piątek, 18 lipca 2014

Łatwe ciacho

Hejka!:) Na początku trochę filmowo: w ciągu dwóch dni byłam dwa razy w kinie i o ile Frank urzekł mnie i spodobał mi się bardzo- na co liczyłam- nie mogę na razie stwierdzić, czy był to dobry wybór na miejsce 1 w mojej liście gorących letnich premier, ale był naprawdę bardzo fajny :) to wczorajszy film Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął zdecydowanie mnie zirytował! Liczyłam na wielkie woow ze strony reżyserów; ocena na filmwebie, czy pozytywne recenzje umieją przekonać człowieka. Sama byłam zmotywowana po przeczytaniu książki o tym samym tytule. To jednak z fajniejszych książek jakie udało mi się dorwać. Bardzo zabawna, bardzo fajna! Ale film nie! Nie polecam. Polecam przeczytać książkę, a film jeżeli już, to obejrzeć w domu. Po co tworzyć ekranizację nie zawierającą praktycznie nic z książki?! 
Dzisiaj jednak nie o tym. Jak krytykować to już wszystko! ;D
Wczoraj byłam u koleżanki, bo ostatnio dorwałyśmy ciekawą nowość w sklepie. Mianowicie Łatwe ciacho. Babeczka w minutę?! Nie nastawiałam się na najpyszniejszą rzecz w moim życiu.... ale to było obrzydliwe! Nie dość, że w ogóle nie wyrosło, to jeszcze nie było nawet dobre....
Kosztowało 1.39zł, a przepyszna( najlepsza jaką kiedykolwiek jadłam) czekoladowa( bardzo czekoladowa!!!) babeczka w Żabce kosztuje 1.99zł - więc do Żabki ludzie ;) Niech nikogo nie kusi kupowanie tego dziwnego wynalazku Delekty! Na prawdę- jednak z najobrzydliwszych rzeczy zjedzonych w moim życiu... no nie do końca zjedzonych, bo nie dałyśmy rady ^^
A może ktoś już jadł? Podzielcie się swoimi opiniami ;)
Zostało mi ostatnie 50 stron jednej z fajniejszych książek jakie miałam możliwość przeczytać w swoim życiu. Idzie mi niesamowicie opornie... ale naprawdę bardzo mi się podoba! Spodziewajcie się recenzji !:D
buziaki :*
P.S. Fuuuu, aż mnie mdli jak tylko patrzę na te opakowania powyżej na zdjęciu :p

15 komentarzy:

  1. Nie miałam "przyjemności" przetestowania tego wynalazku i na pewno się nie skuszę. Ostatnio w ogóle wolę sama coś upiec, od początku do końca. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Jest większa satysfakcja, a przy tym i smak inny :D

      Usuń
  2. Szkoda, że nie dobre, bo jak popatrzyłam na opakowanie to mi się zachciało babeczek :D Co do ekranizacji to się z Tobą całkowicie zgadzam, rozumiem, że to niemożliwe, żeby film pokrywał się w 100% z książką, ale kluczowych rzeczy zmieniać się nie powinno... :/
    Dodałaś podgląd do komentarzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi też się zachciało po opakowaniu. Jak sobie pomyślałam, że w minutę będę miała cały kubek babeczki, no bo przecież babeczki w proszku to nie taki wielki wynalazek.. a tu lipa :<

      Mówimy o 'Stulatku", czy tak ogólnie? Bo w "Stulatku" komercja biła po oczach! Ślicznotka, która w książce miała 49 lat i wcale nie była śliczna, przeklinała jak szewc nagle okazała się trzydziestoletnią seksowną dziewczyną.... RATUNKU! A to tylko jeden przykład :<

      Usuń
  3. a cóż to,nigdy wcześniej nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię takich wynalazków, jestem do nich nastawiona raczej na "anty" na sam ich widok. Aprobuję tylko budyń na wodzie (chociaż moja siostra i mama i tak się krzywią, bo "na wodzie to nie prawdziwy"), ewentualnie jakiś tam ryż na mleku do zalania wodą (kolejny pic xd). Powiem Ci, że tego czegoś bym nie kupiła nawet w ramach eksperymentu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednak szybki to jedynie kisiel zawsze jest dobry ;)

      Usuń
  5. kurczę, spaliłbym pewnie kuchnie prędzej :D ale jak wrócę z "urlopu" to można spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy jeszcze tego nie widziałam, ale zawsze można spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja próbowałam. najbardziej smakuje mi czekoladowe. Dziewczyny, może wstawiłyście dwa kubki do mikrofali, a trzeba po jednym [ma to związek z rozchodzeniem się fal]
    przy okazji, zwykle ciasto tez wychodzi z mikrofali [są przepisy na różnych blogach]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh, no właśnie wsadzałyśmy po jednym. Może po prostu nam nie wyszło, ciekawe :)

      Usuń
  8. Dzięki temu wspaniałemu wynalazkowi mam przepalony przełyk i zgagę jak stąd do Irkucka :/ Pyszności, omnomnom. Lenistwo nie popłaca!
    ~Łasuch

    OdpowiedzUsuń
  9. A i byłabym zapomniała. Też mi nie wyrosło (pomimo wstawiania po jednym kubku). Mam też wrażenie, że się nie dopiekło, pomimo trzymania dłużej...

    OdpowiedzUsuń
  10. Fakt, mało wyrośnięte, ale bez przesady,w smaku całkiem dobre (wyjąwszy karmel, on był paskudny), w każdym razie znacznie lepsze, niż gotowe, pakowane babeczki z Lidla

    OdpowiedzUsuń
  11. a widzieliście eciacho.pl tam też są ciacha tylko męskie i damskie :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)