piątek, 8 sierpnia 2014

Paryż

Hejka!:) Wakacje to zdecydowanie nie jest dobry czas dla tego bloga. Chociaż myślałam, że jakoś podołam, że zaplanuję notki kiedy będę planowała gdzieś wyjeżdżać, to jednak jest to cholernie ciężkie. Okey, jeszcze do niedawna byłam z siebie dumna, bo szło mi naprawdę nieźle. Mam nadzieję, że też odczuliście jak bardzo się starałam tutaj być codziennie i pisać coś ciekawego( mam nadzieję ciekawego!). 
Kilka dni temu przeglądałam posty aż do stycznia 2014r.( dla mnie to aż, ale wiem, że niektórzy jak trafią tutaj pierwszy raz potrafią dojść do początku- wnioskuję tak z komentarzy: bardzo miłych zresztą :*) i chociaż nie lubię kiedy blogerki piszą, że bloga prowadzą dla siebie, to jednak oglądając zdjęcia z każdej notki z bieżącego roku wróciło mi tyle wspomnień! <3 Zajebisty jest ten blog! :D Oczywiście dla mnie- uczestniczki tych wszystkich wydarzeń, o których tu jest mowa. I chociaż od pierwszej klasy podstawówki piszę pamiętnik, to jednak pisze tam tylko wtedy kiedy jest mi źle( kto pisze, ten wie o czym mówię ^^) i nie lubię wracać do wcześniejszych wpisów, są bardzo dołujące.. chociaż od jakiś dwóch lat moja osobowość odmieniła się o 180 stopni. Coraz więcej piszę rzeczy cudownych, dziękuję za każdy dzień i za to, że mogę się tyle śmiać w tym swoim dziwnym życiu^^... mimo wszystko na fioletowym-sercu staram się pisać tylko pozytywnie( wiem, że nie zawsze mi wychodzi). Oglądanie później tego wszystkiego, gdzie ze wszystkimi jestem w zgodzie, wesoła i szalona jest przeogromnym szczęściem! Blogi również prowadzę od pierwszej klasy podstawówki( tak, nie wiem czy znalazła się tutaj jeszcze taka osoba, która tego nie wiedziała- ale nie założyłam bloga dla współprac. Jak możecie zauważyć notki o jakimś produkcie są sporadycznie i zazwyczaj są związane z fotografią-którą się interesuję- lub książki, które oczywiście dostaję, ale zaczęłam je dostawać po latach pisania w internecie różnych dziwnych rzeczy na tych swoich dziwnych stronach ^^), ale zostawały one przeze mnie usuwane po krótkim czasie od stworzenia co róż nowszego. Dopiero z fioletowym zżyłam się całym sercem. Może całkowicie nieświadomie wstawiłam w adresie właśnie dlatego to słowo?;)  I jestem taka szczęśliwa, że jest was tutaj tak dużo. I tak się cieszę kiedy piszecie, że posłuchaliście mojej rady, albo postanowiliście poświęcić czas na coś o czym pisałam. Jeszcze milej kiedy zagadujecie mnie na ulicy- co jest dla mnie zawsze ogromnym szokiem, bo wydaje mi się czasami, że tak naprawdę nie istniejecie i że wchodzą i komentują moje notki jedynie małe robociki. I w ogóle- kocham was szaleńczo!:D Bo gdyby nie Wy pewnie przestałabym pisać tego bloga już dawno, bo nie raz miałam myśli żeby go usunąć. A tak dzięki Wam poznaję Was czasami bliżej, mam wielką pamiątkę na cale życie( bo obiecałam już sobie, że fioletowego nigdy nie usunę!). 
  I tak sobie pisze, rozpisałam się nie wiadomo o czym, a chciałam powiedzieć Wam jedynie, że dzisiaj spełnia się jedno z moich największych marzeń! Wreszcie jadę do Paryża. Może dla niektórych to nie jest wielkie wydarzenie. Wiem, że wiele z Was w Paryżu była już wielokrotnie... ale nade mną leżało jakieś nieszczęście związane z tym miastem. Już od wielu lat planowałam ten wyjazd, ale zawsze coś się nie udawało. W tym roku również- odwołali nam wycieczkę, ale nie poddałyśmy się i jedziemy!:D Internetu nie będę miała. Nawet gdybym miała to doskonale wiecie, że nie pisałabym aktualnych notek. Czasami zastanawiam się, czy rzeczywiście mogę nazwać siebie blogerką. Przecież blog powinien być dla mnie najważniejszy na świecie! „Niestety” nie jest...
Oczywiście miliony zdjęć będę robić, więc prawdopodobnie po powrocie( czyli ok. 23sierpnia) postaram się coś dodać :) Mam nadzieję, że wrócę z nowymi pomysłami i że blog będzie się rozwijał i będziecie nadal tacy wspaniali jak teraz! :*
Uwielbiam to zdjęcie od najmłodszych lat. Nie wiem co mnie w nim tak urzekło, ale zawsze chciałam być tą dziewczynką ^^ Już nie chcę... nie chcę tak bardzo jak wtedy ;)
Buziaki:*
P.S. Oczywiście komentujcie i piszcie co u Was, ja chociaż po ponad dwóch tygodniach na pewno przeczytam wszystko i później pod notkami będę komentować. :)

7 komentarzy:

  1. nie byłam nigdy, ale w przyszłości któż to wie :P


    ____
    ps. a u mnie? fryzurowe trendy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za kilka dni napiszę trochę o tym wyjeździe. Zapraszam :)

      Usuń
  2. Uwielbiam Paryż, odkąd byłam tam w maju tego roku to moje ulubione miasto na świecie <3 :)

    http://jullandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani trochę się nie zawiodłam. Jeżeli już mogę coś mówić, to jedynie bardziej się zachwyciłam! Ale zbyt dużo ludzi! Jeśli mialabym mieszkać we Francji, to rajem byłaby dla mnie prowincja! <3 Miałam to szczęście, że mogłam jej trochę zwiedzić i jest zakochana! :D

      Usuń
  3. http://paulinaaaablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo możliwe, że coś z tym sercem jest, bo ja też zżyłam się z moim blogiem dopiero kiedy w tytule pojawiło się "Heart". Co do Paryża-pozazdrościć, mimo że we Francji byłam dwa razy to jakoś nigdy nie udało mi się pomieszkać w stolicy dłużej niż jedną noc, nie mówiąc o zwiedzaniu, bo w dniu na który było ono przewidziane strasznie lało, więc skończyło się na szybkiej objazdówce autokarem :( Za to udało mi się zaliczyć krótki spacer po nocnym Paryżu i tego chyba nigdy nie zapomnę *.* PS: Wiedziałam, że prowadzisz bloga(i) od baaardzo dawna, ale że od I klasy to pojęcia nie miałam. O jejciu, jak ja się rozpisałam... ...jak sobie pomyślę ile będziesz miała komentarzy do czytania po powrocie to Ci szczerze współczyję, nie no nie współczuję-zazdroszczę i życzę wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam na Paryżu nocą! Coś wspaniałego <3
      Komentarzy jest dużo, ale już prawie się z nimi uporałam. Nie ma co współczuć, to miłe ;)
      Miłe, że prawie wcale nie ma spamów, tylko komentarze od osób, które naprawdę czytają te moje notki <3
      super!:)

      Usuń