wtorek, 10 lutego 2015

Papierowe samoloty

Hejka! :)
Dzisiaj miałam kolejny fajny dzień w szkole. Chyba po prostu jak każdy bardzo lubię jak mi wszystko wychodzi^^ Oby więcej takich dni! Na dzisiaj mam zaplanowane jeszcze dwa filmowe seanse i szkicowanie- ponieważ szkicowanie jest teraz moim codziennym nieulegającym zmianie planem! Jesteście ze mnie dumni? Ja z siebie bardzo! ;)

Kilka dni temu skończyłam czytać Papierowe samoloty. Niestety do teraz nie wiem co o niej myśleć.
Zacznę może od spraw oczywistych- rewelacyjna okładka! Tak bardzo mi się podoba, że od razu zwróciła moją uwagę i bardzo chciałam ją przecztać! Tytuł też jak najbardziej na plus no i oczywiście streszczenie historii, która mi wydawała się bardzo bliska. 
Ale czy Dawn O'Porter dobrze zainspirowała się swoimi pamiętnikami z dzieciństwa? 
Teoretycznie tył książki głosi, że będzie mocna i odważna, ale jak dla mnie to książka zdecydowanie niewyważona! 
Czyta się ją bardzo szybko, opowieść jest spójna, a opowiadana równolegle przez dwie główne bohaterki jedynie zyskuje, ale coś jest nie tak. 
Prawdopodobnie to, że zostałam wysłana do katolickiej szkoły w wieku gimnazjalnym zniszczyło mi całe życie. Z racji tego, że posiadanie trzech dredów z tyłu głowy uważałam za największy bunt świata mogę domniemywać, że mój mózg ( jak i mózgi wszystkich uczęszczającyh do tamtej szkoły ludzi) został całkowicie wyprany! Przez to narkotyki, alkohol, papierosy i inne dziwne bardzo brzydkie rzeczy w wieku, kiedy ja nosiłam na lekcje zeszyty z Hannah Montana wydają mi się nieprawdopodobne! I dlatego czytając tą książkę po prostu wszystko było dla mnie totalnie niemożliwe, niedorzeczne i okropne... 
No może nie wszystko. Poprowadzenie wątku z przyjaźnią podobało mi się bardzo! Od samego początku do ostatniej strony- a to chyba najważniejsze!
Tak więc chociaż nie umiem jej ocenić, to czytając ją nie uważałam, że tracę czas- może tak zakonczę tą moją dzisiejszą, dziwną wypowiedź! ;D
A może Wy czytaliście Papierowe Samoloty? Jestem bardzo ciekawa Waszych opini!!
Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu YA!
Buziaki:*

4 komentarze:

  1. A czytałaś "My, dzieci z Dworca Zoo"? Bo jeśli nie, to może lepiej nie czytaj, tam - tylko zgaduję, bo "Papierowych samolotów" nie czytałam - wyda Ci się wszystko jeszcze bardziej okropne, niedorzeczne, dziwne.
    Cóż, po tej Twojej recenzji nie wiem co myśleć o książce, ale wiem jedno - jeśli tylko ją gdzieś zobaczę, to na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że czytałam! Uwielbiam tą książkę <3
      Źle jest porównywać te dwie historie. To całkowicie coś innego. W " My, Dzieci z Dworca Zoo" wszystko jest patologiczne... w "Papierowych samolotach" wszystko wbrew pozorom jest normalne, główne bohaterki mają jedynie problemy w domu.. ale to problemy smutne, a nie okropne( jeśli wiesz co chcę powiedzieć^^)..... i nagle z takie zwykłe problemy przerywają sceny seksu, albo inne dziwne rzeczy O.o Czytając o piętnastoletnich dziewczynach miałam bardo mieszane uczucia ...

      Usuń
    2. Chyba rozumiem. Tylko że teraz mam jeszcze bardziej mieszane uczucia co do "Papierowych Samolotów". No ale dopóki się do nich nie dokopię i nie przeczytam, to nie będę mieć zdania... a mimo wszystko chyba jednak z chęcią bym po nie sięgnęła :D

      Usuń
    3. Mimo wszystko chyba polecam ;)
      Ksiazke moge pozyczyc, jesli bys chciala! :>

      Usuń