poniedziałek, 30 czerwca 2014

SOWA

Hej ! Co tam u Was? Ja nadal nie czuję wakacji. Jestem wkurzona, bo moje prawie wszystkie plany legły w gruzach i chyba całe wakacje spędzę nad morzem....a chciałam jeździć, zwiedzać, podróżować. Szkoda, ale mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni! Na razie siedzę w domu- czytam książki, odbieram od Was zdjęcia konkursowe( jest ich baaardzo dużo, nie spodziewałam się aż takiego zainteresowania! Super:D Kto jeszcze nie brał udziału nadal polecam, nagrody są super- sama bym się starała, gdybym mogła ^^ ), słucham muzyki, sprzątam i jem. Jem tyle, że powinnam być już grubaską, która nie ma prawa wychodzić z domu na własnych nogach!^^ 
Skończyłam dzisiaj Kod Leonarda da Vinci- czytałam ją zdecydowanie za długo, ale była rewelacyjna! Podobała mi się od początku do końca. Chcę więcej takich i mam nadzieję, że znajdę je w moim stosie wakacyjnych pozycji
Cały dzień dzisiaj jestem tak podekscytowana, że ciężko mi myśleć o czymkolwiek innym! 
Dzisiaj zachodzi ogromna zmiana w moim wyglądzie. Pierwszy raz się boję, bo nie wiem jak wyjdzie, ale jestem przekonana, że super! ;D 
Oczywiście na razie nie zdradzam szczegółów, ale jutro dodam foteczki, na pewno!!! Więc zaglądajcie. 
Jak zawsze przed jakąkolwiek zmianą zrobiłam kilka zdjęć- tym razem w moim pokoju na tle jednego z moich obrazów, który bardzo lubię :)
Jedna z czytelniczek zainspirowała mnie wczoraj do odkopania swojego kolorowego tuszu i użycia go- jednakże gdyby nie eyeliner o tym samym kolorze nic by nie było widać. Nie polecam. Ja niestety kupiłam aż dwa- niebieski i fioletowy. Z Avon. Fu! 
Uciekam.
Zostały jeszcze dwie godzinki do zmiaaaany!
Buziaki :*
P.S. Wczoraj w nocy miałam dorabiane dredy. Nie mogę spać, ledwo mogę je mieć w kitku- umieram. 

niedziela, 29 czerwca 2014

niedzielne inspiracje cz.4

Hej! Ale fajnie- już dziesięć osób wysłało mi swoje wakacyjne zdjęcie :) Są naprawdę fajne. Na Waszą prośbę przedłużyłam czas trwania konkursu do końca lipca. W sumie ja też na razie nie czuję jeszcze wakacji, więc ciężko byłoby mi zrobić jakąś fotkę- dlatego konkurs przedłużony o 27 dni ^^.
Dzisiaj cały dzień czytam Kod Leonarda da Vinci - nadal jestem zakochana. Nie rozumiem jak ta książka mogła tak długo leżeć na półce...
INSPIRACJE!
W tym tygodniu znów za wiele się nie działo. Bez oglądania filmów inspiracji jest mniej, jak zauważam ;)
Poza tym byłam na plenerze, a tam inspirowała mnie jedynie zielona farba.....
I BRAD PITT
Wczoraj w telewizji leciał Joe Black, ja co prawda nie oglądałam, bo widziałam już parę razy, ale po samej reklamie wróciły dobre wspomnienia. Rewelacyjny film! Jak ktoś nie widział, to gorąco polecam. Poza tym ostatnio szukałam fajnych fotek Brada i on jest taki przystojny! Coraz przystojniejszy! Dziewczyny, może nie ma co szukać ładnego młodego chłopaka? Pitt jest idealnym przykładem, że dopiero z wiekiem mężczyzna jest przystojny. Tak, nie podobał mi się w młodości, na pewno nie aż tak.
II MARION COTILLARD
Zdjęcie ze skrzydłami zachwyciło mnie na tyle, że postanowiłam dodać je osobno. Nie uważacie, że jest wspaniałe? <3 W drugim rzędzie zdjęcia również mnie zachwycają! To jedna z najpiękniejszych aktorek, a poza tym mam do niej ogromne zaufanie jeżeli chodzi o filmy. Tak jak pisałam w poprzedniej notce- jeszcze nigdy mnie nie zawiodła i mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobi ;)
IV COŚ
1. Wczoraj znalazłam to zdjęcie Kate Moss na mojej tablicy. Warto jednak czasem polubić coś fajnego ;) Zachwycam się nim. Nie uważacie, że jest wspaniałe? :)
2-5. Po prostu super <3
V KOLOROWE WŁOSY!
W inspiracjach tygodnia ten temat chyba wygrywa! Nie wiem co z tego wyjdzie, ale dzisiaj idę dogadać szczegóły i prawdopodobnie na mojej głowie zacznie się dziać coś dobrego! Tak, niektórzy mogą stwierdzić, że dredy to już i tak dużo, ale ja już mam je rok, już mi się nudzi!!! ^^
VI ZDJĘCIA
To jedne z najfajniejszych autoportretów jakie ostatnio widziałam. Nawet nie wiem gdzie je znalazłam, ale chyba na jakimś blogu. Bardzo żałuję, że nie zapamiętałam nazwy. Z chęcią patrzyłabym na twórczość tej dziewczyny :)
VII TEKSTY TYGODNIA
No kuuurde, muszę znaleźć jakiś inny patent na wstawianie tych tekstów, bo w tym tygodniu nic nie widać :<
1. Harry i Ron wygrał ten tydzień! Śmieję się z tego tekstu nadal... moje poczucie humoru się zmieniło i nie jestem z tego zadowolona, no ale nic na to nie poradzę ^^ LINK DO POWIĘKSZENIA
2. Jak zawsze zostawiasz po sobie bałagan. Rusz się i zamieć chociaż Panią kochankę pod dywan. Już się nie mogę doczekać 3 lipca i wernisażu Porysunków. Jestem już pewna na 100%, że będę. A Wy?
3. Wczoraj poznałam. Śmieszne ^^ LINK DO POWIĘKSZENIA  - polecam polubić stronę ;)
4. Do you have any books about making friends?
5. What am I doing with my life?
VIII OSOBOWOŚCI
1. Woody Allen- bo nie wiem co o nim myśleć. Nadal.
3. Katarzyna Nosowska, bo kocham ją każdego dnia bardziej, a 31 lipca jadę na jej koncert do Trójmiasta i już nie mogę się doczekać :>

No to tyle :)
Przypominam o konkursie! Niech będzie Was więcej ;) KLIK
uciekam czytać :*

sobota, 28 czerwca 2014

Wakacje w kinie? Czemu nie!

Hejka! Dzisiaj notka całkowicie inna. Mówiłam o nowościach i nie kłamałam! ;)
Wraz moją miłością, moim Pawłem, którego pewnie kojarzycie, bo jest autorem jedynego bloga o filmach, który czytam: www.filmoweabecadlo.wordpress.com. postanowiliśmy stworzyć dla Was listę gorących premier wakacyjnych! Zdaję sobie sprawę, że wolicie oglądać filmy w internecie i zazwyczaj staram się tworzyć dla Was posty z filmami już troszeczkę starszymi- ale ja jestem miłośniczką kina i myślę, że chociaż jedna pozycja( jeśli nie wszystkie) zainteresują Was i mimo wszystko wybierzecie się do kina! Odbiór filmu na dużym ekranie jest całkowicie inny, doskonale wiecie- nie ma co rezygnować z takiej przyjemności. Jest wiele wakacyjnych promocji w kinach, więc za bilet można zapłacić nawet niecałe dziesięć złotych! Więc ludzie- do kina! :D

10. Na zawsze twoja reż. Patrice Leconte
Premiera: 8 sierpnia
Młody mężczyzna zostaje zatrudniony przez bogatego właściciela fabryki. Kiedy poznaje jego piękną żonę, zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia, ze zrozumiałych względów ukrywając uczucia przed pracodawcą. Kobieta na pozór nie odwzajemnia jego miłości. Wszystko zmienia się, kiedy właściciel fabryki postanawia wysłać bohatera na inspekcję posiadłości w Meksyku. Wieść o przymusowej rozłące zmusza piękną żonę do wyznania prawdziwych uczuć. Składa obietnicę, że będzie czekała na ukochanego, kiedy ten po dwóch latach wróci do niej z wyprawy na odległy kontynent. Jednak wkrótce wybucha I wojna światowa i zakochani zobaczą się dopiero po 8 latach. Czy obietnica może przetrwać tak ciężką próbę czasu? (opis dystrybutora)
Paweł: „Na zawsze Twoja” wydaje się jedną z ciekawszych francuskich propozycji w tym roku, a choć mieliśmy już kilka obrazów z tego kraju, jeszcze żaden dostatecznie mnie nie zachwycił, a wręcz przeciwnie część z nich mnie totalnie zawiodła (idealny przykład to „Camille Claudel, 1915″, w którym pokładałem ogromne nadzieje). Dlatego też z lekko ostudzonym apetytem podchodzę do tej historii i mimo że temat mnie zaciekawił, a obsada bardzo zaintrygowała, chcę zobaczyć ten film, ale stosunek do niego przed seansem mam totalnie obojętny.
Karolina: Rebecca Hall mnie irytuje. Alan Rickman mnie zachwyca, więc w obsadzie jest na pół, ale i tak od pierwszej chwili zakochałam się w tym filmie! Jestem zdecydowanie na TAK!
9. Więzy krwi reż. Guillaume Canet
Premiera: 18 lipca
Dwaj bracia, gliniarz i przestępca, walczą o przetrwanie w świecie, w którym rządzi rywalizacja i przemoc. W mieście, w którym trudno uciec przed przeszłością. Czy miłość może dać nadzieję na nowy początek? Chris (Owen) wychodzi z więzienia po odsiedzeniu wieloletniego wyroku. Czeka na niego Frank (Crudup), młodszy brat, który jest dobrze zapowiadającym się gliniarzem. Frank, mimo wielu wątpliwości, daje bratu kolejną szansę, pomaga mu w znalezieniu pracy, w kontakcie z dziećmi i byłą żoną (Cotillard). Kiedy Chris poznaje Natalie (Kunis), pojawia się nadzieja na nowy początek. Frank spotyka się z Vanessą (Saldana), byłą dziewczyną zabójcy na usługach mafii. Choć braci zawsze wiele dzieliło, więzy krwi są dla nich najważniejsze. Czy pewnego dnia będą musieli wystąpić przeciwko sobie? (opis dystrybutora)
Paweł: Wiele o tym filmie nie trzeba mówić. Największą zaletą tej produkcji jest na pewno gwiazdorska obsada, w której obok Owena czy Curdupa, znalazły się bardzo lubiane przeze mnie Cotillard i Kunis. Ciekawe co z tego filmu wyjdzie, niemniej liczę na pełen napięcia seans, z niezłą historią i świetnymi kreacjami aktorskimi.
Karolina: Moje wybory filmów są dość prosta sprawą. Wystarczy jeden czynnik abym się zdecydowała. Tak było i tutaj. Z racji tego, że w „Więzach krwi” gra Marion Cotillard jestem przekonana, że to będzie świetny film! Mam ogromne zaufanie do tej aktorki, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Po obejrzeniu dziewięciu filmów z nią, średnia ocen wynosi: 8. Idealny wynik. Jestem pewna, że to będzie rewelacyjna produkcja, musicie uwierzyć mi na słowo.
8. Epicentrum reż. Steve Quale
Premiera: 8 sierpnia
W ciągu jednego dnia Silverton zostaje spustoszone przez niespotykaną do tej pory serię tornad. Całe miasteczko pozostaje na łasce i niełasce nieobliczalnych i śmiercionośnych cyklonów, a łowcy tornad przewidują, że najgorsze dopiero przed nimi. Większość mieszkańców szuka schronienia, lecz niektórzy ruszają w kierunku oka cyklonu. Chcą sprawdzić, jak daleko może posunąć się łowca burz, by zrobić zdjęcie swojego życia. Film „Into the Storm” widziany oczyma zawodowych łowców burz, żądnych wrażeń amatorów i odważnych mieszkańców miasta pozwala widzom znaleźć się w samym centrum wydarzeń i przekonać się o niszczycielskiej sile przyrody, utrwalonej w obiektywie ich aparatów. (opis dystrybutora)
Paweł: Ja i kino akcji pełne efektów specjalnych, oglądane z mojej własnej ciekawości? Koniec świata się zbliża! Wiedzcie to. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do najnowszej produkcji Warner Bros. Ani nie przekonał mnie za pierwszym razem zwiastun, ani tematyka, ani nawet efekty specjalne. Jednak kilka kolejnych seansów zapowiedzi okazało się bardzo skutecznych, a „Epicentrum” to jeden z najciekawszych filmów akcji tych wakacji. Jest to jedyna pozycja, która ma szansę odebrać poprzedniemu filmowi Warner Bros. „Na skraju jutra”, tytuł najlepszego letniego blockbustera. Jednak czy się uda?
Karolina: To nie jest moje ulubione kino. Bardzo często po prostu zawodzą mnie efekty specjalne, które przecież powinny być zrobione perfekcyjnie. Powiem szczerze – nie znalazł się na mojej pierwszej liście gorących premier tego lata. Jednak obejrzałam zwiastun i zmieniłam zdanie. Myślę, że to może być naprawdę „coś”. Nie chodzi o samą historię, która w zapowiedzi jest całkowicie pominięta i nie za bardzo mi się podoba, ale o te nieszczęsne efekty. I jeśli po dwóch minutach mogę coś stwierdzić to to, że będzie na co patrzeć!
7. Zacznijmy od nowa reż. John Carney
Premiera: 4 lipca
Ona – Gretta (Knightley), początkująca piosenkarka i kompozytorka, znalazła się w Nowym Jorku, bo towarzyszy swemu chłopakowi (Levine) – wziętemu muzykowi, negocjującemu kontrakt życia. Są piękni, szczęśliwi, bogaci, świat zdaje się leżeć u ich stóp! On (Ruffalo), mieszkający od lat na Manhattanie producent muzyczny, powoli traci kontakt z rzeczywistością… Rozstał się z żoną (Keener), jego kontakt z dorastającą córką (Steinfeld) słabnie, a do tego właśnie wyrzucono go z pracy. Wizyta w małej knajpie, w której występuje Gretta, na zawsze odmieni życie tych dwojga… (opis dystrybutora)
Paweł: „Zacznijmy od nowa” to niezwykle intrygująca pozycja, ponieważ można się po niej spodziewać wszystkiego. Z jednej strony, świetna obsada, która zwiastuje ciekawe, aktorskie widowisko, zaś z drugiej, pojawia się możliwość totalnej schematyczności i sztampowości. Dla Knightley, Rufallo, Levine’a i świetnego soundtracku chyba warto zaryzykować, chociaż mimo wielkich nadziei pokładanych w tym filmie, gdzieś wgłębi boję się, że się bardzo zawiodę.
Karolina: UBÓSTWIAM KEIRĘ KNIGHTLEY! Jest nieziemsko utalentowana, a przy okazji jeszcze zjawiskowo piękna! Uwielbiam każdy film z nią. I nie będę udawać, że chcę go obejrzeć przede wszystkim dla niej. Ale Adam Levine na dużym ekranie to też bardzo zachęcająca propozycja. Zwiastun też super – nic tylko iść do kina, jak same pozytywy! Poza tym ostatnio zakochuję się w muzycznych filmach – kolejna okazja żeby się przekonać, czy to gatunek stworzony dla mnie
6. Magia w blasku księżyca reż. Woody Allen
Premiera: 15 sierpnia
Nowy projekt Woody’ego Allena! Po spektakularnej wycieczce po najbarwniejszych miastach Europy i sentymentalnym powrocie do USA, jeden z najwybitniejszy reżyserów w historii kina zabiera widzów w niezwykłą podróż w czasie i przestrzeni, do pełnej uroku Francji z początku ubiegłego stulecia. W doborowej obsadzie „Magic in the Moonlight”, tradycyjnie dla mistrza, doskonali aktorzy, na czele z Colinem Firthem – zdobywcą Oscara za rolę w niezapomnianym hicie „Jak zostać królem”. (opis dystrybutora)
Paweł: Nie zawsze jest mi po drodze z Woodym Allenem. Na jego filmy nie wybieram się do kina, nie mam na nie nawet małego parcia, a przeważnie pochodzę do nich z dużą rezerwą. Jednak zwiastun „Magii w blasku księżyca” mnie oczarował. Oczarował na tyle, by bez żadnego zastanowienia zaplanować seans w kinie. Ponadto po pierwszych zapowiedziach duet Stone i Firth wydaje się być duetem świetnym, który z wielką przyjemnością się ogląda.
Karolina: No cóż. Moja przygoda z Woodym Allenem jest bardzo skomplikowana. W mojej podświadomości przyjęło się, że reżysera lubić nie mogę, ale ostatnio zastanawiając się, co z jego filmografii widziałam, doszłam do wniosku, że przecież jest twórcą moich ukochanych filmu „Vicky Cristina Barcelona” oraz „O północy w Paryżu”. Ani jednego z sześciu, które widziałam nie oglądałam w kinie. Tego też bym nie obejrzała, ale Paweł ma tak wielki dar przekonywania mnie do filmów, że chociaż – nie będę ukrywać – tej pozycji dałam najmniej, bo tylko jeden punkt, to mimo wszystko czekam na niego z utęsknieniem i tak, pójdę do kina! Jak mi się nie spodoba, to Paweł ma ode mnie w łeb!
5. Bardzo poszukiwany człowiek reż. Anton Corbijn
Premiera: 8 sierpnia
Od ataku na World Trade Center minęło 10 lat. Służby wywiadowcze w całej Europie nadal tropią groźnych islamistów. Do Hamburga uznawanego za jedną z głównych siedzib terrorystów, przedostaje się młody, skrajnie wycieńczony Czeczen, Issa. Jego przyjazd natychmiast wzbudza niepokój kontrwywiadu niemieckiego oraz brytyjskiego. Tajemniczy mężczyzna rości sobie bowiem prawo do gigantycznej fortuny zdeponowanej przed laty w prywatnym banku. W prowokacji przygotowanej przez służby, role do odegrania będą mieć nie tylko agenci. Do rozgrywki przystąpi także młoda idealistka, prawniczka Annabel (McAdams) i leciwy bankier (Dafoe), który jako jedyny ma dostęp do podejrzanego konta. Czy Issa jest ofiarą opresyjnego systemu, czy śmiertelnie groźnym terrorystą, którego kolejny ruch może okazać się tragiczny w skutkach? Rozpoczyna się walka wywiadów i wyścig, którego stawką jest międzynarodowe bezpieczeństwo. (opis dystrybutora)
Paweł: Po raz ostatni zobaczyć Phillipa Seymoura Hoffmanna na ekranie to chyba obowiązek. Ponadto nie od dziś wiadomo, że Anton Corbijn to świetny reżyser, który rzadko zawodzi (to właśnie on stoi za reżyserią fenomenalnego „Control”). „Bardzo poszukiwany człowiek” to bardzo mocny kandydat do tytułu najlepszego filmu wakacji. Ma świetną obsadę, ciekawą historię i reżysera, który na pewno dobrze poprowadzi całą historię.
Karolina: Atak na World Trade Center – tyle wystarczy żeby zmusić mnie do obejrzenia! Przeczytałam. Nie widziałam zwiastuna. Nie chcę. Wiem, że chcę zobaczyć i że to jedna z najważniejszych premier, na które czekam w te wakacje!
4. Enemy reż. Denis Villeneuve
Premiera: 22 sierpnia
Adam Bell (Jake Gyllenhaal) jest profesorem historii. Życie, jakie prowadzi, jest nudne i zaniedbane do tego stopnia, że nie poświęca zbyt wiele uwagi nawet swojej dziewczynie, Mary (Mélanie Laurent). Wszystko zmienia się, gdy pewnego razu ogląda film, który polecił mu znajomy. W trakcie seansu Adam dostrzega w jednej z ról własnego sobowtóra. Zaintrygowany tym, co zobaczył, postanawia odszukać mężczyznę z filmu. Nie wie jeszcze, że decyzja, którą właśnie podjął, nieodwracalnie odmieni całe jego życie. (filmweb.pl)
Paweł: „Enemy” to niezwykle intrygująca pozycja, która już od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie i myśląc o wakacyjnych premierach, jest pierwszą produkcją, która przychodzi mi na myśl, ostatecznie nie wiedząc dlaczego? Bo Jake Gyllenhaal? Nie sądzę. Bo Jake Gyllenhaal x2? To też nie to. Świetna historia, która wydaje się materiałem na fenomenalny thriller? Ciepło, ciepło, ale czy gorąco? „Enemy” na pewno zobaczyć warto – im szybciej, tym lepiej!
Karolina: Muszę Wam powiedzieć coś w sekrecie – bardzo nie lubię oglądać zwiastunów przed pójściem do kina na film. O wiele bardziej wolę dowiedzieć się kto gra, o co chodzi i kto reżyseruje. Zwiastun zawsze wszystko psuje. Tu spodobała mi się fabuła, spodobał mi się aktor (bardzo mi się spodobał!), który gra główną rolę i tyle wystarczyło żebym się podjarała i czekała na 22 sierpnia.
3. Boyhood reż. Richard Linklater
Premiera: 29 sierpnia
Film pokazuje życie chłopca imieniem Mason, od czasu kiedy miał 5 lat do jego 18. (stopklatka.pl)
Paweł: Przyznam szczerze, że podchodziłem do tego projektu z obojętnością. Kręcona przez 12 lat, historia w ogóle mnie do siebie nie przekonywała. Później jednak zaczęło się robić coraz głośniej wokół tego tytułu, pojawiły się zdjęcia, szczegóły obsady, zwiastun i w dodatku nagroda na Berlinale. Ciekawe co z tego projektu wyniknie. Poruszy i ujmie czy wręcz przeciwnie – pozostawi wielki niedosyt i mocno zawiedzie. Na to pytanie odpowiedź otrzymamy 29 sierpnia, ale już teraz jedno jest pewne – „Boyhood” to jedna z najbardziej trzymających w niepewności premier tych wakacji.
Karolina: Czemu dopiero pod koniec sierpnia! Czekam już od dłuższego czasu. Od kiedy tylko zobaczyłam, że Łukasz z Filmwebu (którego mam zaszczyt mieć w swoich znajomych na filmwebie!) dodał ocenę 10/10. Tyle mi wystarczyło, bo wiem, że jeśli on daje takie oceny, to film jest naprawdę świetny. Przekonałam się o tym już wiele razy (np. Grand Budapest Hotel, bo któż może się oprzeć tak wspaniałemu widowiskowi!? Jest genialny!). Tak więc może to głupio zabrzmi, ale wystarczyłam mi ocena jednego człowieka żebym zakochała się bez pamięci… Tak już mam.
2. Lucy reż. Luc Besson
Premiera: 15 sierpnia
Młoda kobieta Lucy (Scarlett Johansson) dokonuje przemytu przez granicę pakietu narkotyków. Chcąc zminimalizować ryzyko niepowodzenia, połyka mieszankę substancji, która przypadkowo przedostaje się do jej organizmu. Szczęśliwie unikając śmiertelnego zatrucia, zyskuje ponadprzeciętne zdolności pozwalające na skuteczne unikanie handlarzy, którzy pragną odzyskać swoją własność. (filmweb.pl)
Paweł: Cieszy i zarówno martwi mnie tak wysoka pozycja tego filmu w zestawieniu najciekawszych wakacyjnych premier. „Lucy” niezwykle mnie zaintrygowała. Zwiastun jest powalający. Tuż po obejrzeniu czułem, że jest to obraz, który warto polecić. Jednak mój entuzjazm został lekko ostudzony. Luc Besson to reżyser, który nie do końca mnie do siebie przekonuje. Obok kultowego „Leona zawodowca”, w jego filmografii pojawiają się ostatnie „Porachunki” czy seria przeciętnych bajek „Artur i Minimki”. W dodatku w głównej roli Scarlett Johanson, która już nie jednokrotnie uprzykrzyła mi seans. Czuję, że to będzie hit, a wyżej przedstawione obawy, to jedynie moje osobiste przemyślenia. „Lucy” drugą najciekawszą premierą wakacji? Czemu nie.
Karolina: Gdyby to była tylko i wyłącznie moja lista, ten film zająłby pierwsze miejsce. Ale cóż, jest jeszcze Paweł, który na filmach zna się lepiej (podobno)* i niestety znalazł się na pozycji nr 2. Nie wiem co mnie tak zachwyciło w tym filmie. Obejrzałam zwiastun i już całkowicie go nie pamiętam… Ale nie chcę oglądać drugi raz. Poza tym mam skrytą nadzieję, że Scarlett Johansson nareszcie przestanie być głupią blondyneczką, a w końcu wróci do świetnego grania! Trzymam kciuki.
1. Frank reż. Leonard Abrahamson
Premiera: 11 lipca
Pewnego dnia Frank i jego zespół przyjeżdżają zagrać koncert w małym nadmorskim mieście, gdzie mieszka Jon (Domhall Gleeson). Ten trzydziestolatek ma śmiertelnie nudną pracę i wciąż mieszka z rodzicami, jednak nie pogodził się jeszcze z losem – w każdej wolnej chwili próbuje komponować piosenki i pielęgnuje marzenie o muzycznej karierze. Szczęście uśmiecha się do niego w najmniej spodziewanym momencie, gdy na skutek przypadku Frank proponuje mu, by dołączył do ich zespołu. Warunek jest tylko jeden: Jon musi porzucić wszystko i zaszyć się z nimi na pustkowiu, by wspólnie nagrać najbardziej szalony i bezkompromisowy album w historii muzyki. Wygląda na to, że spełnienie marzeń chłopaka jest na wyciągnięcie ręki, ale nie przypuszcza on nawet jak ciężką walkę przyjdzie mu o nie stoczyć. (opis dystrybutora)

Paweł: W przypadku miejsca pierwszego wystarczyłby chyba komentarz „bo tak”, ale postanowiłem się nie ograniczać do zaledwie dwóch słów i uchylę Wam rąbka tajemnicy, dlaczego tak bardzo czekam na „Franka”. Otóż jeszcze przed seansem jest to mój pretendent do tytułu najlepszego filmu roku. Po lutowym filmie „Ona” widać, że niekonwencjonalne pomysły bardzo intrygują i przede wszystkim niezwykle mnie przekonują. Ten komediodramat może być jednym z najciekawszych przeżyć ostatnich lat, a w dodatku w głównej roli Michael Fassbender – mimo że bez twarzy, to wciąż Fassbender. Oczekiwania mam ogromne, gdy myślę o tym filmie, robi mi się cieplej na sercu, bo czuję, że wreszcie w tym roku ktoś lub coś w kinie mnie totalnie zaskoczy.

Karolina: Co by nie mówić, mimo wszystko to świetna pozycja, by być numerem jeden w naszej pięknej, magicznej liście Filmowe&Fioletowe. Zachwycona jestem od pierwszej sekundy zwiastuna! Wierzę, że to będzie wspaniale zrobiony, ciekawy film i każdy kto wyjdzie z sali będzie nim oczarowany. Nic więcej nie trzeba mówić. Nawet jeżeli nie chodzicie do kina, a filmy oglądacie jedynie w Internecie, to naprawdę warto czasem zrobić coś na przekór sobie i wydać te dwadzieścia złotych by przeżyć coś świetnego. To mówię Wam ja – Karolina i biorę całą odpowiedzialność za swoje słowa. Nie pożałujecie, a możecie się o tym przekonać już 11 lipca!
Jak widzicie notka bardziej w stylu Pawła niż w moim :p TO CHYBA NAJDŁUŻSZA NOTKA NA TYM BLOGU! ^^ Kto się na coś wybiera? Ja już się nie mogę doczekać każdego z nich!!!! <3 Poza tym na filmowym abecadle wygląda to tysiąc razy lepiej- no ale nic. Treść się liczy ^^
Buziaki! :*
Chcecie więcej notek z Pawłem? :p
PRZYPOMINAM O KONKURSIE!!  KLIK

piątek, 27 czerwca 2014

wakacyjny konkurs!

Hejeczka!:) Dzisiaj jest jedne z moich najwspanialszych i najgorszych dni zarazem .... nie lubię tego uczucia, no ale dzień się zaraz kończy, a od jutra zaczynają się oficjalne wakacje! Już na jutro mam zaplanowany pierwszy wyjazd. Tak więc myślę, że dobre rozpoczęcie mam już zaklepane. A jaki początek taki i koniec! :) 
Jak w tamtym roku tak i w tym postanowiłam zmienić wygląd mojego bloga na bardziej kolorowy i oczywiście wstawiłam nowy nagłówek. Robiłam go mega długo, bo potrzebowałam zdjęć idealnych, a moje stare gazety niestety już są coraz bardziej oskubane, co zrozumiałe. Ale jestem z niego w 100% zadowolona. Mógłby być na blogu troszkę większy, ale z racji tego, że jest na nim tyle elementów nie było takiej możliwości.
Ze zmianą wyglądu wiążą się też inne zmiany. Kilka zaszło wcześniej, ale planuję wprowadzić jeszcze nowe kategorie. Będzie na pewno więcej mody- ostatnio jestem nią trochę zajarana, a że blog to moje wirtualne serce i mózg- tak więc będzie tego dużo... postaram się dodawać coś jak najczęściej. Myślę, że będzie fajnie! Tak, myślę, że będzie bardzo fajnie! :) Poza tym chcę zmienić trochę układ notek i wszystko... ale to powoli. Chcę aby było Wam tutaj jak najlepiej, a wydaje mi się, że wizualnie ten blog najnormalniej w świecie się już znudził! Więc jest na nowo. Jest pięknie. Podoba mi się. A Wam?:>
KONKURS!
Na pewno każdy z Was ma już jakiekolwiek plany na wakacje. 
Nie chodzi tutaj jedynie o wyjazdy, ale o spędzanie czasu we własnym mieście. 
Może dla niektórych będzie to całodobowe czytanie książek( JA!), 
może stawiacie na spotkania ze znajomymi, których zaniedbujecie w roku szkolnym( JA!),
 może to są koncerty( JA!)... 
a może leżenie w łóżku i odsypianie dziesięciu miesięcy ciężkiej pracy? 
Niektórzy wakacji pewnie nie mają i spędzą je w pracy. 
JESTEM CIEKAWA JAKIE MACIE PLANY NA TE DWA MIESIĄCE!
Dlatego wraz z firmą FOTOMATON przygotowałam dla Was konkurs!
Macie czas od 27.06.2014r do 4.07.2014r. !! DO 31 LIPCA! :D
A o co chodzi?
1.Wystarczy, że zrobicie jedno( lub kilka) zdjęć obrazujące to jak spędzacie wakacje! Nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, czy zrobicie to najlepszej klasy lustrzanką, kompaktem, telefonem, czy może kalkulatorem. Ważne, żeby fotka pojawiła się u mnie do 4 lipca na maila karolinaz27@wp.pl
2. Drugim bardzo prostym punktem jest :
- zafollowanie instagrama FOTOMATON LINK
- lub jeżeli ktoś nie ma instagrama( JA!) można polubić stronę na FB LINK

Jak widzicie zasady proste!
Nagrody jeszcze lepsze!
Dla trzech osób, których prace zaciekawią mnie najbardziej mam przygotowane
 trzy magiczne kody dzięki którym będziecie mogli wybrać dowolnych 25 zdjęć ( printów) do wywołania z przesyłką - całkowicie za darmo
Jak już jakiś czas temu pisałam, ja jestem swoimi zdjęciami zachwycona i na pewno jeszcze nie raz coś wywołam. Tak więc korzystajcie póki możecie! Mam nadzieję, że będzie tych prac licznie na mojej skrzynce mailowej! :>

Bierzcie udział, bo warto. Ja tymczasem uciekam na spacer! :D

czwartek, 26 czerwca 2014

kwiatki

Hejeczka! Właśnie piję najlepsze cappuccino w moim życiu- Jacobs z Milką. W Tolkmicku robiła furorę! Polecam bardzo serdecznie. Poza tym jem pyszne czekoladowe ciastka i jem arbuza- pierwszego w tym roku. Uwielbiam. Mogę tak siedzieć i nic więcej mi nie potrzeba... no może jeszcze jakiegoś wygodnego miejsca do siedzenia i czytania książki, bo wciąga mnie bardzo, ale po kilku minutach wszystko mi drętwieje :< Żeby dopełnić moje szczęście dzisiaj poznałam nowy zespół- kto mnie zna ten wie jak bardzo emocjonujące są dla mnie takie zdarzenia ^^ Zespół ma bardzo ładną nazwę- Kapelanka . Jestem zakochana, polecam posłuchać. Jestem ciekawa, czy Wam się spodoba.W sumie to są bardzo moje klimaty! 
Dzisiaj cały dzień latam i załatwiam sprawy z prezentami dla nauczycieli. Jednak to co chcę Wam napisać to objawienie dnia( chociaż teraz już konkuruje z Kapelanką). Mianowicie dzisiaj w kwiaciarni zakochałam się bez pamięci w pięknym fioletowym kwiecie! Mianowicie czosnek ozdobny. Bałam się trochę, że będzie śmierdział. Nie śmierci, ale też wcale ładnie nie pachnie. Jest po prostu piękny! Na początku kwiaciarka ozdobiła mi go różowym tiulem i zniszczyła całe piękno, ale w końcu odważyłam się jej powiedzieć, że to mi się wcale nie podoba i mi zmieniła!^^ I teraz z miłą chęcią zostawiłabym sobie go, no ale cóż ;)
Jeśli ktoś chciałby mi kiedyś kupić kwiatka, to ja chcę takiego! ^^
Widzieliście je wcześniej? Też Wam się podobają? :)
buziaki :*

środa, 25 czerwca 2014

koniec pleneru

Wróciłam! Mówili, że będzie ciężko, ale było koszmarnie ciężko! Niesamowite ile nocy można nie przespać malując obrazy. Od kilku dni miałam niestety podłamkę pod tytułem:" I po co to wszystko? Po co marnować cały tydzień swojego życia na dwudziestoczeterogodzinne malowanie i co najgorsze- co pięciominutowe dorabianie zielonego koloru w różnych odcieniach. ". Może gdyby mi wychodziło rewelacyjnie, to byłabym szczęśliwa i łączyłabym ten niebieski z żółtym, ale doskonale wiem, że nie jestem na prowadzeniu w tej dziedzinie. Widzę ogromne postępy- tak jak powiedziała moja koleżanka: "myśląc sobie, że jeszcze dziewięć miesięcy temu nie umieliśmy narysować poprawnej butelki- te obrazy są rewelacyjne!". I w sumie taka prawda. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że jeżeli chcę namalować łódki, domek, port, czy cokolwiek innego to może nie w 100%, ale wychodzi mi to. Wychodzi mi to i zostaję czasem nawet chwalona! :D Plener ukończyłam z oceną bardzo mnie zadowalającą i jestem szczęśliwa. Ludzie z mojej klasy w tym momencie na pewno odsypiają, ale ja mam tyyyle energii, że od kilku godzin przerabiam foty, bo trochę ich się nagromadziło i zaraz idę czytaaać! <3 Nareszcie z mojej półki w moje ręce spadł Kod Leonarda Da Vinci - jest świetna i czyta mi się ją bardzo dobrze, polecam kto jeszcze nie miał przyjemności się zapoznać chociażby z filmem o tym samym tytule. Zauważyliście, że o tej mojej przesławnej półce z książkami wspominam prawie w każdej notce?!^^ No cóż, serio jestem podjarana książkami, a że dostaję prawie codziennie chociaż jedną nową, to nie mogę nie stwierdzić, że JESTEM JEDNYM Z NAJSZCZĘŚLIWSZYCH LUDZI ŚWIATA! Dzisiaj w pięknej paczuszce zawitałam do mnie książka Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął. Bardzo czekam na film, ale czytałam, że pierwowzór jest fenomenalny, więc postanowiłam najpierw ją przeczytać. Za kilka dni na pewno mi się uda! <3 A Wy co czytacie? Jestem bardzo szczęśliwa wiedząc, że moi czytelnicy czytają dużo książek, bo z Waszych komentarzy tak wynika :D Aż się serce raduje, że nie jesteście zwykłymi młodymi ludźmi, którzy mają jedyny słuszny świat w internecie. Co prawda ubolewam nad niektórymi, którzy piszą mi czasami, że nie lubią kina O.o- ale łatwiej mi to przeżyć niż książki! ;D
Z pleneru zdjęcia się grzeją na razie w półotwartym folderze. Może coś jeszcze dodam. Jeśliby Was to interesowało... bo w sumie nie wiem , czy nie zanudzam już z tym plenerem moim ^^
* Zdjęcie zrobione dzisiaj- jest to nasza piękna wystawa przy fontannie. Oczywiście ludzi w naszej klasie jest o wiele więcej, ale gdzieś się pochowali ^^ Moje obrazy to te dwa na dole, co leżą na chodniku. Tak, zdaję sobie sprawę, że nic nie widać ^^

buziaki :*

niedziela, 22 czerwca 2014

NIEDZIELNE INSPIRACJE CZ.3

Hej!
Nadal poszukuję jak będzie najlepiej. Myślicie, że taki wielki rozmiar jest fajniejszy? Moim zdaniem tak, bo przynajmniej można wszystko zobaczyć :)
No to jedziemy:
I MUZYKA
1. W tym tygodniu zdecydowanie wygrywa Kasabian i ich płyta 48:13, której mogę słuchać na okrągło. Na plenerze nie mogę :<
II KINO 
1.Zakochany bez pamięci- nie oglądałam drugi raz, ale przypomniało mi się, że to wspaniały film i jak tylko wrócę z pleneru to go odświeżę <3
2.Pulp fiction- kto nie widział koniecznie polecam!
3.Złodziejka książek- zdjęcie, które dodałam jest jednym z najlepszych kadrów całego filmu, który również jest świetny! Oczywiście ta scena była całkowicie przekombinowana, w oryginale wygląda inaczej ;)
4.Teoria wszystkiego- nadal żyję wspaniałą piosenką Tildy <3
5.Blues Brothers- to film, który pragnę obejrzeć od lat, ZACZĘŁAM, ale nie skończyłam... obejrzałam wiele filmów podczas gdy tego skończyć nie mogłam.. i chyba nie prędko to zrobię :< ale bardzo chcę!!
III AKTORKA
1.Uma Turman niesamowicie mnie inspirowała w tym tygodniu. Jej filmy od dawna, ale dopiero w tym tygodniu zaczęłam przeglądać jej zdjęcia- jest rewelacyjna!!! <3
IV KAROLINA
1.Lepszy profil- w Gdańsku od wczoraj jest wystawa Porysunków ! 3 lipca jest wernisaż w Sopocie i oczywiście jadę. Zapraszam wszystkich, na pewno będzie wspaniale <3 Kto 3 lipca nie może, to zapraszam teraz. Wstęp darmowy!
2. Gdańsk z częścią mojej klasy <3
3.Iced Fruit Smoothies <3 NAJLEPSZE!!! Warto wydać 10zł <3 polecam
V ZDJĘCIA
1.Natalie Portman <3
2.Johnny Depp na planie Edward nożycoręki
VI AKTORKA
2.Keira Knightley - <3
VII TEKSTY
zdecydowanie najważniejsza część tygodnia!!! ^^
1-3.co mówi mama. Moja mama powiedziała tak nawet kilka razy w tym tygodniu O.o
4.Tak jak myślałem- niedojebanie mózgowe - śmieję się z tego tekstu nawet jak go teraz piszę! MISTRZ TYGODNIA!
5. I'm surrounded by idiot  

Buziaki.


sobota, 21 czerwca 2014

plener dzień pierwszy!

Hejka! Jestem na plenerze, ale udało mi się z Magdą załatwić tak, że na kilka godzin jesteśmy w Elblągu i za chwilkę idziemy na koncert Wilków i Comy! ZA DARMO! Tegoroczne Dni Elbląga są najlepsze na świecie. Myślałam, że w naszym mieście nigdy nie zdarzy się taka niesamowita rzecz- a jednak! Radość mnie rozpiera :D
A jak mój plener? SUPER! Naprawdę polecam wszystkim :) Wczoraj cały dzień szkicowaliśmy obiekty, które chcielibyśmy malować w kolejnych dniach no i w sumie wydawało mi się, że szło mi koszmarnie, ale na trzy prace, które są zaplanowane zostały wybrane trzy moje szkice i jednak są super, więc jestem bardzo zadowolona! :) Dzisiaj już mieliśmy rano cztery godziny na malowanie. Moje tematy( pejzaż marynistyczny, architektura oraz droga) znajdują się nad zalewem, więc nie dość, że mam piękne widoki, to jeszcze słońce... i wiatr! :)
Zdjęcie z chwilowego odpoczynku. Ostrzegali nas, że nie będziemy mieli zbyt dużo czasu wolnego, ale myślałam, że będzie o wiele gorzej. Oczywiście, nasz dzień składa się ze śniadania, malowania, obiadu, malowania, kolacji, malowania, korekty... ale to sama przyjemność! :) 
A jak tam u Was sobota? :)
Ściskam serdecznie :*

piątek, 20 czerwca 2014

The Dumplind- No bad Days

Hejka! Jest noc i powinnam już iść spać przed jutrem, ale obiecałam- więc piszę! Po szyi cieknie mi woda z dredów i powiem Wam, że bardzo nie lubię tego uczucia. Bardzo nie lubię.
Dzisiaj o płycie, na którą czekałam, ale w sumie bez przesady. Dopiero po koncercie w Sopocie czekałam bardziej... ale i tak premiera płyty Organka przyćmiewała premierę The Dumplings. Dlaczego? Bo pierożków znałam prawie wszystkie piosenki.
Po pierwsze- jestem zachwycona szatą graficzną, chociaż oczywiście liczyłam na jakąś fajną sesję zdjęciową, ale zaskoczyli mnie bardzo pozytywnie! Idealnie dobrane kolory, sławna już koza, a w środku równie fajnie :)
Po drugie- piosenek znałam wiele, myślałam, że wszystkie znajdą się na płycie. OTÓŻ NIE! Na płycie znajdują się cztery piosenki, które mogliśmy wcześniej usłyszeć, ale w całkowicie innej odsłonie. Nie jestem z tego zadowolona, bo gdyby piosenki z Youtube znalazły się na tym krążku to byłabym zachwycona! Zabrakło mi wielu utworów, ale to w sumie normalne, że chcieli stworzyć coś innego.
Singiel Technicolor yawn jest rewelacyjny i mogłabym go słuchać na okrągło :)
Muszę przyznać, że nie przekonałam się jeszcze w 100% do tej płyty. Nie miałam okresu, w którym słuchałabym jej nałogowo, ale może to przez nałożenie się na siebie wielu premier, co spowodowało, że w moim pokoju zawrzało od nowości. Nie wiem. Wiem jedno- to bardzo dobra płyta, a piosenki z Youtube przecież nadal mogę słuchać. Okładka wygląda rewelacyjnie i z mojego stosiku płyt rzuca się w oczy, co ważne! Justyna i Kuba dali radę! Świetny początek. Czekam na więcej...a to chyba ważne :)
Macie może tą płytę? Znacie ten zespół? Już wiele razy o nim pisałam, więc pewnie kojarzycie ;)
buziaki :*

czwartek, 19 czerwca 2014

PLENER!

Hejka!:) Jak Wam mija wolny czwartek? :) Mi w sumie bardzo dobrze. Można powiedzieć,  że prawie się wyspałam i zrobiłam masę fajnych rzeczy! W moich głośnikach caaaały dzień leci Kasabian 48:13 najnowsza płyta. Jest rewelacyjna!!! Polecam odsłuchać, zakupić i się cieszyć tak samo jak ja! :D

Cały dzień z tyłu głowy chodziła mi myśl: " Karolina, jedziesz jutro na pięciodniowy plener! Spakuj się w końcu, bo na pewno czegoś zapomnisz!"... ale cały czas tłumaczyłam sobie, że przecież to jeszcze dużo czasu. Dopiero pół godziny temu zrozumiałam, że od wyjazdu dzieli mnie zaledwie kilka godzin. Więc postanowiła- SPAKUJĘ SIĘ! Idzie mi bardzo opornie, zwłaszcza, że całkowicie nie chce mi się pakować na deszcz. Myśląc o czerwcowym plenerze malarskim cały czas przed oczami miałam wyjazd w pełnym słońcu... nagle się okazuje, że ma być deszcz przez cały pobyt! O.o Z klasą się śmiejemy, że niedopuszczalna jest inna pogoda niż +50, bo nasz nauczyciel malarstwa jeszcze nie zdążył nauczyć nas malowania deszczu^^. No nic, na pewno będzie wspaniale! Jedziemy z jednymi z najfajniejszych nauczycieli w mojej szkole( ok. ustalmy, że wszyscy są fajni... co za nienormalna szkoła!^^) . Zapowiada się ciężka praca, bo przez około trzy dni( bo tyle zostanie poza szkicowanie, powrotem do domu i jednym wyjazdem) musimy namalować aż trzy obrazy! Będzie ciężko, ale i wspaniale! Jestem bardzo pozytywnie nastawiona i wooow:D Mam plan czasami do Was napisać z Tolkmicka, ale odkąd usunęłam wszystkie aplikacje z telefonu to nie jest takie proste ;) Na pewno jakiś post już dzisiaj w nocy zaplanuję- znajdzie się na pewno jedna recenzja płyty! Więc bądźcie czujni. 
Tak więc, jak widzicie- do szkoły na lekcje już w tym roku nie zawitam. Od września zostaną mi cztery przedmioty podstawowe( angielski, polski, niemiecki i matematyka) oraz multum przedmiotów artystycznych- moje chodzenie do szkoły będzie jeszcze przyjemniejsze niż dotychczas! Poza tym- już nie będę w tej niskiej klasie, więc mam już wiele planów na tą szkołę haha ^^ I już co nie co planujmy z nauczycielami i uczniami- jak już się wszystko zrealizuje(czyt.wrzesień) to o wszystkim Wam napiszę! :D 
Uciekam, bo mama woła mnie na ciasto z truskawkami, a później wracam do pakowania :<
A jak Wasz tydzień się zapowiada? Będziecie wagarować?^^
Buziaki :*

środa, 18 czerwca 2014

ASP Gdańsk

Hejka! DOSTAŁAM DZISIAJ DRUGI LIST! Równie piękny, chociaż o wiele cięższy^^ Nadal polecam- wysyłajcie swoje zgłoszenia! :)
Dzisiaj w dziewięć osób podbiliśmy Gdańsk Główny ( czyt. Dańsk Głów jak powyżej). Wraz z naszą wspaniałą wychowawczynią ( czasem się zastanawiam, czy można było trafić na kogoś lepszego, jest naprawdę świetna! Wiem, że niektóre/ niektórzy z Was idą do mojej szkoły: tak więc mówię- pani od niemieckiego jest cudowna, polubicie ^^) pojechaliśmy na obrony do ASP w Gdańsku. 
Pierwszy szok- jakie to wielkie :o
Druki szok- jakie fantastyczne
Trzeci szok- w mojej głowie pojawiła się wizja, że od jutra szkicuję non stop, żeby rączka wyrobiła mi się tak jak im! ^^
Wiedziałam to wcześniej, ale teraz tylko się upewniłam- to idealne miejsce dla mnie i nie mam zamiaru iść gdziekolwiek indziej. Oczywiście nie Gdańsk, bo Wrocław- ale ASP! :D 
Później sobie trochę pochodziliśmy, zjedliśmy i wróciliśmy!
A w pierwszą stronę jechaliśmy niesamowicie nowym pociągiem, aż się zdziwiłam !!! :)
Poza tym:
- jem chałwę, której dawno nie jadłam i jest mi dobrze! <3 Nauczył mnie ją jeść mój tata, z którym już zawsze i na zawsze będzie mi się ona kojarzyła!
- dzięki Mikołajkowi Komarowi( redaktor mojego ulubionego magazynu K MAG) poznałam dzisiaj rewelacyjną piosenkę: Kasabian Eez- eh aaaaa, słucham na okrągło. Nie chcę, bo boję się, że za szybko mi się znudzi, ale jest piękna! <3
- dzisiaj w McDonald's zaszalałam i spróbowałam Iced Friut Smoothies o smaku mango i ananasa- zakochałam się! Polecam.
- jeżeli myśleliście, że mój remont, który zaczął się w styczniu już się dawno skończył to się grubo myliliście. Dzisiaj dopiero wstawili nam drzwi w całym domu! Mam drzwi z zamkiem i z kluczem! Nie uważam żeby mi to było niezmiernie potrzebne, moja mama jest wspaniałą osobą, która rozumie kiedy mam zły humor ... ale mimo wszystko śmiesznie^^ Jak będę sama w lato, to się będę zamykać- dodatkowe zabezpieczenie przed duchami.. czy coś ^^

Dzisiaj jaka dziwna notka :o
No ale tak mi w duszy gra ;)
buziaczki :*

wtorek, 17 czerwca 2014

koniec człowieczeństwa

Hejka!:) DOSTAŁAM DZISIAJ PIERWSZY LIST! Już wiem, że dzięki temu moje wakacje będą lepsze! :D Osoba, która do mnie napisała wydaje mi się idealnie w moim typie. Super!:D
Ale poza tym u mnie nastrój paskudny... nie będę mimo wszystko o tym pisać. Na razie na pewno nie :)
Skończyłam dzisiaj czytać kolejną książkę C.S. Lewisa Koniec człowieczeństwa bardzo byłam jej ciekawa. Okazała się malutką książeczką składającą się z 110stron. Ale niestety- jak na razie jest to dla mnie zbyt trudną wiedza do przyswojenia. Mimo wszystko nie poddaję się i na pewno sięgnę po nią jeszcze kiedyś... za kilka lat. Wydaje mi się rewelacyjna, przecież wszystko Lewisa mi się takie wydaje ;) Ale to jeszcze nie ten czas. Czytał ktoś z Was? Jak wrażenia?
Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu ESPRIT.
nie jestem w nastroju do napisania więcej. Wybaczcie.
Buziaki :*

poniedziałek, 16 czerwca 2014

szkolna

Hejka! Dzisiaj szłam do szkoły na piechotę! GODZINĘ i to jedynie 1/3 drogi, bo dojechałam do pewnego punktu najpierw ^^ Niespodziewanie była piękna pogoda i szło się nawet miło, ale jeny- zadziwia mnie ta odległość ^^.
Na pierwszej lekcji mieliśmy podstawy przedsiębiorczości. Pani zawsze wymyśla coś, co mogłoby nas zaciekawić i dzisiaj cała klasa robiła na wyścigi papierowe kaczki!^^ Śmiechu było przy tym niesamowicie dużo zwłaszcza, że kupowałam je ja i musiałam patrzeć na wykonanie. Postanowiłam, że moja perfekcja będzie ogromna i kupowałam tylko najpiękniejsze^^ Wyszło tego niesamowicie dużo, na serio. Mam nawet zrobionych kilka fot, ale telefonem koleżanki, która moooże dzisiaj mi je wyśle. Na razie nie mam, ale później edytuję wpis najwyżej ;)
A Wy macie czasami jakieś fajne, atrakcyjne lekcje? :) My często, ale może to specyfika szkoły? PISZCIE!
Ja dzisiaj nie mam nic więcej do dodania^^
buziaki :*

niedziela, 15 czerwca 2014

niedzielne inspiracje cz.2

ZROBIŁAM TO! Tak, dzisiaj W NIEDZIELĘ wstałam o 8.30 tylko po to żeby przeczołgać się do salonu i włączyć program śniadaniowy Dzień dobry TVN. Iza Lach tak pięknie przekonywała, że mamy sobie obejrzeć wywiad z nią i ze Snoop Doggiem, że nie mogłam się powstrzymać. Po zwiastunie byłam podjarana bardzo, myślałam, że to będzie jakiś półgodzinny wywiad rewelacyjny- okazało się, że nie dość, że musiałam czekać półtorej godziny( ale było dość ciekawie, wybaczam) to jeszcze cały wywiad trwał niecałe pięć minut i było w nim wszystko to co widziałam wcześniej w zwiastunie. Jestem niesamowicie na to zła! Musiałam się wyżalić, koniec ;)
DZISIAJ NIEDZIELA! A co to znaczy dla odwiedzających fioletowe serce? Taaaak, dowiedzą się co mnie interesowało przez całe siedem dni! Niestety, muszę Was zmartwić ponieważ w tym tygodniu prawie w ogóle nie chodziłam do szkoły, w sumie się obijałam, a przynajmniej nie robiłam rzeczy takich, o których tutaj piszę. Mimo wszystko- trochę tego jest... ale bez rewelacji. Nie czuję się zainspirowana tym tygodniem ^^ NO TO JEDZIEMY:
I FILMY
1. Co jest grane, Davis? trochę już o tym pisałam, nadal uważam, że jest świetny. Minęło już dość dużo czasu, ale ja nadal jestem nim zachwycona i chyba przez długi czas jeszcze o nim nie zapomnę! ARCYDZIEŁO do obejrzenia przeze mnie jeszcze tysiące razy! <3
2. Grand Budapest Hotel- świetny! Taki rewelacyjnie doskonały! Uwielbiam filmy, które są robione z przymrużeniem oka, z rewelacyjnym poczuciem humoru. A w tym filmie takowy jest- więc polecam ^^
3. Wilgotne miejsca- jeść nie mogłam, ale ogólnie świetny! I tak, koniec niby paskudny, ale ja czekałam na taki i jestem w 100% szczęśliwa, że taki był... nie wiecie o co mi pewnie chodzi, więc polecam serdecznie zobaczyć! <3
II VLOGI
Tak, vlogi to zdecydowane objawienie tego tygodnia. Pewnie, że miałam swoich faworytów już wcześniej, ale oglądałam ich filmiki jedynie kiedy ktoś mi wysłał lub całkiem przypadkowo jakoś na niego trafiłam. Subskrypcja? Nigdy! A jednak- to bardzo przydatne urządzonko(?) . Jak już wspominałam ostatnio oka od niektórych oderwać nie mogę i kooooocham <3
Wyprzedzając pytania: nie, nie oglądam Abstrachuje.TV. Lubię czasami ich obejrzeć z kimś!Ale nie szaleję za nimi, nie znam ich powiedzonek- można powiedzieć, że cienko ze mną. No ale cóż ;)
1.Fanfary dla Olgi Konieczyńskiej. To był poniedziałek, dobre rozpoczęcie tygodnia, trafiłam na nią całkiem przypadkiem, bo w proponowanych wyskoczył mi filmik Wiara jest dla idiotów? Zachwyciła mnie swoją swobodą mówienia przed kamerą i mówienia mądrze! Teraz jestem na etapie, w których to już nie mam zbyt wiele do nadrabiania i czekam na nowe filmiki...a było ich ponad 90, więc musicie zrozumieć moją fascynację ;) Znacie, oglądacie? Polecam :) WOBECOBIEKTYWU oczywiście.
2.JakTraLala- to już stare jak świat, bardzo dawno zaczęłam oglądać, ale dziewczyny są niesamowite, ostatnio znów zaczęłam oglądać, ale bez szału. Kocham, ale bez szału ;)
3. Kuba Jankowski- tak samo jak z Abstrachuje.TV Matura to bzdura oglądałam sporadycznie, ALE kiedy Kuba zaczął nagrywać własne filmiki to jestem jego fanką. Oglądałam dawno, ale dzięki wobecobiektywu przypomniałam sobie o kimś takim i czasami zaglądam znów. W tym tygodniu był taki czas :)
III TEKSTY
1. kij wam w ryj- IDEALNE! Od poniedziałku na tapecie na pulpicie. <3
2. pierdol fejsa, idź na rolki- z wiadomych przyczyn ;)
3. "Mieliśmy" I mieliśmy razem trwać i nic z tego kurwa mać -jak mogliście zauważyć( może) nie jestem fanką miłosnych smutnych tekstów, ale ten w swojej smutności miłosnej jest wspaniały! ;D
IV COŚ
1.rewelacyjny obrazek( jeśli klikniecie na niego, to się powiększy... chociaż trochę) nie wiem z jakiego źródła pochodzi, ale jak kliknęłam na odnośnik z google, to przeszłam na filmik Kajmakowej, czy jakoś tak. nie wiem, wybaczcie :p
2.trumna, bo uwierzcie, że w google nie ma żadnej porządnej trumny do przerysowania :< A potrzebowałam na projekty na techniki graficzne^^ Mimo wszystko- zdjęcie jest piękne <3
3. Kristen Stewart to osoba, która zainspirowała mnie najbardziej przez cały tydzień! Może Was to zdziwi, ale bardzo lubię ją jako aktorkę, lubię ją jako człowieka( tyle na ile mogę lubić aktorkę jako człowieka, którego nie znam) i wprost ubóstwiam jej sesje zdjęciowe! Mam milion folderów z jej zdjęciami <3
4.Hip hip hura! W końcu znalazłam sesje ślubną, która mi się spodobała. Niesamowite! na butach pana młodego pisze Game over i I love her prosto, z klasą, z żartem, podoba mi się.
5. Sesja Kristen i Roberta- no nie wiem o co chodzi, ale ten tydzień był jej i jego trochę w takim razie też ;) No więc pomijając ich niektóre piękne sesje zdjęciowe, to ten NAPRAWDĘ NIE ROZUMIEM! ^^. A Wy? W ogóle- oni są jeszcze razem? Jak już zatrzymaliśmy się na chwilę na tym temacie ? ;)
6.Mój fantastyczny przynajmniej raz w miesiącu wysyła mi piękne foty z Johnnym Bravo i jego śmiesznymi powiedzonkami. Nie myślcie, że nie wykorzystuję takich prezentów, niedługo zobaczycie inny gdzieś indziej:p cytat tygodnia: I'm too pretty to have bad luck.
V MUZYKA
1. happysad- inspiruje mnie to, że zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego! ;) Od tamtego dnia już tak bardzo nie kocham Nieprzygody, ale z racji tego, że przyniosła mi tyle szczęścia chociaż jednego dnia, to happysad musiał się tu znaleźć ;)
2. Iza Lach i Snoop Dogg- chociaż dzisiaj mnie wkurzyli, to jednak kocham! I CHCĘ ZOBACZYĆ ICH FILM, ale pewnie nie będzie można zobaczyć nigdy nigdzie :<
3. Muzyka z Co jest grane, Davis - oczywista oczywistość
VI MIX
1.Napisz mi list- pisałam o tym kilka postów temu
2. Złodziejka książek- jednak z najwspanialszych książek POLECAM! <3
3 Wrocław- inspiruje zawsze, ale ostatnio jeszcze bardziej( o ile to możliwe) o tym niedługo! <3

Ej, nie wyszło tak wcale mało! Może polubię ten tydzień jednak? 
Do jutra :* Buziaki :*

sobota, 14 czerwca 2014

ciacho

Hejeczka! :D Jak tam u was? Ja dzisiaj swój dzień zaczęłam o 6 rano, ale i tak jakoś strasznie szybko mi zleciał. To pewnie przez tą śmieszną pogodę. Okey, rozumiem, że czasami może padać cały dzień, ale poszłam dzisiaj na zakupy( hoho, zakupy+ Karolina= niemożliwe, a jednak! ^^ ) to cały czas albo rozkładałam ten głupi parasol, albo składałam- bo raz padało, a raz nagle przestawało, by po chwili powrócić. Ehhhh. Nie da się żyć. Chociaż w końcu przemogłam się i założyłam swoje ponczo przeciw deszczowe. Jest piękne. Zamówiłam je rok temu z Orifflame, ale jest takie wielkie i dziwne, że nawet jak zakładałam, to zaraz decydowałam się na zwykłą kurtkę, ale JEDNAK to świetne rozwiązanie jeśli pada cały dzień. Polecam. Nie zrobiłam żadnego zdjęcia, ale jak kiedyś zrobię- teraz tak pada, to może będę pamiętać :) - to Wam pokażę, cudo cudo. 
Z mamą dzisiaj się zajadamy festynowym ciastem! Zaszalałyśmy i mamy tego strasznie dużo, bo dzisiaj moja parafia organizowała festyn rodzinny. Z racji tego, że mam do kościoła dwie sekundy, to pobiegłyśmy po żarło i wróciłyśmy. I MAM SWOJE CIASTO ZE ŚLIWKAMI! Pewnie już wiecie, ale śliwki, to jeden z moich ulubionych owoców, mogę ze śliwką jeść dosłownie wszystko, naprawdę! Jedna z najlepszych rzeczy jaka kiedykolwiek zaistniała <3
uciekam. buziaczki :*
Jak sobota moi mili? :)

piątek, 13 czerwca 2014

Iza Lach- KRZYK

Hejka! Zabierałam się za napisanie notki dzisiaj od ponad godziny! Zakochałam się ostatnio we vlogach! Serio! Poznałam jakiś czas temu wiele świetnych kanałów, które ( niestety) istnieją już od długiego czasu- dlatego mam wiele do nadrobienia. Nawet nie wiem gdzie ten czas ucieka jak je oglądam :< Od jakiegoś czasu niektórzy mówią mi, że sama powinnam zacząć coś kręcić na Youtube, ale uważam, że to jednak nie jest dla mnie. Czuję się bezpieczniej na fioletowym gdzie mogę wszystko jeszcze przez jakiś czas usunąć, coś poprawić itp. Ale z miłą chęcią oglądam innych. Wcześniej nie rozumiałam fenomenu vlogów. Oglądałam jedynie 20m2 Łukasza, który niestety już mi się znudził- ale polecam zobaczyć ;)
Druga rzecz od której się uzależniłam DZISIAJ to rewelacyjna książka, którą pożyczyła mi moja koleżanka. Od kiedy dostałam ją w szkole nie mogę się od niej oderwać... oczywiście oprócz tych dwóch minut na napisanie notki^^. Mowa o Złodziejce książek- postanowiłam ją przeczytać, bo w najbliższej przyszłości mam zamiar obejrzeć film o tym samym tytule. Jestem już na dwusetnej stronie( a zaczęłam jakieś dziesięć godzin temu w czasie lekcji, więc musicie przyznać, że czyta się ją rewelacyjnie ;)) i nadal jestem OCZAROWANA! Świetnie poprowadzona historia, sam pomysł rewelacyjny, ale co przede wszystkim odróżnia tą od innych? A to, że są rysunki, są punkty, wytłuszczone dodatkowe notatki!! Nigdy nie widziałam tam napisanej książki, ale zdecydowanie jestem za! Nie mówię, że chcę więcej takich książek, bo wtedy ta straciłaby swoją wyjątkowość, ale oryginalne ukazanie nie tylko historii jest wspaniałym rozwiązaniem i polecam wszystkim autorom książek i wydawnictwom, bo przecież tyle takich ludzi mnie czyta^^ hoho
Mimo wszystko to nie o tym dzisiaj jest notka. Jak widzicie moje wstępy są coraz dłuższe ;)
Dzisiaj o jednym z najwspanialszych urodzinowych prezentów. Tak, tak , to było jakieś trzy miesiące temu, ale jeszcze nie zdołałam wcisnąć tego w tak napięty harmonogram fioletowego. Żart .
Izę Lach uwielbiam od dłuższego czasu, chociaż na początku jej nie lubiłam. W tamte wakacje( serio tak niedawno? :o ) kupiłam sobie jej debiutancką płytę za 7zł!( pisałam o tym- kategoria wakacje 2013r.) Zakochana słuchałam jej wszystkich kawałków i nagle zaczęła nagrywać ze Snoop Doggiem, czy jak kto woli Snoop Lionem. Objawienie młodego pokolenia! Pewnego dnia postanowiłam, że no trudno- zaszaleję, zakupię sobie jej drugą płytę, którą nałogowo słuchałam w sieci- KRZYK. Cóż, nie musiałam, dostałam ;) Nie lubię komentować swoim prezentów, aleeee tu chodzi o twórczość ;)
To idealny przykład na to, że nigdy więcej nie będę kupować płyt, które zawierają przynajmniej 70% znanych mi już wcześniej utworów. Tak, uwierzcie, że kupuje płyty jedynie po pierwszej przesłuchanej piosence. Jeśli wiem, że mi się podoba, to jestem prawie pewna, że spodoba mi się cała reszta! ;) A dlaczego nie będę kupować pewników? Ponieważ straciłam całą radość poznawania utworów. Znałam wszystkie, oprócz jednej :< Przez wiele tygodni nie mogłam jej słuchać ( poza tym miejsce w radio zabierał rewelacyjny Rojek!) , ale ostatnio czasami puszczę. Bez szału, bo szał przeżyłam na youtube. ALE nadal uważam, że to rewelacyjna płyta! Dzięki niej dopiero odkryłam sens tekstów, a są naprawdę dziwaczne;) Polecam bardzo serdecznie do odsłuchania, czy to na YT, czy w domu na płytce. Ma ktoś ją może? :) Poza tym, czy ktoś wie, gdzie można kupić jej płytę ze Snoop Lionem? Bo ja szukałam i nie mogłam znaleźć, czy to możliwe, że tak świetne kawałki nie znalazły się na żadnym krążku? :o Znam tylko dwie, więc bym kupiła ^^
Wracam do książki! Pragnę zaznaczyć, że Słodsze niż czekolada przerosło moje możliwości i niestety odłożyłam z ogromnym bólem serca i po przeczytaniu ostatniej strony. Było jak przewidywałam.... ale i tak mi smutno, nienawidzę odkładać nieskończonych książek :<
Buziaki :*

czwartek, 12 czerwca 2014

Hang Me, Oh Hang Me

Hej! Dzisiaj tak późno, bo dopiero wróciłam z kina. Byłam na dyskusyjnym klubie filmowym, na który ostatnio staram się chodzić dość regularnie, ale od kilku tygodni nie jestem zachwycona tak jak wcześniej. Oh boy wydawał mi się zjawiskowy. Czarno-biały, dość zabawny- sądząc po zwiastunie - i ogólnie same plusy. No ale cóż. W sumie nie wiem co powiedzieć o tym filmie. Oglądałam, trochę się nudziłam, podobał mi się, ale w sumie nie wiem. Nie lubię takich akcji po skończonej projekcji^^
Jednak dzisiaj o innym filmie! Z tym nie miałam problemu! Od pierwszej minuty wiedziałam, że to będzie jeden z moich ulubionych ! Mowa o  Co jest grane, Davis? REWELACYJNY! Muzyczny dramat, w którym ta muzyka jest naprawdę świetna! Płakałam ze szczęścia przy każdej nowej, chociaż moją miłością zostaje pierwsza Hang me, oh hang me . Fabuła w sumie dość nudnawa, ale ja uwielbiam takie kino! Mogłabym oglądać to i oglądać. Jestem pełna podziwu i chociaż po ocenach na filmwebie spodziewałam się czegoś dość słabego, to dostałam najwspanialszą perełkę jaką mogłam sobie wymarzyć! To najlepszy film jaki widziałam od dłuższego czasu, chociaż muszę przyznać, że ostatnio oglądam same dobre ;)
Polecam zdecydowanie! Jutro jest piątek- mam nadzieję, że wiele z Was pokusi się o półtorej godziny arcydzieła! A może ktoś już go widział? Podobał Wam się równie mocno jak mi?
Oczywiście cały soundtrack jest już na mojej MP4, którą odgrzebałam specjalnie na tą okazję! Chociaż zastanawiam się nad kupnem całej płyty oryginalnej. Jeszcze na moim stosiku nie ma żadnej filmowej muzyki, więc może, może? Co jest grane, Davis na pewno byłaby dobrym początkiem! :D
Uciekam spać! Buziaki ;*

środa, 11 czerwca 2014

truskawkowo

Hejka!;) Tak właśnie zaznaczyłam sobie do jakiej kategorii będzie zaliczony ten post i uzmysłowiłam sobie, że ostatnio nic nie gotuję, nic nie wymyślam i nie robię nic! Muszę to zmienić, bo z mamą miałyśmy noworoczne postanowienie gotować same pyszności, których jeszcze wcześniej na naszych talerzach nie było. Wychodzi to niestety bardzo rzadko i zazwyczaj z rąk mojej mamy. A tak abstrahując od oryginalności, to od kilku dni mam mega ochotę na naleśniki ze szpinakiem, które są jedną z moich ulubionych potraw!! 
Dzisiaj muszę się zadowolić koktajlem truskawkowym. Zadowolić, bo truskawki jakieś kwaśne. 
No i tyle w sumie!
A jeszcze jedno- ostatnio takie długie komentarze wow. Tyyyle się od was uczę, +100 do pobudzania wyobraźni. Kooocham Was! ^^... czy coś.
buziaczki :*
P.S. Stanęłam na jednej książce i czytam ją już całe wieki.... Słodsze niż czekolada. Myślę, że będzie fajna, więc nie chcę jej odłożyć, ale ciężko mi idzie bardzo! Czytał ktoś? To bardzo popularna książka jeśli chodzi o okładkę. Była chyba w każdym supermarkecie na wyprzedażach^^ Co prawda ja sama się nie skusiłam, ale już rok temu pożyczyłam ją od mojej kuzynki- najwyższy czas oddać;)

wtorek, 10 czerwca 2014

nieprzygoda

Hejka!;) Ja właśnie na nowo zakochuję się w Happysadzie! Nigdy ich specjalnie nie uwielbiałam, ale ich płyta Nieprzygoda jest nieziemsko rewelacyjna! Odgrzebałam w pamięci, że takowa istnieje i... tą notkę piszę już od pół godziny, a lampa magicznym sposobem co pięć sekund zamienia się w mikrofon. No cóż- czasami można poszaleć^^. Poza tym moja babcia przyniosła nam dzisiaj do domu truskawki z działki. Co by nie mówić o pyszności najlepszych truskawek ze sklepu- te i tak biją je na głowę! Mniam! <3. 

No i w sumie zapomniałam o czym miałam pisać. ILE RADOŚCI!;D
Powiem Wam jedynie, że dzisiaj poszłam na pocztę. Odebrałam dwie rewelacyjne książki, katalog nowości Esprit( chcę prawie wszystko!! I kiedy ja mam znaleźć czas na ich czytanie? Od września książki pod ławką już niestety nie będą istnieć. Od września Karolina ma najlepsze na świecie przedmioty ( oprócz matmy oczywiście) i BĘDZIE SIĘ UCZYĆ. Więc kiedy ja się pytam? Sama podróż autobusem nie wystarczy ^^ ) A poza tym wysłałam dzisiaj trzy listy i czekam z niecierpliwością na odpowiedzi! Ale super uczucie! <3 Nadal gorąco Wam polecam tą akcję- lub pisanie listów do mnie ^^ Już kilka chętnych jest- muszę się pochwalić. Mega mi miło :)
No to uciekam na rolki! Zakochałam się. Mogłabym codziennie ;)
Jakie plany na słoneczny wtorek? ;)
buziaki :*

poniedziałek, 9 czerwca 2014

1# napisz mi list

Hejka! Co za bzdura z tą pogodą! W nocy obudziła mnie rewelacyjna burza, więc jak wstałam byłam przekonana, że założenie moich pięknych kaloszy w zebrę będzie świetnym pomysłem, bo przecież w trampkach od razu będę miała mokre stopy. Cóż za okropny błąd popełniony z rana! Nie dość, że nie padało nawet wtedy jak wychodziłam z domu to w południe było chyba +50 stopni! Na szczęście jakoś wytrwałam i wracałam jako deszczowa dziewczynka w kaloszach i z parasolem w całkowitym upale. Nie rozumiem tej pogody, ale i tak wolę jak jest pięknie ciepło... chociaż moje kalosze mają w sobie jakąś magię! Chyba tylko raz założyłam je tak, że później nie żałowałam. Chyba zacznę nosić jakieś trampki na przebranie^^ Jest tu ktoś kto posiada kalosze i ma takie problemy jak ja? Halo halo? ;)

Jednak dzisiaj- wbrew pozorom- moje kaloszowe problemy to nie motyw przewodni dzisiejszej notki. 
Dzisiaj chciałam Was zapoznać z akcją, która już od kilku dni daje mi niesamowite szczęście! ;D Mianowicie akcja 1# NAPISZ MI LIST.  To wydarzenie na facebook'u organizowane przez Malarnie Poznań. Na czym polega? Wyznaczone osoby, które wcześniej wyraziły chęć udziału otrzymują link i hasło do portalu , w którym znajduje się opis osób, które chcą poznawaniać nowych ludzi, a co najważniejsze- wyrażają niezmierne chęci nawiązania osobistego kontaktu pisząc przez całe wakacje listy! Niesamowicie trudno jest się tam dostać- wszyscy moi znajomi czekają jeszcze na przyjęcie, ale mi jakimś cudem udało się od razu!;) Może dlatego, że zapomniałam wysłać zdjęcia i coś im tam nie pasowało- jednak mimo wszystko niesamowicie się cieszę!!! Jest tam na razie 34 osób.Od kilku dni piszę pierwsze listy, które mam w planach jutro wysłać! To niesamowite, kiedy myślę, że na razie prawie nie znając tych ludzi( jedynie z ich krótkich notatek na stronie) pod koniec sierpnia może wyniknąć z tego coś niesamowitego. Na prawdę w to wierzę. Znalazłam już wiele arcyciekawych ludzi i sądzę, że kontakt się nie urwie, ale zobaczymy ;).
Tak więc zachęcam Was bardzo serdecznie do wyrażenia chęci udziału w akcji 1# NAPISZ MI LIST. Wystarczy, że wpiszecie to zdanie w wyszukiwarkę na facebook'u i tam pokaże się Wam cała instrukcja.
Od dzisiaj robią sobie przerwę z przyjmowaniem zgłoszeń, bo muszą nadrobić zaległe- ale wysyłać prawdopodobnie można, później będzie  wznowione przyjmowanie :)
Myślę, że to rewelacyjna opcja! Zwłaszcza dla ludzi, którzy już wcześniej pisali listy i wiedzą jakie to magiczne uczucie, kiedy w skrzynce znajduje się kilka ciepłych słów napisanych i przemyślanych przez troszkę dłuższą chwilę niż te wylewane potokami na facebooku. Poza tym jest możliwość poznania ludzi z całej Polski. Dla mnie bomba! Polecam gorąco! Kto ma zamiar  wziąć udział? :) 
Poza tym - tak sobie myślę, że może niektórzy czytelnicy fioletowego-serca chcieliby zacząć pisać listy? :)
 Uwierzcie, że to co piszę na blogu to jedynie 1/100 całego mojego życia.
Jeśli znajdzie się ktoś kto chciałby to podaje mojego maila: karolinaz27@wp.pl 
Z miłą chęcią podam najważniejsze informacje ;D
Ja też bardzo chętnie poznałabym Was trochę bardziej!:)
Niektórych udało mi się już poznać przez tego bloga w trochę głębszym wymiarze i powiem Wam, że bloga założyłabym
nawet tylko po to aby Was nie przegapić! :*
Buziaki :*