wtorek, 6 stycznia 2015

filmowo

Hejka! :) Dzisiaj filmowa notka bez zapowiedzi,ponieważ pod koniec grudnia nie udało mi się jej dodać... nie byłoby nawet z czego, bo pokazywanie sześciu filmów, to troszkę wstyd! Na szczęście końcówka grudnia, jak i początek stycznia były dość owocne w filmy. Nawet nie chodzi o ilość, a o jakość. Udawało mi się zobaczyć naprawdę świetne produkcje! Większość to wakacyjne głośne tytuły( w końcu nadrobione!!), znajdują się również świeżynki z kina, jak i filmy, których w kinach jeszcze nie ma. Tak więc zapraszam, bo chyba będzie ciekawie:
1. Imię róży - film obejrzałam ponieważ musiałam napisać esej na historię sztuki. Skupiłam się przede wszystkim na średniowiecznej mentalności ludzi. Przedstawienie tego aspektu w filmie jest na szóstkę z plusem, niestety ja takich filmów nie lubię. I chociaż cieszę się, że widziałam tak głośny film... to nie jestem zachwycona. 
2. Zostań, jeśli kochasz - byłam do niego bardzo źle nastawiona. Nieznoszę wyciskaczy łez dla nastolatek.... no ale pewnego dnia coś mnie podkusiło żeby obejrzeć tą produkcję. Muszę się Wam przynać, że płakałam przez połowę filmu! Już dawno żaden film nie wywarł na mnie tylu emocji. Był przewspaniały, przepięny, idealny! Nie oczekiwałam niczego, dostałam wszystko czego mogłam zapragnąć! Ścieżka dźwiękowa też świetna! POLECAM GORĄCO!
3. Bardzo poszukiwany człowiek - znalazł się na magicznej liście gorących letnich premier... i już chyba z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że więcej takiej listy nie zrobię, bo praktycznie żaden film mnie nie zachwycił, a smaka sobie zrobiłam!^^ Tak samo było z tym! Fajny, niczego mu nie brakowało.... ale w ogóle mnie nie wciągnął. Jedynym plusem jest fakt, że chociaż bardzo nie lubię Rachel McAdams, to zagrała świetnie! Tak naprawdę to wcale nie wiem czemu jej nie lubię... mnóstwo filmów z nią jest świetnych :<
4. Gwiazd naszych wina - do tego filmu byłam jeszcze gorzej nastawiona niż do Zostań, jeśli kochasz i akurat w tym przypadku się nie myliłam! Prozaiczne, młodzieżowe, bardzo kiepskie. Wiem, że pewnie w tym momencie urażę wielu fanów filmów.... ale kuuurcze! Naprawdę nie rozumiem fenomenu.... Oczywiście, popłakałam się... ale to było bardzo fizyczne uronienie łez, nie poparte żadnymi uczuciami, jeśli wiecie co chcę powiedzieć. ;) Zdecydowanie jestem na NIE!
5. Droga do zapomnienia - film zdecydowanie zalicza się do tych, które powinnam obejrzeć o wiele wcześniej! Przewspaniały od pierwszej do ostatniej minuty! Idealne kadry, całkowicie nieprzesadzone, zapierające dech w piersiach- ale jedynie pomagajace w całokształcie filmu, nie nudzące. Pomijając kadry- sama historia ŚWIETNA! Gra aktorów również. Wszystko na 100! Jestem zdecydowanie na tak! POLECAM GORĄCO!
6. Hobbit- bitwa pięciu armi - obejrzany w pierwszym rzędzie w Multikinie... niesapomniane chwile. Tak blisko nie byłam jeszcze nigdy!^^ Od razu zaznaczę, że jestem mierną fanką Hobbita... nie czytałam, nawet nie widziałam drugiej części. Poza tym nie lubię aż tak bardzo komputerowych filmów. Więc po co poszłam? Bo czasami robię coś dla ludzi!^^ Nie zachwycił, ale nie liczyłam na to. Do Hobbita chyba namawiać nie trzeba. Albo ktoś lubi, albo nie. Ja nie lubię....
7. Być jak Kazimierz Deyna - zacznę od tego, że plakat promujący film, to jeden z najgorszych grzechów photoshopa! Najpaskudniejszy plakat promujący film! Jestem zażenowana i błagam- proszę to zmienić, spalić porzedni i o nim zapomnieć! A film? Film nienajgorszy. Nastawiałam się na zero- bo jak film z taki plakatem może być dobry? A BYŁ NIEZŁY! Był naprawdę zabawny i taki leciutki, fajniutki... tylko o niczym. Szkoda.
8. Igrzyska śmierci. Kosogłos. cz. 1 - kiedy już się poddałam, kiedy postanowiłam, że trudno, nie obejrzę- nagle udało mi się pójść do kina na przedostatni seans. Nie mam parcia na ten film. Byłam zachwycona po pierwszej części. Po przeczytaniu wszystkich książek, teraz jest umiarkowanie. Nie oczekiwałam dużo, nie dostałam niczego więcej... może pomijając fantastyczny soundtrack, który był ogromnym zaskoczeniem! Drugim szokiem była prześwietna rola Elizabeth Banks ! W dwóch poprzednich częściach, kiedy miała swoje peruki, kolorowe sukieneczki wcale jej nie doceniałam... ale kiedy nagle zobaczyłam ją w zwykłych szarych rzeczach, grającą tak samo- po prostu się zakochałam! I przestać nie mogę! Wow!
9. Pani z przedszkola - to polska produkcja, którą w sumie chciałam zobaczyć, ale histori nie znałam, całkiem nie wiedziałam o czym będzie. Było troszkę rozczarowań. Było troszkę zażenowań. Film nie miał sensu... ale cóż- podobał mi się! Mimo wszystko mi się podobał. Żart mnie śmieszył, kadry mnie zachwycały... ale to chyba jednak zbyt mało, aby tworzyć film. FILM POWINIEN MIEĆ SENS. Amen.
10. Kraina miodu i krwi - muszę przynać, że do czwartku nie wiedziałam o tym, że Angelina Jolie wyreżyserowała jakikolwiek film. Teraz jestem na etapie zachwycania się już drugim dziełem... ale powoli .... no więc- moje pierwsze spotkanie z reżyserką miało miejsce podczas oglądania Krainy miodu i krwi już wtedy zachwyciłam się pięknymi kadrami, fajnie opowiedzianą historią itp. Trzeba przynać, że Angelina wie co robi i widać naprawdę dobry materiał! Film mi się podobał... niektóre momenty nie zapomniane... i tyle.
11. Still Alice - choroby psychiczne są mi znane dość blisko. Nienawidzę i nie umiem sobie wyobrazić, że kiedykolwiek ja mogłabym zachorować, a co najgorsze całkowicie nie zdawać sobie z tego sprawy. Na szczęście główna bohaterka Alice miała ten komfort, że chociaż na początku wiedziała, że coś z nią jest nie tak. Uczucia głównej bohaterki zostały ukazane wspaniale! Ale jednak czegoś mi zabrakło. Zabrakło mi czegoś do 100% spełnienia. Wszystko przeleciało i nagle się skończyło. Mimo wszystko bardzo mi się podobał! A Julianne Moore staje się powoli dla mnie jedną z aktorek, które w każdym filmie są dla mnie na plus. 
12. Niezłomny - specjalnie tak mało pisałam o poprzednim filmie, żey tutaj móc rozpisać się o kilka słów więcej. No więc- WSPANIAŁY! Nie nastawiałam się na nic, dostałam arcydzieło. Wszystko grało, każdy kadr, każda scena, każdy aktor. Wszystko było niesamowite! <3 Wszystko co siedzi w mojej głowie jest napisane na blogu towarzysza mojego wypadu do gdańskiego kina, więc zapraszam: KLIK .Widzieliście? Wybieracie się do kina? Uwierzcie, że warto! POLECAM GORĄCO! Ja z niecierpliwością czekam na kolejny film Jolie... a w 2015r. chcę nadrobić jeszcze więcej filmów z nią, bo jak wiecie- z tym u mnie nieciekawie ;)
13. Wielkie oczy - Tima Burtona uwielbiam! Podobał mi się prawie każdy jego film. Ma wspaniały swój styl i jeżeli tylko się go trzyma, to jest rewelacyjnie! Tym razem niestety poszedł w inną stronę. W Burtonie zabrakło Burtona co spowodowało, że wspaniały materiał stał się jedynie poprawnym filmem biograficznym. Amy Adams wspaniała. Christoph Waltz jak zawsze ten sam( w negatywnym znaczeniu tego słowa). Nawet piosenka Big eyes Lany Del Ray, która słuchana na youtube nie zachwycała mnie wcale, ale pozwoliła mi pobudzić wyobraźnie i dzięki temu byłam przekonana, że z fantastycznym wizjonerem to będzie wspaniała całość. Okazało się, że zdecydowanie to nie było to. Oh, dlaczego mi to zrobiliście! :< Co najciekawsze- dopiero teraz cierpię. Podczas oglądania filmu w kinie było mi super. Cały czas czekałam na wspaniałe sceny. Nawet po wyjściu z kina nie byłam rozczarowana... to przyszło z czasem ;D
14. Sils Maria - druga głośna produkcja z Kristen Stewart. Muszę przyznać, że to właśnie ten duet zmotywował mnie do szybkiego obejrzenia produkcji. Czy jestes rozczarowana? Zdecydowanie myślałam, że film będzie o czymś innym. Że Binoche i Stewart będą miały możliwość jakiejkolwiek walki przed kamerą... niestety nie. A to smutne, bo Kristen grała naprawdę świetnie! Mam nadzieję, że będzie miałą jeszcze kiedyś możliwość zagrania u boku kogoś tak wsaniałego jak francuska aktorka.... na równi, a nie robiąc za tło. Pomijając ją- piękne kadry gór! :D Wszystko bardzo dobre, w dobrym smaku. Ciężki, ale bardzo bardzo warty obejrzenia :) Do kin wychodzi w marcu- więc czekajcie na premierę i biegiem do kin! :)

No to tyle. Uciekam. Buziaki :*
Przy ostatniej notce jedna z czytelniczek pisała, że oceny jednak nie wystarczają. Czy tak jest lepiej? :)

10 komentarzy:

  1. Taaak, jest cudownie i teraz wiem że na 100% obejrzę połowę! Ja i 7 filmów, to mi chyba cały rok zajmie, haha. Ale pewnie warto :D
    Ale jeśli zabiera Ci dużo czasu pisanie tych notek z opiniami, to nie chciałabym żebyś czuła się... jakoś nie wiem, przymuszana przeze mnie czy coś ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahha, spoko spoko^^ KIedyś znajdę na to złoty środek ;D Dzisiaj nie trawało to aż tak długo. WIĘC NIE CZUJ SIĘ WINNA ... żartuję ;D Ja ogólnie lubię pisać te notki ^^
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Czekałam na tą notkę! :)
    Zgadzam się co do "Gwiazd naszych wina", bardzo przewidywalny i choć lubię wyciskacze łez dla mnie ten film to kompletna klapa.
    "Pani z przedszkola" u mnie 4/10 genialna rola Jandy nic poza tym
    "Zostań, jeśli kochasz" bardzo nie podobały mi się sceny w szpitalu przez słabą grę aktorską głównej bohaterki(rozpacz w jej wykonaniu- sztuczna do bólu) natomiast to, że w życiu bohaterów tak dużą rolę pełniła muzyka zdecydowanie na plus.
    Zdziwiła mnie ocena filmu "Droga do zapomnienia", bo do tej pory spotykałam się z samymi negatywnymi opiniami i przez to jakoś odpuściłam sobie ten film, ale jeśli mówisz, że fajny to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj o "Pani z przedszkola" czytałam na Filmowym- abecadle.... jak to ludzie mogą zupełnie inaczej odbierać film siedząc obok siebie na sali! hahah <3 Rola Jandy rzeczywiście rewelacyjna, ale podobała mi się też dlatego, że jestem przewrażliwiona na punkcie takich okropnych babć! Poza tym- naprawdę bardzo mnie śmieszył, bardzo! I kadry świetne... no ludzie, nie wychwalajcie tak tylko tej Jadny ^^ hahahah
      W "Zostań, jeśli kochasz" sceny w szpitalu mi nie przeszkadzały. Może gdybym teraz zobaczyła ten film ze świadomością, że gra źle, to zwracałabym na to uwagę, a tak to nie. Łzy mi ciekły, to może troszkę mi zamazywało obraz ^^ Przeogronie się cieszę, że nie byłam na tym filmie w kinie! Jejuuu, taka zabeczana wychodzić z kina?! NIGDY!^^
      Poza tym- bardzo nie lubię aktórki, która grała głównąrolę. Irytuje mnie w każdej roli, ale tutaj pasowała mi świetnie! <3

      "Drogę do zapomnienia" polecam baaardzo mocno! <3

      Usuń
  3. super post! buziaki
    nicoolblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Z powyższych filmów obejrzałam tylko "Gwiazd naszych wina", ale większość z tych filmów mam w planach obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zachęciłaś mnie do obejrzenia większości filmów. Też uważam, że Angelina sprawdza się w roli reżysera! A, i poszłam ze swoim chłopakiem na "Gwiazd naszych wina" licząc na romantyczny film, pomijając jeden moment wzruszenia prawie przez cały cza trwania seansu powstrzymywaliśmy się nawzajem, by nie zacząć się śmiać. Po takim bum na ten film, planowałam przeczytać książkę, ale teraz jestem max zniechęcona i nie sądzę, żebym to zrobiła.

    try-and-know.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie, nie wolno tak robić! NIe możesz się zniechęcać do książki po obejrzeniu beznadziejnej ekranizacji. Książka zapewne jest świetna :)

      Usuń
  6. wielkie oczy mam w planach obejrzeć wiec nie czytałam tego fragmentu posta :D
    a 3 filmy zapisałam sobie na liste do obejrzenia ;)

    OdpowiedzUsuń