sobota, 31 maja 2014

Koncert- Dawid Podsiadło

Hejkaaa!:D Niewyobrażalne ile mnie jeszcze czeka do zrobienia! Właśnie wróciłam z Tczewa, gdzie byłam na koncercie Dawida Podsiadło. Nie wiem jak to się stało, ale usłyszycie to ode mnie chyba pierwszy raz- Elbląg na miejskich koncertach nie bawi się tak najgorzej! Tczew pobija wszystko ;) Lekkie tupanie nóżką niewskazane. Mimo wszystko Dawid dał radę! Pierwszy raz byłam na jego koncercie i w sumie to nigdy nie było moje jakieś marzenie- ale jak szaleć to szaleć! Gdyby nie to, że pociąg miałyśmy zaplanowany na konkretną godzinę pewnie zostałybyśmy dłużej i na dole widzielibyście nasze zdjęcie z piosenkarzem... no ale cóż, nie mogłyśmy zostać nawet na bisie :< Ktoś był? Podobało Wam się? Anglojęzyczna Trójkąty i kwadraty rewelacyjnaaaaa! <3
Jutro wyjeżdżam do Sopotu, więc przede mną jeszcze trochę szykowania i innych pierdółek . Ależ ja lubię takie zakręcone weekendy! 
A jak tam u Was? :)
I W KOŃCU JEST SŁOŃCE <3
Buziaki :*

piątek, 30 maja 2014

Moje pory roku

Hejka! Właśnie wróciłam z kina. Byłam na najnowszym filmie Dolana Tom, tak myślałam, że mnie nie zachwyci. Nie jestem fanką tego reżysera, ale miał być to całkowicie inny film niż dotychczas, więc troszkę się łudziłam, że jednak niesamowicie mnie zachwyci- nie stało się tak! Mimo wszystko nadal czekam na Mommy - mam nadzieję, że piąte podejście będzie szczęśliwe^^ Plakat ma genialny! <3 Widzieliście?
Jestem padnięta, zaraz idę spać, bo oczy same mi się zamykają. Może to przez pogodę? Dzisiaj wyjątkowo trudno mi się nawet wstawało :<

Mam ostatnio niesamowicie dużo nowości na swojej magicznej półce z książkami, więc czytam je baaardzo szybko, bo każdej jestem niesamowicie ciekawa! ;) Teraz w ręce wpadła mi kolejna książka Lewisa Zaskoczony radością nie mogę się od niej oderwać! Gdyby nie zmęczenie, to czytałabym ją cały czas!!
Jednak na pierwszy ogień poszła książka Moje pory roku . Książka to autobiografia Laury, która ma czterokończynowy niedowład na skutek dziecięcego porażenia mózgowego. Wydaje się, że to będzie opowieść niesamowicie trudna, smutna i wyciskająca łzy żalu nad niepełnosprawną. Jest jednak całkowicie odwrotnie! Laura, chociaż jest osobą niepełnosprawną, to mogę się założyć, że robi o wiele więcej niż niektóre osoby w pełni sprawne. Od czego warto zacząć? A od tego, że NIE PODDAŁA SIĘ! Walczyła i ta walka przyniosła efekty! Podróżuje, pracuje, robi miliony ciekawych rzeczy. Jest zawsze uśmiechnięta i jak ładnie opisana jest na okładce Historia kobiety, która pokonała grawitację !Czytało mi się ją rewelacyjnie! To bardzo przyjemna i szybka książka na jeden wieczór. 
Poza tym strona graficzna( bo na nią ostatnio zwracam dość dużo uwagi) jest fenomenalna!! Bardzo barwna i kolorowa. Już niesamowicie wygląda na tle wszystkich innych książek. Grafika czterech pór roku jest również niesamowicie przemyślana. Nic dodać nic ująć - jestem w niej zakochana! :D OBY WIĘCEJ TAKICH PIĘKNYCH OKŁADEK!!!!!:) 
Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu Esprit.
Uciekam, buziaki! :) 
P.S. Macie jakieś książkowe plany na weekend? Albo filmowe?! Ja bym trochę chciała zobaczyć, ale chyba czasowo się nie wyrobię :< Na weekend znów jadę do Trójmiasta, a jutro na koncert Dawida Podsiadło do Tczewa.! <3 Ktoś będzie? ;)

czwartek, 29 maja 2014

Szeptucha

Hejka! ;) Jak tam u Was? Ja właśnie wróciłam do domu ze szkoły. Kilka dni temu ( nareszcie!) skończyłam oglądać Pamiętniki wampirów- teraz jedynie mogę czekać do października na nowe odcinki. Jeden co tydzień, a nie dziennie kilka^^. Z racji tego, że z wampirami mam na razie przerwę mogłam sobie pozwolić na powrót do moich ukochanych filmów! Na razie się rozkręcam, ale już zobaczyłam trzy fantastyczne filmy, które polecam:
  • FRANCES HA- niesamowicie pozytywny i zabawny film. Główna bohaterka jest wprost fenomenalna! Czarno-biały! <3
  • DZIEWCZYNA Z PERŁĄ- chyba każdy kojarzy ten obraz. Ja widzę go codziennie w szkole, ale muszę przyznać, że dopiero dzisiaj przypatrzyłam się tytułowej perle z większą dokładnością ;) Rewelacyjna Johansson!
  • BRUCE WSZECHMOGĄCY- zabierałam się za ten film od niepamiętnych czasów i nagle się udało! Niesamowicie zabawny film! Dawno już nie oglądałam tak dobrej i przezabawnej komedii! Polecam chyba najbardziej z tych trzech ;)
Teraz już ładuję mi się kolejny. Milczenie owiec, tak wiem, że powinnam obejrzeć go już tysiąc lat temu, ale jakoś nigdy mi się nie udawało. Dzisiaj jest ten dzień! :D
Jednak jeśli teraz mi się ładuje, to ja mam chwilkę żeby napisać post!:) Już jakiś czas temu skończyłam czytać książkę Szeptucha Iwony Menzel. Muszę przyznać, że historia bardzo mnie zaciekawiła, bo opisuje ona losy dziewczyny, której babcia była szeptuchą, czyli taką jakby magiczną lekarką całej wioski ;) Każdy kto był chory wybierał się do niej, bo był przekonany, że ona go uzdrowi. Dziewczyna nie przypuszczała, że kiedyś również ona będzie zajmować się ludźmi, ale los chciał inaczej. Kiedy babka umarła, ona zrezygnowała ze studiów i została we wiosce. 
Książka, choć wydawała się ciekawa była dla mnie nie do przejścia! Czytało mi się ją strasznie długo i nie mogłam się wciągnąć. Na początku było nawet fajnie, ale później już tylko gorzej. 
Nie uważam żeby to była jedna z najlepszych książek na mojej półce( zwłaszcza, że teraz czytam prawie same rewelacyjne!) i żeby jakkolwiek odmieniła chociaż jeden dzień mojego życia. Moim zdaniem to nie jest dobra książka, ale jak zawsze uważam, że warto mieć swoje zdanie- więc i tak polecam! Miło by było porozmawiać z kimś na temat Szeptuchy. Może ktoś by mnie jednak do niej przekonał? ;)
Książka jak zwykle z wydawnictwa MG :)

Idę oglądać film, już się nie mogę doczekaaać! <3 Widział ktoś może? Pewnie super!! :) Buziaki :*

wtorek, 27 maja 2014

klasowe majowe

Hejka! Miało być wcześniej, ale się nie udało, bo ponad godzinę wybierałam zdjęcia do wywołania! :O Jeny! Nienawidzę tego robić, ale później uwielbiam mieć je materialnie. Coś za coś;) Za chwilę idę spać, ale zostało mi jeszcze 50 stron książki.... 
W szkole dzisiaj znowu robiliśmy zdjęcie klasowe, wyszło trochę inaczej niż zawsze, ale i tak super.
Ja uciekam, bo mi się zamykają oczy :o
A jak tam u Was?
Ale dzisiaj z dupy....
No nic, czasami może być ;)
buziaki

niedziela, 25 maja 2014

ORGANEK!

Hejka! Jak tam u Was leci ostatni wolny dzień? U mnie super, zrobiłam już tyle fajnych rzeczy! Zaczęłam czytać nową książkę( Sparks: "Od pierwszego wejrzenia"- a jak wiadomo, co Nicholasa to zawsze jest dobre!).
W tej notce chciałam Wam W KOŃCU powiedzieć kilka słów i mojej nowej płycie- mianowicie ORGANEK! Tomka poznałam już parę dobrych lat temu przy okazji słuchania piosenek zespołu Sofa. Niedawno byłam też na ich kolejnym  koncercie w Mjazzdze -o czym pisałam ;) I to właśnie na tamtym koncercie dowiedziałam się, że jeden z wokalistów( mój ulubiony!^^) wydaje solową płytę! Kilka dni później całkowicie przypadkowo trafiłam na piosenkę NIE LUBIĘ i od pierwszych nut się zakochałam! postanowiłam, że nieważne co się stanie, to i tak muszę mieć tą płytę.No i tak się stało! Do Empiku pobiegłam po nią już w dniu premiery. Była ogromna ulewa, nie udało mi się kupić jeszcze jednej cd i w ogóle- miałam kiepski humor. Włączyłam i co? NIE PODOBAŁA MI SIĘ! Jaki wielki szok przeżyłam, gdy po odsłuchaniu 12 piosenek podobała mi się jedna :o Nie wiem czym to było spowodowane, ale poszłam na spacer, wróciłam i nagle zaczęła mi się podobać;) Tak bardzo podobać, że nadal nie mogę się nadziwić! Z całą odpowiedzialnością moim słów mogę powiedzieć, że w Sofie dobrze, ale solowo lepiej! Mam nadzieję, że nie był to jednorazowy projekt, bo ja jestem oficjalną fanką i chcę więcej ^^.
Płyta, tak jak już mówiłam, składa się z 12 kawałków. W większości są to piosenki polskie, ale znajduje się też kilka zagranicznych. Swojej ulubionej na ten czas nie mam, ale ostatnio była to KATE MOSS. Pierwsza zwrotka skradła moje serce! <3 Powstał również świetny teledysk, do którego obejrzenia zapraszam TUTAJ  . I jak? ;) Płyta jest utrzymana w takich brzmieniach i słucha jej mi się najlepiej, kiedy nie ma nikogo w domu, a ja próbuję zapomnieć, że nie mieszkam w jednorodzinnym domku i że wokół mnie są sąsiedzi ^^. Polecam ;)
buziaki :*

piątek, 23 maja 2014

aparat.

Hej! Co tam u Was? Ja mam nadzieję, że taka piękna pogoda utrzyma się już na zawsze! Co prawda podczas godzinnej jazdy autobusem do domu jest baaardzo ciężko, ale i tak o niebo lepiej niż dotychczas. Dzisiaj udało nam się nawet namówić nauczycielkę na lekcję na dworze :D Mogę żyć i nie umierać! <3 
Do szkoły dzisiaj ubrałam moją nową- chyba już ulubioną- bluzkę z aparatem!! Od zawsze jakąś taką chciałam, ale zawsze jak zamawiałam, to nigdy do mnie nie docierała, ale tym razem się udało!! Jest rewelacyjna. Połączyłam ją z tak samo fajną spódniczką-również nową i wyszedł strój idealny na taką pogodę!:) Jakie plany na weekend? Ja jutro idę do babci szyć nowe ciuchy!! Już się nie mogę doczekać, bo przez caaaały ten rok obijałam się pod tym względem :< No nic, teraz wróciłam z podwojoną motywacją! Mam miliony pięknych materiałów- w kwiaty, ptaki, listy, liście, zwierzęta itp. czas zacząć je wykorzystywać ;)
uciekam. buziaczki :*
+ piosenka na dzisiaj: Rebeka Stars. Lubicie?

środa, 21 maja 2014

KOTY

Hejo! :) Jeeeny, ale dzisiaj jest piękny dzień! Co prawda cała się topię, na rysunku nikt nie mógł wytrzymać trzech godzin, bo nasza klimatyzacja działając nie działa i tak oto żyjemy! :D Ale i tak uwielbiam taką pogodę, przecież to tysiące razy lepiej niż jak jest zima i jest zimno! Po szkole poszłam sobie z moimi chłopakami na lody, a siedząc już w tramwaju zadzwonił do mnie pan z super cudowną informacją:" jadę do Pani z przesyłką!", a przesyłka była super, bo od kilku dni czekałam na ponad dwadzieścia ciuchów. Jakiś czas temu.... no dość dawno temu, bo byłam jakoś w szóstej klasie podstawówki(?) doszłam do wniosku, że mając naście lat mogę trochę poszaleć z moim wyglądem i nie ubierać jedynie dżinsów i obcisłych bluzeczek,a  coś bardziej szalonego. Oczywiście mój poziom szaleństwa nadal ewoluuje i jest z nim coraz lepiej!:D Teraz jeżdżąc do sklepów przymierzam praktycznie same rzeczy, których nigdy w życiu bym nie założyła i idąc do przymierzalni mówię:" to tylko dla beki, żeby zobaczyć, jak ktoś może chodzić w takich ciuchach"... no cóż. Ostatnio zazwyczaj  później je kupuje i chodzę z wielkim bananem na twarzy!^^. Nie dlatego, że mi się podobają. Bardziej dlatego, że to mnie strasznie śmieszy!:D. Oczywiście mam w swojej szafie parę ciuchów, które uważam za piękne i idealne... ale patrząc na moją garderobę- 3/4 to ciuchy, które nigdy w życiu nie powinny się w niej znaleźć. I tak oto z ponad dwudziestu ubrań ok. trzech jest takich,na które z czystym sumieniem mogłabym powiedzieć: ładne. 
Poniżej możecie zobaczyć chyba największą bekę ciuchową jaką mam w tej swojej szafie. Mianowicie- legginsy w koty! Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to najobrzdliwsze co można było wymyślić, ale też nic od dłuższego czasu nie sprawiało mi takiej radości jak ich kupienie hahahha! Jutro idę w nich do szkoły, więc postaram się zrobić kilka zdjęć więcej! ^^ A teraz uciekam sprzątać pokój-.- Buziaki :*

wtorek, 20 maja 2014

tlalal

Hejka! Co tam u Was?:)
Mam taki syf w pokoju! Potrzebuję jakiegoś dłuuugiego dnia, żebym mogła to wszystko ogarnąć.  Ja nadal siedzę w serialu, więc moja kreatywność do pisania notek jest ... żadna! ;) Ale dostałam dzisiaj tak przepiękne kwiaty, że zostawiam Was z jedną fotką i uciekam! :D
Piękne, prawda? Uwielbiam dostawać kwiaty!!!!!!!!!! tralalalalala. Nadal szczęśliwa, pozdrawiam ;)
Opowiedzcie mi o swoim dniu, ja ostatnio wpadłam chyba w  pewną monotonnie :<

poniedziałek, 19 maja 2014

lubię

Hej!Nie mam zacięcia ostatnio do systematyczności, więc nie piszę. Ostatnio nie mam zacięcia do niczego oprócz oglądania serialu mojego cudownego. Jeszcze prawie cały sezon. Niby chcę oglądać go całymi dniami, ale mój komputer tak bardzo mi na to nie pozwala, że odechciewa się wszystkiego. Zapamiętajcie: zniszczona matryca w komputerze to najgorsza rzecz na świecie! Jak się już rozkręci, to nie da się zrobić nic. Nawet moje czarodziejskie walenie zdenerwowaną pięścią nie pomaga :< No nic. Zostało mi jeszcze dwadzieścia super odcinków i KONIEC... aż do października :) Ale wtedy bez szału- jeden tygodniowo :) I jednak polubiłam Phoebe Tonkin w tym serialu, jednak jest super! Więc cofam wszystko co na jej temat mówiłam ^^. Uciekam, bo mi się naładował odcineczek pięknie! Tyle radości, tyle miłości! Pozdrawiam :*

piątek, 16 maja 2014

Pamiętniki wampirów

Hejka! :) Ja właśnie czekam na towarzysza mojego samotnego piątkowego wieczoru i słucham, chyba mojej ulubionej, płyty Nosowskiej- UniSexBlues. Jest rewelacyjna!! Ostatnio ogólnie słucham rewelacyjnej muzyki i jest mi z tym dobrze! :D
Jak zakładałam tego bloga miałam czternaście lat. Moje pierwsze notki są godne pożałowania i czasami jak ktoś z moich znajomych wpadnie na pomysł czytania fioletowego-serca od końca to nienawidzę ich z całego serca^^. Nie polecam ;) No ale wspominam o tym dlatego, że w pierwszej notce zaznaczyłam jak tu będzie wiele stylizacji, muzyki i...wampirów! Nie wypełniło się praktycznie z niczym. Ja się bardzo zmieniłam, mam inną koncepcję na pisanie bloga, ale dzisiaj trochę o wampirach jednak będzie ;) Po konkursie z wiedzy o kinie postanowiłam, że ograniczę oglądanie filmów do minimum( czyli jak na mnie to i tak minimum dwa tygodniowo) i wrócę do swoich seriali, których byłam największą fanką podczas zakładania fioletowego. Najważniejszy z najważniejszych to zawsze był serial: Pamiętniki wampirów. Pamiętam, że pierwszy odcinek obejrzałam w telewizji, kiedy to moja mama spała w dużym pokoju, a ja ją wybłagałam, żeby pozwoliła mi zobaczyć. No i udało się, później przestali nadawać do w TVN, więc przerzuciłam się na internet i wtedy zaczęło się szaleństwo. Potrafiłam obejrzeć w dwa/trzy dni cały sezon i uwielbiałam to najbardziej na świecie! Pamiętam jak z moją koleżanką pojechałyśmy za miasto do jej cioci na ferie zimowe i jedyne co robiłyśmy to całymi dniami oglądałyśmy właśnie ten serial. Wiecie jakie to było rewelacyjne uczucie, kiedy tak jak wampiry nie mogłyśmy wyjść na słońce, bo nasze oczy przyzwyczajały się do ciemności i ekranu komputera hahahaa! No jedne z najlepszych wspomnień mojego życia! Później mi przeszło, bo szkoda było mi czasu na seriale, kiedy mogłam obejrzeć film- ale wiecie co, teraz bez chociaż jednego odcinka nie mogę zasnąć, znowu się wkręciłam, chociaż gdybym ten serial skończyła te kilka lat temu byłoby lepiej. Po wielu wspaniałych filmach widzę całkowicie beznadziejną grę aktorską , mega dziwne efekty specjalne to i zbyt ckliwe dialogi- ale mimo wszystko- może jedynie z sentymentu- uwielbiam ten serial. Uwielbiam miłość Eleny i Stefana i polecam wszystkim ten serial. Chociaż ostatnio Pamiętniki wampirów zamieniają się chyba w H2O wystarczy kropla wody. Już dawno w serialu pojawiła się Claire Holt, która grała syrenkę Emmę  i zamrażała wodę^^. Rolę ma świetnie, świetnie gra i w ogóle- wszystko na plus.... ale kilka odcinków temu pojawiła się Phoebe Tonkin- serialowa Cleo, która podnosiła wodę(?). I chociaż w H2O... była moją ulubienicą, to tutaj jej nie znoszę! Mam nadzieję, że szybko zostanie zabita, czy wygnana i się skończy^^. No to tyle. UWIELBIAM SERIALE! Z tego do teraźniejszych odcinków zostało mi ok. 40 odcinków- na jutro chyba nie mam żadnych planów, więc może cały weekend z serialami? ;) Byłoby cudownie, bo w kolejce czekają jeszcze inne tytuły do nadrobienia lub zaczęcia. A Wy oglądacie jakieś seriale, czy nie macie czasu? Macie jakieś fajne do polecenia? :) 
Buziaki!!! :*

czwartek, 15 maja 2014

wieczór idealny

Hej!:) Wiecie co? Chciałabym nauczyć się odpoczywać. Już od jakiegoś czasu zauważam, że ta umiejętność jest mi obca. Czasami, kiedy postanawiam mieć luźniejszy weekend jestem jeszcze bardziej zmęczona niż przed! To okropne i niby z utęsknieniem czekam na weekend, ale wiem, że znów wezmę sobie tyle na głowę, że to nic mi nie zmieni. A wakacje? W wakacje zawsze postanawiam sobie, że wypełnię każdy dzień po brzegi- jest już tak od dobrych trzech lat, więc w lato odpoczywam najmniej. Chociaż wtedy jest to dobre zmęczenie. Teraz jest złe!
 Pomijając to- nareszcie zakupiłam wszystko co chciałam- czyli do moich nowości muzycznych doszła płyta The Dumplings, a do nowości książkowych nowa biografia Christiane F.!!!!! <3 NOWA, ponieważ to nie są "My, dzieci z dworca zoo". Ktoś mi zarzucał, że wypisuje głupoty, ale to chyba nie moja wina, że nie wszyscy są obeznani w nowościach :/ Wszystko prezentuje się jak na poniższym zdjęciu. Uwierzcie, że jeszcze gorąca herbatka bananowo-wiśniowa i miałabym wieczór idealny...niestety od kilku godzin uczę się matematyki, a książka o najsłynniejszej narkomance świata woła mnie do siebie na marne! Gdzie jest jakaś dłuższa przerwa świąteczna?! Wtedy poświęcam całe dnie na książki i jest najpiękniej!! :D No dobra. Przerwa półgodzinna mi się kończy, wracam do podręcznika :<
A jak tam u Was? Też macie taką badziewną pogodę? :/ Ja już się szykuje na muzyczne recenzje dla Was, bo ORGANEK JEST WPROST NIEZIEMSKI! Zapewne jutro coś się pojawi ;) 
buziaki :*

środa, 14 maja 2014

PRZEBUDZONY UMYSŁ

Hejka!:) Mam dzisiaj tak zabiegany dzień, że szkoda gadać. Bardzo chce mi się spać, ale nie chcę marnować czasu na razie- więc jeszcze jakoś żyję;) Po szkole poszłam do kina na Transcendencje z Johnnym Deepem. Czekałam na objawienie, ale (pomijając fakt, że oczy mi się same zamykały. Nie przez film, a przez zmęczenie) chyba trochę się rozczarowałam. Czekałam na coś całkowicie innego, moim zdaniem lepszego. Mimo wszystko rola Rebecci Hall była NIESAMOWITA! Nigdy za bardzo nie lubiłam tej aktorki, ale tutaj skradła mi serce. Nawet jeżeli film mnie rozczarował, to i tak był świetnie zrobiony i całkowicie nie żałuję tych dwóch godzin spędzonych w kinie! To bardzo dobry film! Ktoś już widział? :)

W tej notce natomiast o czymś całkowicie innym. Dzisiaj o książce, ale o takiej od której nie oczekiwałam całkowicie niczego. Może jedynie zaufałam Lewisowi, bo wszystko jego co trafia w moje ręce jest dobre! Książka składa się z wypowiedzi autora Opowieści z Narnii zebranych z jego wszystkich książek. Zadziwia mnie mądrość tego człowieka! Zaskakuje mnie jego wiara- uwielbiam czytać wszystko co napisze! Podczas czytania co pięć minut biegałam do mamy i mówiłam jej jakiś świetny komentarz Lewisa! To naprawdę świetna książka! Czyta się ją zaskakująco szybko i łatwo. O wiele łatwiej niż O modlitwie, w której również są zawarte złote myśli, ale jak dla mnie była zbyt ciężka. Jestem przekonana, że za kilka lat znów po nią sięgnę żeby się przekonać, czy mi się podoba. Ale Przebudzony umysł spodobał mi się od razu i jestem przekonana, że za 10lat będzie mi się podobać równie mocno. Bardzo się cieszę, że mam taką książkę w swojej( coraz to większej) biblioteczce :) Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu esprit.
Od jakiegoś czasu czaję się na książkę bohaterki My, dzieci z dworca zoo. W Empiku dzisiaj przeczytałam pierwsze zdanie i już się zakochałam!! :D A Wy już ją czytaliście? W sumie jest mega nowością, więc pewnie nie, ale może ktoś również się na nią czai? :) Buziaki :*

wtorek, 13 maja 2014

Głupi.

Hejka!:) Nie pisałam tak długo nie z lenistwa, bo notek miałam zaplanowanych na serio dużo, miałam świetnie spędzoną majówkę, jak i cały weekend, więc pisałabym z chęcią, ale niestety- siła wyższa. Mianowicie z dnia na dzień nagle w moim domu zabrakło w połowie domu prądu w gniazdkach... nie pytajcie^^ Niestety w tej nieszczęsnej części mojego mieszkania znalazł się również ruter, więc dostępu do neta nie miałam- nie ubolewałam jakoś bardzo. Internet zamieniłam na książkę i byłam w raju! Co prawda mam teraz baaaardzo dużo rzeczy do ogarnięcia drogą mailową. Nie będę na razie zdradzać szczegółów żeby nie zapeszyć. Jednak wszystko wskazuje na to, że będzie idealnie <3 Każdy projekt prawdopodobnie zostanie zrealizowany. I TO LUBIĘ! Lubię jak jest ciepło i mam mnóstwo motywacji do działania! :D 
13maja 2014r. miał być jednym z fajniejszych dni w moim siedemnastym roku, ponieważ dzisiaj miałam iść na wielkie premierowe zakupy tzn. kupić płytę ORGANKA Głupi , THE DUMPLINGS No bad days oraz kupić sobie, jak co miesiąc nowy K MAG. I co? I GÓWNO, jak zawsze! Idę, leje deszcz, a ja patrzę a w Empiku promocja- 3 płyty w cenie 2. To mówię:"kurde, miałabym jedną płytę całkiem za darmo, przecież chciałam kupić dwie", ale później sobie myślę:" nie no, bez przesady. Nowości na pewno nie będą w promocji", a wiecie co?! BYŁY! Ale mojej nowości nie było na sklepie :< I tak wróciłam do domu z piękną, genialną wręcz( w tym miesiącu każda strona kradnie mi serce, polecam!) gazetą oraz równie genialną( ale dopiero po trzecim przesłuchaniu) płytą Organka. Niby cudownie, ale uwierzcie, że nie ma tej magi! Gdybym wróciła do domu z trzema płytami, to rozpływałabym się tutaj z radości. No ale nie jest źle- w poniedziałek drugi krążek mam zamówiony w sklepie, więc chyba jednak skorzystam z promocji i dokupię jeszcze dwie płyty.... najwyżej schowam na gwiazdkę, czy coś ^^
I takie moje życie dzisiaj właśnie^^. Uciekam słuchać Organka nadal- bo jestem totaaalnie zakochana! :)
Pozdrawiam. Buziaki. I do jutra oczywiście ;)

edit: no oczywiście jeszcze jedna bardzo ważna rzecz! Tak mnie tutaj długo nie było, że całkiem zapomniałam! Ostatnio na maila dostałam ważną wiadomość. Mianowicie: Akcja POLICZMY SIĘ! To akcja, która ma na celu promowanie wiedzy na temat chorób nowotworowych i pozytywnego przesłania, że rak to nie wyrok! Wystarczy w dniach 9-16 maja wejść na stronę http://policzmysie.pl/ i przez jedno kliknięcie pokazać swoje wsparcie dla chorych. Zajmuje nie więcej niż dwie sekundy, a jest naprawdę ważne! Tak myślę, jak ktoś myśli jak ja- to zapraszam. Ja raz już kliknęłam, od dzisiaj z prądem będzie mi jeszcze łatwiej robić to codziennie ^^

czwartek, 8 maja 2014

wycieczka!

Hejka! :) Jak tam u Was? W Elblągu jest pięęękna pogoda! Z klasą pojechaliśmy dzisiaj kawałek za miasto na grilla( jeny, nigdy nie robiłam grilla z tak dużą ilością osób. Zawsze to były ogniska i te sprawy.... harcerstwo bardzo zmienia ^^) i na paintball. Było świetnie, chociaż cały czas biegałam z aparatem i robiłam im foty. No ale moja wychowawczyni to też niezły fotoreporter i nawet ja znalazłam się na kilku zdjęciach :) Tak więc kilka wstawiam :)
Wiecie ile ostatnio oglądałam cudownych filmów? <3 Niedługo na pewno dodam jakiś nowy post z tym! :) Ale można mnie też zapraszać na filmwebie, jestem tam bardzo aktywna i zaznaczam każdy film, który widziałam... przynajmniej staram się. Mój login to: karolina1358_filmweb :) Jeśli już mowa o filmie, to za pół godziny idę do kina na długo przeze mnie wyczekiwany BLUE HIGHWAY! Myślę, że to będzie coś cudownego. W sumie na DKFach zawsze puszczają jedynie godne obejrzenia niekomercyjne produkcje, więc jestem baaaaardzo ciekawa. Ktoś z Was widział? :) 
buziaki :*

niedziela, 4 maja 2014

Aniela

Hejka! Dzisiaj dodaję zdjęcia Anieli, jedynie trzy i tylko czarno-białe, ale jestem w nich w 100% zakochana! Jestem w Sopocie, więc nie za bardzo mam komfort pisania notek, dlatego zostawiam Was z fotkami i uciekam ;)
buziaki:*

sobota, 3 maja 2014

Ania

Hejka! Mój dzień zaczął się dzisiaj już o szóstej rano, bo na siódmą jechałam na zdjęcia, jak już wspominałam. Wyszło niesamowicie i z Anielą jesteśmy zgodne co do tego, że to na razie nasze najlepsze wyjście :) Było całkowicie niepowtarzalnie, bo nie dość, że pozwalałam Anieli czasem się uśmiechnąć, to jeszcze miała wgląd w foty przez cały czas( a ja nigdy nie pokazuje zdjęć na aparacie, bo wygląda całkiem inaczej niż na dużym ekranie laptopa... o dziwno gorzej, bo niestety mam zepsuty wyświetlacz :< ). No ale dzisiaj inne zdjęcia- zaliczają się do moim ulubionych! Anie mogliście już poznać, była tutaj bodajże trzy razy- raz z doniczką, raz w choinkach i raz na jesień. Za każdym razem trafia się te kilka perełek, które nie nudzą mi się od wielu miesięcy, a muszę Wam przyznać, że nie zawsze tak jest. Często jestem zachwycona przez kilka dni, a później całkiem o nich zapominam. Mam nadzieję, że dzisiejsze kilka portretów również Wam się spodoba :) Zostały zrobione w ostatniej chwili, przed opadnięciem kwiatów wiśni,a szkoda, bo przecież wyglądają tak pięknie :< Uciekam sprzątać. Jutro jadę do Sopotu :) A jak tam wasze majówki? Też macie pięknych dwanaście dni wolnego? <3
Ostatni to zdecydowanie mój faworyt!!!
Buziaki :*

piątek, 2 maja 2014

bez bez bez

 Hejka! To niewiarygodne jak ta pogoda się zmienia! Rano poszłam z koleżanką na działkę i wręcz opalałyśmy się na leżakach,a później? Chodziłam w zimowej kurtce! Straszne. No ale trudno, jakoś się przeżyje- mam nadzieję, że już niedługo zrobi się przepięknie i słonecznie już na cale dnie! Jutro mam kolejne zdjęcia. Myślę, że wyjdzie z tego coś naprawdę super, ale na razie nie chcę zapeszać. Chociaż chyba na starcie można twierdzić, że się uda, bo foty są z Anielą,a jak już pewnie wiecie- Karolina&Aniela to sprawdzony duet ;)
Na działkę wybrałam się po bez. Uwielbiam bez i teraz pięknie nim pachnie w całym domu( no może nie w tym momencie, bo właściwie teraz odczuwam jedynie woń serowych chrupków kukurydzianych, których nie znoszę, ale dzisiaj miałam jakąś niewyobrażalną ochotę!). Z koleżanką zrobiłyśmy sobie piękne wianki, który widać na pierwszej fotce! :)
Aha, dzisiaj dostałam kabelek do laptopa, więc notki prawdopodobnie będą pojawiały się już normalnie, a zdjęcia w nich w ustalonym rozmiarze, a nie tak jak ostatnio -.- Nadal nie wiem jak zmienić jakość zdjęć, ale ktoś mówił, że można.. więc jakbyście chcieli mi wyjaśnić, to z miłą chęcią wysłucham :)
Z racji tego, że mam już swój laptop, to postanowiłam nadrobić filmy. Dzisiaj mam w planach obejrzeć jeszcze dwa, ale nie wiem czy szybciej nie padnę ze zmęczenia! Po południu obejrzałam NIMFOMANKĘ CZ.II, nie mówię, że żałuję, bo z pierwszą częścią mam niesamowicie miłe wspomnienia, jedne z najwspanialszych w sumie- Lublin i te sprawy ;) ale film jest totalną porażką, jest obrzydliwy, ale nie przez obraz, a przez poprowadzenie historii. Oby jak najmniej tego rodzaju filmów, naprawdę!!!
buziaki :*

czwartek, 1 maja 2014

Krynica morska

Hej! jak tam u was pierwszy dzień majówki? Ja postanowiłam spędzić go z mamą w Krynicy Morskiej. Wybrałam się w samej dżinsowej kurteczce i z prawie bosymi stopami, a okazało się, że gorące dni jednak przeminęły i niestety... wymarzłyśmy za wszystkie czasy. Do domu wracałam w kocu, a później długo nie mogłam wrócić do siebie. TO BYŁO STRASZNE!!! Na plażę skoczyłam jedynie po garść piachu, bo chyba by mnie wywiało w głąb Bałtyku^^. Mam nadzieję, że u Was było cieplej. Z tego co wiem na południu ludzie chodzili w krótkich rękawkach;) 
Wczoraj byłam w kinie na IMIGRANTCE -rewelacyjny film! Naprawdę bardzo mi się podobał! Marion po raz kolejny pokazała klasę. jestem zachwycona, że w każdym wcieleniu podoba mi się coraz bardziej. Wydaje mi się, że w każdym filmie stara się pokazać więcej i to jest super. Nie ukrywam, film pewnie podobał mi się jeszcze bardziej dlatego, że Ewa Cybulska grana przez Marion Cotilliard była Polką i po polsku mówiła naprawdę sporo! W ekran byłam wpatrzona jak w obrazem. Na serio film godny polecenia, więc szykujcie się do kina, bo pewnie już niezbyt długo będą go grać :)
Zjadłam super cytrynowy kisiel z jabłkiem i idę spać! jutro pobudka o 6 O.o
Buziaki :*