piątek, 23 stycznia 2015

W poszukiwaniu zapachu snów

Hejka!:)
Dzisiaj znowu książkowo. Z racji tego, że jestem chora, nadrabiam zaległości, więc na blogu automatycznie też będzie tego troszkę więcej... ale to chyba dobrze, prawda? ;) 
Na wstępie zaznaczę już, że z Iwoną Menzel po prostu mi nie po drodze. Mogę to już powiedzieć głośno i dobitnie. Niestety. Jestem już po drugiej książce tej autorki i drugi raz, to po prostu nie wpisuje się w rejony dobrej książki dla Karoliny. Możliwe, że to kwestia wieku, może za wiele lat W poszukiwaniu zapachu snów ja i Szeptucha wydadzą mi się książkami wspaniałymi... na razie jednak ten etap jeszcze nie nadszedł. Próbowałam dać szanse i na początku nawet mi wychodziło, bo książka, paradoksalnie, właśnie na początku jest najfajniejsza( co nie zdarza się częstwo) ... ale w pierwszej książce też tak było. Szkoda, że Pani Iwona jakoś w połowie traci coś, co mi się akurat podoba.
Również niezrozumiała była dla mnie okładka. Musicie przyznać, że do najładniejszych nie należy... później oczywiście dowiedziałam się, że konie to bardzo ważny aspekt całej książki... no ale jestem na nie. Konie ( chociaż osobiście nie jestem fanką) można przedstawić na milion piękniejszych sposobów. Szkoda. Szkoda, że wszystko tak się skończyło.... bo liczyłam na naprawdę fajną książkę polskiej pisarki.
Tym razem nie powaliło. Książka zostaje na dnie mojego stosu. Czekam na Wasze wrażenia! Mam nadzieję, że ktoś czytał i podzieli się ze mną wrażeniami :) Tutaj, albo na maila, jak zawsze: karolinaz27@wp.pl 
Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu MG.
Buziaki:*
+ dniem dzisiejszym zaczynam ferie! <3 Będzie się działo. Postaram się Was nie zaniedbywać, ale wiadomo jak to ze mną jest... w drugim tygodniu może być ciężko, ale to tylko kilka dni ;) Może coś zaplanuję, jak będę miała mnóstwo inspiracji w życiu! Pozdrawiam.

3 komentarze:

  1. nie miałam do czynienia z książkami tej autorki :)

    Pozdrawiam i życzę wspaniałego weekendu :)
    Anru :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też teraz nadrabiam zaległości książkowe, w poprzednim poście kilka moich ostatnich czytadeł :)

    OdpowiedzUsuń