niedziela, 6 stycznia 2013

List w butelce

Hejka;)
Dzisiaj cały dzień próbuję zebrać się za zajrzenia do książek i pouczenia się czegokolwiek,ale jest to trudniejsze niż myślałam.A to wpadłam na pomysł posprzątania pokoju,obejrzenia filmu,przeczytania gazety,czy pomalowania paznokci.Niestety głowa boli mnie nadal i dalej nie wiem,czy jutro pójdę do szkoły,ale jednak miło by było nie robić sobie zaległości.Kilka dni temu mówiłam Wam o wspaniałej książce,którą przeczytałam i dzisiaj mogę już zdradzić tajemnicę o jaką chodzi!:)Jeśli płakać,to tylko przy książkach Sparksa!Uwielbiam tego autora i jest jedynym pisarzem,o którym mogę powiedzieć,że każda jego książka jest wspaniała!Niestety ostatnio doszłam do wniosku,że przeczytałam bardzo mało jego książek,ale mam w planach jak najszybciej to nadrobić:)Na pewno najważniejszą rzeczą w jego książkach jest to,że każda na pozór "zwykła opowiastka z wiadomym zakończeniem" zaskakuje i wcale nie kończy się szczęśliwym zakończeniem!Tak było w "Szczęściarzu","Jesiennej miłości","I wciąż ją kocham","Ostatniej piosence" jak i w każdej innej.Tym razem padło na książkę "List w butelce".Kupiłam ją w wakacje w kieszonkowym wydaniu,przeleżała na półce pół roku i dopiero dzień przed tym jak dowiedziałam się,że będzie jej ekranizacja lecieć w TVNie postanowiłam ją przeczytać.Pochłonęłam ją w jeden wieczór zakochana bez pamięci:)I gdy dochodziły końcowe kartki byłam przekonana,że tym razem autor postanowił zmienić swój styl pisania i zakończyć książkę słowami"I wszyscy żyli długo i szczęśliwie".Jednak ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu tak się nie stało.I jak zwykle łezka zakręciła mi się w oku.Uwielbiam tą książkę i polecam wszystkim tą,jak i wszystkie inne tego autora!A co do filmu-to kompletna klapa!Zdecydowanie nie udało im się oddać magi,która była w książce.Moim zdaniem zbyt dużo rzeczy było zmienionych,a głowni bohaterowie zdecydowanie za starzy,jak na moje wyobrażenia:)Może inne odczucia mieli ludzie,którzy tylko obejrzeli film..ale zdecydowanie nie polecam jeśli ktoś już czytał książkę!
Dzisiaj kończę moją przygodę z lekami i mam nadzieję,że na dniach mi się poprawi;<
Mam zbyt wiele planów na ten tydzień,żeby znów mi nic nie wyszło!
Zdecydowanie wystarczy chorowania na kilka miesięcy!
buziaki;*

33 komentarze:

  1. też biorę aktualnie Gripex hhah, ale póki co nie widzę końca.
    Książkę czytałam, według mnie świetna tak jak wszystkie pozostałe tego autora ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też niestety,ale jestem dobrej myśli...kiedyś musi przejść^^

      Usuń
  2. ja najpierw czytałam książkę i potem właśnie obejrzałam film i się trochę zawiodłam. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najczęściej staram się najpierw przeczytać książkę.
      Jednym z nielicznych wyjątków było moje obejrzenie "Władców pierścieni" do których w ten piątek sie przekonałam i jestem z siebie dumna haha.Teraz czekam na drugą część i trzecią...a po książkę na pewno kiedyś obowiązkową sięgnę;)!

      Usuń
  3. Mam to samo że jak miałam się uczyć to zawsze znalazłam inne zajęcie jak posprzątanie pokoju. :DD Po twojej recenzji Sparks naprawdę sprawia wrażenie dobrego autora choć nigdy nie czytałam jego książek. Nie oglądałam filmu jakoś mnie nie zaciekawił ogółem. :D Weź spróbuj przeczytać Harukiego Murakamiego jestem ciekawa co oni myślisz itp. np. Przygoda z owcą albo Norwegian wood albo 19Q4 czy coś takie zapomniałam jakie cyfry tam były lol albo Tańcz, Tańcz Tańcz bądź Kawka nad morzem (najbardziej znana książka zaraz po Norwegian wood). Szybkiego powrotu do zdrowie życzę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhy..ciekawe tytułu.Jak tylko znajdę je w mojej ubogiej bibliotece to się zainteresuję:)A tymczasem poczytam co nieco w necie o nim;)

      Usuń
    2. Naprawdę polecam bo według mnie pisze wciągające choć czasem trochę dziwne książki tak czy siak uwielbiam jego styl pisania i mogłabym jego książki czytać bez końca ! :D

      Usuń
  4. "Szczęściarz" i "I wciąż ją kocham" <#

    OdpowiedzUsuń
  5. nie czytałam ale hmm zaciekawiła mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Choroby- moje big love, nie ma co -.-
    Chociaż książek jestem kompletną maniaczką, do Sparksa jakoś nigdy nie mogę się przekonać. Czytałam "Ostatnią piosenkę" i kompletnie mi się nie spodobała. Jakiś czas temu uznałam, że byłam po prostu za mała żeby tę książkę zrozumieć i podjęłam drugą próbę- nadal nie czuję tej magii. Może po prostu spróbuję przeczytać coś innego ;) Mi z kolei całkiem podobają się filmy na podstawie Sparksowych wynurzeń- może jedno wyklucza drugie? XD
    Ja ostatnio miałam fazę na Philippę Gregory, poleconą mi przez "szwagierkę". Chociaż książka jest gruba i wydaje się, że będzie nudna, to wcale tak nie jest- intrygi, knucia itp. bardzo wszystko ubarwiają. Polecam Ci "Błazna królowej", jeśli nie czytałaś :)
    Zdrowiej i trzymaj sie cieplutko :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też niestety,ale czasem umiem się jej nie poddać i umierając jakoś żyć.Niestety tym razem się poddałam i umieram:<
      Mhy..Ja też byłam mała jak ją czytałam..byłam wtedy jeszcze zakochana w Miley Cyrus,a moja mama czasem kupowała książki i kładła je na półkę.Pamiętam,że byłam sama w domu(to chyba była pierwsza moja samodzielna noc w domu,więc na prawdę byłam mała^^)i wracałam z maratonu "Zmierzchu"(malutka haha) no i nie chciało mi się spać.Postanowiła sprawdzić,czy moja mama zakupiła coś nowego..patrzę,a tam Miley Cyrus na okładce haha.Pochłonęłam książkę w kilka godzin!Byłam zachwycona i to była chyba pierwsza z moich książek Sparksa;)A z tego co słyszę od ludzi,to im też się podoba..więc jesteś takim zaskoczeniem hehe;)
      Co do filmów..to mi tez wszystkie się podobały..ale "List w butelce'zdecydowanie nie!Może to dlatego,że miałam jeszcze w pamięci książkę,bo skończyłam ją dzień wcześniej?Nie wiem.
      A co do twojej książki..to zorientuję się i może przeczytam.Dziękuję;)

      Usuń
  7. nawet nie wiedziałam,że Ostatnia Piosenka i I wciąż ją kocham - dwa tak cudowne filmy są na podstawie jego książek! Nie wiedziałam,że to jego autorstwa.
    List w butelce-wiedziałam,przeczytałam dwa razy,a film oglądałam całe mnóstwo razy.
    Genialnie.
    zapraszam do siebie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobał Ci się?O jej.jestem zdziwiona;)
      A co do tych dwóch pierwszych to jasne,że tak.I wspaniale przedstawione..więc książki na pewno nie rozczarują,a jedynie pogłębią doznania;)Polecam!

      Usuń
  8. Nie czytałam jeszcze książek tego autora. Teraz czytam "Podróż do miasta świateł", bo nie mogłam się oprzeć tej książce po przeczytaniu 3 tomów Cukierni pod amorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy tytuł.Dzisiaj przywróciłyście mi wiarę w człowieczeństwo:)
      Bo każda prawie poleca mi jakąś książkę,co oznacza,że jednak dużo czytacie!Cudownie;)

      Usuń
    2. W moim otoczeniu bardzo mało osób czyta książki. Jedynie ja i moja mama czytamy z wielką przyjemnością, ale interesują nas różne gatunki, więc o książkach też sobie nie podyskutujemy :) Ja ciągle wyrzucam jakieś ciuchy z szafek, aby zrobić miejsce na nowe książki, bo na innych pólkach nie ma już miejsca i boję się, że w końcu zostanie mi tylko bielizna :)

      Usuń
    3. Mhy..w moim to ja mojej mamie podrzucam ksiażki najczęściej lub czasem ona coś weźmie od swojej koleżanki..czasem też poprosi jakiś dobry zestaw na urodzinki czy inną okazję,więc też korzystam:)Mam co prawda kilka koleżanek,które lubią czytać..ale jakieś nastoletnie przygotowe książki..więc całkowicie nie mój rodzaj;)

      Ale mam jedną cudowną koleżankę..którą(chyba..nie wiem)zaraziłam czytaniem książek i tylko jak wpadnie mi jakieś cudeńko w ręce do oddaję jej:)I tak sobie czasami rozmawiamy <3
      Ale to jedyna osoba:)Ale szczerze mówiąc więcej mi nie potrzeba;)

      Usuń
  9. Uwielbiam ksiązki Nikolasa Sparksa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś szczerze nienawidziłam czytać książek, ale teraz z chęcią poczytałabym sobie jakieś ale niestety nie mam na to czasu :(
    podoba mi się Twój pokój! :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Sparksa czytałam chyba tylko Ostatnią Piosenkę. Lubię tego typu książki, ale jednak ostatnio preferuje kryminały albo thrillery. (Coben choćby - uwielbiam!) Też ostatnio coś przeziębiona chodzę. I właśnie dzisiaj zrobiłam sobie małe wagary z tego powodu ^^

    [Odpowiedź do komentarza u mnie]
    Mieszkam w internacie, bo w trzeciej klasie gimnazjum miałam ambicje żeby iść do lepszego LO, aniżeli to które jest niedaleko. A to "lepsze" jest w mieście jakieś 35 km od mojego domu i ja jestem w stanie dostać się tam tylko busami z dwoma przesiadkami. Zdecydowałam się więc na internat... i w sumie nie jest tak źle ;) Jest tu dużo fajnych ludzi, zawsze ktoś pomoże w czymś, no i nie muszę się katować dojazdami. Da się przeżyć, w końcu mieszkam tak już prawie trzy lata. Chociaż powiem ci, że te trzy lata mi wystarczą i jeśli nie będę musiała to na akademik na studiach się nie zdecyduje ^^ Chętnie odpowiem na więcej pytań odnoście internatu, przynajmniej z mojej strony.
    A ty czemu miałabyś tam wylądować w przyszłym roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie koniecznie tak,ale w do września chcę przeprowadzić się do Wrocławia,co prawda jest to całkowicie inna bajka,bo mieszkam praktycznie na samej północy..ale to moje wielkie marzenie,do którego dążę już kilka lat!:)Ja pewnie zdecyduję się na bursę,bo jednak pewnie będzie taniej..:)
      A w ile osób mieszkasz w pokoju?Często macie imprezy itp?Masz wychowawcę,czy coś w tym stylu?Jednak jak wyjeżdżałaś byłaś niepełnoletnia,czy tak całkowicie jesteś "wolna"?:)

      Usuń
  12. noo,genialne,genialne :D Nawet dziś z koleżanką rozmawiałyśmy o Szczęściarzu,a wczoraj po Twoim poście obejrzałam film 'Ostatnia Piosenka' po raz czwarty.
    Filmy nie do końca odzwierciedlają książkę,ale cóż :D

    OdpowiedzUsuń
  13. zapraszam do siebie, nowy post :*

    OdpowiedzUsuń
  14. książki tego autora są świetne! ale nie bardzo podoba mi się to, że nie kończą się szczęśliwie ;x

    OdpowiedzUsuń
  15. zapraszam do siebie, nowy post :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Filozofia nie jest moją bajką, jakoś nie przepadam za długimi wywodami. Wolę jak się coś dzieje, jak jest jakaś przygoda, jak się zabijają, leje się krew, flaki wypływają... Nie no może z tymi ostatnimi przesadziłam :P
    Jaką tam katorgą. Ja tam przyjmuję na klatę każdą ilość tekstu.
    Faktycznie, z dzieł Sparksa czytałam tylko "Ostatnią piosenkę", ale ryczałam jak bóbr. Świetnie pisze, bardzo lubię jego styl. I przede wszystkim historie opisywane są znakomite. Mam w planach inne pozycje tego autora, także nic straconego. Filmu natomiast nie widziałam, ale na pewno nie oglądnę go przed książką, co by nie psuć sobie zabawy.
    Świetna sprawa, że blog piszesz dla przyjemności, a nie z przymusu. Oby tak dalej. Również mam mnóstwo książek do przeczytania, nawet nie tyle w planach, co po prostu czekają na półce lub jako pdf'y. Nie mają wyjścia, muszą czekać :P
    Moja zdolność kojarzenia sięgnęła dna. Nie przejmuj się. Jak tam Ci idzie z wypełnianiem zadań? Jestem bardzo ciekawa ważeń innych ludzi, bo ja bawię się znakomicie. Na przykład wczoraj miałam pysznego loda do zjedzenia, kupiłam Monte, zamroziłam z łyżeczką i później zjadłam. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A weź przestań..codziennie żyję tylko po co,żeby pójść spać,więc rano nie udaje mi się wyciągnąć karteczki..Twooimi zadaniami się tylko inspirowałam,bo większość nie przyniosłaby mi radości..więc mam nadzieję,że niedługo zacznę!Mam nadzieję,że od soboty:)

      Usuń
  17. Jej, super blog prowadzisz! Będę odwiedzać. ;* Kiedy kolejna notka?

    OdpowiedzUsuń
  18. ja w swojej małej biblioteczce mam kilka jego książek, najbardziej jednak urzekła mnie Bezpieczna przystań, reszta jest dość nudnawa, a ekranizacje eż nie są takie jakie powinny być w ogóle nie podobne do książek ; <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tego nie czytałam,ale mam w planach;)

      Usuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)