poniedziałek, 22 grudnia 2014

Tarantinki

Hejka!:) Jak tam przygotowania do świąt? Ja dzisiaj troszkę bawię się w robienie pluszaków i słucham wspaniałej muzyki- taki dzień może trwać wiecznie! Nic więcej do szczęścia nie potrzebuję! A jak tam u Was? Wszystkie prezenty już kupione i zapakowane? :) Siedzicie teraz cały czas w kuchni przygotowując jakieś przepyszne przysmaki na stół wigilijny? Ja w dzień, kiedy moja mama co pięć minut wchodzi do kuchni nie mogę się skupić, dlatego dzisiaj całą noc z koleżanką siedziałyśmy przy radiu wycinając choineczki( taaaaak, niestety w tym roku moja piękna choinkowa foremka została wyrzucona! :< ). Pierwszy raz w życiu robiłam własny kolorowy lukier. Wcześniej do pierniczków robiłam tylko biały, a kolorowy kupowałam. Ale te kupowane lukry są takie okropne i trzeba wszystko ozdabiać na wyścigi, bo za szybko zastygają.... no i jeden z lukrów wyszedł mi jak sztuczna krew:D Jako największa fanka filmów Tarantino poniosła mnie troszkę wyobraźnia i zrobiłam ciasteczka pasujące bardziej na Halloween, niż Boże Narodzenie- ale kto by na to patrzył? :p Oczywiście piękne fioletowe i różowe też są, więc na stole mimo wszystko będzie ładnie!^^
Robicie czasami kruche ciasteczka? To tak banalny i piękny przepis, że jestem jego fanką i robię je co roku :D 
Buziaki :*

niedziela, 21 grudnia 2014

Tomasz Makowiecki/ Elbląg

Hejka! :) Dzisiaj tak troszkę później, bo uwierzcie, że zaczynając swoją super świąteczną przerwę nagle nie mam czasu na komputer ( tj. najlepszy czas w życiu Karoliny! <3 ) . W sumie elektronicznie w ogóle mnie nie ma. Wreszcie mam czas na swoich znajomych z bliska, co zazwyczaj jest całkowicie niemożliwe w normalnych warunkach. Hihihi.
Wczorajszy cudowny humor jednak nie pozwolił mi przetrwać 24h z bananem na twarzy....
Koncert Tomka był czymś na co czekałam od początku roku szkolnego i wiecie co?! No ku*waaaaaaaa, tak bardzo cierpię czasami nad tym, że mieszkam w Elblągu! Ludzie, którzy czytają mojego bloga dłużej niż dwa lata ( są takie dinozaury jeszcze ze mną?! :o ) wiedzą, że był pewien okres czasu, kiedy Elbląg był dla mnie najgorszym miejscem do życia. Później mi się odmieniło.... ale Elblążanie? To już całkowicie osobny temat! Ich nie lubię od zawsze! Nigdy ich nie polubię! I nienawidzę ich z dnia na dzień coraz bardziej! Kiedy jestem bardziej świadoma tego wszystkiego co można, kiedy chcą ludzie - krew mnie zalewa widząc jak niektórzy się starają, a moje miasto olewa 100% ! Kiedy dzisiaj czytałam kilka opinii na temat wczorajszego tematu, to aż oczom nie wierzę, że ktoś mógł pochwalić piękną mjazzgową publiczność. Tak bardzo zero szacunku dla wspaniałego artysty! Tak zero szacunku dla wszystkich innych! No ja pierdole! Nie wytrzymam. I już tak bardzo czekam aż w końcu się wyprowadzę. I chociaż nie będzie obok już Mjazzgi, która KIEDYŚ była bardzo kulturowym miejscem i jednym z moich ulubionych na świecie... to chcę stąd zwiewać od razu! NIENAWIDZĘ! NIENAWIDZĘ! A pojawianie się na koncercie w małym klubie muzycznym osób całkowicie z przypadku, nie znających ani jednej piosenki jest dla mnie zagadką, której nigdy nie rozwiążę <3
I właśnie wylewam swoje żale na fioletowym-sercu ! Nigdy tego nie lubię, ale dzisiaj jest taki dzień, kiedy najchętniej popłakałabym się nad moim wczorajszym losem!!! 
I żeby już nie było tak okropnie( ale chyba z tego powodu jest mi paskudniej jeszcze bardziej! ), dodam tylko, że Tomasz zagrał coś niewyobrażalnie dobrego! Tak bardzo dobrego występu nie widziałam już dawno! Tyle emocji, tyle uczuć! DLACZEGO MI TO POPSULIŚCIE GŁUPI LUDZIE!:< 
Eh. Pozdrawiam -.-
A jak tam u Was? Buziaczki :*
( jutro już będzie milej!^^)

sobota, 20 grudnia 2014

Złoty krążek mi wcisną na rękę ...

Hejeczka! Próbuję się jakoś nastroić muzyką na napisanie postu, bo co chwilkę coś mnie rozprasza.... ale jednak mi nie wychodzi. Muzyka najwidoczniej nie zawsze czyni cuda.
Dzisiaj kosmos postanowił sprawić mi przyjemność i poustawiał wszystko tak, aby uśmiech nie schodził mi z twarzy! Nawet wczesne wstawanie nie było mi straszne! :D
Na chwileczkę zahaczyłam dzisiaj o kilka lumpeksów i znalazłam totalnie najwspanialszą rzecz na świecie! O tak wspaniałym kostiumie myślałam od zawsze! Jak kiedyś zobaczyłam Natalie Przybysz w takim, to zapragnęłam taki posiadać.... no cóż- w tym wypadku oryginalności u mnie zero, czasami można! ;D
I o ile zdarzy się tak, że kiedyś wezmę ślub ( wszystko zależy od mojego Wybrańca, który może kiedyś jednak przekona się do posiadania żony! haha^^), to nigdy przenigdy nie wystąpię w ślubnej sesji zdjęciowej! Jest to dla mnie najgorsze na świecie i całkowicie, totalnie, w ogóle mnie nie śmieszy! Znam kilku fotografów( nawet osobiście), którzy co nie co pokazać umieją. Którym wychodzi przedstawienie tego dnia jako najbardziej romantycznego w życiu dwóch zakochanych ludzi... no ale NIE, nawet im nigdy nie pozwolę w tak ważnym dniu zrobić sobie takiej pamiątki .... mimo wszystko- dzisiaj przeżyłam bardzo tandetną , z przymrużeniem oka sesję zdjęciową. Wszyscy patrzyli na mnie jak na dziwaka, dzieci udawały, że pięknie zmiatają kościół kiedy ja udawałam dwie osoby w jednej! ;D
Tak sobie myślę, że z miłą chęcią chodziłabym w tym stroju codziennie!^^
Dzisiaj pokazuję jedynie wygląd stroju... inne zdjęcia zostawiam dla siebie ;D
A już za kilka dni będę miała bardziej profesjonalną sesję w tym kostiumie! Ale nie nazywam jej już ślubną, bo to będzie dobre! Już to czuję! i NIE BĘDZIE MIAŁO NIC WSPÓLNEGO ZE ŚLUBEM! Zdradzę tylko, że spotykam się z Pauliną! ... chyba zdradziłam już wszystko? ;) Kto zagląda tutaj dłużej niż rok wie o czym mowa ;)
A jak Wam się podoba ten strój? :)
JESTEM W NIEBIE!
A mój dobry dzień jeszcze się nie skończył!( i mógłby tego nie robić!)
Za dwie godzinki wybywam na koncert Makowieckiego! <3 Czekałam na niego już dobrych kilka miesięcy, ale wiem, że warto! :)
Buziaki :*

piątek, 19 grudnia 2014

...i jak najwięcej uśmiechu

Hejka!:) Jak tam wigilie klasowe? Mieliście wcześniej lekcje? My niestety w tym roku tak, ale i tak wyszło o wiele lepiej niż zakładałam! Moja klasa czasami jednak jak chce- to potrafi! Mimo wszystko nie będę za nimi tęsknić. Zaczynam właśnie swoje trzy tygodnie wolnego podczas których będę robić totalnie wszystkie najcudowniejsze rzeczy! A Wy jakie macie plany? ;)
Dzisiaj NaszaNajfajniejszaWiktoria przyniosła najpiękniejsze paczki na świecie. Wszyscy się zastanawiali kogo wylosowała i kto będzie takim szczęściarzem i dostanie wielkie pudło. Okazało się, że tym szczęśliwcem byłam ja! ;D Nie dość, że pięknie zapakowane, do tego była piękna karteczka ...i jak najwięcej uśmiechu , to jeszcze prezent został zrobiony własnoręcznie. Dostałam najpiękniejszą poduszkę na świecie i niewątpliwie mój piękny fioletowy pokój będzie dzięki niej jeszcze piękniejszy! ;D
Trochę czuję się winna, bo w tym roku pierwszy raz całkowicie olałam sprawę... ale cóż, czasami tak bywa ;D
Zdjęcie w ogóle nie oddaje uroku prezentu :< A tym bardziej moja twarz! No ale cóóóż- pamiątka musiała być ;D
tyyyyyyle szczęścia dzisiaj! <3
Uciekam sprzątać pokój. Może w końcu dzisiaj się zmotywuję i sprzątnę go w całości ;)
Buziaki:*

czwartek, 18 grudnia 2014

Domowe Melodie

Hejka!:) Jeny! Wcale dzisiaj nie skończyłam jakoś wcześnie lekcji, ale dzień mi się okropnie dłuży. Nie lubię jak mam takie długie godziny nic nie robienia... tym bardziej jak cały czas wydaje mi się, że  już za momencik powinnam iść spać, bo jest kosmicznie późno! No ale cóż- za chwilkę pójdę pod prysznic, później zabiorę się za opisywanie Pięknej Madonny z Wrocławia i chyba szybko mi zleci? Prawda?!

Od jutra mam już mnóstwo planów, więc będzie super. Może będzie troszkę lepiej na fioletowym sercu nawet! Postaram się o to ;D Więcej czasu, to i większa motywacja! Przy okazji- niedługo szykuje się wielka zmiana, więc nawet dzięki temu przez kilka dni będzie ciekawie... ale to dopiero w 2015- na początku! :)

Wczoraj zamówiłam sobie najnowsze dwie płyty Domowych Melodii. Już nie mogę się doczekać kiedy znajdą się w moim fioletowym pokoju i będę miała możliwość przesłuchania tych, niewątpliwie rewelacyjnych, kawałków! W przypływie szczęścia wczoraj nawet przesłuchałam poprzedniej kawowej płyty jakieś trzy razy! Pomimo niezbyt sympatycznego ich przybycia do Elbląga, jednak chyba wciąż ich kocham.... ale mam nadzieję, że po przesłuchaniu nowych piosenek moja miłość obudzi się na nowo...:) Ktoś z Was zamawia? Ktoś jest zainteresowany? :)
Buziaki :*

w studiu

Hejka!:) 
Widzicie jak mi pięknie wychodzi codzienne pisanie do Was. Do mojej listy wcale się nie stosuję, ale zapewne gdyby jej nie było, to weny nie miałabym wcale. Jutro ostatni dzień szkoły i wolne! Tak dużo wolnego! Wszystko takie piękne! Już nie mogę się doczekać! Wyjeżdżacie gdzieś na święta, czy zostajecie w swoich miastach?:)
My pozdrawiamy ze studia fotograficznego ;D ... i trochę śpimy...
buziaki! :*

środa, 17 grudnia 2014

Mądrość głupców

Hejka!:) Jak tam nastrój środowy ludzi, którzy zawitali na fioletowe-serce? :) Mam nadzieję, że wspaniale, bo u mnie lepiej być nie mogło! I chociaż jestem paskudnie zmęczona, to mimo wszystko uśmiech nie schodzi mi z twarzy! :) Myślicie, że to się jakoś leczy? ;D
Dzisiaj troszkę o bardzo pozytywnej książce Mądrość głupców . Przepięknie wydana, w mniejszym formacie z pięknymi, kolorowymi marginesami!:) To zbiór wielu króciutkich historyjek. 
Na szybkie czytanie wszystkiego po kolei nie polecam... ale tak sięgnąć i przeczytać coś czasami wyrywkowo jak najbardziej! Książeczka malutka, więc i ja niewiele o niej powiem. Podkreślę tylko, że polecam- i już! ;D
Zbyt szczęśliwa żeby pisać^^
Buziaki :*

wtorek, 16 grudnia 2014

muzyczna siódemka

 Emigracja COMA to jedno z najpiękniejszych zaskoczeń od ostatniej siódemki, może nawet dłużej! Wyobraźcie sobie sytuacje kiedy dwoje ludzi mających sto procent takiego samego gustu muzycznego, nie wiedząc o tym, spotyka się i nagle BUM! Siedzicie sobie, gadacie, okazuję się, że jedna z nich ma najwspanialszą z możliwych piosenek na dzwonku w telefonie i zaczynacie słuchać muzyki. Pomijając wszystkich wokoło, nagle okazuje się, że jest najpiękniej na świecie. Ja właśnie tak miałam, kiedy ostatnio poznałam wspaniałego człowieka. I tak oto pierwsza piosenka, to całkiem nieznana mi i zupełnie inna COMA. Posłuchajcie, bo warto. Łukaszu- dzięki! ;D
 A sorta Fairytale TORI AMOS-  koniecznie z teledyskiem! Prawie do końca mi się nie podobał, ale okazał się czymś wspaniałym! I chociaż teledysków nie lubię ( co chyba okaże się nieprawdą w tym zestawieniu) to na ten mogę patrzeć cały czas <3 Polecam gorąco!
 Czinczina JULIA MARCELL- bardzo fajny tekst, bardzo takie lubię. Od razu mi się kojarzy z jedną z moich ulubionych pioseneczek "Tak Cię kocham" kojarzycie? teledysk też robi swoje! Wszystko jest wspaniałą całością. Polecam :)
 ŁĄKI ŁAN- nigdy jakoś nie miałam ochoty poznania tego zespołu. Widziałam, że latają po scenie w dziwnych przebraniach, w sumie mnie to śmieszyło... ale nie zagłębiałam się w ich twórczość aż nagle przypadkiem mi się coś puściło! O jeny!!!Uwielbiam ich. Bardzo pozytywne i wspaniałe. Idealne do skakania na skakance( a skakankę mam super, z licznikiem^^).
Polecam posłuchać wszystkie, ale Infinite jest całkowicie inna. Kiedy obejrzałam teledysk myślałam, że popłaczę się ze szczęścia! Dopracowany w każdym calu, jestem zachwycona! Gorąco polecam!<3 Do piosenki pasuje idealnie! Pozwala się skupić na słowach i obrazie- co rzadko się zdarza, dlatego też rzadko oglądam jakikolwiek obraz do muzyki! Oglądam już trzydziesty któryś raz. Woooooow <3
 Zremiksuję się - piosenka musiała się pojawić, ponieważ dała mi mnóstwo radości... ale wynudziła mi się po kilku przesłuchaniach. To chyba nie świadczy zbyt dobrze o muzyce... ale dla tych kilku chwil było warto! Polecam :) Aż sobie puszczę- może raz wytrzymam^^
 Take me to the river RICK BRAUN- piękna, wystarczy!
JESSIE J- największe zaskoczenie tego tygodnia ;D Jak pewnie niektórzy z Was wiedzą nie cierpię takiej muzyki, ale dziewczyna zrobiła kawał dobrej roboty kręcąc swoje najnowsze kawałki w wersji akustycznej. Takie toleruję- powiem więcej- słucham na okrągło ;) Przewspaniała Masterpiece jest moim mistrzem i uwielbiam! Zbyt duży wpływ Pawła pewnie też ma tutaj znaczenie... no ale cóż- nie narzekam ;D

No to tyle. Tym razem bez ścieżek dźwiękowych ;D
Buziaki :*

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Grobowiec w ciszy

Hejka!:) Właśnie wróciłam do domu z Gdańska i piję pomarańczowy sok, na który miałam ochotę już kilka godzin. Pycha pycha pycha! Miałam dzisiaj troszkę ( czyt. bardzo dużo!) czasu czekając w kolejkach dlaczego skończyłam czytać książkę, która dosłownie męczyła mnie już od dość długiego czasu. Skończyłam- jestem wolna!
A o czym mowa? O Grobowcu w ciszy - książka autorki jednej z moich ulubionych książek: Kobiety na plaży ! myślałam, że jeżeli ktoś pisze takie wspaniałe kryminały.. w sumie zaczyna od tak wspaniałego debiutu, to wszystkie kolejne będą jeszcze lepsze, a przynajmniej na tym samym poziomie. Nie wiem co się stało, może to moja wina, ale nie zaiskrzyło:< W książkę nie wciągnęłam się ani na jednej stronie, ale nie chciałam jej odkładać, bo wierzyłam w nią do końca! Rozczarowanie 100%, ale oczywiście jak to ja- jeżeli kiedykolwiek Tove Alsterdal napisze kryminał, to ja z ochotą go przeczytam i nie przewiduję już opcji rozczarowania się ;D
Książka opowiada o kobiecie, która dowiaduje się, że stary dom jej mamy chce ktoś kupić za niesamowicie wysoką cenę. Kiedy jedzie dowiedzieć się co to za miejsce i czemu jest tyle warte nagle dzieją się dziwne rzeczy. Czyż nie zapowiada się wspaniale? Mam nadzieję, że to tylko mi nie przypadła do gusty, że jeżeli ktokolwiek z Was po nią sięgnie, to będzie zachwycony! NAPISZCIE MI WTEDY O TYM ;D
Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu Akurat :)
+ super, że obydwie książki są wydane w takim samym stylu! :)
Sok mi się skończył. Uciekam. Buziaczki :*

niedziela, 14 grudnia 2014

zero

Hejeczka! :) Co tam u Was? :) Mam tak zero motywacji do pisania bloga( + do malowania i rysowania), że to aż smutne... ale za chwilkę zrobię to czego nie lubię- czyli listę notek wymyślonych wcześniej, a nie na spontanie. Ale będzie ciekawie obiecuję :D Jak już kiedyś będę miała mój wspaniały nowy laptop, to będzie mi się bardzo chciało pisać! Na razie mam bardzo dziwne, niewygodne miejsce i komputer.... jedynie głośniki mam fajne, i słucham pięknej muzyki! Brakuje mi jeszcze jednego numeru do muzycznej siódemki, tak więc spodziewajcie się w najbliższych dniach! :D
Co do inspiracji niedzielnych to( nie wie czy o tym mówiłam), ale z racji tego, że ostatnio przez nie miałam prawie zawał, a mój dysk przestał działać na ponad dwa tygodnie.... na razie z tym kończę ;D Kończę z tym w takim wydaniu jak było to wcześniej. Za tydzień będzie nowa odsłona. Konwencję muszę jeszcze wymyślić, ale spokojna głowa! ;D
Jutro jadę znów do Gdańska, trzymajcie kciuki, żeby wszystko było okey. Chyba przestanę lubić to miasto -.-

Buziaczki :*


czwartek, 11 grudnia 2014

Świątecznie

Hejka!:) Co tam u Was? jak przygotowania do świąt? Wydawało mi się, że w tym roku zaczęłam dosyć wcześnie myśleć o prezentach, potrawach i przygotowaniach mojego pokoju.... ale to jednak nieprawda^^ Przy braku czasu mam niestety tak naprawdę jedynie weekendy na to, aby cokolwiek zrobić.... ale dzisiaj byłam na kolejnych świątecznych zakupach. Bardzo udanych swoją drogą ;D Tak więc wieczorem pakowałam prezenty i próbowałam sprzątnąć pracownie.... z negatywnym skutkiem. Mam nadzieję, że dzisiaj z racji tego, że jest piątek uda mi się ją wysprzątać tak, aby zobaczyć podłogę- chociaż to!^^
Na sitodruku robiliśmy kartki świąteczne, moja jeszcze nie jest skończona, ale będę ją robić już prywatnie w domu. Może właśnie w ten weekend? Zobaczymy^^ ( na zdjęciu przede wszystkim kartki Uli i Michała z telefonu Magdy)
Robienie samemu świątecznych kartek, to świetna sprawa!  Zabieracie się za to czasami? :) Wysyłacie kartki świąteczne do rodziny? :)
Uciekam, buziaki! :*

środa, 10 grudnia 2014

wodospad

 Hejeczka! :)
Co tam u Was? Troszkę mnie tutaj nie było, ale uwierzcie, że posiadanie telewizora zamiast monitora przy komputerze, to najgorsze co może się przytrafić człowiekowi... tym bardziej w połączeniu z ekranową klawiaturą! Fuj! Na szczęście dzisiaj przyjechał do mnie nowy monitor i cudem stara klawiatura jednak znów działa- więc chociaż w dość polowych warunkach, to jednak o wiele lepiej! ;D Dlatego pisze! postaram się nadrobić zaległości i znów pisać do was codziennie, ale wypadłam z rytmu. Zobaczymy jak to będzie ;)
No i dzisiaj to w sumie tyle. Zostawiam was ze starym zdjęciem( z naciskiem na słowo "stare"- ponieważ odzyskałam dysk i wszystko co stare bardzo mnie cieszy ^^!), chyba nie było jeszcze tutaj publikowane, a robiła je wspaniała fotografka z mojego wspaniałego Wrocławia Marl. , więc zasługuje na pojawienie się na fioletowym sercu. Nie uważacie, że jest świetne?! wtedy byłam jeszcze blondynką, a to był jeden z najgorętszych dni lata! Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak miło było wpaść pod wodospad, a później wracać przez całe miasto mokrą! Miłe wspomnienia z wakacji, zawsze mile widziane w zimowe dni! ;D
A co tam u Was?:)

sobota, 6 grudnia 2014

bu!

Hejka!
Nie wiem jak Wy, ale ja nienawidzę ekranowej klawiatury! Niestety mój monitor padł, a dzięki świetnemu pomysłowi Magdy komputer mam teraz połączony z telewizorem, który nie toleruje zwykłych klawiatur. Dlatego pisanie czegokolwiek zajmuje mi mnóstwo czasu! Ale przynajmniej leżę;)
ODZYSKAŁAM DZISIAJ SWÓJ DYSK!<3
Wiąże się to oczywiście z tym, że całą noc będę wysyłać ludziom zaległe fotki... ale to nic! Jestem szczęśliwa!
A co tam u Was? Jak sobota?:)
Zostawiam Was ze zdjęciem z ostatnich zajęć fotografii:
buziaki;*

środa, 3 grudnia 2014

Muzyczna siódemka

Hejka!:)
Po trzydziestu dniach udało mi się odnaleźć wspaniałą muzyczną siódemkę, która zachwyciła mnie swoimi piosenkami... i rozczarowała płytami.
Zapraszam do zagłębienia się w post:
 1. MELA KOTELUK - jej Fastygi nie za bardzo przypadły mi do gustu, ale ostatnio moja Ciocia powiedziała, że słuchała kilku kawałków i są naprawdę dobre. Wróciłam do domu, zauważyłam, że ktoś na tablicę wstawił jedną z piosenek, więc postanowiłam puścić. Żurawie origami jest rewelacyjną nutą! Zakochałam się po kilku minutach... niestety przesłuchałam jej już zbyt wiele razy żeby nadal się zachwycać... ale może z czasem zachwyt mi wróci ;D
Na początku notki pisałam o rozczarowaniach płytowych- Migracja to idealny przykład. Po świetnej przygodzie z Żurawiami byłam już prawie zdecydowana na kupno CD... ale coś mnie powstrzymywało. Jakoś przypadkiem ( szczęśliwym!) przesłuchałam innych piosenek na Youtube- i zdecydowanie NIE! Jedna piosenka udana, reszta bez rewelacyjni. Wielki szkoda:<
 VOO VOO - do przesłuchania całej płyty jeszcze nie doszłam. Chyba nie jest do samotnego słuchania ;) Jeszcze troszkę poczekam. Jakiś czas temu dostałam w prezencie do przesłuchania Gdybym zakochałam się z automatu! Po pierwszych dźwiękach! Tak właśnie kocham! <3 POLECAM!
ALDARON - piosenkę Tylko sobie usłyszałam w jednym z jednominutówek. Zachwyciłam się tekstem, zapisałam w telefonie i po pewnym czasie przesłuchałam. Świetna! Innych nie słuchałam- temat do nadrobienia :)
MARCELINA& MALEO - Historie zagubione to arcydzieło muzyki o takiej tematyce! Polecam posłuchać. Niestety jest to kolejne rozczarowanie płytowe. Po tysięcznym przesłuchaniu piosenki Marceliny przeszłam z entuzjazmem do słuchania kawałków innych wokalistów. I chociaż artyści pierwsza klasa.... to nic poza Marceliną mnie nie porwało. Wręcz- nie spodobało mi się. Wielka szkoda! Z miłą chęcią bym kupiła :< 
SOUNDTRACK - tym razem jeden film Zacznijmy od nowa . Piękny głos Keiry trochę mnie nudził po kilku piosenkach, głos Adama Levine nie pasował... ale mimo wszystko pięknie grało! Co prawda nie słuchałam ścieżki poza filmem, ale jak najbardziej nadrobię! ( właśnie uznałam, że tak nie może być i puściłam cały album na YT! Tu nasuwa mi się pytanie do Was- macie jakąkolwiek płytę z muzyką filmową w domu? Wydaje mi się, że prawie każdy film takowe CD wydaje.... ja nie posiadam żadnej. Jakoś nie czuję potrzeby, chociaż soundtrack z Django jak najbardziej mile widziany. Może kiedyś się zaopatrzę! ;D oooo... i pierwsza piosenka Adama Lost Stars i już piękna. Koooocham <3) Polecam serdecznie!
Miałam iść zaraz spać, chyba nie pójdę ;D
NATALIA NYKIEL - jak ma się za najbliższego znajomego osobę, która w zerowym procencie trafia w Twój gust muzyczny, to czasami ciężko uwierzyć, że rzeczywiście coś się może spodobać. Ja jednak od wakacji próbuję się uczyć, że niemożliwe czasami jednak staje się całkiem możliwe... i tak oto piękna piosenka Natalii Bądź duży wpadła w każdy kawałek mojej duszy! I słucham bez opamiętania! Rewelacyjna. Tekst rewelacyjny. Wszystko gra!<3 * przesłuchałam trzy kawałki, tylko jeden świetny. W płytę zapewne się nie zaopatrzę :<
SELAH SUE - miałam już przygotowany troszkę inny numer siedem, ale przed chwilą ( dłuższą chwilą) postanowiłam zmienić. Po usłyszeniu nowej piosenki Selah jestem baardzo zadowolona ;D O miłości mówić nie mogę, ale jak najbardziej cenię i lubię tą artystkę- więc tak powracając do dawnych czasów- na deser Selah Sue i jej najnowsza( chyba) piosenka Won't go for more .

Uwielbiam jak tak podczas pisania zmienia mi się wszystko o 180 stopni. Świetny ten soundtrack. Kurde. Nawet lepszy niż w filmie! :D Tylko reklamy wszystko psują :< 
Uciekam. Buziaki :*
A jak tam u Was muzycznie się działo od ostatniego wpisu siódemkowego? :)


wtorek, 2 grudnia 2014

Zumba

Heeejka! :)
Dzisiaj tak szybciutko, bo niedawno dopiero wróciłam do domu i czeka mnie jeszcze trochę pracy.
Po szkole z Anną moją wspaniałą wybrałyśmy się na pierwszą lekcje Zumby!  W KOŃCU! Zawsze chciałam, ale jakoś nigdy nie było motywacji. Nagle się znalazła, bo kiedy jest zimno wybranie się na rolki, kijki, biegi, czy siłownię na dworze jest po prostu niemożliwe. Dlatego ćwiczenie w ciepłej sali jest świetnym pomysłem ! :D 
A jak tam u Was ze sportami w jesienno-zimowe dni? ;)
buziaki ;*

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Pan Tadeusz- wydanie ilustrowane!

Hejka!:)
Wiecie co? W tym roku weszłam w okres czytania tych najcięższych i najbardziej znanych lektur. Zawsze kiedy moi starsi znajomi musieli czytać jakieś lektury- męczyli się przy Dziadach cz.3 , Panu Tadeuszu czy Lalce. 
Nie cierpię czytać lektur! Ale ostatnio dostałam wiadomość, że mogę przeczytać Pana Tadeusza w pięknym ilustrowanym wydaniu. Zgodziłam się od razu! Co dwie motywacje do skończenia tej książki, to nie jedna ;D O dziele Mickiewicza nie będę Wam wiele mówić, bo każdy zna... chociaż ze słyszenia ;) 
Ja postanowiłam, że nie mogę żyć bez przeczytania tej książki- więc siedziałam, cierpiałam i SKOŃCZYŁAM!
Ale odnośnie wydania- myślałam, że to będą szkice jak w Procesie. Jednak okazało się, że to przepiękne rysunki! Naprawdę piękne. O wiele milej czytało się takie wydanie, niż stare zabrane od babci z regału. Teraz czas wziąć tą książkę na lekcje i chwalić się najładniejszym egzemplarzem w klasie ;D
Posiadacie już to wydanie?:) Jak mieliście Pana Tadeusza zadanego z polskiego, to przeczytaliście? ;)
Książka tak pięknie wydana została przez Wydawnictwo MG
Buziaki :*

niedziela, 30 listopada 2014

Listopadowe filmy

 TAMMY 8/10
 TWIST&BLOOD
 WYJŚCIE PRZEZ SKLEP Z PAMIĄTKAMI 9/10
YVES SAINT LAURENT 6/10
 OBYWATEL 7/10
 ZACZNIJMY OD NOWA 8/10
 JACKIE BROWN 7/10
 MAŁE STŁUCZKI 9/10
 O KROK OD SŁAWY 8/10
 REQUIEM DLA SNU 10/10
 OBIETNICA 3/10
SIŁA STRACHU 9/10
 SERCE SERDUSZKO 7/10
 10 000 KM 9/10 polecam!
 BURTON I TAYLOR 8/10
 SEKSTAŚMA 7/10
 WIOSNA, LATO, JESIEŃ, ZIMA... I WIOSKA 6/10
 MASZ TALENT 7/10
 ROGI 8/10
 RODZINNE REWOLUCJE 7/10
 GRINDHOUSE: DEATH PROOF 8/10
 DEUX JOURS, UNE NUIT 5/10
 MÓW MI VINCENT 9/10
 MAPY GWIAZD 3/10
 PRZYCHODZI FACET DO LEKARZA 7/10
HOTEL TRANSYLWANIA 7/10















Z racji tego, że dzisiaj ostatni dzień miesiąca przedstawiam Wam listę filmów, które udało mi się zobaczyć w ciągu tych trzydziestu dni.... czegoś mi brakuje. Czekam na wielkie arcydzieło w kolejnym miesiącu!
Coś mi się psuje układ filmów, więc nie będę tam nic już dopisywać. Chciałam tylko powiedzieć, że Małe stłuczki na całe szczęście Dolanowe nie są w ogóle, ale mają rewelacyjne dialogi! Więc jak ktoś może jeszcze iść do kina, to naprawdę polecam! A na Mów mi Vincent  się popłakałam! Uwielbiam płakać na filmach <3
Pozdrawiam! Udanej niedzieli :*