wtorek, 31 grudnia 2013

Pomaranczowo-imbirowo

Dzien dobry! Jak tam przygotowania do sylwestra?Piekne,swiecace ubrania czekaja juz wyprasowane?:) Ja dopiero sie obudzilam( po 12.00 :o ).Przez przerwe swiateczna tak sie rozleniwilam,ze nawet jak wychodze z kims na zdjecia,to umawiam sie na popoludnie!Niesamowite!!!Mam nadzieje,ze to szybko minie,bo trace polowe swojego zycia na nic nierobieniu.Ale sa tez plusy lenistwa-na reszcie czytam mnostwo ksiazek!W piatek zaczelam czytac pierwsza,a teraz czytam juz czwarta.Na razie jestem super szczesciara i tylko jedna mi sie nie podobala...chociaz moze to zbyt duze slowo.Powiedzialabym,ze po prostu miala bezsensowe zakonczenie...wiec przydalby sie jeszcze jeden rozdzial.Oczywiscie czasami jest super,gdy ostatnie zdanie ksiazki jest pierwszym w naszej glowie i mamy prawo sami wymyslac dalsze losy,ale tutaj to zdecydowanie nie zdalo egzaminu!Porobie zdjecia i takie posty pewnie sie pojawia...ale nie wiem kiedy :( Dzisiaj skonczyl mi sie moj piekny,swiateczny zel,wiec postanowilam dodac recenzje calego zestawu...No wiec:zapach jest niesamowity,bo pomaranczowo imbirowy.W katalogu,jak go testowalam,to nie bylam przekonana,ale jak juz moglam go uzywac to byl rewelacyjny!!!!! Z Avone oczywiscie.Nie wiem,czy to przypadkiem nie byla edycja limitowana,ale pewnie za rok na swieta rowniez sie pojawi,wiec badzcie czujne!:) Teraz po kolei:zel-perlowy,ladny,jasnozolty kolor.No taki jak zel.;p Spoko! Balsam- tutaj to moge napisac wiecej,bo w zime,kiedy jest mi paskudnie zimno jedyne co robie,to po prostu puszczam wrzatek w prysznicu i dopiero wtedy moge jakkolwiek funkcjonowac...ale strasznie zle odbija sie to a mojej skorze.Probuje z tym walczyc,ale jakos nie umiem sobie przemowic do rozsadku!;) No wiec w sumie nawilzal....przez pol godziny.Pozniej bylo tak,jakbym go w ogole nie uzyla.Wiec mialam go prawie zawsze w torebce.Gdyby nie piekny zapach,to nie bylabym w ogole zadowolona. Mgielka-kocham mgielki.!!! Perfumy uzywam jedynie na jakies super okazje.Na co dzien stosuje wlasnie te lzejsze formy pachnidel i z tego bylam bardzo zadowolona.Moze to ten oryginalny zapach,ale utrzymywal sie przez kilka godzin.Bardzo fajny.:) Za rok rowniez sie na niego zdecyduje.Bardzo bardzo polecam.A ja tylko moge teraz byc smutna,ze ostatni raz tak dziwnie/ladnie/oryginalnie pachne ;) Uzywalyscie go??? Jak wrazenia?Uciekam czytac:) Buziaki!!!:*

sobota, 28 grudnia 2013

Gotujmy,gotujmy się!

Hejka! :) Dorwałam komputer!Pierwszy raz od naprawdę długiego czasu! Dzisiaj byłam z koleżanką na zdjęciach,ale niestety nie mam gdzie ich przerobić.Ja też na kilku się znalazłam,ale to dwa albo trzy kadry.Najlepsze najwspanialsze i najcudowniejsze ma Patrycja,która mówiła,że mogę jej zrobić jedynie trzynaście zdjęć....no ale jednak wyszło trochę więcej :) Wczoraj przeczytałam rewelacyjną książkę-pojawi się recenzja za kilka dni,więc wchodźcie i obserwujcie co się tutaj dzieje! Wczoraj robiłam nowy nagłówek,ale nie wyszło mi..mam jakąś blokadę.Udał mi się jeden fragment tak bardzo,że nie wiem,czy nie zrobić z niego całego nagłówka,bo jak dodaje więcej elementów,to wszystko się psuje..no zobaczę.Świąteczny nagłówek jeszcze przez chwilkę może być i na pewno wykorzystam ten fakt^^ Teraz uciekam.Jak Wam mija sobota?Buziaki! :*

czwartek, 26 grudnia 2013

Swieta swieta

Hej! :) Co tam u Was?Jak tam swieta? U mnie super.Komputer nadal mi nie dziala,ale nie przeszkadza mi to w ogole!Tylko szkoda troszke braku dostepu do filmow.Nie uda mi sie w tym roku obejrzec tych 365 filmow,ktore sobie obiecalam zobaczyc.Caly rok mowilam:"No trudno-w swieta bede nadrabiac!"...coz,nie przewidzialam tego,ze zepsuje mi sie sprzet do ogladania ich ;) DOSTALAM NAJLEPSZE PREZENTY SWIATA!<3 Jutro juz bede miala calkowity dostep do swojego pokoju,wiec prawdopodobnie bede siedziec caly dzien z wlaczonym radiem i bede sluchac nowych,pieknych plyt!!!! A sa rewelacyjne-dwie Marie Peszek,Nosowska,Winehouse i oczywiscie najwspanialsze odkryciie grudnia-Makowiecki!Wprost usbostwiam ta plyte!!! Malo tutaj muzyki,wiec bede nadrabiac i beda sie pojawiac recenzje tych plyt!:) Lalalalalalall,zostawiam Was z pieknym zdjeciem moim i Patrycji...ale cos sie boje,ze zle sie doda,bo podejrzanie mi to wyglada-no nic.najwyzej poprosze kogos o edytowanie,zeby bylo pieknie i milo.Dobrego wieczoru-buziaki! Edit:Jednak wszystko jest okej!No nie wazne.Jak widzicie dopiero probuje ogarniac bloggera na teleefonie!;) I mam jeszcze jedno pytanie-polecacie jakies dobre programy do przerabiania zdjec na telefonie? I co najwazniejsze-do laczenia fot!!!!?? Jak tam,to piszcie ;) P.S. Tutaj nie ma chyba opcji dodawania komentarzy,ale jak gdzies dorwe komputer,to wszystko przeczytam!:) Buzka!

niedziela, 22 grudnia 2013

Swiatecznie

Hej!O jej.Jakoś brak chęci pisania postów jest tutaj zbytnio zauwazalna.Nawet nie obiecuje,ze to sie zmieni,bo pewnie na razie tak nie bedzie.Moj komputer ma sie dobrze-schowany w szafie z calym kompletem potrzebnych do niego rzeczy.W sumie brak dostepu do wszystkiego jest super,ale teraz gdy przychodzi okres dlugiej przerwy od szkoly i dostaje coraz wiecej smsow z pytaniem,czy nie wybralabym sie na szybki zdjecia jest to troche uciazliwe...bo nawet nie mam mozliwosci wyslania fotek.Ale jakos nad tym popracuje i sie uda!Dzisiaj caly dzien sprzatam i pakuje prezenty i....robie szalik.OD WRZESNIA CHYBA GO ROBIE!No ale musi byc piekny na prezent.Sadze,ze jeszcze godzinka i bedzie po klopocie!!:) Pewnie wieczor spedze w kuchni gotujac i sluchajac trojki!<3 Bardzo pieknie.BARDZO!!!!!! No to tyle.Mialam po prostu potrzebe napisania czegokolwiek,bo obejrzalam Titanika i mi smutno.Nie powinni puszczac tego filmu w telewizji!!!!!!!!!!!!!! Napisze niedlugo.BUZIACZKI!:*

wtorek, 17 grudnia 2013

Tralllalllalalala-przyjaciele

Hej!:) Jestem właśnie w tramwaju i wracam do domu.Muszę przyznać,że apikacja blogger ułatwia mi życie jeśli chodzi o sprawy bloga oczywiście.Dzisiaj latam po dentystach,lekarzach,aptekach....zdecydowanie nie lubię,ale z racji tego,że jutro mam dzień wolny od sprawdzianów,a jedyną ważną rzeczą jest oddanie pracy malarskiej(którą mam skończoną.Jestem zadowolona z efektu,więc jak tylko dorwę komputer to pokażę)dzisiaj była jedyna okazja do załatwienia tych spraw.Pogoda mi nawet dopisuje,bo nie jest aż tak zimno! Chciałam pisać posty codziennie,bo patrząc na statystyki,to aż się chce pisać(co zadziwiające-im większe statystyki tym mniej komentarzy.Nie rozumiem^^) ...ale bez komputera życie jest piękniejsze i w końcu nadrabiam wszystko,czego nie chciało mi się robić lub na co nie starczało mi czasu z powodu zbyt intensywnego i długiego korzystania z komputera.Tak,tak-piękne życie Karoliny!;) Ale i tak jestem w dużym szoku!Wcześniej mogłam wszystko zwalić na komputer,a teraz?W sumie teraz też nie mam czasu,ale patrząc przez pryzmat mojej klasy,gdzie połowa pewnie zarwie noc na malowaniu obrazu....to jestem na wygranej pozycji !;) Dodaję zdjęcie ....booooże KANARY!W Elblągu jest na nie teraz jakaś choroba!Co wsiadam w jakis inny autobus/tramwaj niż szkolny,to są zawsze!!!!:o No ale Karolinka przykładna Elblążanka ma bilet miesięczny,więc nie ma problemu :D! Wracając- dodaje zdjęcie z wczorajszego dnia.Z pięknymi kolegami w jeszcze piękniejszej klasie od reklamy wizualnej i PPiK.Zdecydowanie jeden z mniej lubianych przeze mnie przedmiotów w szkole plastycznej W temacie posta przyjaciele-bo uznaliśmy z Piotrkiem i Danielem,ze takie cudo powinno znalezc sie w proponowanych grafikach po wpisaniu slowa PRZYJACIEL ^^ Jak tam wtorek?:) Buziaki!:*



czwartek, 12 grudnia 2013

POKOLENIE IKEA

Hej ;) Jeny,ściągnęłam na telefon aplikację blogger,ale jeszcze jej nie rozumem,wiec jesli czasami beda pojawiac sie jakies bledy,to wybaczcie mi.W sumie juz jedna pomylka chyba zawitala,bo chyba dodalam samo zdjecie!No nic.Dzisiaj nie poszlam do szkoly,wiec zeby nie tracic czasu(jak to ja) postanowilam posprzatac swoj pokoj.Ostatnio dostalam mnostwo ciuchow nowych,wiec musialam oproznic troche szafy,zeby wszystko mi sie pomiescilo.Jestem dopiero w polowie,ale jestem juz paskudnie zmeczona i mi sie nie chce :( Rano skonczylam czytac ksiazke POKOLENIE IKEA.Sprzedaja je teraz w promocji w Lidlu,wiec jakby ktos byl zainteresowany-to zapraszam ;) My z kolezanka(w sumie bardziej ona,ale przez nia ja tez) czaimy sie bardziej na POKOLENIE IKEA,KOBIETY i mam nadzieje,ze bedzie lepsze....Ksiazka mi sie podobala,ALE liczylam na cos lepszego.W sumie to okladka ksiazki juz ostrzegala-albo sie zakochasz,albo bedziesz calkiem obrzydzona.Wyszlo na to drugie..no coz-bywa^^.Przynajmniej wywarla na mnie jakies emocje ;) Ksiazke napisal Piotr C. Ale juz na pierwszych stronach stwierdza,ze nawet tego nie mozemy byc pewni.No wiec PIOTR pracuje w szklanym wierzowcu,jako prawnik.Ma 35 lat,brak dzieci i zony.W kazdy weekend ma nowa dziewczyne.W sumie nie wiem o co chodzi,bo wydawalo mi sie,ze bohater bedzie wysmiewal pokolenie Ikea,ale po przeczytaniu ksiazki stwierdzam,ze jest w nim po uszy.Niby wysmiewa na pierwszych stronach,niby mu sie nie podoba-ale postepuje w ten sam sposob.Cale 188 stron jest podzielone na rozne rodzaje,ale wszystko prowadzi do tego samego-zaciagniecia laski do lozka. Nie twierdze,ze w ogole mi sie nie podobala.Piotr mial bardzo duzo ciekawych zlotych mysli,troche sie nasmialam,troche nadziwilam.Jedno jest pewne.Zamykajac dzisiaj rano ksiazke nie zalowalam,ze ja przeczytalam,ale rozwniez nie bylam zachwycona.Polecac polecam,bo to szybka,lekka ksiazka,ale mam nadzieje,ze w moje lapki szybko trafi druga czesc i ze ona bedzie o wiele lepsza.Napewno napisze!!!;) Czytal ktos? Ide sprzatac dalej,chociaz wlasnie wlaczylam polsat i leci jakis serial.Nawet z fajnna obsada...z Roguckim<3 2XL-chyba.widzieliscie?Uciekam.Buziaki! Mam nadzieje,ze to sie doda..bo nie wiem,nie rozumiem!^^

rysowanie

Hejka :) Od wczoraj żyje bez komputera,bo moja klawiatura zepsuła się na tyle,że już nie mogę nawet włączyć komputera,ale nie jest źle,bo przynajmniej mam okazję przesłuchać wszystkie swoje nowo kupione płyty...a ostatnio zrobiła się ich dość duża kolekcja :) Wczoraj chciałam napisać post o tym,jaka moja szkoła jest wspaniała,nawet wspanialsza niż była dla mnie wcześniej! No ale z powodu braku komputera-zrobię to dzisiaj...chociaż uwierzcie,jest to strasznie trudne zadanie,post pisze już od ponad dwóch godzin,bo siedzę u koleżanki w domu i nie kończą nam się tematy do rozmów aaaaaaa!No ale dzisiaj kupiłam książkę POKOLENIE IKEA(słyszeliście o niej?Ja właśnie dzisiaj ją kończę.Pojawi się o niej kilka słów,ale na razie mam w sumie bardzo mieszane uczucia!),więc koleżanka się nią zajęła,a ja mam chwilę na napisanie kilku słów.No więc....Nie ważne jak wspaniała byłaby moja szkoła i tak podczas zimy czuję się w niej paskudnie.W każdej innej byłoby mi zimno,ale w tej jest ciepło,więc tego problemu nie ma.No ale chce mi się spać,jestem nie do  życia i chciałabym wracać tylko do domu-tego nie da się uniknąć nawet w Gronowie ^^ ALE pewnej pięknej środy,wspinają się po schodach do naszej pracowni pan powiedział,że mamy przegląd rysunku(załamka numer jeden:nie wzięłam rysunku,bo totalnie nie miałam ochoty dzień wcześniej go robić!),ale po przeglądzie jedziemy do Galerii El rysować formy przestrzenne,którymi ostatnio zachwycałam się będąc na wermnisażu.OHOHOHOHHO,pięknie! No więc pojechaliśmy,każdy wybrał sobie jedno miejsce-moje to było oczywiście dzieciobójstwo! Nawet mi wyszło,nawet jestem zadowolona.pan NAWET mnie pochwalił i powiedział, że widzi postępy w moim rysunku.HOHO.nie mogło być lepiej :) Co prawda w galerii było bardzo zimno,a my siedzieliśmy bez kurtek,bo przecież coś musieliśmy trzymać pod tyłkami.Siedzenie na bardzo zimnych kafelkach byłoby skazaniem na śmierć!^^. Na szczęście dostawaliśmy co jakiś czas przepyszne herbatki owocowe.No i jakoś przeżyliśmy.:) Było przepięknie i pewnie nie raz jeszcze będziemy mieli takie okazje.:) Kocham kocham kocham-wszystkim życzę takiej wspaniałej szkoły,jak moja i robienia w życiu tego co kochacie-bo to najlepiej na świecie!:) A teraz już uciekam,bo jest po 22.00,a ja muszę dość jeszcze do domu :(
buziaki :*

wtorek, 10 grudnia 2013

Anna German o sobie

Hejka! :) Post dopiero teraz,ponieważ dopiero wrocilam do domu z koncertu.Moje wyjscie bylo calkowicie przypadkowe,bo nie znalam wczesniej zespolu HANIMAL,ani nic o nim nie slyszalam.Niestety,nigdy bym sie rowniez nie dowiedziala,bo Elblag nigdy nie informuje o koncertach.Mieszkancy musza domyslac sie sami.AH,bardzo tego nie lubie.NIE NIE NIE.No ale poszłam.Nie ma co sie oczukiwać-przede wszystkim dlatego,że koncert był darmowy.Tym większe moje zdziwienie,że było zadziwiająco mało ludzi.O ludziach młodych powinnam nawet nie wspominać,bo byłam tylko ja i moja koleżanka.No ale już kilka słów o zespole i koncercie.Wielkie WOW!Na prawde muzyka na wysokim poziomie.Głos głównej wokalistki był niesammowity,a podobno chora...może ja nie będę się przyznawać,jak brzmi mój głos podczas choroby!;) Na dowód tego,jak bardzo nam się podobało kupiłyśmy dwie EPki...jeszcze nie miałam okazji jej przesłuchać,ale nie stanie się to napewno dzisiaj.Nie jestem fanka wracania z koncertu i słuchania wersji AUDIO,podczas gdy kilka chwil wcześniej miałam okazję słuchać utworów na żywo.Przecież to całkowicie bez sensu!!!;) Po koncercie standardowo poszłam na czekoladowe babeczki z żabki,które wprost ubóstwiam i kupuje po każdym koncercie na elbląskiej starówce...no czyli po każdym^^.Ale teraz jestem już w domu.Nie zdajecie sobie nawet sprawy ile mnie jeszcze czeka rzeczy do zrobienia!Mam ze soba mega mocną kawę,która jest paskudna,ale dzisiaj ledwo się trzymam na nogach.Właściwie nawet nie,bo w szkole spałam prawie na każdej lekcji.No ale nic...zaraz weekend,wiec postaram sie wyspać:) Wczoraj w domu czekała na mnie książka,co było bardzo miłą niespodzianką,bo zawsze muszę po nie biec na pocztę:p Okazało się,że to książka o Annie German.Od razu wyjaśnię,że nigdy nie słuchałam jej muzyki,nie interesowałam się nią,a kilka odcinków,które obejrzałam w TV były spowodowane jedynie toważyszeniem mojej mamie,która (nie wiem jak Anne), serial bardzo lubi.I tak oto na żart:"ciekawe kto napisze Twoją autobiografie" Mariola Pryzwan robi niezły psikus.Staniesz sie kiedyś sławny?Trzymaj sie na uwadze,bo może to właśnie ta Pani napisze autobiografie za Ciebie. Nie wiecie o co chodzi?Juz Wam tłumaczę.Ksiażka Pani Marioli trafiła w moje ręce juz drugi raz.Za pierwszym razem to był : "Cybulski o sobie".Teraz jest: "German o sobie".O sobie?Wiec jakim cudem pisze to ktoś innny?A no takim,ze autorka zbiera co ciekawsze wypowiedzi artystki,porządkuje je w odpowiednie rozdzialy z czego powstaje swego rodzaju ciągły tekst,w którym możemy czytać to co Ania napisała,powiedziała o sobie sama.Ksiażka podoba mi się o wiele bardziej niż ta pierwsza wymieniona przeze mnie.Spodobała mi się wizualnie na tyle,że przeczytałam ją w jeden wieczór.Bo któż by sie przejmował nadchodzącym sprawdzianem z fizyki?Napewno nie Karolina^^.Zaskoczyła mnie świeżość wydania.Jak już ostatnio wspominałam-czytanie książek,ściślej mówiąc biografii jednego wydawnictwa nagle staje się bardzo przewidujące.A tu nagle- nie ma twardej okładki,książka wydaje się bardzo leciutką lekturą na chwilową nudę...fenomenalnie!Otworzyłam i zamknąć nie mogłam,no może chciałam,ale oczywiście po tym przysłowiowym "jeszcze jednym rozdziale".Niesamowita ilość zdjęć,skanów dokumentów,wycinków z gazet,listów.Na prawdę rewelacyjna!Dawno nie zachwyciła mnie aż tak żadna (auto)biografia! Bardzo dużo ciekawego sie dowiedziałam i polubiłam Panią Anię,jako człowieka...piosenki też mam w planie przesłuchać.Może nawet pokuszę się o obejrzenie nowej seri serialu o piosenkarce?Kto wie?;) Jedno jest pewne-moim zdaniem to niesamowicie dobra książka.Pieknie wydana!Więc kolejna pozycja obowiązkowa pod choinkę dla krewnych Może dobrze by było w końcu trafić na jakąś gorszą książkę,żebyście nie myśleli,że podobają mi się one jedynie dlatego,ze muszą mi sie podobać.Nie muszą!;) A pani Dorota,która mi je wysyła jest niesamowicie ciepłą osobą i wysyła mi same perełki ;)Tak więc-to nawet lepiej,że złe sie nie trafiają.Mam większą motywację do czytania,bo przecież-"i tak bedzie dobra!"^^.Tekst znów napisany w komórce,ale pokusiłam się o poświęcenie na to troszkę więcej czasu i dodanie polskich znaków.Mam nadzieję,że nie ma żadnych błędów:) Uciekam rysować postać i sie uczyć. 
I SERIO PRZECZYTAJCIE TĄ KSIĄŻKĘ!Moja już trafiła w ręce mojej mamy .
buziaki;*

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Gdy miasto śpi snem kamiennym

Hej!Wczoraj jednak sie zmotywowalam i narysowalam( na razie tylko linearnie) postac.Jutro musze ja skonczyc,a na srode do oceniania.Jestem nawet zadowolona.Alez ja widze u siebie postepy!To niesamowite i bardzo sie z tego ciesze ;) Nie mielismy dzisiaj dwoch ostatnich lekcji,ale i tak w szkole bylo bardzo meczaco,bo dzisiaj kolejny raz pozowalam.Na szczescie pan od rysunku/malarstwa to moja chyba jakas bratnia dusza,bo pomijajac to,ze zawsze mamy o czym rozmawiac,czytamy te same ksiazki,to i sluchamy tej samej muzyki!!!!No i kiedy nadeszla druga godzina siedzenia w tym samym miejscu w calkowicie niewygodnej pozie-dostalam niespodzianke w postaci Amy Winehouse i Mari Peszek wydobywajacych sie z glosnikow!<3 Na malarstwie muzyka zawsze jest idealna,bo albo leci cos,czego i tak bym sluchala na MP4,albo jest to cos co dopiero poznaje i bardzo mi sie podoba!No ale tych dwoch wspanialych pan jednak tylko mi trzeba bylo do szczescia Dzisiaj mam jeszcze tyle do zrobienia,ze zaraz zmykam.Jutro mam grafiki i az nie moge sie doczekac!To pierwszy moj projekt,ktory(na tle klasy) moim zdaniem wyglada bardzo,bardzo dobrze!Zobaczymy jak wyjdzie w linorycie Od wczoraj jestem zakochana w muzyce KRZYSZTOFA ZALEWSKIEGO,jesli nie znacie,to bardzo polecam poznac ! :)
buziaki :*

niedziela, 8 grudnia 2013

Gorączka nocy sobotniej.

Hej! Tak bardzo szybko minął mi weekend,a ja nawet nic nie zrobiłam.Nic,a nic.Na serio.To smutne.Powinnam rano dzisiaj wstać,spiąć tyłek i wszystko pięknie chociaż pozaczynać..ale nie.Wczoraj poszłam "na chwilkę" do koleżanki i wróciłam po trzynastej dzisiaj do domu..Tak bardzo nie chce mi się nic robić,że to jest aż niesamowite.Niektórzy podobno mają tak,że jak są źli to malują,rysują-żeby wyładować swoje emocje...niestety ja do tych osób się nie zaliczam.Wczoraj już miałam zacząć rysować postać,ale ze złości wypadało mi wszystko z rąk i po prostu nie dałam rady.Może dzisiaj będzie lepiej.Chociaż nie sądzę.Jednak jako,że jestem bardzo dziwną osobą  i tak szukam pozytywów w tej nędzy.Żeby było śmieszniej-znajduję.I tak np.obejrzałam w Patrycją dwie stare komedie polskie bardzo śmieszne. Nagrałyśmy całkowicie szalony filmik dla mojego wspaniałego kolegii-i tutaj chciałabym zaznaczyć,że podziwiam totalnie wszystkie vlogerki! Ja nic nie mówiłam,ale i tak nasza psychika tego nie wytrzymała.Później przez pół godziny musiałyśmy się odstresowywać haha ;)  I w sumie kilka innych punkcików też bym tutaj wyodrębniłą,ale pozostawię to dla siebie...Zdjęcie z kamerki z wczorajszego pięknego wieczoru.Pozdrawiam Was cieplutko! :)
buziaki :*

sobota, 7 grudnia 2013

Nowy nagłówek

Hejka :) Jak mija Wam sobota? Ja zaczęłam dzień bardzo wcześnie,bo rano jechałam do Empiku po prezenty.Kupiłam tak niesamowite płyty,że nie mogę się wprost doczekać aż będę mogła je posłuchać.Jak się wchodzi do tych sklepów na 5sekund,to się wydaje,że nawet jak na ostatnią chwilę się przyjdzie-to znajdzie się mnóstwo genialnych rzeczy...wcale tak nie jest.Ja dzisiaj nic nie znalazłam.Jedynie przepiękne kawy i herbaty w caffe bio( Elbląg!zachęcam^^).Wyjęłam dzisiaj ciepły szalik i rękawiczki (z jednym palcem,jeeeeny-nie mogę w nich funkcjonować ^^) i jest mi pięknie i ciepło :) Moja sztaluga dzisiaj odmawia współpracy i się rozwaliła,za nic nie mogę jej naprawić...więc moje rysowanie i malowanie muszę chyba znów przełożć na parapet.ah:/ Jak już możecie zauważyć zmieniłam nagłówek.Autorem jest Magda,ale robiłyśmy go dokładnie rok temu.Nie chciałam żeby się zmarnował,więc dodaję go rok później.Miałyśmy go jeszcze kończyć,ale w sumie-podoba mi się tak jak jest :) I jak? :)
Uciekam.buziaki :*

piątek, 6 grudnia 2013

Wystawa rzeźby .Bez korekty.

Hejka!:) Co tam u Was?:) Ja dzisiaj spedzilam dosc dobrze dzien,ale niestety pozniej tak bardzo wymarzlam na przystanku,ze do teraz nie moge sie "roztopic"!Strasznie sie rano ucieszylam z tego,ze za oknem jest snieg.Na serio,w tym roku potrzebuje zimy!:)Niestety pogoda pokrzyzowala mi wszystkie plany.Mialam jutro jechac do Gdanska,ale przelozylam to na za tydzien.Jak u Was wyglada sprawa z pogoda?Z wiatrem przede wszystkim?:) Wczoraj mialam strasznie zalatany dzien.Po szkole poszlam na wykladyy z rzezby,a pozniej odbyla sie wytawa rzezbiarska.BEZ KOREKTY.Bardzo ciekawa,bardzo interesujaca.Najbardziej zainteresowaly mnie formy przestrzenne nazwane tematycznie:dzieciobojsko.Bylo dosc przerazajaco,ale niewatpliwie chwytalo za serce.Udalo mi sie znalezc kilka zdjec na stronie mojej szkoly,wiec dodaje.Pewnie pojawi sie ich jeszcze wiecej,bo to bylo bardzo wazne wydarzenie w kulurowym obszarze Elblaga,w galeri el.Kto ma blisko,ma jeszcze okazje prawdopodobnie do wtorku ja obejrzec-polecam,bo na prawde warto!:) Ja notke dodaje z telefonu(a wlasciwie tekst notki),bo cos mi sie dzieje z klawiatura.Czas zaczac zbierac na noweggo laptopa!Matryca matryca,ale bez klawiatury dlugo nie pociagne,zwlaszcza,ze uzywajac intenretu na mojej komorce jej bateria wytrzymuje moze pol godziny?:( No nic.Teraz musze na nowo zaplanowac sobie weekend!
Uciekam pa!:)

czwartek, 5 grudnia 2013

!!

Dzisiaj dowiedziałam się,że na niestosownym portalu społecznościowym ktoś podszywa się pode mnie używając mojego wizerunku.Nie spodziewałam się,że kiedykolwiek będę musiała to powiedzieć,ale sprawa została już przekierowana do odpowiedniej placówki.Mam nadzieję,że to pierwszy i ostatni raz kiedy muszę bawić się w takie rzeczy,bo dostawanie wiadomości na takie tematy nie jest przyjemne! Osoba podszywająca się pode mnie jest niewątpliwie stałym bywalcem tej strony(co mogę stwierdzić po zdjęciach). Jeśli ludzie nie macie co robić w wolne chwile w domu,to naprawdę wam zazdroszczę.I współczuję,że tylko takie pomysły na spędzanie czasu przychodzą Wam do główek. Pozdrawiam Karolina.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Krzysztof Klenczon który przeszedł do historii

Hejka :) Tak mi szybko uciekł ten dzień :( Jest już tak późno,a ja mam jeszcze tyle w planach.Za chwilkę muszę wziąć się za szkicowanie,za mój obraz( mam już mega piękną wizję!) i za sprzątanie.Na mojej grupie klasowej jedna z koleżanek założyła plik,w którym wpisujemy wszystkie sprawdziany na nadchodzące dwa tygodnie.Cała tabela zawsze jest zapełniona po brzegi,a teraz? Teraz nie ma totalnie niczego,same poprawy <3 Jest pięknie.Mogę się w całości oddać sztuce,chociaż mi to słabo wychodzi...ale obejrzałam wczoraj pięć filmów i w  końcu WICHROWE WZGÓRZA I DUMĘ I UPRZEDZENIE.Z tym drugim jest śmieszna historia,bo oglądałam go w nocy dla koleżanki,która miała odpowiedź ustną z miłości w romantyzmie...chyba na żadnych filmie tak mocno się nie skupiałam,a na pewno na żadnym nie siedziałam z karteczką i nie zapisywałam każdej sceny po scenie i każdego dialogu.Haha,nie powiem-fajne doświadczenie,spróbujcie kiedyś ;) No ale przez to jestem dzisiaj padnięta i prawie nie zdążyłam do szkoły.Później mieliśmy mieć rysunek,a tak bardzo nie chciało mi się rysować,że to aż niewiarygodne.Spotkało mnie jednak szczęście i w poniedziałek drugiego grudnia mogłam pozować!Ah,za każdym razem przy pytaniu:"to kto pozuje" chowałam się w najdalszy kąt pracowni,żeby pan mnie nie wybrał.Zawsze się udawało,a dzisiaj zgłosiłam się w sumie sama.Jeny,nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie pozowanie jest paskudne :( Całe dwie godziny bez ruchu! Chociaż ja akurat się wybroniłam.Siedziałam na fotelu i czytałam książkę,ale żeby nie było za kolorowo,to jedna ręka musiała być wygięta do tyłu,cała byłam podkulona,nogi w jednym miejscu oczywiście i ogólnie-okropnie.Nigdy więcej....! ;) Plusem było natomiast to,że mogłam skończyć książkę! Może i nazwisko Klenczon nic Wam nie mówi(chociaż w sumie powinno..),ale jeśli napiszę tutaj Czerwone gitary każdy wie o co chodzi.No bo kto nie zna Matury,Historii jednej znajomości czy Nikt na świecie nie wie?  Jak dostałam maila z propozycją przeczytania tej książki,to aż się uśmiechnęłam :) Nie ma co udawać.Klenczona znałam przede wszystkich przez wspaniałe teksty piosenek,nie wiele poza to...Książka przyszła i nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie było moje zdziwienie ile ta książka waży! Tak mi strasznie było niewygodnie ją czytać haha ^^. No ale przechodząc do sedna sprawy.Okładka jest fenomenalna.Połączenie czarno-białego zdjęcia wyrażającego mnóstwo emocji i czerwonego nagłówka! <3 Poza tym tego,czego brakowało mi w Portretach gwiazd tutaj było aż nad to-mianowicie genialne zdjęcia,na które nie mogłam się czasem napatrzeć.Moim zdaniem tekst jest bardzo ważną rzeczą w biografii,to oczywiste,ale bez zdjęć to już nie to samo.W tej książce fotografie pojawiają się praktycznie na każdej stronie! <3 Kilka nawet sobie zeskanowałam i prawdopodobnie zamieszczę je na nagłówku :) Poza tym cóż dodać.Wydawnictwo MG ma już ustalony sposób pisania biografii.Za każdym razem jest to tak samo podzielone.Nie twierdzę,że to źle,to dobrze. Co do treści...najpierw czytałam oczarowana.bardzo dużo wypowiedzi rodziny,Klenczona i jego znajomych.Sam autor również dużo się wypowiada,bo znał Krzysztofa( co moim zdaniem jest całkowicie na plus dla książki)...ale po przeczytaniu dwustu stron miałam już serdecznie dość. Praktycznie cały czas wszystko się powtarzało.Milion razy wymieniana ta sama piosenka,w końcu przestałam rozumieć cokolwiek i odłożyłam ją na kilka dni( w tym czasie czytałam Portrety gwiazd).Wróciłam do niej w weekend.Znów mi się spodobała.To czego zabrakło mi w biografii Cybulskiego,tu się znalazło,a mianowicie-okoliczności śmierci.Jest na to poświęcony cały duży rozdział.PLUS.Jest kilka słów od autora,imponująca kronika podróży i co najfajniejsze-chronologia nagrań! Od kilku dni(a dzisiaj przy pisaniu postu w szczególności) puszczam sobie piosenki,których myślałam,że nie znam,ale jak na razie każdą jakkolwiek kojarzę.W sumie nie ma się co dziwić-przecież to legenda polskiej muzyki!
Podsumowując-książka dość trudna do przejśćia,moim zdaniem zbyt dużo stron,można było to jakoś streścić..chociaż  z drugiej strony po co pisać skróconą biografię? Zdecydowanie moja świadomość na temat tego artysty wzrosła milion razy,zakochałam się w fotografiach i w całym wydaniu biografii-bo to dobra biografia jest! Jeżdżąc autobusem zaczepiło mnie kilku panów pytając gdzie można kupić książkę.Wysyłałam ich do Empiku,Wam również polecam.Może,ktoś z Waszej rodziny jest fanem genialnego tekściarza? Polecam! Ja na pewno jeszcze nie raz do niej zajrzę,chociaż jestem przekonana,że już w życiu nie będę czytać jej całej na raz ^^ Książkę przeczytałam oczywiście dzięki WYDAWNICTWU MG .
Buziaki :*