wtorek, 31 marca 2015

marcowe filmy

Hejka! :)
Mnie po wczorajszym zwiedzaniu Zaspy chyba wzięło jakieś przeziębienie... eh! Ileż można! No trudno- dzisiaj zażywam przeokropne substancje wyczarowywane przez moją mamę i mam nadzieję, że jutro będę jak nowo narodzona! Dzisiaj mam dla Was listę marcowych filmów... no ale cóż- cienko w tym miesiącu. Całkowicie nie było czasu, nie było motywacji, nie było chęci, a co chyba najważniejsze, w tym miesiącu nie było też Pawła, z którym filmy ogląda się sto razy przyjemniej i chętniej! W dzisiejszej notce dużo krótkich metraży i przede wszystkim Batman ! :) No to zaczynam, zaznaczając tylko, że w tym miesiącu nie piszę o wszystkich filmach!
 1. Joanna - było mi strasznie przykro, że podczas oskarowej nocy nie miałam dostępu do internetu, a przez to straciłam możliwość legalnego obejrzenia tego filmu! Po projekcji dostałam kilka smsów wychwalających to dzieło, a ja nie mogłam wypowiedzieć się na ten temat ani słowem! No i wczoraj przyszedł ten dzień, kiedy film obejrzałam i.... stwierdzam, że nie mam serca ani uczuć! Najwidoczniej coś jest ze mną nie tak, skoro ludzie ronią w ciągu tych 40 minut wiadra łez, a mi ten czas przeleciał gdzieś między palcami. Oczywiście, byłam zachwycona dialogami matki z synem, kadrami i wieloma innymi rzeczami... ale kiedy po filmie weszłam na bloga bohaterki to już pierwsze słowa zrobiły na mnie tak powalające wrażenie, że do teraz nie mogę się otrząsnąć... było tam tyle samozaparcia! Tyle wiary w pokonanie choroby! Film piękny, ale całkowicie nie podzielam opinii ludzi. Całkowicie nie wiem jak ocenić ten film i nie wiem co o nim pisać. Prawdopodobnie gdybym obejrzała go w czasie, kiedy widzieli go wszyscy byłabym zachwycona! A tak te całe zachwalanie wzbudziło we mnie za dużo wyobraźni! 
 2. Body/ Ciało- film idealny! Opowiedziany w minimalistyczny, wystarczający sposób! Skończony w idealnym momencie( co zdarza się bardzo rzadko! ). Każda postać przedstawiona w symboliczny sposób. Taki spokojny, fantastyczny film! Piękne kadry, świetna gra aktorska. Tak bardzo kocham! Polecam wszystkim! ... tylko ten plakat tak bardzo podobny do Bezwstydnego Mortdecai'ego psuje wszystko, chociaż wygląda świetnie! No ale czy naprawdę , do tak fantastycznego filmu, nie można wymyślić czegoś w 100% autorskiego? Jestem przekonana, że można! Pomijając plakat 10/10
 3. Batman - siedziałam jak zaczarowana! Uwielbiam oglądać stare filmy, chociaż zawsze cierpię, że gdybym obejrzała go w czasie premiery, to moje emocje były by nieporównywalnie większe! Niestety- muszę zadowolić się tym, że obejrzałam go po dwudziestu sześciu latach i nadal mi się podobał! Bardzo mi się podobał! Nie wiem czemu, ale w tych Batmanach zawsze największą uwagę zwracam na Jokera.... ten był fenomenalny o czym każdy pewnie doskonale wie ;D 10/10
 4. Batman forever - ależ się wynudziłam na tym filmie! Oglądałam go z Alicją i wydawało nam się, że trwał kilkanaście godzin! Może było to też spowodowane tym, że w kuchni czekał na nas do zrobienia przepyszny obiad... ale mimo wszystko- w porównaniu z innymi częściami, ta chyba była najsłabsza... chociaż po napisach końcowych byłam bardzo szczęśliwa, że go zobaczyłam :) 6/10
 5. Mroczny rycerz - no nareszcie! W końcu zobaczyłam tą już kultową postać stworzoną przez Heatha Ledgera! Myślałam, że po dwóch częściach będę umiała stwierdzić, który Joker przypadł mi bardziej do gustu.. ale jest to jednak niewykonalne. Dwóch aktorów stworzyło coś fenomenalnego i jestem w dwóch równie mocno zakochana! A patrząc na cały film- mimo wszystko wersja Burtona wygrywa! Od tamtej nie mogłam oderwać oka, tutaj troszeczkę mi się dłużyło, chociaż i tak było bardzo bardzo dobrze ;) 8/10
 6. Głębokie gardło- eh, no cóż... jak ludzie się już czymś interesują, to chcą to wszystko poznać od podszewki. Ja tak mam z filmami. Kiedy już weszłam w to środowisko głębiej nie zadowala mnie już jedynie oglądanie nowości ( nie wiem w sumie, czy kiedykolwiek mnie zachwycało. Od zawsze uwielbiałam stare filmy!) , a również poznawanie klasyków. Jakiś czas temu skupiłam się jedynie na tym. Nadrobiłam naprawdę wiele tytułów i byłam z siebie dumna. Teraz wiem, że czeka mnie jeszcze wiele do obejrzenia, a świadomość, że nigdy nie obejrzę wszystkiego jest dość przykra, no ale cóż- czas na największe klapy filmowe też muszę wygospodarować w swoim życiu^^ Podczas wakacyjnych zakupów w Rzeszowie, mój kolega postanowił kupić gazetę filmową, bo wydawała się naprawdę arcyciekawa.... kiedy wyszliśmy ze sklepu okazało się,  że jest ona poświęcona pornografii w kinie. Karolina oczywiście już po pierwszym artykule bardzo chciała obejrzeć pierwszy film pornograficzny uznany za klasy kina ( wspominałam o tym, że chcę nadrobić wszystkie klasyki w kinie, prawda?) uznałam, że skoro pierwszy, skoro stary to niewątpliwie będzie ledwo widoczna jakaś naga pierś. Nie, moi mili. Tak nie było! A cały film obejrzałam z koleżanką z zamkniętymi oczami, rozmawiając o innych rzeczach- bo może nie wiedzie, ale z natury jesteśmy bardzo grzecznymi dziewczynkami ^^ Tak więc- polecam nie oglądać, chociaż początek jest rewelacyjny! Muzyka jest wspaniała! Wstawki podczas orgazmów cudowne! No stary dobry film... gdyby z tego 60 minutowego filmu wyrzucić jakieś 40 minut- byłoby super! ^^ NIE!
 7. Disco Polo- jakie to było dobre! Pomimo zaistniałej sytuacji, o której już wspominałam film był totalnym arcydziełem! Naprawdę rewelacyjny, w stu procentach kiczowaty, z przymrużeniem oka, z fantastyczną obsadą! Interpretacje piosenek lepsze niż oryginały! ;D Wszystko naprawdę genialne! Gdyby to nie było disco polo z chęcią bym zakupiła tą płytę, ale jestem przekonana, że te piosenki były do zniesienia jedynie w tym magicznym filmowym świecie ^^ 9/10!- bo ostatnie sceny wiele zniszczyły!
 8.  Fragmenty- pomimo, że nie zagłosowałam na ten film na festiwalu krótkich metraży, to jednak film bardzo mi się podobał! Niestety czegoś mi zabrakło, nie zachwyciło w 100%! Ale polecam! ;) 8/10
9. Tango- Rybczyński wcześniej nie był mi znany, ale podczas robienia najnowszej grafiki zainspirowałam się troszkę jego twórczością po kilku rozmowach z moim nauczycielem. Został mi polecony ten film i po kilku dniach postanowiłam go obejrzeć. WOW! Przez siedem minut byłam wpatrzona w monitor komputera nie nie mogłam nic innego robić! Tak bardzo czułam, że znajduję się w tym pokoju! Jestem zachwycona, nic dziwnego, że dostał Oskara! Jestem jak najbardziej na tak! Polecam gorąco! 9/10
10. Zupa - po tak genialnym wstępie nie mogłam nie zagłębić się w twórczość artysty! Włączyłam to oraz Lokomotywe wszystko takie cudowne! Polecam serdecznie. Na trzy filmy nie poświęcicie więcej niż pół godziny, a naprawdę warto!

No i tyle niestety w tym miesiącu. Z racji tego, że dzisiaj muszę leżeć w łóżku już zaczynam ładować film! W kwietniu już nie będzie tak ubogo! ;D Tym bardziej, że szykuje mi się maraton :)!
Buziaki!

12 komentarzy:

  1. Byłam na Disco Polo-fil bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja słyszałam, że Disco Polo jest słabe, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli podchodzisz do tego filmu na serio, to niewątpliwie słaby będzie... Ta produkcja jest w 100% kiczowata, ale jak można zrobić film o Disco Polo tak, aby wzruszał do łez?! Trzeba było pobawić się formą! Twórcom wyszło to świetnie. Polecam zapoznać się z produkcją i ocenić samemu ! :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Nie oglądałam nigdy żadnego Batmana... można mnie już spalać na stosie, wiem ^^ "Fragmenty" mnie zaciekawiły, obejrzę na pewno! Zastanawiam się jeszcze nad "Ciałem", nawet miałam iść do kina, ale zrezygnowałam, bo zobaczyłam słabe recenzje... no i już nie wiem co robić ;_; ale chyba obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Polska nie jest dla Szumowskiej! Ja nie wiem, jak to jest możliwe! Ona robi tak genialne filmy <3 Ja na szczęście obracam się wokół ludzi, którzy cenią dobre kino i mogę się z nimi zachwycać na przykład tym arcydziełem! Aż muszę na Ciebie nakrzyczeć, że nie poszłaś na to do kina, skoro miałaś taki pomysł! Eh, Eh, Eh!^^IDŹ! ;D
      A co do Batmana- w pełni akceptuję. Ja też dopiero teraz nadrobiłam ^^ Mam nadzieję, że chcesz to zmienić? ;)

      Usuń
  4. Widziałam Body, widziałam Disco Polo. Pierwsze na tak, bardzo optymistyczne i ciepłe kino, a końcowa scena genialna! Co do drugiego to ogromny zawód, brak zwięzłej fabuły i mnóstwo kiczu, bardzo męczący seans (podobne odczucia miałam przy "Polskim Gównie" tyle, że tam jakoś rekompensowała to muzyka), jedyny plus to obsada i te nawiązania do innych filmów były ciekawym pomysłem tyle, że w większości nie miały sensu np. western.
    Te wszystkie 'Batmany' stare i nowe są niestety jeszcze przede mną. Piszę niestety, bo nie przepadam za tymi wszystkimi superbohaterami (choć Iron Man mi się podobał), ale może nie będzie źle skoro u Cb, aż 10/10! :D
    Co do Joanny to muszę koniecznie zobaczyć, może teraz w czasie świąt się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna do nabycia w Empiku za niecałe 20zł- polecam ! :)
      Co do Body- cieszę się, że Ci się podobało! Rzeczywiście, jeżeli już z tego arcydzieła miałabym wybrać jedną najlepszą scenę, to byłaby to chyba ta ostatnia! Niewątpliwie rewelacyjna, cudowna i fenomenalna ^^
      A Disco Polo- no cóż... jak pisałam w komentarzu wyżej- kicz był, bo miał być. On tam się znaleźć po prostu musiał no! Przecież to Disco Polo! Przecież to największy kicz sam w sobie ;) Radziłabym obejrzeć ten film jeszcze raz, bawiąc się nim... ale zapewne nie zdecydujesz się na to ^^.
      "Polskie Gówno" jak dla mnie zdecydowanie na nie! Pierwsze trzy piosenki bardzo mnie śmieszyły, później wszystko się powtarzało, a ja wynudziłam się na fotelu jak nie wiem co! Gdybym nie była na nim z mamą mojego chłopaka, to chyba bym opuściła sale( chociaż nie zdarzyło mi się to chyba nigdy!). Ah! No nienawidzę ^^ A tak liczyłam na dobre polskie kino! :< Szkoda, że mi o nim przypomniałaś hahaha ^^

      Ja również nie lubię filmów o superbohaterach.... ale tutaj Nicholson i jego gra aktorska powala!... no tak jak wspomniałam, w każdej części bardziej zwracałam uwagę na Jokera lub Człowieka Zagadkę... niż na tego Batmana z lalusiowymi ustami ^^ Polecam również tak zrobić ;)

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o Disco Polo to ja rozumiem, że założenie miało być takie, że im więcej kiczu tym lepiej. Nie chodzi mi o to, że czułam się zażenowana tylko bardziej znudzona, jeszcze w połączeniu z brakiem zwięzłej, sensownej fabuły czułam się tak straszliwie wymęczona. No masz rację nie zdecyduję się na ponowny seans, bo wiem, że zdania i tak nie zmienię, chyba po prostu kino zupełnie nie w moim guście :)

      Hahah ok zwrócę większą uwagę na Jokera ;D

      Usuń
    3. No okey... skoro w taki sposób nie spodobał Ci się film, to w pełni mogę to zaakceptować :D
      Buziaki!:*

      Usuń
  5. Moja przyjaciółka była na disco polo i powiedziała, że film jakby bez scenariusza, fajni aktorzy i w ogóle, ale klapa tak trochę. No nie wiem, może się wybiorę jakoś niedługo. Moja mama po tym filmie śpiewała tylko piosenki cały czas i nie mogłam wytrzymać w domu :D
    Body/Ciało planuję obejrzeć od dłuższego czasu, ale nie wiem kiedy mi się to uda. Obyyy! Bo jestem strasznie ciekawa. Joanną mnie zachęciłaś. I tymi całymi zupami, ughhh!
    W ogóle, to nie wiem, czy mnie pamiętasz, ale jestem Nina, kiedyś pisałam do Ciebie na fejsbuku haha :) Aa, założyłam sobie bloga, no bo czemu nie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Nina, pamiętam ^^
      Jak ktoś mi jeszcze napisze, że ktoś mu mówił, że Disco Polo było złe, to strzele w głowę hahhaa ^^ Mamę rozumiem- też trochę śpiewałam^^ Dzisiaj podczas pisania notki nawet włączyłam sobie "Czekoladkę", co było błędem, bo siedzi w głowie i wyjść nie chce! " Chcę być Twoją słodką, słodką, czekoladką"... coś tam ^^ hahaha
      Buziaki :*

      Usuń
  6. oglądałam Joanne na nocy filmowej i disco polo ostatnio w kinie i byłam zachwycona :D

    Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt :)
    Ania,

    OdpowiedzUsuń