piątek, 31 października 2014

Halloween

Hejka! :) Jednak co przeżywane pierwszy raz, zawsze jest lepsze! I tak oto chociaż dzisiaj przebrali się prawie wszyscy i wyglądali naprawdę świetnie... niektórzy baaardzo przerażająco, to jednak jestem przekonana, że obecna klasa pierwsza bawiła się tysiąc razy lepiej! No i fajnie w sumie! Nowa krew, nowe doznania, te sprawy. Pozdrawiam Was, bo niektórzy wyglądali naprawdę fajnie! ;D Ja miałam zainspirować się trochę filmem, ale w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i postanowiłam zrobić wszystko spontanicznie... i wyszła z tego czarownica, nawet fajna! Tylko nóżki mi odpadają, po całodziennym chodzeniu 15 cm nad ziemią ^^ A jak tam u Was halloween? Było coś? Może odgrywaliście "Dziady", jak u nas? Fajnie, fajnie! ;) Robiłam zdjęcia dziewczynom z mojej klasy, więc prawdopodobnie jeszcze jedna upiorna notka się pojawi.... tymczasem uciekam na pocztę, a później muszę szykować się na koncert KAMP! w Mjazzdze. Spotkam kogoś? Zapowiada się baaardzo fajnie <3 Właśnie zaczynają się koncerty, na które czekałam od września aaaaaaaaa <3
Bardzo się cieszę, że mam jednak tą garstkę włosów w postaci grzywki i czasami mogę poszaleć. Dzisiaj nawet zmieniły kolor ;) Buziaki ;*

Filmy październikowe

Hejka! Wczoraj poszłam spać o dziewiętnastej, dlatego nastawiłam sobie budzik na czwartą żeby ze wszystkim się wyrobić! Magiczne osiem godzin i tak było przespane ;) Dzięki temu miałam możliwość skończenia dla Was filmowej notki. Zbliża się weekend, a później cztery dni wolnego, więc jakiś dobry film wypadałoby obejrzeć! Ja już szykuję się na maraton :) Filmy różne... od największych arcydzieł, po totalne klapy. Na szczęście na klapy trafiałam tylko w telewizji. No właśnie- telewizja. Niestety, jeżeli chcę oglądać coś sama, to jedynie w taki sposób. Czasami lecą naprawdę wspaniałe rzeczy, które chciałam obejrzeć przez długi czas i to mnie zawsze motywuje, więc super! ;D Polecam! Dzisiaj króciutko- zdjęcie, tytuł i ocena. Przy niektórych tytułach znajduje się słówko polecam! więc bardziej kierujcie się nim, niż oceną ;) 
LŚNIENIE 10 <3 /10 polecam! w końcu nadrobione!! ;D
PRZEZNACZONE DO BURDELU 8/10 polecam! - bardzo dobry materiał fotograficzny!
JAK STRACIĆ PRZYJACIÓŁ I ZRAZIĆ DO SIEBIE LUDZI 7/10
OBCY KREWNI
DEBIUTANCI 9 <3 /10 polecam! bardzo fajne wstawki! Super kadry! Zachwyyycona ;D
MAMA 10<3 / 10 polecam! Wszystko!
Nauka spadania 7/10 polecam! Nie rozczarował, a czekałam na niego bardzo długo! bardzo dobry pomysł... szkoda, że nie wiedziałam, że pierwowzorem była książka :/
IDA 7/10  Ciężki, trudny, nudnawy... ale trzymamy kciuki za Oskara! ;)
SZUKAJĄC VIVIAN MAIER 6/10 - mimo okropnego dokumentu polecam dla poznania artystki.
KLATKA DLA PTAKÓW 7/10 całkiem przyjemny.
VALMONT 8/10
ARTYSTA 10 <3/ 10 polecam!
BOYHOOD 9 / 10 polecam!
DREAMGIRLS 8/10 polecam! + świetna muzyka.
FULL METAL JACKET 9/10 polecam!  pierwsza część filmy całkowite arcydzieło!!
HUDSON HAWK 5/10
ILUZJONISTA 10<3 / 10 polecam!
ZAGINIONA DZIEWCZYNA 8/ 10 polecam!
THE SOCIAL NETWORK 7/10 polecam!
BOGOWIE 7/10 polecam!
PINA 10<3 / 10 polecam! Fenomenalny <3
JULIA 6/10 rozczarowana!
WIEK NIEWINNOŚCI 5/10
BEKSA 10<3/ 10 polecam! + świetna muzyka
CHŁOPACZKI Z SĄSIEDZTWA 
ARTYSTA I MODELKA 9/10 polecam!
SŁUŻBY SPECJALNE 10 <3 / 10 polecam!
Uciekam do szkoły! buziaki ;*
PS przebieracie się dzisiaj? ;D nasza szkoła postanowiła, że albo przebranie, albo psikus, więc chyba nikt nie będzie ryzykował. W tamtym roku wyszło nam świetnie, zobaczymy jak będzie dzisiaj. ^^

czwartek, 30 października 2014

Gdańsk

Hejka! :) 
Jak tam minął Wam czwartek? Ja jestem całkowicie zmęczona i chociaż jest dopiero 18.50, to szykuję się już do spania, bo oczy zamykają mi się same. To był na maxa wyczerpujący i intensywny dzień... ale chyba bardzo owocny! Poznałam mnóstwo cudownych ludzi, więc było warto ;D
Uciekam! Jutro będą dwie notki, to troszkę nadrobię ^^ PAŹDZIERNIKOWE FILMY będą, a zbliża się wolne- więc polecam zajrzeć ;)
buziaki!:*
+ miałam dzisiaj piękne słoneczno <3

środa, 29 października 2014

BUM!

Hejka! Hejka! Hejka! Hejka! Co tam u Was?
Ja dzisiaj przeżywam jeden z najcudowniejszych dni mojego życia!!! Po powrocie do domu na skrzynce mailowej czekała na mnie informacja, która może zmienić mój świat! Serio^^ Może za mocno przeżywam, ale kocham z całego serca! Na razie nie mogę powiedzieć Wam nic więcej, bo nie chcę zapeszać, ale jutro jadę do Gdańska spełniać swoje marzenia hohohoh. Troszkę wyolbrzymiam rzecz jasna, ale tak bardzo się cieszę! <3 Bądźcie świadomi ;D

No to na tyle dzisiaj. Już więcej nie dam rady napisać, idę się cieszyć dalej! ;D
Zdjęcie z tamtego tygodnia chyba. Z fragmentem ( FRAGMENTEM!) mojej półki z książkami! Ostatnimi czasy powiększa się w tempie błyskawicznym, więc chyba muszę znaleźć na nie mowy sposób, bo czuję, że ta sterta niedługo runie;) Przy okazji- będę miała dla Was w najbliższym czasie mnóstwo recenzji książek, konkursów i newsów związanych z książkami! Ten blog trochę zamienia się w książkowy- ale mi z tym dobrze, a czytanie to mega ważny punkt w moim życiu- więc chyba wszystko się zgadza ;D Teraz czytam taką wspaniałą <3 !!! Mam nadzieję, że w podróży do Gdańska będę miała możliwość skończenia jej i napisania Wam o niej! :) ... no ale w sumie ekspresem do Gda jedzie się prawie tyle samo co do mojej szkoły, więc niekoniecznie mi się to uda ^^. Tralalalala. Uciekam. Buziaczki przesyłam :*
:***! TRZYMAJCIE KCIUKI ZA MNIE JUTRO ;D

poniedziałek, 27 października 2014

Kobiety na plaży

Hejka!
Przed chwilą czułam się jak w niebie! Ale pomijając, moja najwspanialsza przyjaciółka Ania ma dzisiaj urodziny! STO LAT I WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

Dzisiaj recenzja książki Kobiety na plaży- sprawcy mojego całkowitego nieogarnięcia tygodniowego! I chociaż ostatnio wpadają w moje ręce same dobre książki, to była to pierwsza od dawna książka, która wciągnęła mnie tak bardzo, że nie mogłam w domu robić nic poza czytaniem jej! Tym bardziej po przeczytaniu.Czułam ogromną pustkę, bo chociaż kryminał był dograny co do strony i więcej nie potrzebował... to mimo wszystko było mi trochę smutno rozstawać się z główną bohaterką! Znacie to uczucie? Kobiety na plaży opisują historię kobiety, która wyrusza w podróż do Paryża w poszukiwaniu swojego męża. Jest on dziennikarzem i od tygodnia nie dawał znaku życia. Drugą bohaterką jest młoda dziewczyna, która budzi się samotnie na plaży- zostawiona i okradziona. Od początku intrygowało mnie co wspólnego mają ze sobą te dwie całkowicie odległe historie.... i nagle się wyjaśniło! I było to najwspanialsze wyjaśnienie świata! UWIELBIAM TĄ KSIĄŻKĘ! I chociaż nie sądzę żebym kiedykolwiek do niej wracała, bo to chyba bez sensu wiedząc jak się wszystko potoczy, to od dzisiaj będę polecać ją totalnie wszystkim moim znajomym!!! A strona graficzna? Chyba nie trzeba mówić dużo więcej prócz to, że wybrałam ją z pośród dość dużego katalogu internetowego nie czytając opisu, ani za bardzo nie zagłębiając się w czytanie tytułu. Od pierwszego spojrzenia wiedziałam, że będzie genialna! I nie myliłam się :) I mam zamiar przeczytać kolejną książkę Tove Alsterdal- mam nadzieję, że będzie równie wspaniała!Czytaliście Kobiety na plaży ,albo Grobowiec w ciszy? Polecacie ? :)
Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu AKURAT


   Buziaki:*

niedziela, 26 października 2014

Inspiracje niedzielne!

Hejka! :) W tym tygodniu folder Inspirujące pękał w szwach! W połowie tygodnia zastanawiałam się nawet, czy nie lepiej byłyby rozłożyć zawartość na dwa tygodnie, ale nieee! Przedstawiam Wam ogromną porcję inspiracji. A tak słownie, co zainspirowało mnie najbardziej:
1. MAMA najnowszy film Dolana! .... jednak wolałabym pominąć, że to właśnie dzieło tego twórcy^^ Nadal nie toleruję, ale Mommy właśnie bije się o trzecie miejsce w liście moich ulubionych filmów życia! Całkowicie fenomenalny od początku aż do końca! Każda sekunda, każda minuta- idealność nad idealnościami! I błagam- Xavierze Dolanie-nie graj w swoich filmach, rób takie kolejne, a może nawet pokocham Twoje filmy!Byliście? Widzieliście? Jak nie, to naprawdę polecaaaaam! Ja- całkowita anty fanka Xaviera. To musi coś znaczyć^^
2. Fotografię Beksińskiego-  teraz nastała jakaś fala uwielbienia Beksińskich. Przynajmniej u mnie w szkole, ale sądzę, że wszędzie jest to zauważalne. Do mnie malarstwo Zbigniewa Beksińskiego nie przemawia. Nie mam jakiegoś parcia na czytanie jego biografii i nadrabianie wszystkich dzieł. Oczywiście, rozumiem, że to może się podobać, ale nie mi. Jednak ostatnio bliżej zapoznałam się z jego fotografiami i stwierdzam, że są wspaniałe!!!! Dzisiaj niestety musicie ich poszukać, bo są całkowicie porozrzucane. Bawił się światłem, łączeniem zdjęć oraz fantastycznym połączeniem przedmiotu z lustrem! I to przekonało mnie przede wszystkim, bo pamiętam moją zabawną sesje zdjęciową z ananasem, kiedy odkryłam, że mogę też współpracować z lustrem na kolejnej ścianie. Miałam przy tym mnóstwo zabawy i dość fajne efekty. Nie mam co porównywać się do artysty, bo on uzyskał już małe arcydzieła, ale kto wie- może ja też kiedyś chociaż na chwilę pójdę w tą stronę? ;>
3. Przede wszystkim zabawa ze światłem! Jeśli sobie powiększycie te zdjęcia, to będziecie mogli zauważyć, że występuje prawie w każdym ujęciu! Cudowneeee! <3

Wielbię, uwielbiam, ale tymczasem zmykam czytać książkę! Wpadła mi w ręce tak świetna pozycja, że niestety nie mogę robić nic poza zagłębianiem się w historię . Na szczęście zostało mi już tylko nieco ponad sto stron, więc mam nadzieję, że jeszcze będę miała czas na zrobienie czegoś do szkoły. Muszę mieć na to czas! :< Buziaki :*
+ jak Wam się podobają inspiracje? :)

sobota, 25 października 2014

Oliwia

Hejka! :)
Dzisiaj pierwszy raz poczułam ten paskudny ból zziębniętych palców u nóg, nienawidzę! Pomijając ból palców zamarzło mi dzisiaj totalnie wszystko, dlatego chociaż na śnieg w tym roku czekam, czekam na grudzień ( w tym roku wyjątkowo z innych powodów, ale zawsze jakieś trzeba mieć), to jednam mimo wszystko umieram, że już nie ma upałów.
Wyciągnęłam z rana Oliwię na zdjęcia i nie czułyśmy rąk, ale stworzyłyśmy coś naprawdę fajnego! Jestem w 100% zakochana w ten twarzy, w oczach i w sposobie pozowania. Oliwia była tutaj już w wakacje, teraz jest troszkę bardziej melancholijnie i szalikowo. Mam nadzieję, że Wam się spodoba:
+ troszkę przeszkadzały nam roślinki, ale później postanowiłyśmy z nimi współpracować- także oceńcie efekty.
Jakie plany na dzisiaj?;)
Buziaki :*

piątek, 24 października 2014

Vivian Maier

Hejka! Właśnie wróciłam z Grafataku! Ktoś z Elblążan był? Jakie wrażenia? :)

Wczoraj natomiast na Dyskusji Filmowej wyświetlony został dokument o nieznanej fotografce Vivian Maier. Szczerze mówiąc baaardzo długo czekałam na to aż zostanie on puszczony w kinie, ale nie przyszło mi do głowy zaznajomienie się z pracami artystki. Może to i dobrze, bo dzięki temu dokument jakoś przełknęłam! Bardzo kiepski, ale nie chcę go przesadnie komentować ponieważ mimo wszystko poznałam dzięki niemu wspaniałe dzieła i Vivian! Teraz tylko czaję się na obejrzenie drugiego dokumentu, który podobno powstał na BBC. 
Przechodząc do sedna- ZDJĘCIA! To coś całkowicie wspaniałego. I chociaż mimo wszystko były bardzo pominięte w filmie, leciały w takim tempie, że na żadnym nie można było zawiesić oka- to mimo wszystko niektóre wzruszały! swoją szczerością, prostotą, zwykłością! To naprawdę wspaniałe zdjęcia. Z filmu możemy dowiedzieć się, że jest ich tysiące- niestety w internecie aż tak łatwo znaleźć wszystkiego nie można, więc po wczorajszym seansie ściągnęłam z google grafika tylko niektóre, te które wyskoczyły mi najwcześniej. Prawdopodobnie w weekend, albo przy najbliższej okazji zagłębię się w dalsze zakątki internetu i poszukam tych kolorowych, bo na szczęście moi czarno-biali faworyci zostali przeze mnie odkryci od razu i dlatego przedstawiam Wam je tutaj. Nie uważacie, że są wspaniałe? <3 Po kliknięciu- zdjęcie jest większe ;) Polecam zawiesić na chwilkę oko.WARTO! Trzeba teraz trzymać kciuki aby wystawa fotografii Vivian Maier zawędrowała do Polski! Z przyjemnością pojadę w każdy rejon naszego kraju żeby zobaczyć te małe cuda! 
Kto widział film? kto zna artystkę? :)
Buziaki :*

czwartek, 23 października 2014

Wielki Gatsby

Hejka!:)

Nie wiem jak Wy, ale mi Wielki Gatsby od ponad roku kojarzy się z czymś niesamowicie magicznym! Ze wspaniałym filmem, perfekcyjnymi aktorami, niesamowicie dobrą ścieżką dźwiękową i historiami, które zdarzyły się dnia, którego poszłam do kina! To jeden z niewielu filmów, na których zasnęłam... ale nie było to spowodowane seansem, a jedynie moim całodniowym zmęczeniem. Na pewno już o tym pisałam, bo do teraz nie mogę przeboleć, że to zrobiłam- no ale cóż, zdarza się najlepszym, a że ja do nich nie należę, bo śpiochem jestem koszmarnym, to można mi wybaczyć^^.
Dopiero po pewnym czasie dowiedziałam się, że Wielki Gatsby z rewelacyjnym w tej roli Leonardem DiCaprio i Carey Mulligan jest jedynie ekranizacją, a nie wytworem Luhrmanna. I nienawidzę takich chwil! Z racji tego, że chodzę do kina zazwyczaj nie wiedząc nawet na co, cudem pamiętając tytuł, a czasami nawet nie, to jestem za tym, żeby panie/ panowie przy kasie ostrzegali za każdym razem, że to ekranizacja, więc jeżeli nie czytałam, to natychmiast mam wracać do domu! ;D 
Mimo wszystko, kiedy dowiedziałam się, że książka ma już trochę lat,a moja koleżanka znalazła ją gdzieś na dnie regału z książkami mamy- postanowiłam, że nieważne co się stanie- kiedyś ją przeczytam! I dopiero teraz nadarzyła się taka okazja. Na całe szczęście, bo mnóstwo z filmu już pozapominałam, a poza tym Gatsby i Wilk z wall street to dla mnie jeden i ten sam film, ciężko mi było bez zastanowienia powiedzieć co gdzie się działo. Jest to oczywiście spowodowane dwoma wspaniałymi rolami DiCaprio, gdzie zagrał bogaczy.
Na szczęście po przeczytaniu książki mylić mi się już nie będzie. Wybaczcie, ale nawiązanie do filmu jest tutaj nieuniknione, skoro oglądałam go jako pierwszy. Porównywanie z pierwowzorem, z którym mieliśmy do czynienia jest chyba dość naturalne, dlatego jestem przekonana, że dzięki wspaniałej pracy scenarzysty książka spodobała mi się równie mocno! Zajmująca jedynie 190 stron zawarła w sobie wszystko co było potrzebne do tego, aby zaznajomić się i pokochać bohaterów. Poznać ich bogactwo i przepych. Tym bardziej, że strona graficzna jest po prostu obłędna! Całkowicie prosta, a ja jestem w niej totalnie zakochana! <3 Nie wydaje Wam się jedynym słusznym rozwiązaniem? Przejrzałam również inne wydania, ale to podoba mi się najbardziej....:) Zdecydowanie polecam!!!!! Tym razem oczywiście najpierw książkę, później film- chociaż na moim przykładzie możecie zauważyć, że nie ma to większego znaczenia ;D
Wspaniałą książkę F. Scotta Fitzgeralda mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu BELLONA.
Kto czytał? Kto widział? :)
Na zachętę lub przypomnienie polecam wspaniałą piosenkę z tego filmu : 
FERGIE- A little party never killed nobody. 

środa, 22 października 2014

czekoladkowo niespodziankowo

Hejeczka!:) Właśnie wróciłam z kina i postanowiłam, że zrobię wyjątek i napiszę do Was dzisiaj drugi raz! Mam tyle pomysłów na nowe notki, że nie będzie problemu z tematami na ten tydzień ;) Byłam na Zaginionej dziewczynie - wspaniale genialny film, który polecam! Podobno jest rewelacyjna książka, ale z racji tego, że najciekawsze w tym filmie jest to, że nic nie wiadomo do ostatniej minuty, to moje czytanie nie ma już najmniejszego sensu.... Ale ktoś z Was czytał? Ktoś już oglądał? Film naprawdę świetnie zrobiony! Jedynie kilka końcowych scen, to całkowita klapa, która popsuła mi ocenę całości... no ale cóż. Czasami tak bywa. Mimo wszystko mogłabym się chyba pogwałcić na stwierdzenie, że tym razem można odpuścić sobie książkę- nawet jeżeli wspaniała, to za nic w świecie nie chciałabym przegapić tego napięcia, które przeżyłam dzisiaj na sali kinowej! Byłam tak wciągnięta w film, że patyczek od loda trzymałam w ręce dobre pół godziny hahahaha. Moja koleżanka powiedziała, że to wystarczy, żeby stwierdzić, że film mi się podobał ;D Bo to w sumie prawda... ale nie chciałam o tym.

Chciałam Wam powiedzieć o czymś co stało się później. Wracałam autobusem do domu i już kiedy miałam wysiadać zauważyłam, że na jednym z siedzeń zwinięta jest jakaś kartka z niebieskimi literami napisanymi mazakiem. Pomyślałam :" no cóż, komuś wypadła ściąga, albo liścik z kieszeni" i już miałam wysiadać, kiedy pomyślałam :" o nie! A jak to coś super, ktoś zostawił, a że ja to zobaczyłam, to może jest pisane właśnie dla mnie?!" no i wzięłam i uciekłam hahaha. Wsadziłam w kieszeń kurtki i poszłam do domu. I byłam przekonana, że się rozczaruję, że będzie to jakaś definicja matematyczna, albo jeszcze coś gorszego! Dlatego już przy pierwszych słowach serce mi urosło, a uśmiech nie schodził mi z twarzy! Postanowiłam, że podzielę się z Wami moim szczęściem i z przyjemnością zgodzę się z Natalką- też się uśmiechajcie ;D
No to tyle. Uszczęśliwiona Karolina idzie pod prysznic, a później spaaaaać! ;D
Prawda, że cudo?! :) Jak Natalka czyta to jakimś dziwnym trafem, to niech wie, że jest super! ;D
Buziaki :*
+ liścik jest na papierku po czekoladzie, jak można przeczytać- co jest jeszcze cudowniejsze hahah ;D

Alicja Studio

Hejka!:) Jak tam Wasz dzień? dzisiaj W KOŃCU wybieram się do Multikina! W sumie tego elbląskiego nie lubię, ale gdyby nie on, to zapewne nie pokochałabym tak mocno kina i filmów- więc z sentymentu czasami bardzo lubię tam pójść. Mimo wszystko cieszę się, że dzieje się to coraz rzadziej i że kilka lat temu doceniłam Światowid i mogłabym spędzić tam całe życie :D W tym tygodniu w kinie pojawię się trzy razy, więc pomimo, że w domu filmów nie mam możliwości oglądać, to październikowa-filmowa notka będzie baaaardzo obszerna- zwłaszcza w nowości!... ale też kilka bardzo dobrych klasyków! Więc czekajcie ;D

Dzisiaj trzy kadry z mojej pierwszej studyjnej sesji zdjęciowej.Przepaliłam chyba twarz, ale na moim laptopie wygląda dobrze- więc nie wiem który monitor kłamie ;) Powiedźcie mi, czy są przepalone również u Was, to szybciutko zmienię ;) Teraz zmieniłabym w tej sesji prawie wszystko! Ale jak na pierwszy raz chyba nie jest źle ;) Na pewno zrobiłabym coś z tym zawijasem brokatowym. Może poleciałabym nim tylko po krawędzi twarzy? Albo zrobiła więcej szlaczków? Nie wiem- ale obiecuję- druga będzie lepsza. A co Wy byście w niej poprawili? Liczę na jakieś super cenne uwagi :D
Buziaki :*

wtorek, 21 października 2014

Lomo ActionSampler

Hejka!:) Dzisiaj miałam super dzień. Nie dość, że skończyliśmy trzy godziny wcześniej, to jeszcze na grafikach komputerowych za pierwszy etap autoportretu dostałam piąteczkę :D
  Od wczoraj z koleżanką jaramy się jej prezentem urodzinowym! Dostała wspaniały aparacik Lomo ActionSampler! O lomografii już kiedyś pisałam, ale od tamtego czasu jeszcze nie zdecydowałam się na taki sprzęt, chociaż za każdym razem, jak jestem w sopockim sklepie fotograficznym, to nie mogę napatrzeć się na te cuda! Jednak takiego jeszcze nigdy nie widziałam Lomo ActionSampler ma aż cztery obiektywy i robi cztery zdjęcia na sekundę na jednej klatce. Nie uważacie, że to cudowne?! Ja chyba wygrzebię kilka groszy i zainwestuję w to cudo... chociaż teraz strasznie ciągnie mnie do Kalisza, to mojej Karoliny, która aparacik już ma . No ale cóż- autoportrety same się nie namalują :<
Kto słyszał? Kto ma?! Czekam na opinie ;D
PS chyba troszkę więcej ciekawostek fotograficznych muszę zacząć tutaj wprowadzać :D
buziaki:*