wtorek, 16 grudnia 2014

muzyczna siódemka

 Emigracja COMA to jedno z najpiękniejszych zaskoczeń od ostatniej siódemki, może nawet dłużej! Wyobraźcie sobie sytuacje kiedy dwoje ludzi mających sto procent takiego samego gustu muzycznego, nie wiedząc o tym, spotyka się i nagle BUM! Siedzicie sobie, gadacie, okazuję się, że jedna z nich ma najwspanialszą z możliwych piosenek na dzwonku w telefonie i zaczynacie słuchać muzyki. Pomijając wszystkich wokoło, nagle okazuje się, że jest najpiękniej na świecie. Ja właśnie tak miałam, kiedy ostatnio poznałam wspaniałego człowieka. I tak oto pierwsza piosenka, to całkiem nieznana mi i zupełnie inna COMA. Posłuchajcie, bo warto. Łukaszu- dzięki! ;D
 A sorta Fairytale TORI AMOS-  koniecznie z teledyskiem! Prawie do końca mi się nie podobał, ale okazał się czymś wspaniałym! I chociaż teledysków nie lubię ( co chyba okaże się nieprawdą w tym zestawieniu) to na ten mogę patrzeć cały czas <3 Polecam gorąco!
 Czinczina JULIA MARCELL- bardzo fajny tekst, bardzo takie lubię. Od razu mi się kojarzy z jedną z moich ulubionych pioseneczek "Tak Cię kocham" kojarzycie? teledysk też robi swoje! Wszystko jest wspaniałą całością. Polecam :)
 ŁĄKI ŁAN- nigdy jakoś nie miałam ochoty poznania tego zespołu. Widziałam, że latają po scenie w dziwnych przebraniach, w sumie mnie to śmieszyło... ale nie zagłębiałam się w ich twórczość aż nagle przypadkiem mi się coś puściło! O jeny!!!Uwielbiam ich. Bardzo pozytywne i wspaniałe. Idealne do skakania na skakance( a skakankę mam super, z licznikiem^^).
Polecam posłuchać wszystkie, ale Infinite jest całkowicie inna. Kiedy obejrzałam teledysk myślałam, że popłaczę się ze szczęścia! Dopracowany w każdym calu, jestem zachwycona! Gorąco polecam!<3 Do piosenki pasuje idealnie! Pozwala się skupić na słowach i obrazie- co rzadko się zdarza, dlatego też rzadko oglądam jakikolwiek obraz do muzyki! Oglądam już trzydziesty któryś raz. Woooooow <3
 Zremiksuję się - piosenka musiała się pojawić, ponieważ dała mi mnóstwo radości... ale wynudziła mi się po kilku przesłuchaniach. To chyba nie świadczy zbyt dobrze o muzyce... ale dla tych kilku chwil było warto! Polecam :) Aż sobie puszczę- może raz wytrzymam^^
 Take me to the river RICK BRAUN- piękna, wystarczy!
JESSIE J- największe zaskoczenie tego tygodnia ;D Jak pewnie niektórzy z Was wiedzą nie cierpię takiej muzyki, ale dziewczyna zrobiła kawał dobrej roboty kręcąc swoje najnowsze kawałki w wersji akustycznej. Takie toleruję- powiem więcej- słucham na okrągło ;) Przewspaniała Masterpiece jest moim mistrzem i uwielbiam! Zbyt duży wpływ Pawła pewnie też ma tutaj znaczenie... no ale cóż- nie narzekam ;D

No to tyle. Tym razem bez ścieżek dźwiękowych ;D
Buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz