piątek, 24 lipca 2015

Czarne nenufary

Hejka! :D
Miałam mieć dzisiaj stu procentowy odwyk od komputera, bo odczuwam od kilku dni moje wielkie uzależnienie od tego urządzenia, ale właśnie skończyłam książkę i to wszystko nie miałoby sensu gdybym na świeżo nie podzieliła się z Wami moimi odczuciami!

Czarne nenufary już teraz mogę okrzyknąć książką tych wakacji! Od pierwszego dnia wakacji aż do teraz gościła w mojej torebce. Ciężko mi było ją czytać, męczyłam się z nią i całkowicie nic nie rozumiałam... aż przyszedł czas na Zakopane i ponowne przeczytanie wstępu na głos, powoli przez mojego kolegę. Tak nam się spodobała, że postanowiliśmy spędzić nad nią cały dzień i wspólnymi siłami jakoś przebrnąć przez tę historię. Z planów nic nie wyszło, bo chwilę później mieliśmy życiowe przygody, których nigdy nie zapomnimy... ale ja po powrocie do domu postanowiłam się zmotywować i książkę w końcu skończyć.

Muszę się Wam przyznać, że po powrocie ta książka tak mocno mnie wciągnęła, że przeczytałam ją w dwa dni i kiedy było już całkiem ciekawie rozpoczęła się druga część i emocje sięgnęły zenitu! Po prostu uwielbiam tą książkę, wielbię i polecam wszystkim!! No jak tak można. Co te książki robią z człowiekiem. Uwielbiam to uczucie! :D

Poza naprawdę rewelacyjnie poprowadzoną historią ważnym elementem jest Claude Monet i jego nenufary. Mnóstwo ciekawostek, fajnych informacji... dla ludzi zainteresowanych sztuką niewątpliwie wielka gratka. Ja byłam zachwycona- tym akurat od pierwszej strony.

Żeby nie było aż tak dobrze, to trochę bym się po pastwiła nad okładką. Eh! Tak trudno było dać przepiękny obraz Moneta na okładkę, ładnie napisać tytuł książki i dodać autora?! Pod koniec oczywiście sens takiej okładki mniej więcej się wyklarował... ale i tak jestem za tym żeby to zmienić! Takie piękne obrazy, to wykorzystywać moi mili! Mimo wszystko nie jest najgorzej, a jak Wy ją oceniacie? :)


Podobają Wam się nenufary Moneta?
Ja jeszcze w gimnazjum robiłam kopię jednego z obrazów malarza i muszę Wam powiedzieć, że bardzo go lubiłam... i chyba nadal wisi w szkole ;) 
Uciekam na dalszy odwyk od komputera. Buziaki! ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz