wtorek, 29 kwietnia 2014

PROWINCJA pełna czarów

Hej! Jak tam u Was? Nie za bardzo mam motywacje do pisania tutaj, bo i rzadko zaglądam na tą stronę, jak i na każdą inną, ponieważ mój laptop nadal nie działa, a komputera mamy wręcz nie znoszę! Dopiero jak go używam zauważam jak bardzo ważna jest muzyka podczas mojego milionogodzinowego siedzenia na internecie... jak nie ma muzyki, to i Karoliny nie ma. Takim oto sposobem skończyłam TRAFNY WYBÓR- bardzo dziwna, ale dzisiaj czuję tak ogromną tęsknotę za bohaterami, tak bardzo się z nimi zżyłam i to takie smutne, że już nigdy o nich nie przeczytam... taaak, wiem to dziwne. Mam tak rzadko, ale czasem jednak się zdarza :< 
Piję właśnie Tymbark-kakaowiec i powiem Wam, że bez rewelacji. Moim faworytem nadal zostaje liczi i koniec kropka!! <3
 Ale dzisiaj nie o tym. Skoro mam czas na książki, to i jakaś recenzja by się przydała. Miałam zapisane to zdjęcie na blogu już jakiś czas, ale zawsze znajdywało się coś innego do napisania. Ale nie dzisiaj, dzisiaj jest idealny czas na PROWINCJE PEŁNĄ CZARÓW . Czemu akurat dzisiaj? Ponieważ za oknem właśnie widzę pana z watą cukrową, który przyjeżdżał tutaj jeszcze kiedy ja bawiłam się na podwórku! To takie miłe wspomnienia! Tym bardziej miło mi było czytać o tym w autobusie do Krakowa. Wielkie moje zdumienie było, gdy dowiedziałam się, że bohaterka książki ma takie same wspomnienia co do pana z watą cukrową. Poza tym był również wymieniony Elbląg! Zawsze jak moje miasto jest gdzieś uchwycone szybciej bije mi serce. to strasznie miłe, że ktoś czasem chce coś o nim napisać :) Ostatnio z kuzynką doszłyśmy do wniosku, że książka nawet jeżeli słaba, to jeśli dzieje się na terenach bliskich sercu na starcie dostaje kilka dodatkowych plusów ;) Tym razem jednak bliskość bohaterki tylko pomogła w odbiorze książki, bo cała jest fenomenalna! Ostatnie zdanie książki trzymało mnie w niepewności przez kilka dni. Otwarte zakończenia czasem są super, ale czasami bardzo męczą! Tym razem jednak z utęsknieniem czekam na kolejną część( nie mam pojęcia, czy kolejne będą, ale wydaje mi się, że powinny!^^). "Prowincja pełna czarów", to już kolejna część z serii; " Prowincja pełna...". Muszę przyznać, że to było moje pierwsze zapoznanie z bohaterką. Obawiałam się, że będzie mi ciężko czytać coś "od środka", ale okazało się, że moje obawy były nieuzasadnione! Katarzyna Enerlich chyba bardzo myśli o nowych czytelnikach, bo gdy tylko był jakiś nowy wątek/ bohater od razu tłumaczyła z gwiazdką co działo się wcześniej. Jestem tak bardzo zaciekawiona tymi poprzednimi historiami, że z miłą chęcią zapoznam się z nimi :) No ale może przejdźmy co sedna- bohaterką jest rozwódka, która kilka lat wcześniej wyprowadziła się na wieś, aby odpocząć od zgiełku tego świata i pokazać córce świat, który jest jej bliski. Nie mają w domu komputera, zdrowo się odżywiają i spędzają dużo czasu na ogrodzie, gdzie mają własne warzywa. Ludmiła ma partnera, który mieszka w innym mieście, co sprawia, że spotykają się bardzo rzadko. Bohaterka nie chce zawierać zbyt głębokich przyjaźni, ale gdy nagle na wieś wprowadza się nowa kobieta, Ludmiła jest nią bardzo zainteresowana. Wzbudza w niej ciekawość. Nic dziwnego, może jest czarownicą?! Rewelacyjna książka wzbogacona o fotorelacje!;) 
buziaki

niedziela, 27 kwietnia 2014

the dumplings

Hej! Jeny, znów mi się popsuł komputer, więc nawet nie mam możliwości przerobienia nowych fotek. Muszę Wam powiedzieć, że naprawdę bardzo mi się podobają! Są super wiosenne, z piękną dziewczyną i w ogóle- nic tylko odpalać photoshopa i je troszkę podrasować, no ale cóż. Najwcześniej we wtorek będę mogła pomyśleć o zawitaniu do sklepu komputerowego, trudno- przynajmniej trochę więcej sobie poczytam i może w końcu skończę książkę, bo idzie mi na razie strasznie ciężko, chociaż bardzo mi się podoba, mimo wszystko.
W piątek pojechałam do Gdańska do siostry, bo wieczorem w Sopocie miał być koncert THE DUMPLINGS! Pewnie połowa moich znajomych doskonale wie, jak bardzo ich kocham. Jak tylko ich poznałam( a zrobiłam to stosunkowo wcześnie, bo wtedy jeszcze nikt ich nie znał-jestem z siebie dumna^^- pisałam o tym nawet na blogu) to od razu zakochałam się w ich muzyce. Co by nie mówić na facebook'a to stworzenie wydarzeń było fenomenalnym pomysłem! Dowiedziałam się, pojechałam i... wynudziłam. No niestety. Justyna głos ma rewelacyjny, na żywo jeszcze lepszy- oh, jak to dobrze ostatnio znajdować się na koncertach, gdzie piosenkarze śpiewają lepiej niż po zmienieniu w studiu! Podobno połowa sprzętu spaliła się dzień wcześniej na koncercie w Poznaniu, więc nie mogli dać z siebie wszystkiego... no ale moim zdaniem przekombinowali! Piosenki, które wstawiali na youtube, czy inne strony są rewelacyjne! Gdyby muzyka została,a głos wokalistki z piątku to byłabym wniebowzięta!!! No i publiczność -.- bardzo fajnie jak ludzie są żywi, jak skaczą, wrzeszczą, śpiewają- no ale jeśli przeszkadzają muzykom, to chyba nie jest to zbyt mądre. Na początku było fajnie, że w Sopocie jest tak dużo fanów pierożków... do czasu. Wydaje mi się, że nawet sam zespół był mocno zniesmaczony.No ale podsumowując- w maju kupuję ich płytę! Na milion tysięcy procent! I czekam na ich kolejny koncert, już z pełnym sprzętem. Jestem przekonana, że za jakiś czas, kiedy popracują też nad wizualną stroną koncertu, będzie bajecznie :) Ktoś z Was był? Jakie odczucia? :)
no to ja chyba uciekam czytać... buziaki :*

czwartek, 24 kwietnia 2014

EUROSHORT

Hejka!:) Jestem padnięta, ale na szczęście jutro mogę sobie pospać trochę dłużej, bo jestem umówiona na zdjęcia na 9.00, a później oczywiście konkurs filmowy. Uczyłyśmy się dzisiaj baaaardzo dużo i jestem z nas dumna! :) Trafiło nam się nawet obejrzeć Ptaki Hitchcocka. Od zawsze chciałam zobaczyć ten film, bo w podstawówce pani od angielskiego pięknie o nim mówiła... ale jednak wizja Alfreda za bardzo koligowała z moimi wyobrażeniami z dzieciństwa. Oczywiście nie twierdzę, że mi się nie podobało! Autor Psychozy jest rewelacyjny i dzięki niemu poznałam dzisiaj nowy gatunek filmowy- dreszczowiec ;) Zawsze są jakieś plusy! Ponad to oglądałam dzisiaj jeszcze Podróż na księżyc- pierwszy film z efektami specjalnymi Georgesa Melliesa- polecam, jest na youtube i trwa tylko 14 minut. ale jeśli mogę coś doradzić, to polecam obejrzeć w kolorowej wersji- wszystko jest bardziej czytelne i ciekawsze :)
Dzisiaj jak i wczoraj w moim mieście w Światowidzie odbył się festiwal filmowy EUROSHORT. Nastawiona byłam na obejrzenie jedynie reklam amerykańskich, które włączone zostały do zbiorów Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MoMA) w Nowym Jorku, ale czekały na nas jeszcze filmy krótkometrażowe. Pierwszego dnia wynudziłam się bardzo, chociaż kilka perełek się trafiło:

  • Albert (5:55, Hungary), reż. CsabaBardos
  • Klatka (1:35, Polska), reż. Katarzyna Schulz
  • Zabijmy muchę! / Why Not Kill a Fly! (5:00, Iran), FarhadAlizadeh 
  • Nobody knows (4:16, Niemcy) reż. Eva Münnich
  • O szynce O šunce/ Ham Story (Czechy, 5:37) reż. EliškaChytková
  • Staruszek się żeni (5:40, Ukraina) reż. Jurij Borysenko
  • Odmowa / Refusal (5:15, Czechy) reż. Dominik Urban
  • Pokój dwuosobowy/Zweibettzimmer (Niemcy, 9:18) reż. / produkcja: Fabian Giessler ( poruszył mnie chyba najbardziej. Chociaż był bardzo przewidujący, to jedna miał coś w sobie. Miał w sobie całą prawdę, ukazywał człowieka. Głównego bohatera poznajemy kiedy trafia do szpitala. Jest wściekły, bo nie dostaje osobnego pokoju z telewizorem. jego towarzysz zapewnia go jednak, że widok z okna jest o wiele ciekawszy..... Fenomenalny film animowany, rewelacyjnie zrobiony!. Próbowałam go gdzieś znaleźć,ale niestety, albo źle szukam, albo go nie ma)
  • Łzy IngeTears of Inge (4:21, Kanada) reż. /produkcja: AlisiTelengut
  • Nudne życie / Dull Life (9:25, Polska) reż. Marcin Michalak i Wiktor Bartman

  • Telemarketing / (14:34, Polska), reż. Katarzyna Guzowska ( nie wiem co w sobie miał, ale zachwycił mnie! Może dlatego, że to był pierwszy film, który nie był animowany? Pewnie to też ma jakieś znaczenie... ale mimo wszystko- był świetnie nakręcony. Główna bohaterka mówiła o swoich odczuciach kiedy dzwoni o ludzi. Pokazywała jak się tego uczy i jak zachowują się rozmówcy. Banalny, ale bardzo przyjemny)
  • Świat. Własnymi słowami / In My OwnWor(l)ds (10:13, UK / Wielka Brytania) , reż. EnriqueRovira
  • Jedna godzina, jeden krok / Una hora, un paso (13:29, Hiszpania), reż. AitorIturriza, Bernat Gual
  • Lulla / (3:17, Polska), reż. Martyna Rzepecka
  • Sekstyna dla kasjerki / Sestina For A Cashier (2:01, Izrael), reż. Dorit Weisman( tak dziwny, a tak rewelacyjny! <3 )
  • Block (2:23, United Kingdom / WielkaBrytania), reż. LigaSteda


i trzy ostatnie najlepsze:
  • Powrót gwiazd / Comeback to go! (12:14, Niemcy) reż. / montaż: / produkcja: Florian Sailer ( najlepsze objawienie całego pierwszego festiwalowego dnia! Młoda dziewczyna pracująca w budce z fast foodami marzy o karierze wielkiej piosenkarki. Problem jest jeden- całkowicie nie umie śpiewać! Co wieczór przychodzi do niej na jedzenie piosenkarz, którego kariera już minęła. Piękna historia, piękne zakończenie- to trzeba zobaczyć!)
  • Kiedyś wpadnij / Drop by Sometime (14:02, Macedonia) reż. KosaraMitic
  • Allah jest świetny / Allah Is Great (25:04, Niemcy) reż. Andrea Iannetta


Drugiego dnia, czyli dzisiaj czekało mnie mnóstwo niespodzianek. Od reklam zaczynając po filmy kończąc. 

  • W kropce / Doghouse (17:00, Irlandia) reż. Morgan Bushe
  • Niedzielny cios / SundayPunch (8:49, Wielka Brytania) reż. Alan Powell
  • Eutanas S.A. (9:50, Hiszpania) reż. Victor Nores

  • NAJLEPSZY FILM FABULARNY --- Pogrzeb Haralda Kramera (30:00, Austria) reż. Marc Schlegel( NAJLEPSZY FILM CAŁEGO FESTIWALU! JEDEN Z CUDOWNIEJSZYCH KRÓTKOMETRAŻOWYCH FILMÓW JAKIE WIDZIAŁAM W ŻYCIU!!!! Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo często boję się tego, że jak zostanę pochowana w trumnie nagle się obudzę. Nie dochodzę do mnie żadne wytłumaczenia, że to przecież jeden przypadek na miliony, bo przecież tym strasznym przypadkiem mogę być właśnie ja! Dlatego film idealnie wpada w moją głowę! Na szczęście reżyser postanawia poprowadzić ten straszny temat w bardzo żartobliwy sposób i chwała mu za to, bo gdybym zobaczyła drastyczny film, to chyba nigdy w życiu nie zasnęłabym spokojnie. Jest fenomenalny! Jest bardzo zabawny! Jest po prostu czymś, co chciałabym zobaczyć jeszcze kilka razy!! Niestety na płytkach, które dostaliśmy z filmami najprawdopodobniej go nie ma i bardzo żałuję! :< )
  • NAJLEPSZY FILM ANIMOWANY --- Krew Jednorożca / Unicorn Blood (Hiszpania 8:17) reż. Alberto Vazquez (Hiszpania / Spain) - ( czasami nie rozumiem sztuki :p )
  • NAJLEPSZY FILM EKSPERYMENTALNY --- Inertial Love (6:00, Hiszpania), reż. César Esteban Alenda, José Esteban Alenda
No i to w sumie na tyle, ja za kilka dni postaram się zobaczyć co zostało nagrane na płytkę, którą dostali wszyscy uczestnicy festiwalu i na pewno coś Wam napiszę:) Teraz jednak chciałabym gorąco Was zaprosić do Olszyna, Torunia i innych miast, gdzie będą wyświetlane te filmy- bo moim zdaniem naprawdę warto :)
buziaki :*

środa, 23 kwietnia 2014

koszula

Hejka! :) No i jak tam testy gimnazjalistów, albo wolne co dla niektórych? Ja co prawda powinnam być w szkole, ale z koleżanką postanowiłyśmy wykorzystać te ostatnie dwa dni na solidną naukę i powiem Wam, że pierwszy raz (chyba) jestem zadowolona ze wspólnej nauki z kimś. Nigdy mi to nie wychodziło, a teraz zrobiłyśmy na serio dużo :) Wzięło mi się dzisiaj na powrót do Cheetah Girl hahaha, znacie?^^ Po przesłuchaniu kilku piosenek- dla beki oczywiście- postanowiłyśmy obejrzeć Czasem słońce, czasem deszcz. Baaaaardzo dziwny, ale i przezabawny film. Nie wiem jak może zaliczać się do klasyków kina, no ale trzy i pół godziny mogę uznać za niezmarnowane- a to najważniejsze :) Później wybrałyśmy się do kina na Niebo istnieje...naprawdę!-książkę przeczytałam już jakiś czas, gdy podkradłam ją mojej mamie. Film odpowiedni do całej sytuacji, ale moim zdaniem można było zostać przy książce. Ukazanie Nieba, Jezusa, Aniołów w filmach moim zdaniem jest zawsze bardzo kiczowate, więc i ten film nie uniósł tego ciężaru, ale bardzo się starał i to widać. Polecać nie wiem, czy polecać... dzisiaj wróciłam do domu z tak wieloma ulotkami, że kasę na bilet można z powodzeniem wydać na inny film :) Ale do kin trzeba chodzić! Bo kino jest magiczne i tak filmy ogląda się najlepiej! <3 Przed chwilą wróciłam jeszcze z jednego filmowego wydarzenia, którego ciąg dalszy jest jutro... więc w pełni napiszę o tym w kolejnej notce! :)
Dzisiaj nadszedł dzień, kiedy przy pięknej pogodzie wręczyłam aparat Ani i poprosiłam ją o kilka fot, bo w końcu mogę Wam pokazać w całej okazałości jedną z moich ulubionych koszul! :) Kupiłam ją całkowicie przypadkiem w lumpeksie na dworcu, kiedy czekałam na autobus do Gdańska. Jest całkowicie dziwna... no ale gdybym w sklepie nie uroiła sobie na niej zegarów, to pewnie bym jej nie wzięła^^ Co prawda, jak wróciłam do domu zegarów nie było, ale każdego dnia odkrywam na niej nowe dziwne rzeczy. Muszę przyznać, że złotówkę można było na nią poświęcić! ;) Nie wydaje Wam się, że jest idealna? :D
Tymczasem uciekam spać, bo jutro od siódmej do północy kolejny filmowy dzień! :)
Buziaki!!:*

wtorek, 22 kwietnia 2014

grip

hejka! Jak tam u Was? U mnie jakoś potwornie! Za co tylko się wezmę od razu mi się nudzi, do niczego dzisiaj nie mam cierpliwości! Na szczęście od jutra będzie już o wiele ciekawiej, a majówkowe dni zaplanuję sobie od A do Z. Odkopuję swój zakurzony aparat( no dobra, przesadzam.) i będę teraz focić ile wlezie! Jutro prawdopodobnie nowa mini sesja zdjęciowa, więc bardzo się cieszę!
Od jakiś dwóch tygodni mój aparat wzbogacił się o nowy bajer- mianowicie GRIP. Może i mogłam te parę złotych odłożyć do skarbonki na nowy obiektyw, ale już od kilku lat chciałam się zaopatrzyć w ten gadżet. Muszę Wam powiedzieć, że na początku nie mogłam się do niego przyzwyczaić i foty robiłam normalnie... ale z dnia na dzień używanie go staje się dla mnie  coraz naturalniejsze :) A na czym to polega? Jak na zdjęciach łatwo można zauważyć- daje to możliwość robienia pionowych zdjęć bez dziwnych wygibasów. Nie umiem tego inaczej wyjaśnić ^^ Niby nic, a jednak jak dla mnie bomba! Jest również możliwość przechowywania dwóch baterii. Ja na swoją nie narzekam, nigdy nie miałam sytuacji żeby naładowana przed wyjściem rozładowała mi się przed powrotem, dlatego na razie chyba wolę jednak zbierać na ten nowy obiektyw- ale przyszłościowo- jak najbardziej! :D O tym obiektywie wspomniałam już dwa razy w tej notce, to może wyjaśnię o co chodzi. No a o to, że czaję się i czaję na obiektyw szerokokątny. Robi tak niesamowite efekty, że bardzo bardzo chcę! Niestety kosztuje... więc muszę trochę poczekać... ale później będą takie foty, że hohoho ;)
Uciekam do nic nie robienia nadal :<
Buziaki :*

niedziela, 20 kwietnia 2014

Patrycja

Hej! Mówiłam już, że nienawidzę jakości zdjęć, które wstawiam na bloga? Wiem, że mówiłam, ale powtórzę to kolejny raz! Na zdjęcia poszłam z Patrycją. Oj, od jakiego czasu ja chciałam iść z nią na foty! Jeszcze gdy jej nie znałam, a widziałam jakieś super foty w necie, to wiedziałam, że kiedyś się odważę i zaproszę na sesje. Na szczęście nigdy tego nie robiłam, dopiero, gdy jakiś czas temu nasze drogi się połączyły, a my baaaaaaardzo się polubiłyśmy postanowiłyśmy, że wspólnie pofocimy. No i wyszły z tego takie cuda. Podobają mi się! Pewnie za trzy dni już mi się podobać nie będą, ale na razie mi się podobają! :)
Tymczasem uciekam do rodziny!
buziaki! :*

sobota, 19 kwietnia 2014

sobota

Hejka! :) Byłam dzisiaj na zdjęciach! W końcu! Już tak dawno nikogo nie porwałam na sesje zdjęciową, że było mi to bardzo potrzebne, chociaż nie ukrywam- strasznie mi się nie chciało. Wyszło świetnie! Kiedy już straciłyśmy jakiekolwiek nadzieje na znalezienie dobrego miejsca- nagle wystarczył nam kawałek muru i dwie żółte drzwiczki! :) Jest tak piękna pogoda, że pierwszy raz od dawna modelka była w bluzce na ramiączka i nie narzekała na zimno^^ Kocham taką pogodę! Po powrocie do domu znalazłam chwilę i już przerobiłam trochę zdjęć- jestem z nich baaaardzo zadowolona. Prawdopodobnie pokażę je tutaj jutro- więc już czekajcie ;)
Wczoraj caaaaałą noc wraz z koleżanką wycinałyśmy różne kształty( jajeczek, koszyczków, króliczków, kurczaczków... ) z kruchego ciasta. Wyszło super, a piękne kolorowe polewy dodały jeszcze uroku. To od kilku dni jeden z największych i najszybszych smakołyków na święta, które robię- na Boże Narodzenie jak i Wielkanoc. Co prawda wczoraj zajęło nam to ponad cztery godziny, ale na gwiazdkę jak  mam foremkę choinki to idzie meega szybko- polecam :)
Zostawiam Was z jednym zdjęciem i uciekam sprzątać... dalej ^^
A Wy co już ugotowaliście/ upiekliście?:)
buziaki;*

piątek, 18 kwietnia 2014

krótko z filmem

 Hejka! Dzięki mojej babci, która rano obudziła mnie telefonem mam całkiem długi dzień i już dużo zrobiłam! :) Moje życie to teraz filmy i gdzieś tam daleko daleko jest cała reszta.Oglądam ich ostatnio naprawdę dużo, jestem z siebie dumna. Nic dziwnego, że to klasyki kina skoro są tak rewelacyjne, że prawie każdy dostaje u mnie najwyższą notę, a jak idę spać to jeszcze długo nie mogę przestać o nich myśleć! Polecam. Niestety niedługo moja motywacja minie, bo już 26 kwietnia nie będę musiała ich oglądać, a jedynie będę mogła... a to nigdy się nie sprawdza. O wiele bardziej wolę ostatnio w wolne dni czytać książki, więc moja dwunastodniowa( aaaaaaaaale idealnie <3 ) będzie na pewno momentem, w którym będę mogła nadrobić książkowe zaległości :) Dzisiaj, jak co jakiś czas gdy zbliża się wolne dodaję post z filmami. Widziałam tak mnóstwo dobrego kina, że pisanie postu zajęłoby mi kilka godzin, więc dzisiaj troszkę inaczej- w całkowitym skrócie. Nie wiem, czy już wszystkie są do obejrzenia w internecie, bo na niektórych byłam w kinie. Przed majówką pewnie taki post znów się pojawi- ale pewnie już bez żadnych nowości. No to zaczynamy:
1. TYLKO KOCHANKOWIE PRZEŻYJĄ- nie będę ukrywać, trochę przysypiałam, bo to jest bardzo nudny film! Muzyką się ludzie zachwycają, ale mnie nie powaliła. W sumie cały czas była jedna melodia. Zabierając się za niego nie wiedziałam nawet, że jest o wampirach, więc nie wiedziałam nic :p Mimo wszystko został w mojej pamięci do dzisiaj, REWELACJA!!! Tak inne ukazanie świata wampirów, trochę prześmiewczo, trochę pokrętnie. Idealnie.  Tilda Swinton jak zawsze rewelacyjna! Niestety, moja ukochana Mia Wasilewska, którą uwielbiam oglądać w każdym filmie- tutaj irytowała mnie do potęgi! Nienawidziłam jej w każdej minucie tego filmu. To chyba nawet nie chodzi aż tak bardzo o rolę. Po prostu nie i już. Ja niewątpliwie wrócę jeszcze do tego filmu, ale w dzień- kiedy nie będzie chciało mi się spać. Polecam gorąco!
9/10

2. TO NIE JEST KRAJ DLA STARYCH LUDZI- zabierałam się za ten film latami! Jednak wcześniej filmy ponad dwugodzinne nie zachęcały mnie do oglądania. Jednak ostatnio, kiedy muszę oglądać filmy po trzy godziny stwierdziłam, że takie dwie to mało! :D Jak tylko to zauważyłam, to od razu sięgnęłam po to dzieło! Cały film siedziałam jak zaczarowana! Nie mogłam nic robić( a podczas filmów przepisywałam notatki z telefonu do zeszytu, bo mi zabierały za dużo miejsca. 1000 notatek po 1500 słów to jednak zbyt dużo jak na moje stare urządzenie ^^) siedziała, patrzyłam i nagle się skończył! Polecam wszystkim!!!! bez wyjątku. Obiło mi się o uszy, że podobno jest nudny, ale moim zdaniem to nie prawda! To ogromne kłamstwo! Javier Bardem, którego nie za bardzo lubiłam teraz stał się moim mistrzem! Mam w planach obejrzeć z nim więcej filmów( na razie mam na swoim koncie 4) i ocenić, czy rzeczywiście zaczęłam go lubić, czy to tylko idealny dobór roli ;)
 10/10

3. ONA-cud miód nie film! Jak się dowiedziałam, że ktoś postanowił nakręcić film o miłości między człowiekiem, a głosem komputerowym, to wybuchnęłam śmiechem. Kto wpada na takie głupie pomysły?! Tym głupcem okazał się Spike Jonze i w moich oczach po ponad dwóch godzinach stał się magikiem! Żeby móc tak zaczarować widza, z tak dziwnej historii zrobić coś tak rewelacyjnego! Gdy po kilku minutach weszłam w ten świat pochłonęło mnie to w stu procentach, byłam przekonana, że taka miłość może istnieć. Rewelacja! Do teraz nie mogę zapomnieć o tym filmie, a obejrzałam go w dzień premiery, więc już jakiś czas temu. Jest już na internecie, więc sami się przekonajcie cóż to za wspaniałość! :)
 9/10

4.CHICACO- obejrzałam wczoraj, po wielu trudach związanych ze znalezieniem tego filmu w internecie. Jest z 2002 roku, więc nawet gdybym chciała, to do kina wybrać się nie mogłam :p W końcu znalazłam! Oglądam oglądam i nagle w połowie okazuje się, że to koniec. Zaczęłam szukać na innych stronach i wreszcie znalazłam drugą część! Nie  żałuję, że kosztowało mnie to tyle zachodu! To rewelacyjny film. Na filmwebie jest mega dużo sprzeciwów i opinie są podzielone, ale ja naprawdę nie rozumiem jak można takiemu dziełu dać jedną gwiazdkę!! Przejścia między sceną, a więzieniem- rewelacja! Piosenki- rewelacja!! Cały soundtrack jest znakomity i od wczoraj słucham go nieustannie. Oczywiście bez obejrzenia filmu nie ma on najmniejszego sensu. Moja ulubiona piosenka :"Mister Cellophane" wykonywana przez John'a C. Reilly nabiera sensu tylko gdy widzi się scenę, w której bohater cierpi, że nikt go nie zauważa- aaaaa, bajka! <3 Mam nadzieję, że również poświęcicie kilka chwil na znalezienie tego filmu! :)
10/10

5. NON-STOP- niewątpliwie inne wrażenie robi w kinie, ja miałam tą przyjemność zobaczyć go na dużym ekranie i zrobił na mnie ogromne wrażenie! Do ostatniej minuty nic nie wiadomo, film trzyma w napięciu. Jedynie jedna scena była tak nieprawdopodobna, że aż śmieszna...ale jedną można wybaczyć!;) Polecam!!
 9/10

6. CZŁOWIEK Z BLIZNĄ- zabijcie, nie widziałam wcześniej. Obejrzałam kilka dni temu, jestem zachwycona. Uwielbiam filmy gangsterskie, chociaż UWAGA- Ojciec chrzestny mnie nie uwiódł. Natomiast ten film był rewelacyjny! Zabawny, kolorowy, pięknie zrobiony! Jeśli ktoś jeszcze nie widział- to pozycja obowiązkowa ;)
 10/10

7.NICZEGO NIE ŻAŁUJĘ- nie wiedziałam czego się spodziewać. Wiedziałam jedynie, że film ma bardzo dobrą obsadę i jest na mojej liście- obejrzeć przed konkursem. Zasiadłam przed komputerem z niezbyt wielkimi oczekiwaniami, może poza tymi, że to klasyk, więc musi być to coś dobrego. REWELACYJNE PRZEJŚCIA! Zakochałam się w montażu tego filmu! Jednak największą atrakcją filmu była oczywiście Marion Cotillard, którą pokochałam w Miłości na żądanie. Później przyszedł czas na Rust and bone,w którym pokazuje jeszcze większe swoje umiejętności i nagle... wciela się w Edith Piaf i spowodować, że zapominam o jej wszystkich dotychczasowych rolach. GENIALNA!! Nikt inny nie zagrałby tak rewelacyjnie. Rewelacyjna muzyka nie jest niczym zaskakującym, bo piosenkarka miała wspaniałe utwory, ale w połączeniu z kadrami i tak robi wrażenie! Polecam.
 10/10

8. Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet street - jestem dumna nawet z tego, że zapamiętałam tytuł! Zawsze mówiłam tylko:" chcę obejrzeć golibrodę!", a chciałam długi czas. Zaczęłam wczoraj wieczorem, skończyłam dzisiaj. Jestem wielką fanką Tima Burtona, Johnny'ego Deppa i Helen Bohman Carter i pewnie nie ja jedna. To połączenie jest rewelacyjne i rewelacja z tego wyszła! Za musicalami nie przepadam, ale po tym i po Chicago oraz kilku innych filmach zmienię zdanie! Historia świetna, piosenki wspaniałe, kadry jeszcze lepsze. Mógłby się nie kończyć!!!! <3 Świetny i całkowicie abstrakcyjny, polecam gorąco.
9/10

9. WILK Z WALL STREET- trzy godziny porządnego kina! Siedziałam w sali jak zaczarowana, wszystko mi się podobało, wszystko było rewelacyjne. Jednak jestem świadoma, że film wzbudza całkowicie różne emocje. Próbuje zrozumieć jak może się ten film nie podobać, ale mi się to nie udaje!! Jedyna rzecz, która mi się przeszkadzała w tym filmie, to krzywy ząb Leonarda, bo siedziałam w piątym rzędzie i zwracałam cały czas na niego uwagę. Więc przyznacie, że niewiele ^^ Barwny, świetny film- polecam i tyle.
 10/10

10. SIERPIEŃ W HRABSTWIE OSAGE- Spotkania rodzinne w filmach nigdy mnie jakoś nie poruszają, już tyle było takich filmów, że niby śmiesznych komedii. Pewnie, spotkania rodzinne są mega śmieszne i można to rewelacyjnie poprowadzić... ale ileż można to oglądać. Mimo wszystko ten mi się podobał bardzo! Rewelacyjna obsada! Polubiłam nawet Julie Roberts,a wcześniej to się nie zdarzało. Oczywiście uwielbiam filmy z nią, bo dopiero sobie genialne role, ale nigdy za nią nie przepadałam. Przezabawny, mimo wszystko, godny polecenia. Chociaż jak tak teraz chcę coś Wam napisać o nim, to nic nie pamiętam. To nie za dobrze świadczy o filmie, no ale cóż. Nie każdy trzeba pamiętać,a oglądałam go już jakieś dwa miesiące temu...
Jedno co jeszcze mogę powiedzieć, to nienawidzę Abigalli Breslin- irytuje mnie w każdym filmie noooo :<
 8/10

11. ANIOŁ ŚMIERCI- zacznę od tego, że to jeden z świetnych przykładów na to, jak beznadziejnie są dobierane polskie odpowiedniki tytułów :/ Film obejrzałam na dyskusji filmowej i muszę przyznać, że po skończeniu filmu, ale jeszcze przed dyskusją odebrałam go całkowicie po prostej linii, a i tak niewiarygodnie mi się podobał! Później gdy wszyscy razem zaczęliśmy o nim rozmawiać odkryło się przed nami drugie dno jeszcze lepsze oczywiście niż to moje! ^^ Fantastyczny film z fantastyczną ścieżką dźwiękową.
 9/10

12. AMERICAM HUSTLE- cały czas zastanawiam się dlaczego ten film nie był ogłaszany jako najlepsza komedia roku, dlaczego on w ogóle nie podlega pod kategorię komedii, skoro ja naśmiałam się na niej za wszystkie czasy! Genialni aktorzy, genialna historia i genialne dialogi, ale przede wszystkim genialna Jennifer Lawrence. Rola była napisana chyba specjalnie dla niej! Odnalazła się w tym jak ryba w wodzie- uwielbiam ją za ten film! <3 Jest zdecydowanie jedną z najlepszych młodych aktorek i cieszę się bardzo, że tak często widzę ją na ekranie :) Niestety też nie pamiętam za bardzo tego filmu, kurcze. Jednak bardzo mnie do niego ciągnie, więc niewątpliwie obejrzę go z przyjemnością kiedyś jeszcze raz! :D
 9/10

13. POROZMAWIAJ Z NIĄ-pamiętacie jak mówiłam Wam o filmie " Skóra,w której żyję"? To był całkowicie dziwny psychologiczny film. Po raz drugi sięgnęłam po film tego reżysera. Po raz drugi pokazał mi historię całkowicie niespotykaną i rewelacyjną! Siedziałam jak zaczarowana! Czasami z niedowierzaniem patrzyłam na to co się dzieje,a przecież o to chodzi w filmach, polecam.
 9/10

14. DON JON- podobno nie do oglądania z chłopakiem, nie wiem, na szczęście ja miałam możliwość obejrzenia tego filmu sama! ^^ Świetny! Naprawdę bardzo dobra ŚMIESZNA komedia! Nie przepadam za Julianną Moore, więc i tutaj mi trochę przeszkadzała, ale film świetny.  Świetna rola Joseph Gordon-Levitt. Polecam. Tylko pamiętajcie- oglądajcie sami :p
 9 /10

15. CZAS NA MIŁOŚĆ- całkowicie lekka i piękna komedia romantyczna! Wiele rzeczy nie trzyma się kupy, ale to nie przeszkadza w dobrym odbiorze filmu! Jest świetny, ale ja nie wierzyłam gdy mi to mówili, więc Was też nie będę przekonywać- po prostu obejrzyjcie i sami się przekonajcie. Bo kto z Was nie chciałby mieć mocy przenoszenia się w czasie kiedy tylko wejdzie się w ciemne pomieszczenie( czyt.szafa^^) JA BYM CHCIAŁA!
 9/10

16. ZNIEWOLONY- zacznę od tego, że cały soundtrack mam na mp4 i są to jedne z ulubionych piosenek na tym sprzęcie! To tak bardzo rewelacyjne! Polecam posłuchać, ale najpierw oczywiście obejrzeć. temat niewolnictwa tematem jak rzeka. Pewnie nigdy nie skończą się pomysły na to.Na pewno nie zawsze będzie wychodzić dobrze, chociaż ludzie i tak będą płakać nad losem tych nieszczęśliwych ludzi. Pomijając wszystko. Pomijając jak cierpiał i jaki niewiarygodny ból został mu do końca życia- to rewelacyjnie zrobiony film. Z fantastyczną muzyką, kadrami i nic dziwnego, że dostał Oskara za najlepszy film roku. No dobra, może inaczej- nic dziwnego, że dostał Oskara. Najlepszy film roku znalazłabym inny :p MIMO WSZYSTKO- POLECAM!
 9/10

17. WITAJ  W KLUBIE- świetny, jak wiadomo rola Jareda Leto to mega wydarzenie! Dla samej tej postaci warto obejrzeć film.... tylko dziewczyny, niech Wam później nie będzie przykro jak zobaczycie go w sukience i zobaczycie jego talie, nogi i wszystko inne! eh :< ^^. 
 8/10

18. XXY- obejrzałam, bo reżyserką jest ta sama kobieta, która wymyśliła Anioła Śmierci. Kiedy tylko dowiedziałam się, że temat jest tak bardzo ciekawy i bardzo rzadko poruszany musiałam sięgnąć po ten film. Alex jest hermafrodytą, który właśnie staje przed problemem wyboru płci. ŚWIETNY!
 7/10

19. KRAINA LODU- kto czyta dość systematycznie mojego bloga, ten wie, jak uwielbiam tą bajkę!! Próbowałam słuchać piosenek, które mnie zachwyciły w filmie również po nim, ale to jednak nie to samo. Magie mają jedynie w filmie. Disney to Disney, nie ma co mówić więcej <3
 8/10

20. RAKIETA- nadal nie mogę uwierzyć, że film był zrobiony dla dzieci, więc niech Was nie zraża ten fakt. Wspaniała kolorowa opowieść o chłopcu i ... rakiecie :p Nie wiem, czy jest już na internecie, a grają go jedynie w filmach studyjnych- u mnie grali raz na dyskusjach. Jednak nawet jeśli jeszcze go nie ma - to warto poczekać.
 9/10

FILMY POLSKIE!

1. TRZY KOLORY-NIEBIESKI/ BIAŁY/ CZERWONY- cykl trzech filmów Kieślowskiego, to na serio świetne filmy. W każdej części byłam zszokowana obserwacją tych kolorów. Niebieski- basen. Czerwony- teatr. Biały- śnieg. To dość oczywiste, ale poza tym tych kolorów było wiele, a wcale nie było to naciągane, było bardzo naturalne. Historie też były bardzo ciekawe. Polecam. Lekkie powiązanie mają, ale bez przesady. Ja jak debil pomyliłam części i zobaczyłam najpierw niebieską później czerwoną, a dopiero na sam koniec białą- i żyję, nie umarłam. Nic się nie stało i nic mi nie popsuło powrotu do części numer dwa :)
wszystkie 9/10

2. POD MOCNYM ANIOŁEM- rewelacja! Już o tym pisałam, więc tylko przypomnę. Oglądajcie, bo warto. I warto również przeczytać. Ja popełniłam niestety ten najgorszy błąd jakim jest pomylenie kolejności i obejrzenie wpierw filmu, no ale nic- i tak jestem pod wielkim wrażeniem <3
 10/10

3. WSZYSCY JESTEŚMY CHRYSTUSAMI- rewelacyjne dialogi!!!!!! Mega zabawne!!!! Świetna historia i wspaniałe nawiązania do Chrystusa. Polski, a jednak może! Polecam ;)
 10/10

4.VINCI- przezabawna komedia polska. Pewnie każdy widział, ja zobaczyłam dopiero niedawno. Polecam :)
 9/10

5. HARDKOR DISKO- spodziewałam się całkowicie czegoś innego. Jednak muzyka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie! Różnorodność i całkowicie niespotykane piosenki nadały magi filmu! Podobno baaardzo przewidujący, może ja jestem bało przewidująca, ale ja nie wiedziałam co się stanie :p Genialne kadry!!! To wielki plus filmu. Można było jedynie patrzeć i się zachwycać!! <3 Krzysztof Skonieczny chyba trochę zaczerpnął z filmów Xaviera Dolana, mimo to, nie wiem czy mogę to powiedzieć, czy fani Dolana mnie nie zabiją, ale moim zdaniem polski reżyser zrobił coś o wiele lepszego. Piękne kadry nie dusiły. Xavier ma coś w sobie, co nie pozwala ani na chwilę zapomnieć o wspaniałości wizualnej jaka otacza cały film, bardzo tego nie lubię. Lubię filmy Dolana za historię, dobrze opowiedzianą historię. W Hardcor Disko zagrało wszystko. Kadry współgrały ze wszystkim, było przepięknie <3 Polecam. Prawdopodobnie na razie wybrać się do kina, jeśli jeszcze jest na ekranach :)
 9/10

Miało być krótko, a wyszło jak zawsze. Uciekam tymczasem, buziaki :*

czwartek, 17 kwietnia 2014

Liceum Plastyczne

Hejka! :) Jak tam u Was przygotowania do świąt? Ja od trzech godzin sprzątam swój pokój! Za każdym razem dziwię się, że taką małą powierzchnię można porządkować aż tak długi czas, bo oczywiście jeszcze nie skończyłam. Aż strach pomyśleć co czeka mnie później. Moja pracownia jest w opłakanym stanie. Wszystko co niepotrzebne mi w moim fioletowym pokoju ląduje tam, a na święta przecież każde pomieszczenie musi być czyste. Poza tym na święta mamy zadaną prace malarską-akt, więc muszę mieć dużo miejsca, żeby zmieścił się tam ktoś poza mną i sztalugą ^^. Dzisiaj nadszedł dzień kiedy w końcu zmieniłam płytę w swoim radiu. Przyszedł czas na MOIZM Makowieckiego również wałkowany i uwielbiamy przeze mnie od gwiazdki ;)
Ale dzisiaj nie o tym. W tej notce chciałam Was zachęcić do skorzystania z możliwości odwiedzenia mojej szkoły na drzwi otwarte! Wiem, że jest tutaj dużo ludzi z Elbląga, mam nadzieję, że również trzecioklasistów z gimnazjum. Ostatnio kręciliśmy promocyjny filmik, w którym ja również się znalazłam. Rozpoznajecie mnie? ;) LINK DO FILMIKU . Niewątpliwie jest to najlepsza szkoła pod słońcem, więc jeżeli macie możliwości- wykorzystujcie! Zapraszamy 29 kwietnia i 24 maja :) Będzie możliwość zobaczenia wszystkich pracowni i NAS! :D
To tak informacyjnie, a teraz uciekam sprzątać! :)
buziaki :*

wtorek, 15 kwietnia 2014

Dyplomy 2014

Heeeejka!:) Co tam u Was? Mój wtorek był najbardziej zabieganym dniem, jaki mogłam sobie wyobrazić. Po szkole szybko pobiegłam na szybkie zakupy( kupiłam sobie piękną sukienkę max. Nie wiem, czy nadal są modne, w sumie się tym nie interesuję[kolejny dowód na to, że nie powinnam być blogerką!], ale ja uwielbiam je już od kilku lat!!! Tak więc to był super wybór, poza tym kupiłam jeszcze piękną koszulę i torebkę- zakupy dwudziestominutowe uważam za jak najbardziej udane!). Później poszłam kupić nowe farby, niby namalowaliśmy w tej szkole dopiero kilka prac w kolorze, ale jednak kończą się w zawrotnym tempie.W końcu nauczyłam się kupować największe tuby! :D  A jeszcze później pojechałam po dwie nowe książki na pocztę- wydają mi się super, więc kończę Rowling;" Trafny wybór" ( coś ciężko mi idzie, chociaż bardzo mi się podoba) i biorę się za te! :) Na 18.00 w Galerii El był wernisaż dyplomów naszej czwartej klasy. Filmy mnie zachwyciły, naprawdę na wysokim poziomie, ale całą resztę wolałam, szczerze mówiąc, w trakcie tworzenia niż w efekcie końcowym.... co prawda nie miałam w ogóle czasu na przyjrzenie się pracom, bo śpieszyłam się na kolejne ważne wydarzenie, aleeeee coś tam widziałam^^ Niewątpliwie wybiorę się jeszcze raz, żeby zobaczyć sobie na spokojnie ;) Na szczęście dorwałam, jako jedna z pierwszych album dyplomowy, więc mam wszystko na papierze ;)
Zostawiam Was z jednym zdjęciem, bo reszty na razie nie mam i uciekam oglądać film, standardowo. Niech już będzie po 25 kwietnia, zaczęłam się mega stresować tym egzaminem ^^

Pozdrawiam, buziaczki :*

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Poniedziałek

Hejka!:) Jak tam poniedziałek? U mnie całkiem sympatycznie, w szkole mieliśmy malarski/rysunkowy przegląd prac z całego semestru. Poszło mi dość dobrze, więc jestem z siebie dumna ;) Dopiero niedawno wróciłam do domu, a jutro wcale nie będzie lepiej, bo będę w domu jakoś po dwudziestej. Na szczęście nie będzie to czas spędzony jedynie w szkole, bo jutro w Galerii El o 18.00 odbywa się wernisaż dyplomów klas trzecich- tak więc serdecznie zapraszam wszystkich, bo to będzie rewelacyjne. Z tego co widziałam śmiało mogę to powiedzieć :) Na mnie czeka dzisiaj jeszcze przygoda z trzema klasykami, które chciałam obejrzeć już od niepamiętnych czasów- na reszcie się zmobilizowałam! Co prawda każdy z nich trwa prawie trzy godziny, ale nawet moja mama to rozumie- przecież przygotowuję się na konkurs!^^ Dzisiaj padło na- Człowiek z blizną, Niczego nie żałuję i  To nie jest kraj dla starych ludzi. Czyż nie jest to wieczór idealny. Niewątpliwie skończę po północy, ale jutro mam na 9.45 ( chodząc do szkoły na wsi nie ma tak dobrze i powinnam jechać na 8.50, bo później nie ma autobusu, ale z koleżanką na jutro mamy chytry plan ^^) Tak więc uciekam oglądać. Zostawiam Was ze zdjęciem mojej pięknej, dzisiejszej fryzury autorstwa Alicji ;) Na żywo wygląda tysiąc razy lepiej, ale jest paskudnie niewygodna ^^ No nic, jak się ma dredy i najczęściej czesze się w kitka lub w koka, to czasami potrzebna jest odmiana ;) I mam na sobie najdziwniejszą i najcudowniejszą bluzkę. Na plecach ma super mapę, kiedyś może pokażę ją całą. Kupiłam ją za 1zł- Karolina pogromca zniżek! ^^
A może Wy obejrzycie dzisiaj jakiś film?:) 
Buziaki:*

niedziela, 13 kwietnia 2014

Mąż zastępczy

Hejka!:) Jak ostatni wolny dzień weekendu? U mnie bardzo owocnie, bo chociaż jest już siedemnasta, a ja nadal jestem w pidżamie, to zrobiłam na serio dużo! Zaczynając od tego, że obejrzałam dwa klasyki kina( coraz bliżej końca ^^) Tam, gdzie rosną poziomki oraz Trzy kolory-niebieski. Muszę Wam powiedzieć, że są to naprawdę bardzo dobre filmy. Polecam. Jeśli czas mi na to pozwoli mam w planach obejrzeć jeszcze Trzy kolory-czerwony, bo po pierwszej części naszła mnie ochota na pochłonięcie wszystkich trzech na raz ;) 
Już na koncercie słyszałam o tym, że Tomasz Organek wydaje swoją solową płytę, ale aż do wczoraj nie za bardzo się tym interesowałam. I NAGLE- wczoraj zaczęłam słuchać i nie mogę wyłączyć. Coś mi się zdaje, że  12 maja płyta zawita do mojego domu. Sprawia mi to tak dużo radości, że postanowiłam nie oszczędzać na takich rzeczach. Nie wiem, czy też tak macie, ale słuchanie nawet całych płyt na komputerze różni się kolosalnie niż puszczenie oryginalnej płytki i nie robienie nic. Uwielbiam to :) Wczoraj miałam tak filmowy dzień, że tylko raz przesłuchałam płyty Rojka. Tak, nadal mnie trzyma faza na najnowszą płytę i niestety nie potrafiłam wytrwać bez przesłuchania tych nieziemsko dobrych utworów chociaż raz ;) Uwielbiam polską muzykę, jest rewelacyjna!!!!
A dzisiaj o książce. Też polskiej, bo polskiej autorki. Mowa o Mężu zastępczym, już po tytule maila byłam bardzo ciekawa, ale - no niestety, muszę to powiedzieć- OKŁADKA JEST PASKUDNA! Jest tak bardzo paskudna, że czasem aż wstydziłam się, że ją czytam. Jest całkowicie tandetna i kiczowata. Dlatego jeśli odkładałam ją na szkolną ławkę, czy gdziekolwiek indziej, zawsze lądowała drugą stroną do góry.  No tylko spójrzcie! Wiem, że nie ocenia się książki po okładce, często mam tego dowód, ale bez przesady noooo! ^^ Wkurzam się tak bardzo, że jest to naprawdę bardzo dobra książka. Oczywiście nie spodziewałam się tego, bo co z taką stroną wizualną może być dobre. Jednak musicie mi zaufać! Książka od pierwszej, aż do ostatniej strony jest genialna! pełna humoru, ale i życiowej prawdy. Piotr, główny bohater po odejściu żony postanawia być mężem zastępczym. Oczywiście nie jest to nic obraźliwego. Jego praca polega na pomocy kobietom w pracach domowych, na które ich mężowie nie mają czasu. Przywieszenie obrazu, położenie kafelków, pomalowanie ścian itp. Piotr poznaje mnóstwo interesujących ludzi, każda z poznanych osób jest całkowicie inna, mąż zastępczy poznaje ich i ich historie, zaprzyjaźnia się z nimi, aby po pół godzinie lub kilku dniach opuścić ich życie i wkroczyć do nowego domu z pomocą. Wielkie brawa dla Joanny M. Chmielewskiej. Wszystko ze sobą zagrało, wszystko do siebie pasuje. Czyta się to niezmiernie łatwo i szybko, a czasami łapałam się na tym, że jeżdżąc autobusem malował mi się uśmiech na twarzy. OBY WIĘCEJ TAKICH KSIĄŻEK W MOICH RĘKACH!! Polecam wszystkim dziewczynom, a może panom też? Kto wie, może kogoś zainspiruje takie zarabianie na życie? :)
Czas chyba się ubrać! ;) Buziaki :*

sobota, 12 kwietnia 2014

Sobota

Hejka! :) Co tam u Was? Ja po trzech godzinach w końcu jestem wolna! Z siostrą postanowiłyśmy, że wypróbujemy moje umiejętności( hohoho) i nie pójdziemy do fotografa, tylko zrobimy domowe zdjęcie do dowodu. Powiem Wam, że wyszło super!! To o wiele bardziej komfortowa sytuacja kiedy możesz zdjęć zrobić kilkanaście,a nie dwa. Później masz do nich całkowity wgląd i można poprawiać je nawet po godzinie mówienie:" jest już dobrze, już nie róbmy!". Poza tym firma; Dom Karoliny oferowała w cenie uśmiechu obrobienie zdjęć i wywołanie. Co prawda z tym ostatnim był mega problem, bo chociaż papier i tusz fotograficzny miałam, to długo nam zajęło zanim wszystko ze sobą zagrało^^. Mimo wszystko- polecam się na przyszłość, jakby ktoś chciał piękną fotkę do CV, portfolio, legitymacji, czy innych pierdół. Od kiedy w czerwcu fotograf do zdjęcia legitymacyjnego dorobił mi policzki podchodzę dość nieufnie do wydawania ponad dwudziestu złotych na takie "cuda". Niewątpię, że chciał dobrze. Może z chomiczymi policzkami według niego wyglądałam lepiej :p
Nie mogę uwierzyć, że jest już siedemnasta! Nienawidzę takich sobót. Spałam za długo, ale postanowiłam, że dzisiaj się wyśpie. No i cały dzień chodzę jak zoombie i jest mi strasznie!! No nic, jutro ( nareszcie!!!) mam foty. Z dziewczyną, którą uwielbiam od roku, a z którą na zdjęcia chciałam iść od daaaaaaawna. Tak więc, mam nadzieję, że wyjdzie super:D 
Tymczasem uciekam oglądać klasyki kina dwa, ponieważ już 25kwietnia mam konkurs z wiedzy o kinie, a ostatnimi czasy tak się obijam, że nie wiem czy cokolwiek z tego wyjdzie. Jeszcze tyle testów do zrobienia, tyle wkuwania nazwisk reżyserów, które nigdy nie wchodzą mi w głowę. No ale nic, jestem przekonana, że jako tak wielka miłośniczka kina wyjdzie mi to na dobre. Nawet jak nie przejdziemy( bo konkurs jest grupowy) no i tak wiedza zostanie i wspaniale :D
buziaaaczki :*

piątek, 11 kwietnia 2014

Artur Rojek

Hejka!:) Znów piszę tak późno. Moje oczy już same się zamykają, więc marzę tylko o tym żeby się położyć. Jednak postanowiłam jeszcze napisać post, co by kontynuować tradycję pisania postów codziennie( widzicie jak mi dobrze idzie! ). Właśnie wróciłam z koncertu Sofy- było rewelacyjnie. Zawsze zapominałam daty tego wydarzenia, bo moim największym koncertem kwietnia ( pewnie nie tylko.. możliwe, że jednym z najważniejszych koncertów w roku) był oczywiście Artur Rojek. Samo to, że jechałam na niego na drugi koniec Polski już było czymś bardzo nierealnym i wspaniałym :) Co mogę powiedzieć? BYŁO REWELACYJNIE! Artur Rojek to cud sam w sobie, nie trzeba tutaj dużo mówić. Półtorej godziny genialnej muzyki, genialnej wizualizacji! Tak więc- w niedzielę jest koncert w Gdańsku, jeżeli ktoś się zastanawia, to naprawdę polecam bardzo serdecznie!! Mam to szczęście, że mam możliwości uczestniczenia w takich fantastycznych rzeczach i cieszę się przeogromnie, że dobrze to wykorzystuję :) 
Od trzech/czterech dni w moich głośnikach jest jedna jedyna płyta. Próbuję czasami się przemóc i włączyć coś innego żeby mi się za szybko nie znudziła.... ale totalnie nic mi się nie podoba. Rojek przeszedł samego siebie! Trzydzieści pięć minut słuchania dziesięciu rewelacyjnych kawałków jest po prostu niebem!! Z moją ciocią doszłyśmy nawet do tego, że rewelacyjnie się przy niej uczy i sprawdza sprawdziany z matematyki, więc polecam ^^. Myślę, że to całkowicie inny Rojek niż w Myslovitz. Utwory są bardziej pogodne, chociaż ciągle o miłości( prawie zawsze) . W szkole nucą mi się melodie, w domu od razu włączam i słucham aż do wieczora, to niemożliwe, że aż tak może się coś podobać ^^ Nawet Hey nigdy tak na mnie nie wpływało!!
Nieziemskaaaaaaaa! Zdecydowanie numer jeden! 
I zdjęcie z koncertu, a co pochwalę się, że mam takie piękne życie i sobie jeżdżę po Polsce kiedy tylko mi się zamarzy i chodzę na koncerty tak niesamowitych ludzi jak Artur^^ Zdjęcia oczywiście nie mojego autorstwa, ja byłam daleko na balkonach, a jakoś oczywiście na blogspocie zadziwia eh:/
Czujecie tą magie? Zakochałam się <3
buziaki :*