sobota, 23 sierpnia 2014

Paryż !!!!!!!!!!!!!!

Hejka!:) WRÓCIŁAM! Przynajmniej na kilka dni, więc przez jakiś czas możecie spokojnie zaglądać tutaj codziennie, bo o 13.30 będzie pojawiało się coś nowego. Mam głowę pełną pomysłów i jeżeli czas pozwoli spróbuję tutaj wszystko pododawać!:D Nie było mnie w domu ponad dwa tygodnie, żyłam na walizkach i było mi najcudowniej na świecie. Teraz siedząc samotnie w domu jest całkowicie dziwacznie, tym bardziej, że niestety mój komputer nie działa, a jak już wspominałam pewnie tysiące razy- komputer mojej mamy nie toleruje głośników :<. Tak więc w samotności i po cichu. Na szczęście tylko do wieczora :)
  Tak bardzo uwielbiam wakacje! Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile się działo w te dwa tygodnie! Ile godzin spędziłam w autokarach( na razie sama tego nie wiem, ale strasznie mnie to ciekawi, więc mam zamiar za chwilę to policzyć!^^), ile miałam szczęścia! Doceniam dosłownie każdą minutę! Jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie! <3 
   Do wglądu publicznego będzie jedynie mój pierwszy tydzień. Byłam w Paryżu i pewnie już prawie wszyscy o tym wiecie. 
Wybaczcie, ale po tylu latach ustalania, czekania- nagle się udało! 
Zdecydowanie nie jestem rozczarowana tym miastem. Co prawda czekałam na coś co mogłabym nazwać beznadziejnym, ale cóż- nie pojawiło się do ostatniego dnia! Jedyne co mogę powiedzieć, to zdecydowanie ZASKOCZYŁO mnie to wszystko! Przeraziła mnie ilość ludzi i kolejki, w których staliśmy po kilka godzin! Zauroczyły mnie wspaniałe zabytki, które zawsze mi się wydawały o wiele mniejsze! Jestem przekonana, że jeszcze nie raz tam wrócę. Jedyne co zmienię to przede wszystkim więcej czasu na Luwr! Było mi tak niesamowicie niedobrze, myślałam, że w pewnym momencie zacznę płakać! Nie udało się nic zobaczyć, zdążyliśmy jedynie przelecieć- nawet nie wszystkie- pomieszczenia. Mona Lisa, której chciałam dogłębnie się przyjrzeć była przekrzykiwana niestety głosem pani przewodnik, która mówiła, że mamy uważać na złodziei. I jestem przekonana, że nie ważne ile razy tam pojadę, to zawsze tak będzie( podobno sierpniowe weekendy są najmniej tłoczne...), ale mam nadzieję, że po którymś razie w końcu będę zadowolona!^^ Odwiedziłam wszystko, wszystko co najważniejsze. I chociaż byłam tam siedem dni i codziennie wstawałam o szóstej, a kładłam się po północy, to i tak mogłabym zostać tam jeszcze tysiąc dni! Chociaż jak na pierwszy raz nie mogę narzekać :) Odwiedziliśmy również prowincje Francji i w niej jestem zdecydowanie zakochana! Jeśli miałabym do wyboru gdzie postawić mój drugi dom( bo jeden już jest zaklepany we Wrocławiu do końca życia!), to zdecydowanie wybrałabym właśnie to miejsce! Niesamowicie zielono, czysto, cicho. To własnie te miejsca powinny być okrzyknięte najbardziej romantycznymi, a nie miasto,w  którym nie ma ani jednego bezludnego  miejsca! Ale może to ja inaczej postrzegam romantyczność? Zacznijmy od tego, że romantyczna nie jestem prawie wcale ;) Ale mimo to- jeżeli chłopak chciałby mi się oświadczyć i postanowiłby wynająć piękny biały domek, gdzieś we Francji z dala od Paryża, to byłabym w siódmym niebie ;D
   Nie będę Was zanudzać moimi opowiadaniami, bo nie jestem fanka takich notek na innych blogach. Wiem, e co mnie zachwyciło nie będzie zachwycać was tak samo.Dlatego zostawiam Was z jednym jedynym zdjęciem i uciekam robić pranie :)
Kto był w Paryżu i uważa to miejsce za najbardziej romantyczne na świecie?! 
Niech od razu mi sie chwali, moze zmienie zdanie, ale musicie byc baaaardzi przekonywujacy ;)
Buziaki
P.S. PRZYPOMINAM O KONKURSIE KLIK

9 komentarzy:

  1. Zazdroszczę pobytu w Paryżu :)

    www.isabella-kuzmicka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Paryż - miasto jak miasto, brudne, brzydkie, przereklamowane, a już na pewno ani trochę romantyczne. Ale dobre jedzenie jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhy. No jak dla mnie nie jest brudne i jest piękne! :)

      Usuń
  3. Paryż to na pewno miasto w którym chciałabym pomieszkać tak długo żeby wszystko (no większość) zwiedzić, co do najromantyczniejszego miejsca na ziemi, (mimo mojej wielkiej miłości do Francji) wybrałabym chyba Wenecję-ciasne uliczki, wszędzie woda, zabytkowe budowle, no i gondole z zakochanymi (swoją drogą byłam w tym mieście dwa razy, a nią nie płynęłam...) <33 Luwru zazdroszczę Ci chyba najbardziej, być w Paryżu i nie zwiedzić Luwru, to jak być w Watykanie i nie widzieć papieża (swoją drogą to też mi się udało-niestety w sensie NIE widzieć)-wady wycieczek objazdowych... A jak Ci się podobała wieża Eiffla nocą? Bo ja osobiście byłam zachwycona aż do pełnej godziny kiedy zaczynała się mienić-dla mnie to juz zaczynało podchodzić pod kicz xD Znowu Ci się tak rozpisałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh! no właśnie te same odczucia miałam! Jak się świeciła na żółto, to było przepięknie, a później to już strasznie tandetnie^^ Ale widowisko jest ;)

      Usuń
  4. Yoս ԁon't have to mindlessly brpwse through the internet ever again as аll of the info you need is in tɦaat 1 ρiеce of writing.
    Good job!

    my page - organic e liquid cigarette

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę zobaczenia Wieży nocą, mi udało się jedynie rano, chociaż wydobywajaca się z mgły wyglądała niesamowicie. Niestety nie udało nam się wejść na górę - brak czasu. Jestem mało romantyczna, więc ja także nie widziałam w nim nic romantycznego. To jednak nie zmienia że to piękne miasto i czułam się w nim dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 !
      Wieża, wjechanie, podświetlona- wszystko co z nią jest nieziemskie^^ Serio! ^^

      Usuń
  6. ϒоu've got a bright future in blkg poѕting! Keepp up thhe good efforts.



    My site :: E-Liquid

    OdpowiedzUsuń