sobota, 12 maja 2012

festyn żeglarski

hejka:)
Sorki,że dzisiaj tak późno,ale dopiero wróciłam z festynu żeglarskiego,który odbywał się dla harcerzy.
Było bardzo sympatycznie,było dużo fajnych konkurencji i w ogóle;)Tylko było ohydne jedzenie!
Z koleżanką kupiłyśmy sobie gofry,ale były tak okropne,że do tej pory nie mogę pozbyć się tego smaku-fu.!
Teraz czeka mnie jeszcze przerabianie zdjęć,dodanie ich wszystkim którzy byli na festynie itp-więc trochę pracy jest:)A później pewnie posiedzę na blogach i pójdę czytać książkę.Szczerze mówiąc zaciekawiła mnie! Jestem zaskoczona,ale naprawdę mi się podoba.Gdyby nie była lekturą i mogłabym ją przeczytać kiedy chce to na na pewno było by lepiej;)-ale z drugiej strony pewnie nigdy bym się za nią nie wzięła:o.
 okej.To uciekam^^
buziaki;*
stworzyłam nową kategorie-harcerskie,bo nigdy nie wiem gdzie dodawać te posty:)

54 komentarze:

  1. fantastyczna sprawa taki festyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. taki festyn to musi być fajna sprawa! :D (niesamowite zdjęcie..:))

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie że dobrze spędziłaś czas ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. hah przeważnie tak jest, że lektur nam się nie chce czytać, ale gdyby nie były obowiązkowe to byśmy czytali :)
    super fotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. gofry<3 jedzenie w takich wydarzeniach nie zawsze jest dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Można wiedzieć co czytasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam festyny :D <3

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie an festynach jedzonko zawsze dobre ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, zazdroszczę:-) Chętnie wybrałabym się na taki festyn..

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że miło spędziłaś czas :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za odwiedziny u mnie :)
    Ja nigdy nie byłam na takim festynie żeglarskim.
    Co do szamponu lush to wystarczy parę razy przejechać po zmoczonych włosach i od razu piana się robi dość intensywna, na pewno za jakiś czas napiszę o nim więcej jak się sprawuje u mnie :) pozdrowionka ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wystarczy kilka saszetek różnokolorowych galaretek kilka miseczek wrzatek i trzepaczka ;D i tak po kolei wg przepisu na opakowaniach robimy i przelewamy w małych ilościach do miseczek i do lodówki po około godzinie robimy następną zostawiamy na 10 minut, żeby ostygła i wlewamy do miseczek i do lodówki na nastepna godzine :) I tak po kolei ;) Ja miałam 6 kolorów ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. ja, góralka z Beskidów mogę na takie wodne wspaniałości popatrzeć łakomym okiem :)
    całuski, i ja obs.

    OdpowiedzUsuń
  14. oj wiem z autopsji, nawet najnudniej zapowiadajaca sie lektura potrafi zaskoczyc i wciagnac w swa fabule :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie taam musiało być :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie tam musiało być :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuje za odwiedziny i za szczera opinie :) zapraszam częsciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaka książka? :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. super musiało być :D
    niedobre gofry?istnieją takie O.o?
    pozdro ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tak.bo to nie byly gofry robione na swiezo-jak sie potem okazalo..
      niestety podejrzwamy z kolezanka,ze byly kupione hurtowo juz zapakowane i byly tylko podrzewane...bita smietana w takim jakby sprayu,a polewa jakas taka fuuuu

      Usuń
  20. Byłam przez chwilę harcerką i to co mi się z tym kojarzy to beznadziejne jedzenie! :D

    Zapraszam do mnie rozdanie z WHO!

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda,że nigdy nie byłam na takim festynie żeglarskim :(
    Bardzo ładne zdjęcie, dodaj więcej ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi niestety niewiele lektur się spodobało aż tak, że nie mogłam się od nich oderwać. A gorfy jem baaaardzo rzadko, więc nie wiem jak mogą nie smakować :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne zdjęcie kochana! :)
    A co do gofrów- uwielbiam! I nie wyobrażam sobie, że mógłby mi nie smakować :D hahah :D

    Buziaki, Magda!
    PS.Zapraszam na nową notkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. chętnie uczestniczyłabym w takim festynie ;)
    ughh ja na szczęście trafiam na same dobre gofry :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Taaa, gdyby lektury były na liście książek niedozwolonych...

    OdpowiedzUsuń
  26. piękne zdjęcie ;D chciałabym na taki festyn :D
    zapraszam ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Lektury, skąd ja to znam... W szkole średniej nie przeczytałam ani jednej (no może prócz świętoszka i skąpca bo były krótkie:)) Nie lubię kiedy przymusza się mnie do czegoś co mnie absolutnie na dany moment nie kręci. Obecnie studiuję filologię rosyjską i teraz czytanie lektur mi się bardzo podoba, ponieważ studiuję to co kocham, interesuję się wszystkim co rosyjskie zatem czytam z pasją mimo, że lektur jest tona (100 razy więcej niż w technikum). Przychodzi taki czas w życiu człowieka kiedy czyta nawet to co musi z wielkim zaangażowaniem, zatem miłego czytania:)
    PS. Ja Quo vadis nie przeczytałam:)Musisz być lepsza odemnie:)
    Pozdrawiam Cieplutko - także obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  28. O wow festyn żeglarki ;)
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych ;))

    OdpowiedzUsuń
  29. ooo, jesteś harcerką? ja również! : )
    także obserwuję! : )

    OdpowiedzUsuń
  30. ooo, jesteś harcerką? ja również! : )
    także obserwuję! : )

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam żeglować.
    zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. zazdroszczę festunu! uwielbiam żeglować :)
    zapraszam, http://deleks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. masz bardzo ładnego bloga tej!
    dziękuję za komentarz i zapraszam do skorzystania! :))

    OdpowiedzUsuń
  34. super zdjęcie! obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Gofry niedobre!? Jakim cudem!? :D jak można zepsuć gofry ...:P

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam festyny, piekne foto:) - pozdrawiam cieplutko pa

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny blog!:) Bardzo mi się podoba:)Też obserwuję;*

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny blog :)
    Robisz fajne zdjęcia.
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  40. To zdjęcie ma taki fajny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jedyne co powiem zazdroszczę i podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Pozazdrościć. Fajna impreza. Kiedyś miałam być harcerką, ale zrezygnowałam. W sumie trochę szkoda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń