czwartek, 28 czerwca 2012

Biała jak mleko czerowna jak krew

Jestem ponownie,bo Wasza aktywność dzisiaj na moim blogu jest bardzo motywująca:)W kilka godzin przybyło tutaj 24 nowych obserwatorów.Nie wiem co tak na Was działa,ale może to ten fakt,że zbliżają się upragnione przez wszystkich wakacje!Jutro mam dość napięty grafik,a sobota stoi pod znakiem zapytania,ale mam nadzieję,że wszystko wypali i będę mogła się tutaj tym pochwalić:)

Mam dla Was szybciutką recenzję książki,którą ostatnio dostałam od koleżanki."Biała jak mleko Czerwona jak krew".Jest to bardzo wzruszająca książka!Zawarte są w niej  przeżycia szesnastoletniego chłopca,który jest zakochany w pięknej,rudowłosej dziewczynie.Ona niestety zachoruje na białaczkę,a on nie ma pojęcia co zrobić.W końcu decyduje się na oddanie krwi,ale czy to pomoże i uratuje jej życie?Przekonajcie się sami i sięgnijcie po tą książkę,bo naprawdę warto.Jest ona napisana bardzo prostym językiem.Jeden rozdział ma pół strony/stronę/lub dwie,co ułatwia szybkie przeczytanie.Są to tak jakby wyjęte kartki z pamiętnika głównego bohatera.Przepełnione żalem,czasem radością,chorobą ukochanej,ale najwięcej jest tam miłości i problemów, z którymi boryka się każdy nastolatek.Naprawdę polecam!!
A teraz idę spać,bo jutro na 9.30 mam mszę i zakończenie roku.
W końcu;)
Dobranoc!:*

30 komentarzy:

  1. Fajny tytuł ma książka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda,ale to nie tylko tytuł.w książce bardzo ważną rolę odgrywają te dwa kolory,są wspomniane prawie na każdej kartce.

      Usuń
  2. Dziękuję za komentarz i już teraz zapraszam do obserwowania:) Dzięki Tobie dodałam tę opcje do swojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo jestem szczerze zaciekawiona :)
    chociaż nie lubię płakac przy czytaniu ksiązek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak na razie płakałam przy dwóch
      przy "Intruzie"i przy tej

      Usuń
  4. niezła lektura na wakacyjny czas, choć zapowiada się na niezły wyciskacz łez :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za odwiedziny:D Piszesz ciekawe recenzje:) z chęcią będę do Ciebie zaglądać Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę, lubię takie historie...:)
    także obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. intrygujący tytuł, choć nie zbyt lubię wzruszających książek ;)
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tytuł trochę dziwny, może kiedyś ją przeczytam, jednak z pewnością nie teraz - trochę się nazbierało tych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja juz po zakonczeniu roku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Typowa poruszająca historia o miłości ;)

    Pozdrawiam cieplo
    Cleo

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam, zarypista książka ;D

    pozdrawiam i zapraszam do siebie
    mynightandday.blogspot.com
    +obserwuję .

    OdpowiedzUsuń
  12. koleżanka czytała i jest nią zafascynowana :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze nie czytałam:P
    zapraszam;d

    OdpowiedzUsuń
  14. ależ mnie zaciekawiłaś! będę na nią polować w bibliotekach bądź ksiegarniach jak będą fundusze :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O miłości i chorobie tyle że w bardziej mistycznych i ciepłych, katalońskich klimatach polecam Marinę, Carlosa Ruiza Zafona :)

    Pozdrawiam

    http://alwaysthetallest.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. mam tą książke zamiar przeczytać, słyszałam o niej dużo dobrego :)
    zapraszam do mnie takesmileorsad.blogspot.com lub blog z recenzjami książek ksiazki-swiata.blogspot.com
    obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda na ciekawą ^^
    bardzo dużo czytasz chyba, bo coraz jakaś nowa recenzja xDD

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa książka, chyba się skuszę żeby ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już dawno o niej słyszałam i się przymierzałam, przymierzałam i w końcu nie kupiłam. Sam tytuł mnie bardzo intrygował :) Chyba skoczę do biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie msza była o 8.00.:D
    Zapraszam do mnie na nową notkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. myślałam o niej już od dłuższego czasu ;-)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  22. zgadzam się te bluzeczki świetne i również zamierzam sobie taką stworzyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie czytałam, ale recenzja nawet ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czytałam kiedyś podobną książkę, jednak role w niej były odwrócone - były to wspomnienia dziewczyny, która chorowała na raka i zakochała się w pewnym chłopaku. jeśli dobrze pamiętam, to była książka '10 życzeń', ale nie jestem pewna ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wowww.. muszę przeczytać !
    Zapraszam do mnie ; pamietnikangie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)