środa, 19 lutego 2014

backstage

Hejka! :) Każdy szanujący się fotograf przed opublikowaniem swoich zdjęć dodaje jakąś zachętkę w postaci zdjęć z backstage'u. Ja się szanuję, bardzi się szanuję, więc i takowe zdjęcia dwa pozwalam sobie wstawić. Nie są dobre, są bardzo złe... ale jak bardzo jestem zakochana w tych kilku kadrach, które udało mi się dzisiaj zrobić podczas dziesięcio minutowej sesji zdjęciowej! Za kilka dni( a może nawet już jutro) pojawią się i tutaj. Dzięki mojej najwspanialszej, najkochanszej i najcudowniejszej Annie jestem przez kilka dni posiadaczką pożyczonego kabelka do aparatu, który jakimś niesamowicie magicznym sposobem pasuje do mojego sprzętu. Tak więc czeka mnie weekend z przerabianiem i wysyłaniem fotek. Taka mała rzecz, a jednak umie tak bardzo ucieszyć :) Oglądałam dzisiaj film KAPITAN PHILLIPS- niesamowicie rewelacyjny film, polecam każdemu kto ma w swoim grafiku puste dwie godzinki, bo naprawdę warto! Cały seans siedziałam jak zaczarowana! Moje konto na filmwebie ostatnio zdobywa jedynie ósemki, dziewiątki i dziesiątki oraz mnóstwo serduszek. Bardzo fajnie, że trafiam akurat na takie dobre filmy. Chociaż w ostatnią niedzielę, jak byłam w kinie na WIELKIE PIĘKNO poczułam ogromne rozczarowanie. To nie chodzi o to, że czekałam na ten film miesiącami, że obejrzałam zwiastun i pokochałam ten film. Szczerze mówiąc nie wiedziałam o filmie nic oprócz tego, że na okładce jest mężczyzna w czerwonej marynarce. Uwierzcie, to były jedne z moich najgorszych godzin w kinie w całym moim życiu. Najpierw było genialne, świetna muzyka, dużo szaleństwa, ale później było coraz gorzej. eh, oby jak najmniej takich filmów! ;) Tymczasem uciekam spać, bo jutro na 8 do szkoły, ale później znów do kina, na polską komedie- zabijcie, ale jestem przekonana, że mi się spodoba. Ja już po prostu chyba mam słabość do polskiej twórczości. Do muzyki, do filmów, do książek(do książek? O tym chyba muszę podyskutować sama ze sobą, nie wiem, czy aż tak lubię polskie książki, a Wy lubicie?). Muszą być takie osoby w naszym kraju, nie przeszkadza mi, że jestem jedną z nich. ;)
buziaki :*

8 komentarzy:

  1. Wspolczuje straconego czasu w kinie. Ja zawsze wyłaczam film po pol godzibie gdy mi sie nie spodoba ale to w domu - kino to troche co innego xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to właśnie jest fantastyczne w kinie. Sam fakt, że zapłaciłeś sporą sumę ( bo ceny biletów bez żadnych promocji, to wielki żart. Dlatego ja chodzę jedynie na środy z orange, ale ostatnio bardzo, ale to bardzo polubiłam Światowid w moim mieście, nie ma głupich dzieci, które gadają na filmie, grają lepsze filmy, a bilety są dość tanie, bo kosztują tylko 12zł-nawet w weekendy <3 )

      Usuń
  2. Oczywiście, że lubię książki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodziło mi o polskich autorów, ale dochodzę do wniosku, że chyba wolę książki zagraniczne. Jednak ;)

      Usuń
  3. Ciekawe zdjęcia :)) To prawda małe rzeczy potrafią najbardziej cieszyć (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Do some light exercise first for beginners like speed walking or aerobics.
    No one wants to be out of shape for pool and beach season, yet every
    year I've noticed that most people are. Yes, whether you like it or not,
    you will have to exercise.

    my blog; weigh loss

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię tylko polską muzykę. Jakoś do filmów nie jestem przekonana... A książki- to zależy ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też w sumie lubię głównie polską muzykę nie czytam książek polskich autorów ani nie jestem fanką polskich filmów.

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń