piątek, 15 maja 2015

Przy mnie będziesz bezpieczna

Hejka! :)

Przy mnie będziesz bezpieczna to kolejna książka o przeszczepach i trudnym życiu dopiero po nim. Kiedy o niej usłyszałam nie podeszłam do niej zbyt przychylnie, bo cóż może oferować kolejna taka sama książka?! Ja rozumiem, że nawet identyczną historię każdy człowiek może odpowiedzieć na sto różnych sposobów... ale czy jeden człowiek umiałby przeczytać później ich chociaż z dwadzieścia? Nie twierdze, że aż tyle udało mi się takich książek dorwać, ale w połączeniu z filmami.. rzeczywiście wyszłoby tego dość dużo. 

Historia opisywana jest z trzech perspektyw ( czyli jeden plus! Tak lubię! ). Jedną bohaterką jest matka dziewczynki, której narządy zostały oddane potrzebującym dzieciom. Drugą bohaterką jest dziewczynka, która, aby przeżyć dostała wątrobę Emily. Ostatnią bohaterką jest matka dziewczynki, która mogła żyć dzięki przeszczepowi. Może jestem bez serca, ale naprawdę niezbyt interesowało mnie jak radzi sobie z bólem i wspomnieniami Hannah. Jak w szkole przystosowuje się do normalnego życia Maddie... może i to było ciekawe, ale ja nie mogłam doczekać się jedynie tych rozdziałów, w których mowa o Olivii. W sytuacji, w której odzyskała swoją córkę powinna być najszczęśliwszą kobietą na świecie-niestety miała z całej trojki najtrudniejszą historię. 

Kiedy szczęśliwie wyszła za mąż miała osiemnaście lat. Nie spodziewała się, że ta decyzja oznacza dla niej wieczne piekło. James okazał się najgorszym, czego kobieta może oczekiwać od życia. Zastraszał ją, bił i nie pozwalał jej mieć własnego zdania. 
Niesamowicie utożsamiałam się z tą kobietą. Czułam z nią jakieś niesamowite połączenie, smutek, żal, ale i zrozumienie. Po przeczytaniu książki przez kilka dni nie mogłam dojść do siebie.

Nadal uważam, że książka mi się nie podobała... ale jak mogła mi się nie podobać, skoro wywołała we mnie tak silne emocje, nawet jeżeli zawierały się one jedynie w jednej trzeciej całej książki.Chyba jednak nie było tak źle ;)

Z miłą chęcią porozmawiałabym z kimś, kto książkę miał już możliwość przeczytać. Jestem ciekawa waszych wrażeń :)

Co do okładki- nie za bardzo rozumiem z racji tego, że Maddie i Emily nie są tutaj jedynymi głównymi bohaterkami... ale jest całkiem przyjemna. Nie jest źle. Taka wiosenna... idealna na ten czas! :)

buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)