czwartek, 27 grudnia 2012

Filmy

Hejka:)Dzisiejszy dzień i wczorajszy wieczór zdecydowanie filmowy!Lubię takie dni.Bardzo mi się kojarzą z poprzednią zimą.Niestety za oknami jej nie widać.Niestety?Może i dobrze,bo jest ciepło:)
Byłam bardzo zaskoczona,bo trzy produkcje,które wybrałam okazały się filmami na najwyższym poziomie i zdecydowanie nie żałuję,że je obejrzałam^^.Po krotce postaram się je opisać ale jeśli chcecie przeczytać recenzje z prawdziwego zdarzenia,to jak zwykle zapraszam na bloga Pawła!A po lewej stronie mojego bloga znajduje się nowy banerek z cudownym Chaplinem, jeżeli na niego wejdziecie będziecie mogli wziąć udział w konkursie,w którym do wygrania jest film "Igrzyska śmierci", który zdecydowanie jest filmem, który trzeba obejrzeć;)
1."Przyjaciel do końca świata".Zdecydowanie temat na czasie,a może już trochę przestarzały?:)
Komedia,dramat,romans,to coś co zdecydowanie od zawsze uwielbiam!Aktorzy grający główne role są od jakiegoś czasu zdecydowanie jedynymi z moich ulubionych,a do tego na zdjęciu promującym film na kinomaniaku byli pokazani z harmonijką-która kilka dni temu była moim tematem numer... 3(żeby nie było,że mówiłam o niej cały czas^^).Więc zdecydowanie musiałam go obejrzeć!I nie zawiodłam się!
Historia opowiada o losach ludzi,którzy dowiadują się,że za ok.miesiąc ich życie się skończy,a w Ziemię uderzy asteroid.Głowni bohaterowie wyruszają na poszukiwanie ukochanej mężczyzny.
Zdecydowanie nie lubię zakończeń filmów!Nawet najlepsza komedia zawsze kończy się jakimś kiczowatym happy endem(w końcu to komedia).Miałam w planach wyłączyć film 10minut przez planowanym zakończeniem,ale postanowiłam dać mu szansę-i zdecydowanie jestem zachwycona.Zakończenie nieoczywiste i caaaaałkowicie wspaniałe!
Polecam polecam polecam!6/6
2."Dwoje do poprawki".Na film chciałam wybrać się do kina,ale jakoś nie było kiedy.Dlatego dopiero teraz,gdy sobie o nim przypomniałam miałam okazję go obejrzeć.Dochodząc do wniosku,że praktycznie każdy film z Meryl Streep jest dobry,miałam co do tego filmu duże oczekiwania.Nie był on może najlepszą produkcją jaką obejrzałam,ale nie był zły:)Małżeństwo z 30-to letnim stażem oddala się od siebie i żeby naprawić jakoś swoje relacje wyjeżdża na intensywną terapię małżeńską.Na początku idzie im opornie,później coraz lepiej,ale wracając do domu znajdują się w tym samym punkcie co przed wyjazdem.
Gdy jednak kobieta chce odejść w ostatniej chwili coś się zmienia.Takie miłe,przyjemne spędzenie czasu przy filmie.Zdecydowanie jestem romantyczką i nic na to nie poradzę.I niestety ckliwe zakończenia cholernie mi się podobają;)4/6

3."Kupiliśmy zoo".Film o którym nic nigdy nie czytałam,nie słyszałam,a i tak za każdym razem chciałam go obejrzeć!Nigdy nie wychodziło i nagle się udało:)Jestem zachwycona!Zdecydowanie jeden z najlepszych filmów jakie udało mi się obejrzeć.Oczywiście perfekcyjna,śliczna i idealna Scarlett Johansson tylko dodawała uroku filmowi.Widok nagrody w darzenie do wyznaczonych celów jest jak najbardziej ostatnio mi potrzebne,nawet w takich sytuacjach tylko umacnia mnie w tym,ze jeśli się coś chce,to można to osiągnąć jedynie ciężką praca,ale dzięki temu nawet nieosiągalne staje się rzeczą przyziemna.
Film opisuje losy wdowca z dwójką dzieci, który aby ich uszczęśliwić kupuje nowy dom...z zoo.
Musi podołać zadaniu i odremontować wszystkie miejsca zwierząt tak aby na wakacje można było zoo otworzyć.Film oparty na faktach,co jeszcze bardziej porusza.Zdecydowanie ostatnio wole filmy nie oparte tylko i wyłącznie na miłości(tak,tak,wiem,ze nie widać tego po dzisiejszym spicie^^),dlatego byłam zachwycona,ze choć watek miłości się pojawił,to do końca filmu został tylko wątkiem:)6/6

Lece zobaczyć co tam u moich ulubionych blogerek i zabieram się za książkę <3
buziaki:*

niedziela, 23 grudnia 2012

Ciasteczka

Hejka;)Ja od rana siedzę w kuchni i robię ciasteczka i ciastka z gorzkiej czekolady,które wczoraj znalazłam na jednym z moich ulubionych blogów!Mam nadzieję,że wyjdą,bo na razie siedzą w piekarniku^^.
Dzisiaj czeka mnie jeszcze sprzątanie i nocne robienie szalika na drutach...ale chyba jednak nie zdążę go dać jako prezent pod choinkę;<.Dzisiaj miałam iść na zdjęcia,ale jest zdecydowanie za zimno.Mam nadzieję,że niedługo przyzwyczaję się do zimna i będę działać!

Życzę Wam wszystkich Wesołych Świąt!Spędzonych z rodziną w miłej atmosferze!


Przez święta nie będę tutaj zaglądać,ale po trzech dniach wracam:)
buziaki:*

piątek, 21 grudnia 2012

Top Modelka

Hejka;)
Uwielbiam atmosferę przeglądania książek w sklepie i ten impuls oraz chęć posiadania jej na własność!Powrót do domu i rozpoczęcie lektury.Wydawnictwa internetowe może nie dają takiej możliwości,ale gdy ostatnio miałam możliwość wyboru książki byłam zachwycona tym na co trafiłam!Wybór choć duży nie pozostawiał żadnej wątpliwości -"Top modelka"musiała być przeze mnie przeczytana!Tym bardziej byłam zachwycona,że przyszła już na następny dzień po zamówieniu.I gdyby nie kompletny brak czasu "pożarłabym ją"jednego wieczora.Richard Green opisuje losy fotografa u szczytu sławy.Jacob od kilku lat współpracuje z "Vougiem".Po pewnym czasie dostaje on nową bardzo korzystną umowę na kolejne cztery lata lecz...nie przyjmuje jej!Jest to spowodowane prośbą jego miłości Sary,która nie chce aby był on fotografem.Jacob bez chwili zastanowienia wybiera miłość.Jednakże pasja fotograficzna i robienia sesji jest tak wielkie,że nie może bez tego żyć.Ta praca jest odzwierciedleniem jego osobowości.Stawia przed sobą ważne pytanie:"Czy lepiej zostać z kobietą,którą kocham czy dalej być światowej sławy fotografem?"...
Książka była całkowicie inna niż się spodziewałam.Już po pierwszym rozdziale byłam w nią wciągnięta,jednak z każdym rozdziałem coraz bardziej mnie ciekawiła.Nic dziwnego,w końcu utożsamiałam się z głównym bohaterem!Po każdej rozmowie z jego dziewczyną zastanawiałam się jakbym postąpiła w takiej sytuacji.Sara już od pierwszego zdania wzbudzała we mnie jedynie negatywne emocje,co było dość ciekawym doświadczeniem,bo chyba jeszcze nigdy  tak dobry człowiek nie zaszedł mi tak mocno za skórę:)
Historia choć na samym początku opisuje świat biznesu,bankiety,sesje..okazuje się historią człowieka,który zatracił się w bogactwie..Odciął się od swojej rodziny,wioski,w której się wychował i od brata.Podczas czytania książki widzimy wielką zmianę w zachowaniu bohatera.Koniec jest całkowicie nieprzewidywalny i moim zdaniem idealny!Polecam szczególnie tym,którzy pasjonują się fotografią,bo naprawdę można sobie zadać kilka poważnych pytań.Ale książka jest dla każdego, każdy znajdzie w niej coś dla siebie:)
książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu PROMIC
buziaki;*

pierogi

Hejka:)Zdecydowanie jedną z najlepszych rzeczy podczas przygotowań w święta jest spędzanie czasu w kuchni!Uwielbiam robić milion potraw jednocześnie:)Dzisiaj przygotowując się na wigilię klasową razem z koleżanką robiłyśmy pierogi ze szpinakiem i ciasto marchewkowe<3.Teraz jedynie zostało mi do przerobienia 100zdjęć i mogę iść spać!Zdjęcia zrobione obiektywem analogowym,który kocham z całego serca,jednakże nadal nie rozumiem!Ale mam nadzieję,że to się w najbliższym czasie zmieni..Może coś ruszy w sobotę na warsztatach,a w niedzielę sesja zdjęciowa!!Jakoś dawno nic nie było,dobrze,że wracam do formy^^





Zdecydowanie za mało mnie tutaj!
Podczas przerwy postaram się trochę nadrobić;*
buziaki i miłego spędzania czasu w kuchni^^

sobota, 15 grudnia 2012

Koncert jesienny

Hejka;)Moje obietnice co do pisania tutaj codziennie są żałosne i doskonale o tym wiem..ale nie mam czasu.Przepraszam.Jednak tym razem nie będę Wam obiecywać,że to się zmieni(chociaż mam nadzieję,że tak będzie).Przedwczoraj doszedł do mnie adapter,co pozwoliło  mi na odkopanie starych,analogowych obiektywów i wykorzystanie ich!Nawet nie wiedziałam jakie cuda trzymam na półce;)Dlatego dzisiaj,gdy poszłam robić zdjęcia na koncercie jesiennym w moim mieście-postanowiłam zaryzykować i choć totalnie jeszcze  nie współpracujemy,robiłam nim cały czas zdjęcia.Na razie czeka mnie dużo pracy nad nimi,bo oświetlenie było okropne!Ale mam dla Was dwa pierwsze zdjęcia.Jutro na blogu zrobi się świątecznie!Bo będę miała bardzo świąteczny i ciepły dzień!Oczywiście aparat(z "nowym" obiektywem)będzie mi towarzyszył.

Posiedzę chwilkę nad przeróbkami i idę spać!
Jutro mam zaplanowany naprawdę fajny dzień,ale jednak cały czas na mrozie trochę mnie do tego zniechęca^^
A Wy co robicie w sobotę?:)
buziaki;*
I jeszcze mam dla Was propozycję piosenki do przesłuchania "Makijaż twarzy"-cover Mozil&Kulka.Uwielbiam!<3

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Balsam do ciała

Hejka;)Wczoraj byłam na koncercie,co prawda metalowym..gdzie ja nigdy nie słucham takiej muzyki,ale jak to się mówi towarzystwo zmienia nastawienie do całej sytuacji:)Dzisiaj dzień szkolny zapowiadał się tak przeokropnie,że miałam ochotę od razu z niej wyjść-ale jednak nie było tak źle.Po szkole siedziałam nad lekturą,którą mam na jutro-i ją skończyłam!Zostało mi jeszcze milion zadań do zrobienia,ale to później.
Dzisiaj mam Wam do przedstawienia jeden z moich ulubionych balsamów..Oczywiście to za sprawą zapachu arbuzowego,który pod każdą postacią jest nieziemski,ale też dobrze nawilża i ma dobrą konsystencję.A co pewnie najważniejsze-to kosztuje coś ponad 10zł!
Dzisiaj tak szybciutko,bo mam mnóstwo lekcji,które jednak wypadałoby zrobić:)
buziaki;*

piątek, 7 grudnia 2012

Carol

Hejka:)
Dzisiaj nie poszłam do szkoły.Wczoraj z racji tego,że były mikołajki nie mieliśmy lekcji,później kręciłam film i byłam na wernisażu,potem do północy siedziałam i "czekałam"na wyniki konkursu:)
Z racji tego,że od rana miałam cały dzień wolny postanowiłam przygotować trochę dom już na te magiczne,świąteczne dni.Wyjęłam wszystkie pierdółki świąteczne i ozdobiłam nimi cały dom!
I w końcu,czekając na to od wakacji-przeczytałam moją książkę!Już od lata czekała i kurzyła się na półce,ale jest ona typowo świąteczna,więc postanowiłam poczekać,aby czytając ją,bardziej utożsamić się z bohaterami!Moja ciekawość wzrastała z każdym dniem,gdy tylko patrzyłam na półkę z książkami i nie rozczarowałam się ani w 1%.!Książka Boba Hartman'a jest oparta na "Opowieści wigilijnej"Dickensa,tyle,że we współczesnej wersji.Opowiada losy biznesmena Jack'a,który nie lubi kupować prezentów w zatoczonych sklepach,dla którego pomaganie ludziom jest zupełnie niepotrzebne,dla którego najważniejsza jest poranna kawa latte na chudym mleku.Jednak pewnego dnia spotyka piękną kobietę Carol,która odmienia jego życie.Tak jak Duchy  przeszłości,przyszłości i teraźniejszości i ona przenosi głównego bohatera,w miejsca,które mają mu uświadomić,że kiedyś był dobrym człowiekiem,ale po drodze gdzieś się zgubił...
Kto nie kocha "Opowieści wigilijnej"-niech nie czyta.Ale wydaje mi się,że takowych ludzi na świecie nie ma;)Piękne wydanie,szybko i przyjemnie się czyta.Na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę.!I pewnie niektórzy moi znajomi znajdą taki prezent pod swoją choinką^^.

Książkę przeczytałam dzięki wydawnictwu PROMIC,zapraszam serdecznie na zapoznanie się z asortymentem:)
Teraz lecę na warsztaty 
buziaki;*

wtorek, 4 grudnia 2012

Granice szaleństwa

Hejka;)
Od wczoraj u mnie pada mały śnieg,ale na tyle duży żeby nie stopnieć.Może to i dobrze,że nie trzeba go wyczekiwać,jednak moim zdaniem to jeszcze trochę za wcześnie.Ja jeszcze żyję październikiem.Listopad uciekł mi gdzieś między palcami i całkowicie nie czuję grudnia.
Już jakiś czas temu pisałam o książce"Fałszywy krok",której autorką jest Alex Kava.Dzisiaj natomiast mam dla Was już kolejną jej książkę!Tym razem "Granice szaleństwa".Jedna z Was pisała mi kiedyś w komentarzach,że jest to jedna z dziesięciu książek z serii o agentce.Na tej na pewno się nie skończy,bo Maggie O'Dell wzbudza sympatię już po kilku rozdziałach:)Tym razem do odnalezienia jest morderca,który zostawia swoje ofiary w beczkach!"Wyjmując" z nich najpierw organy,które były chore-np.tarczycę,oczy,piersi.Jednym z charakterystycznych elementów książki było to,że co kilka rozdziałów trafiały się opisy z głosy samego zabójcy(choć do końca nie można było się domyśleć kim on jest) lub myśli jego ostatniej ofiary,której jeszcze nie zabił,tylko trzymał w swoim domu!Książka do ostatniej strony jest bardzo zaskakująca,a koniec pozwala na wymyślanie historii jeszcze przez długi czas!Na prawdę uwielbiam tą pisarkę!Polecam książkę w 100%
 A ja lecę uczyć się niemieckiego;/
Przy okazji-dziękuję wszystkim, którzy glosowali i którzy głosować jeszcze będą na moje zdjęcia;)
buziaki:*

niedziela, 2 grudnia 2012

konkursy

hejka:)Dzisiaj mam do Was taką ogromną prośbę,a mianowicie,jak pisałam już wcześniej biorę udział w konkursach fotograficznych i teraz aż w dwóch trzeba zbierać jak najwięcej lajków.Jeśli spodobałyby Wam się dwa moje kadry,to zachęcam i bardzo mocno proszę o kliknięcie,bo to mi bardzo pomoże-jednak jest Was tu całe mnóstwo^^.

Pierwszy konkurs Kadry 2012.
Wystarczy wejść TUTAJ i polubić to zdjęcie:)


A drugi jest z moich warsztatów,o których pisałam tutaj już nie raz;)

Na początek trzeba polubić fan page Stowarzyszenie Elbląg Europa KLIK


I polubić zdjęcie numer 2!KLIK
dzisiaj tak ogłoszeniowo,ale umieram ze zmęczenia.
Jutro do Was wracam:)A tymczasem mocno trzymam kciuki,że mi pomożecie^^
buziaki;*

sobota, 1 grudnia 2012

Ludzie mili

hejka;)
Kolejny dzień z cyklu tych strasznie zakręconych. Tak jak dzisiaj,tak też wczoraj całkowicie nie mam czasu na przesiadywanie w domu,czytanie książki,czy tym bardziej siedzenie przed komputerem.Dlatego wybaczcie mi,że wczoraj nie napisałam,ale po prostu nie miałam kiedy!Natomiast teraz od kilku godzin siedzę i informuję znajomych o dwóch konkursach,w których muszą mi pomóc zając jakieś odpowiednie miejsce^^
Ale sądzę,że już na dziś wystarczy,bo jestem padnięta!
Dzisiaj tak szybciutko kilka słów o zespole,na który czekałam ponad miesiąc,by pójść na ich koncert.Mowa tutaj o zespole "Ludzie mili".Teksty piosenek spodobały mi się już po pierwszym przesłuchaniu,jednak to dopiero na koncercie nabrały charakteru i zakochałam się w nich na nowo.Co prawda na początku było dość sztywno,ale na szczęście ludzie się rozbawili na całego:)Zespół ma na swoim koncie jedną płytę.
A moim zdaniem troje wspaniałych wokalistów na żywo ma wspaniały warsztat muzyczny i nie różni się niczym od wersji,której słucham w głośnikach!Na prawdę bardzo polecam zapoznanie się z kilkoma piosenkami np."Ludzie mili","Nawet wbrew sobie","Znam to też tak mam","Poeci".I polecam wybranie się na ich koncert-bo na prawdę warto..A ja już w piątek chyba idę na kolejny<3.Uwielbiam atmosferę panującą na koncertach.Zwłaszcza w moim ostatnio ulubionych klubie elbląskim.
lecę,może uda mi się jeszcze poczytać trochę książki.
buziaki:*