środa, 18 września 2013

Kocham!:)

Hejka!:)Wczoraj byłam w domu dopiero po 23.00,bo po szkole poszłam z koleżanką do hurtowni plastycznej,a później ze szkoły obowiązkowo musieliśmy przyjść na wykład  „Obrazy można malować wszystkim, także farbami" Max Ernst- przeprowadzony przez Prof. Piotra C. Kowalskiego (Akademia Sztuki w Szczecinie, Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu).Było bardzo ciekawie,po raz kolejny przekonuję się,że to fantastycznie,że znalazłam się w tej szkole i mam zaszczyt czasem dowiedzieć się o fajnym wydarzeniu w mieście,a tym bardziej poznania tak genialnie wybitnych ludzi.Wykład tym bardziej mi się podobał,że Pan Piotr wspomniał raz o Katarzynie Nosowskiej i nawet było pokazane,jak maluje jego obrazy,bo artysta maluje w sposób całkowicie nieoczywisty.Mianowicie dość często chcąc namalować jakiś most lub jedną scenę z festiwalu jak np.w Jarocinie -kładzie on po prostu płótna na ulicach/chodnikach,aby to ludzie sami stwarzali coś ,co w 100% jest rzeczywiste i prawdziwe.Moim zdaniem pomysł genialny!!:)Jak kiedyś byście mogli wybrać się na Jego wykłady-to z całego serca polecam.Mnóstwo śmiechu,rozgardiaszu i nieporozumienia,bo mężczyzna bardzo się stresuje takimi przemowami,ale to tylko dodaje jeszcze charakteru całej prezentacji!Później odbyła się wystawa konkursowa "Inspirowane wsią",w której brali udział uczniowie naszej szkoły....jak już wszystko się skoczyło,to poszłam do koleżanki dorabiać dredy i w połowie są już piękne!:)Dzisiaj natomiast tylko szkoła,rzeźba(ocena:4,za szkic twarzy kolegi,którą będę za tydzień rzeźbić)Teraz siedzę w domu,a zaraz idę do lekarza..Niestety  nie miałam żadnych zdjęć z wczorajszego dnia,więc zostawiam Was z czterema wersami z cudownej piosenki Marii Peszek!Pozdrawiam..
A jak tam u Was?Buziaki:*

14 komentarzy:

  1. Ja dzisiaj nie byłam w szkole. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaki leniuch...a co się stało,że nie poszłaś:P

      Usuń
  2. Też bym chciała tak często wychodzić na wystawy :))
    U mnie nudy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki tej szkole zaczynam lubić Elbląg..wcześniej myślałam,że nic tam się nie dzieje,a teraz prawie codziennie mogę gdzieś wyjść..jakbym się uparła,to pewnie mogłabym codziennie:p

      Usuń
  3. A ja w tamten piątek byłam na wernisażu wystawy o solarigrafii (ludzie zostawiają na pare tygodni/miesięcy własnoręcznie zrobioną kamerę obscura, a potem wywołują zdjęcie) i było przefantastycznie. Na tych zdjęciach widać łuki po których "chodzi" słońce <33 Pozazdrościć Ci tej szkoły i wykładu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci kiedyś zostawić na noc aparat skierowany na gwiazdy.Widać tam wtedy właśnie te łuki i wędrówkę gwiazd..coś niesamowitego!:)

      Usuń
  4. Ja nigdy nie wiem co sie dzieje w moim mieście ;/ czasem jak wujek podpowie to się wybiorę do opery lub na jakąś wystawę, ale to raczej rzadkość. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo,opera to rzadka sprawa...ale i tak zazdroszczę,ja jeszcze nie miała okazji wybrać się w to fantastyczne miejsce!;(

      Usuń
  5. Ja praktycznie co drugi dzień nie mam lekcji. Podoba mi się, ale długo tak nie będzie, bo w kwietniu czekają testy.
    Jejku, zazdroszcze tylu wystaw, wykładów, wernisaży. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja szkołę zaczynam dopiero w przyszłą sobotę i mam stresa. >< Miło że masz możliwość spędzenia dnia w tak ciekawy sposób. :)

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wracam z nowym blogiem http://panie-e.blogspot.com/ ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
  8. W Elblągu tyle sie dzieje, a u mnie nic ;D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)