sobota, 30 marca 2013

Rakieta

Hejka;)
Ja od rana siedzę w kuchni i właśnie znalazłam chwilkę przerwy.Ciastka stygną,a ja zaraz zabieram się za ich ozdabianie;)Dlatego wpadłam na chwilkę żeby dodać notkę(i oczywiście skończyło się na tym,że jestem tutaj już ponad godzinę grrrr.nienawidzę tego.Ale od kwietnia to się zmienia.Muszę trochę ograniczyć komputer..to nie będzie trudne,bo jak zima już mija[a ja wierzę,że mija] to nie lubię siedzieć w domu)
Dzisiaj mam dla Was kilka nowych zdjęć.Zrobiłam je z myślą o konkursie na moich warsztatach.Tematem był"Powrót do przeszłości".Pomysł przyszedł spontanicznie,gdy w pięknym słońcu spacerowałam po Elblągu:)Każdy mieszkaniec mojego miasta chyba wychował się na tej rakiecie,serio!Ja miałam o tyle łatwo,że mój dziadek mieszka dwa kroki od niej i spędzałam tam zawsze mnóstwo czasu^^
Na zdjęciach znów pojawiła się Magda(utalentowana twórczyni moich nagłówków).
Zdjęcie,które wysłałam:
I reszta:


A Wy macie w swoich miastach jakieś charakterystyczne "zabawki"?:>
(pytanie zapewne skierowane do ludzi mieszkających w mniejszych miastach)
buziaki;*

piątek, 29 marca 2013

piątek

Heeejka!:)
Nie pisałam,bo w środę miałam urodziny i tak jakoś nie mogłam się po tym pozbierać haha^^.
Poza tym wczoraj przez dwie godziny byłam w kościele i jak przyszłam musiałam uzupełniać kronikę mojej harcerskiej drużyny(która i tak nie jest skończona i pewnie poświęcę na nią jeszcze pół dzisiejszego dnia.aaah tak to jest jak się robi zaległości).Jutro może uda mi się dodać zdjęcia,bo mam parę niewykorzystanych folderów na pulpicie.Leżę w łóżku i na prawdę ciężko jest mi coś teraz składnego wymyślić ^^ Wczoraj skończyłam nadrabianie moich cudownych seriali i jestem na bieżąco.Miałam teraz dodać jakieś moje zdjęcie i skończyć tą notkę...ale postanowiłam,że w końcu zrobię jakąś małą recenzję filmów!:)
A więc,od stycznia obejrzałam 74 filmy(a powinnam o wiele więcej,bo ok.90-.-).Z tych wszystkich filmów postanowiłam wybrać 10 najlepszych.No może 13,bo nie mogłam się zdecydować:)
Z tych 13 jednak nie umiem już wybrać,które były najlepsze.Więc kolejność dodawania nie ma żadnego znaczenia.
Sęp-może zacznę od zdjęcia,które promowane jest w każdej gazecie jako najlepsza scena filmu.Dodaję je specjalnie,bo po pierwsze kompletne mi się nie podoba,a po drugie scena była krótka i uważam,że było miliard lepszych!No ale to tylko moje zdanie;) Co do filmu,to byłam pod wielkim wrażeniem,że polska produkcja może być aż tak dobra.Od początku do końca było niesamowicie.Na początku zakochałam się w domu głównego bohatera i w jego genialnej ścianie,na której były zielone tablice.Postanowiłam,że też tak będę miała w domu^^.Film opowiada losy Sępa-policjanta(Michała Żebrowskiego).
" Odkryje świat, w którym ludzie prowadzą podwójne życie. Pierwszy raz, logiczne myślenie wpędzi go w pułapkę bez wyjścia. Nagle z łowcy zamieni się w zwierzynę. Balansując na granicy namiętności i rozumu, świata logiki i sprytnej manipulacji, będzie musiał odpowiedzieć na pytanie: czy jest coś ważniejszego niż życie?"(www.filmweb.pl)

"Pulp fiction"-oczywiście dzieło genialnego Quentina Tarantino!Od lat ta fotografia(jako ogromny plakat) była zwinięta i położona w róg w moim pokoju,ale jako dziecko za bardzo nie zastanawiałam się skąd pochodzi.Teraz wiem i plakat czeka tylko na znalezienie jeszcze jakiegoś małego skrawka ściany,gdzie mogłabym go powiesić(a uwierzcie,w moim pokoju znalezienie przestrzeni nieobklejonej fotografiami graniczy z cudem)
Film jest przezabawny,przepełniony charakterystyczną dla Tarantino przesadną ilością krwi.
Opowiada o płatnych zabójcach.W główne role wcielają się John Travolta,Samuel Jackson i Uma Thurman
Genialność nad genialnością-uwielbiam!

"Ostatnia miłość na Ziemi"-chyba każdy mój znajomy był zmuszony do jego obejrzenia.Co prawda mój seans trwał ponad cztery godziny(zamiast półtorej!)ponieważ wszystko mi się zacinało,ale filmem byłam zachwycona i nadal jestem!Jeśli miałabym wybierać,który film oceniłabym na razie najlepiej to mocno bym się zastanawiała,czy to nie byłby ten!
"Susan (Eva Green) jest naukowcem, Michael (Ewan McGregor) szefem kuchni. Przypadkiem spotykają się i zakochują w sobie. Tymczasem cały świat nagle zaczyna zmieniać się w dramatyczny sposób. Ludzie coraz częściej zapadają na dziwną chorobę, która w pierwszej kolejności wpływa na emocje, a następnie atakuje zmysły."(www.filmweb.pl)
Geniaaaalny!Polecam wszystkim.!

"Bestie z południowych krain"-na film poszłam w ramach Dyskusji Filmowych z moim mieście,co pomogło mi lepiej zrozumieć fabułę.Film niekomercyjny,bez zawodowych aktorów-a jednak było w nim coś tak fantastycznego,że po obejrzeniu byłam zachwycona.I nadal jestem!Jest to historia małej dziewczynki 
Hushpuppy(też uważacie,że to śliczne imię?!),która ma genialny kontakt z naturą.Wszystko co żyje,ma serce,a ona uwielbia słuchać bijących serc!Jej mama ich porzuciła(najprawdopodobniej,wątek z matką był dla mnie niezrozumiały^^)i mieszka z samym ojcem.Jest on wymagający i ostry,ale chce nauczyć swoje dziecko jak przetrwać,gdy go zabraknie.Genialny,wzruszający film-polecam!

"Paperman"-o nowym krótkometrażowym filmie Disney'a słyszał chyba każdy i chyba każdy obejrzał go już na Youtube.Ja niestety miałam ten dyskomfort,że nie miałam wtedy głośników i musiałam czekać aż dwa tygodnie(w końcu obejrzałam film na telefonie koleżanki!)Główny bohater poznaje piękną kobietę,niestety jest tak sparaliżowany,że nie umie nawet spytać o imię.W pracy zauważa ją w innym wieżowcu.Próbuje ją jakoś zaczepić/zwrócić uwagę.Postanawia,że będzie robił samolociki,które trafią do jej okna.Niestety nie wychodzi mu to i wiatr jest jego największym wrogiem.Gdy traci już nadzieję,wychodzi z pracy i nagle staje się cud.Wszystkie jego samolociki ożywają i prowadzą go co dziewczyny!Genialny <3
Jakby ktoś jednak jeszcze nie oglądał,to zachęcam do "stracenia"15 minut.

"Deszczowa piosenka"-każdy z Was zapewne zna takie piosenki jak "Singing in the rain",czy chociażby "Good Morning!",dlatego pewnie też większość z Was słyszała o tym filmie.Jak wiadomo-jestem miłośniczką starych filmów.Moim zdaniem jest to coś niesamowitego(dlatego ubolewam,że tak trudno jest je gdziekolwiek znaleźć).Zaczęłam nietypowo,bo na początku obejrzałam sztukę w teatrze Roma.Gdy później oglądałam film sceny były po prostu takie same!Wspaniała muzyka,wspaniali aktorzy.Arcydzieło i klasyk,który każdy powinien mieć na swojej liście filmów obejrzanych.Film opowiada o pierwszych filmach dźwiękowych,jedna z wytwórni niestety ma ogromny problem-ich największa gwiazda ma okropny głos!

"Dziewczyna z tatuażem"-film był w kinach,jak jeszcze byłam dziewczynką,która oglądała tylko komedie,a od ambitniejszych filmów trzymała się daleko.Pamiętam jak bardzo zastanawiałyśmy się z koleżanką,czy na to pójść.Jednak zgodnie doszłyśmy do wniosku...że jest dla nas za straszny!haha.trudno mi uwierzyć,że było jedynie rok temu!Ale nie powiem,że nie cieszę się z takiej zmiany:)
No więc obejrzałam,moja mama dostała całą kolekcję tych książek,ale na razie zabrał je mój brat,więc jak skończy to dopiero wtedy będę mogła się za nie zabrać!Film był moim zdaniem genialny!Każda scena łączy się w coś niesamowitego.Rooney Mara moim zdaniem jest objawieniem w tym filmie.Czasami myślę sobie,że też bym chciała taka być.Mnóstwo kolczyków,krótkie czarne włosy postawione na żel..no i oczywiście zawód hakerka-moim zdaniem idealny:)
Film zrealizowany na podstawie bestsellerowej książki. Mikael Blomkvist, znany dziennikarz oskarżony o zniesławienie, otrzymuje nietypowe zlecenie od właściciela koncernu przemysłowego, Henrika Vangera. Ma zbadać sprawę tajemniczego zaginięcia 16-letniej Harriet Vanger, które miało miejsce w latach 60-tych. Blomkvist nie wie, że każdy jego krok jest śledzony przez niezwykle inteligentną hakerkę, Lisbeth Salander, która wykonuje to na prośbę Vangera. Śledztwo z czasem zaczyna odkrywać krwawą i niebezpieczną historię rodziny Vanger."(www.filmweb.pl)
"Lęk wysokości"-kolejny genialny polski film!Opisuje losy telewizyjnego spikera,który dowiaduje się o chorobie ojca.Na początku jest mu trudno przekonać się do pomocy,ale gdy jego ojciec zaczyna sprawiać coraz więcej kłopotów,a ludzie odwracają się od niego-postanawia spędzić z nim jak najwięcej czasu.Pozostawia żonę,przeprowadza się do swojego rodzinnego mieszkania i chce,aby jego ojciec był szczęśliwy.Trudny film.Zwłaszcza koniec!Jednakże polecam.

"Django" kolejny Tarantino!Byłam na nim w zapełnionej sali kinowej i szczerze mówiąc mi uśmiech z twarzy nie znikał ani na minutę,czasem nawet wybuchałam niepohamowanym śmiechem,ale ludzie wokół mnie całkowicie nic sobie nie robili z tych przezabawnych tekstów i komicznych scen..no ale cóż.Trudno^^
Moim zdaniem każda scena było dobra!Muzyka,o której jest już głośno też robiła swoje i była jednym z ważniejszych elementów filmu.
"Tytułowym bohaterem filmu jest Django wyzwolony niewolnik, który pod skrzydłami niemieckiego dentysty Schultza uczy się fachu, łapiąc łotrów. We dwóch wyprawią się po żonę wyzwoleńca, która jest niewolnicą bezwzględnego plantatora Calvina Candie ."(www.filmweb.pl)

"Kwiat pustyni" - o książce słyszałam dawno,ale jak to ja-chciałam przeczytać,ale "jakoś mi wypadło z głowy".Jednak pewnego dnia szukałam jakiegoś fajnego filmu i natrafiłam na ten.Coś genialnego.Poruszająca historia w końcu dobrze zekranizowana!
"Powstały w oparciu o bestsellerową powieść "Kwiat pustyni", film jest autobiografią Waris Dirie. Urodzona w Somalii, w jednej z koczowniczych osad, w wieku 5 lat zostaje poddana rytualnemu obrzezaniu, w wieku 13 lat sprzedana mężczyźnie za żonę, by w końcu zostać amerykańską supermodelką. Obecnie ma 44 lata i pracując jako rzeczniczka Organizacji Narodów Zjednoczonych, przeciwdziała praktykom obrzezania na całym świecie."(www.filmweb.pl)
Genialny!

"Kochankowie z księżyca"-film obejrzałam na walentynkowym maratonie filmowym i był to chyba najlepszy film!Zaczął się i skończył jakby po dwóch minutach!Genialny.
"Lata sześćdziesiąte XX wieku. Sam (Jared Gilman) i Suzy (Kara Hayward), para  zakochanych w sobie nastolatków, postanawiają uciec z miasteczka w Nowej Anglii, w którym się wychowują. Lokalne władze uznają ich za zaginionych. Rozpoczynają się poszukiwania, którymi dowodzą kapitan Sharp (Bruce Willis) oraz rodzice dziewczynki (Bill Murray, Frances McDormand)."(www.filmweb.pl)
Moją ulubioną sceną jest taniec zakochanych na plaży.Uwielbiam,przez cały czas powtarzałam koleżance"ale super,ale cudownie,czad,też tak chcę!wow!":)
"Nędznicy"-całkowicie nie rozumiem ludzi,którym ten film się nie podoba!Podczas mojego seansu na początku puścili nam film bez napisów,więc fantastyczną piosenkę "Look down" mogliśmy słuchać dwa razy:)Moim zdaniem każda piosenka była genialnie zaśpiewana.Może został mi mały niedosyt spowodowany krótką obecnością Anne Hathaway i miłością Cosette(w którą wcieliła się Amanda Seyfried-której nie lubię)do Mariusa.Ale moim zdaniem każdy powinien film zobaczyć!
Co moim zdaniem jest ważne-aktorzy śpiewali na planie,a nie w studiu po zakończeniu zdjęć!

To już najnowszy film "Złodziej tożsamości"-może różni się troszkę od tych powyższych,ale nie mogłam powstrzymać śmiechu prawie w każdej scenie(niestety to znów tylko moja cecha,bo ludzie na sali[w tym moja koleżanka]siedzieli cicho!).Melisse McCarthy poznałam w "Druhnach" i moim zdaniem wypadła tam najlepiej!Co prawda nie poznałam jej całkowicie w tym filmie i nie skojarzyłam,ale później jak patrzyłam na filmwebie okazało się,że to ona!Ubóstwiam ją,jest genialna i idealnie pasuje do takich roli!
"Diana prowadzi rozrzutny tryb życia na przedmieściach Miami. Podszywając się pod Sandy'ego Bigelow Pattersona spełnia wszystkie swoje zachcianki nie zdając sobie sprawy, że jej podstęp może w końcu wyjść na jaw. Prawdziwy Sandy, mając tylko tydzień na odnalezienie i sprowadzenie Diany do Denver, przekonuje się, że odzyskanie własnej tożsamości nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać..."(www.filmweb.pl)
Polecam gorąco!Dopiero niedawno była premiera,więc można się udać jeszcze do kina;)

No i tak to się skończyło.Moje wejście na komputer na "20minut.".pisanie notki zajęło mi ponad półtorej!
No ale w końcu to skończyłam.Niedługo post na tej samej zasadzie,ale z filmami,które były najgorsze w przeciągu tych trzech miesięcy.Mam nadzieję,że będzie Wam się chciało to czytać.Lecę sprzątać pokój i dzisiaj mam do zrobienia kilka ciast.Pa:*

wtorek, 26 marca 2013

Pachnidło

Hejka:)
Dzisiaj mój głos jest jakimś totalnym żartem.Jeśli już wydobędę z siebie jakikolwiek bełkot,to skutkuje to pięciominutowym kaszleniem!W moim domu skończył się już remont,więc wszystkie meble zostały zaniesione we właściwe miejsce,dzięki czemu w moim pokoju jest na tyle dużo miejsca,że pierwszy raz od dwóch tygodni będę mogła rozścielić łóżko!Dla miłośniczki spędzania czasu w łóżku jest to naprawdę wybawienie.Zwłaszcza,że moje łóżko(jeżeli jest nierozłożone) ma ok.140cm długości.Moje noworoczne postanowienie oglądania codziennie jednego filmu nie do końca mi się udaje,bo mój komputer często się psuje,dlatego dzisiaj postanowiłam nadrobić kilka dni..i jestem już na czwartym filmie;)Jutro oczywiście też nie idę do szkoły,więc może też coś obejrzę;p
Kilka dni temu skończyłam "Pachnidło".Fenomenalna historia.Książkę mogłabym przeczytać w jeden dzień,bo naprawdę mnie zaciekawiła..no ale niestety nie pozwalał mi na to wolny czas;<
Jest to historia pewnego perfumiarza-najlepszego na całym świecie.Postanawia on stworzyć najpiękniejszy zapach,do czego wykorzystuje kobiety.Niestety najbrutalniej jak tylko można,a mianowicie zabijając je,woskując i dopiero wtedy zdzierając ich esencję.Zdecydowanie polecam.Zdjęcie nie moje,ale nie chciało mi się okropnie wstawać i wyjmować aparatu-.-
Oczywiście największym błędem jaki można popełnić jest obejrzenie najpierw ekranizacji zanim zajrzy się do książki.Niestety ja tak zrobiłam.Niestety?Może i nie.Bo film oglądałam z szeroko otwartymi oczami.Poskutkowało to oczywiście tym,że film podobał mi się bardziej(pewnie dlatego,że miałam już narzuconą wizję..i w książce nie mogłam wymyślać sobie sama niczego praktycznie:<).Wszystko dopracowane,a główny bohater,moim zdaniem dobrany idealnie.
Polecam obie wersje!
Zapoznaliście się już z Pachnidłem?
buziaki:*

poniedziałek, 25 marca 2013

Maria Peszek

Hejka;)
Dzisiaj zostałam w domu.Jestem chora,ale muszę być zdrowa już jutro!Więc niezależnie od mojego samopoczucia jutro o 6.45 mam pobudkę i wybieram się do szkoły!Patrząc przez okno aż mi smutno,że dzisiaj nie będę wychodzić z domu;<.Jest śliczna pogoda!A w słońcu ponad 10 stopni!Wiosna już jest i gdyby nie było tego obrzydliwego śniegu to byłoby całkowicie,w 100% wspaniale:P
W piątek byłam na koncercie Marii Peszek.Czekałam na niego ponad trzy miesiące(tzn.czekałam chyba całą wieczność,ale od kiedy wiedziałam,że będzie w Elblągu i od kiedy miałam bilety-minęło ok.3 miesięcy^^)
Cały czas ubolewam nad jakością zdjęć elbląskich fotoreporterów(oczywiście robię milion razy gorsze[od większości],ale jeśli już ktoś dostaje za to kasę i dobry sprzęt,to liczyłabym na coś więcej).Po przeszukaniu wszystkich stron mojego miasta,w końcu znalazłam kilka fantastycznych.Takich które oddają magię tego koncertu!Co prawda koncert był na siedząco,bo był w sali kinowej..i chodziła mi jedynie noga,głowa i ręce..ale i tak było warto..poszłabym na milion koncertów Peszek jeszcze <3 Zdjęcia z www.elblag.net.pl



Lubicie Marię?:>
Buziaki;*

niedziela, 24 marca 2013

Plastyk

Hejka;)
Wczoraj miałam zabiegany dzień,a później okazało się,że coś się stało z moim internetem;/
Od rana musiałam biec na zbiórkę harcerką,gdzie nieudolnie próbowaliśmy utopić Marzannę,wieczorem byłam u babci..a w południe w plastyku.Uwierzcie mi,że mogłabym tak zamieszkać!Po odwiedzeniu tylko jednej(na razie)plastycznej szkoły jestem przekonana,że jedynie w takiej się odnajdę..zostaje tylko pytanie-Gronowo,Gdynia czy Wrocław.:)Na tą okazję postanowiłyśmy się trochę inaczej ubrać,żeby przypadkiem o nas nie zapomnieli.Cel został osiągnięty,bo wszyscy nauczyciele byli nami zachwyceni^^.Chciałyśmy wyglądać trochę jak ze starych czarno-białych  filmów.Kapelusze i okulary inspirowane lenonkami tylko nam w tym pomogły^^I świeciło wczoraj piękne słoneczko!Prawdziwa wiosna już się przedziera przez te okropne chmury i śnieg!

Tymczasem jestem chora..więc idę się kurować.
Buziaki;*

piątek, 22 marca 2013

żele pod prysznic

Heejka!:)
Notki miały być codziennie,ale bardzo łatwo umiem się wytłumaczyć tym,którzy tutaj wczoraj wchodzili w nadziei przeczytania nowego posta.Mianowicie wczoraj po ciekawym dniu wagarowicza,skończeniu kolejnej książki i posprzątaniu pokoju(w części^^) o 21.30 poszłam spać "na pół godzinki",żeby później wstać,przepisać lekcje,wziąć prysznic i pójść spać ..już do rana.Ale co zrobiła Karolina?!Nie usłyszała budzika i spała do 5.00!Oooh!Zostało mi półtorej godziny na zrobienie wszystkiego i pewnie nie dam rady,no ale trudno.DZISIAJ PIĄTEK!I mój kochany koncert <3
Wczoraj znalazłam chwilkę by zajść do Rossmana.Była przecena i moje ulubione  żele kosztowały tylko 12zł(za dwa),więc postanowiłam je kupić.Tym razem jak zwykle padło na czekoladowo pomarańczowy i przepiękny(jeszcze świąteczny)śliwkowy z syropem klonowym <3.Malinowy miałam już wcześniej,ale pachnie jak Danonki i nie zachwycam mnie aż tak bardzo.Jak zwykle gorąco polecam:)Pewnie u Was też jest obniżka,więc warto skoczyć do sklepu^^
Miłego dnia!
Buziaki:*

środa, 20 marca 2013

Jedź módl się kochaj

Hejka;)
Jutro jest pierwszy dzień wiosny,więc z moją koleżanką postanowiłyśmy(pewnie jak większość z Was)jutro nie iść do szkoły.Co prawda nie mamy jeszcze zbyt dużych planów,ale spontaniczne działania są moimi ulubionymi^^.Ostatnio mam tak mało czasu,że czytanie książek jest możliwe jedynie w autobusach.Co prawda moje miasto nie należy do tych największych,więc najdłuższa trasa autobusem trwa pół godziny.Skutkuje to tym,że czytanie jednej książki zajmuje mi niewyobrażalnie dużo czasu-.-
Tydzień temu skończyłam książkę "Jedź, módl się, kochaj".Podzielona była na trzy księgi JEDŹ,MÓDL SIĘ i KOCHAJ.Po pierwszych kilkunastu stronach byłam zachwycona,jednak środek książki całkowicie do mnie nie przemawiał,by w końcu końcówka mnie zachwyciła!:)Książka opisuje losy Elizabeth,która pragnie odnaleźć samą siebie,po bolesnym rozwodzie z mężem i powrocie do wiary.Wyrusza w trzy miejsca,gdzie poznaje ludzi i spędza wspaniałe chwile.Książka jest swego rodzaju pamiętnikiem autorki.Opisuje swoje losy i uczucia,poznanych ludzi i wiele ciekawych historii.:)Moim zdaniem książka warta przeczytania!Chociaż dla mojej koleżanki czytanie tej książki było katorgą^^.
Uciekam dokończyć 'W drodze",widzieliście go już?:>
buziaki:)

wtorek, 19 marca 2013

Narkomanki

Hejka.
Moja długa nieobecność bardzo zauważalnie odbiła się na statystykach i waszej aktywności tutaj,ale mam nadzieję,że jakoś to nadrobię;)Wczoraj dodając wiosenny nagłówek byłam pewna,że to już ostateczny termin,bo robi się coraz cieplej...ale NIE!Dzisiaj napadało śniegu po kostki!Pada cały dzień,a ja nie mogę uwierzyć,że już za dwa dni zaczyna się wiosna!:o Na taką chandrę zimową mam całkowicie depresyjne sceny.
W ten notce mam dla Was jedne z moich (ostatnio)ulubionych zdjęć.Musiałam je zrobić na konkurs z moich warsztatów(jako jedno z piętnastu zdjęć).Temat narkomanów ostatnio bardzo mnie inspiruje,więc te zdjęcia były całkowicie uzasadnione^^.Co prawda nigdy w życiu nie chciałabym sama znaleźć się w takim miejscu,ale może kiedyś uda mi się zrobić "niepozowane",prawdziwe zdjęcia....
Jestem pełna podziwu dla dziewczyn,bo wytrzymały pół godziny bez kurtek!Zdjęcia może niezbyt dopracowane,ale moim zdaniem akurat  tutaj to nie przeszkadza.Zapraszam do oglądania:





Uciekam spaaać!
Moje plany co do chodzenia w koturnach,a tym bardziej pójście w nich na koncert są całkowicie nierealne przy takiej pogodzie.Bezsensu;/
buziaki;*

poniedziałek, 18 marca 2013

sznurek ze zdjęciami

hejka;)
Większość z Was pewnie zauważyła zmianę na moim blogu;)A mianowicie nowy nagłówek!Tym razem rysowały go aż dwie wspaniałe Magdy i moim zdaniem wyszedł bardzo fajny.Interpretujcie go jak chcecie..nie będę zdradzać swojej wizji;p
Jakiś czas temu pisałam o mojej zmianie wystroju w pokoju.A mianowicie sznurek,na którym miałam różne zdjęcia i plakaty został całkowicie zmieniony na nowe rzeczy!Co prawda wszystko w ten sam sposób,bo jednak bardzo mi się to podobało.Nowe zdjęcie,nowe plakaty i w końcu dzisiaj zmotywowałam się do zrobienia nowej Nosowskiej..dlatego mogę wstawić zdjęcia;p Nigdzie nie mogłam znaleźć gazety z trzema ładnymi,dużymi zdjęciami Kaśki,więc wykorzystałam tą,którą miałam w domu.I myślałam,że będzie gorzej:)
Jak Wam się podoba?:> Od jutra zaczynam intensywne ćwiczenia na kręgosłup,brzuch i chodzenie w moich koturnach...trzymajcie kciuki^^.

Który Wam się bardziej podoba?Mi chyba ten.Jest bardziej wakacyjny,słoneczny i pogodny:)
No i Kaśka nie patrzy na mnie tymi swoimi oczami(które oczywiście uwielbiałam,ale powoli mi się nudziły)
Notki będą teraz codziennie.Mam już nowe plany.Robi się coraz cieplej,więc będę tutaj codziennie.
Jak można patrzeć na taki ładny nagłówek to tym bardziej się chce wchodzić^^
Mam nadzieję,że Wam też.
Buziaki:*

niedziela, 17 marca 2013

Warszawa

Hejka!
W moim pokoju jest niewyobrażalny bałagan związany z moim powrotem do domu po wycieczce klasowej do Warszawy.Mam nadzieję,że uda mi się wszystko dzisiaj ogarnąć..zabierałam się za to już trzy razy!
W stolicy byłam przez 3 dni.W piątek poszliśmy do teatru Roma na "Deszczową piosenkę",to było chyba najlepsza rzecz podczas całej wycieczki.Polecam wszystkim!:)Mam dla Was kilka zdjęć(mało,bo nie miałam weny do robienia zdjęć.Jeden z moich kolegów caaały czas robił zdjęcia,a jak ktoś ma już włączony aparat,to ja nie lubię robić tego samego.;)I nie na nich praktycznie w ogóle tego miasta!Niestety czas wolny musieliśmy spędzić w Złotych Tarasach;/











buziaki!:*

wtorek, 12 marca 2013

Gdańsk+koncert Hey

Hejka;)
Kilka godzin temu wróciłam z Gdańska.Wczoraj pojechałam na koncert mojego ulubionego zespołu-Hey. Trochę nawaliło nagłośnienie,ale i tak jestem strasznie zadowolona.Uwielbiam koncerty!A zobaczenie i przede wszystkim posłuchanie Nosowskiej na żywo było czymś co wydawało mi się zalążkiem nieba!Na jednym na pewno się nie skończy..ale już 22 marca wybieram się na moją ukochaną(od niedawna) Marię Peszek...to będzie całkowicie inna forma koncertu,bo niestety będziemy siedzieć..ale i tak jestem baaardzo podekscytowana!:)Zdjęcia w notce pochodzą z www.trojmiasto.pl. genialnego Łukasza U.Ja też kilka próbowałam zrobić,ale stałam w tak niedogodnym miejscu,że praktycznie nic z tego nie wyszło..a poza tym,na razie zdjęcia koncertowe to dla mnie czarna magia..ale zmienię.Obiecuję,że to zmienię:)



Cały czas jeszcze jestem zachwycona!:)
Buziaki:*