piątek, 31 lipca 2015

Lipcowe propozycje filmowe

Okey, w tym miesiącu też możecie mnie zabić, ale nie jest tak źle jak w czerwcu! Właśnie jestem w trakcie maratonu- to też post pojawia się stosunkowo późno, bo chciałam jak najwięcej wcisnąć jeszcze na lipcową notkę ^^. No to zaczynamy.


1. Funny games- dosyć szybko obejrzałam drugą wersję i kurcze nie rozumiem. Po co tworzyć taki sam film?! O.o IDENTYCZNY! Co autor miał na myśli? Jeżeli wiecie, to chciałabym żebyście mi napisali, bo ja tego nie pojmuję ^^ No i co? W sumie o filmie można powiedzieć tyle samo co miesiąc temu, ale Ci aktorzy jacyś drętwi... chociaż pewnie gdybym obejrzała tą wersję jako pierwszą mówiłabym na odwrót ;)


2. Charlie królem- naśmiałam się za wszystkie czasy, gorąco polecam! :D
3. Charlie bokserem- w sumie nieśmieszne wcale. Jeżeli chcecie zabierać się za Charliego, a nie mieliście z nim jeszcze do czynienia...to polecam coś innego :)

Z maratonu:
Planu nie było, zawsze był, ale aktualnie nie mogłam patrzeć na filmy, więc te dwie noce wydawały mi się całkowitą męczarnią. Na szczęście kilka minut przed przyjściem mojej koleżanki zobaczyłam, że w necie jest już Agentka - film z moją ukochaną Melissą, na który chciałam iść do kina, ale niestety nie było czasu. W tym momencie poczułam wielki przypływ nowej energii i ochoty do oglądania filmów. Przyszła Ania i zaczęłyśmy szukać nowości. Tak, nowości. Ponieważ nie chodzimy ostatnio wcale do kina, całkowicie nie jesteśmy na bieżąco. Maraton zapowiadał się całkowicie nieambitnie. Na naszej liście przybywało coraz więcej głupiutkich komedii i próżno było szukać tam gdzieś czegoś mądrzejszego. Na szczęście podsumowując te trzy dni- było jednak całkiem dobrze... chociaż filmów obejrzałyśmy bardzo mało... ale za to jakich! Same ósemki na filmwebie się sypały! ;D


 4. Mad Max- byłam na maratonie Hobbita z Łukaszem i wtedy zobaczyłam najdłuższy zwiastun w swoim życiu właśnie tego filmu. Łukasz nagadał mi jaka to wspaniała seria, więc od tego momentu bardzo chciałam zobaczyć ten film. No i udało mi się! :D Chociaż nie należę do fanek takiego typu kina... to mimo wszystko bardzo doceniam i daję bardzo mocną 8! :)


 5. Ona i jej kot- nie.


 6. W głowie się nie mieści- zmotywowana ostatnim komentarzem Tiny postanowiłam, że zrobię wszystko aby bajkę obejrzeć no i się udało. Jestem zachwycona. Bardzo bardzo dobra! Polecam :)


7. Pitch Perfect 2- no wiem, że to wstyd i na poziomie takiego zaangażowania w kinematografie powinnam wyrzucić tego typu filmy ze swoich list, ale wiecie co? NIGDY TEGO NIE ZROBIĘ! :D Tym bardziej, że ja naprawdę strasznie lubię sporadycznie obejrzeć właśnie takie kino. I to jest dobre kino. Dobry film tego gatunku. Polecam serdecznie! :D


8. Agentka- no cóż więcej dodawać: dzięki niej wróciła mi chęć do oglądania filmów, tak na chwilkę ^^ O dziwo film nie był aż taki zabawny jak przypuszczałam, ale był baaaardzo fajny! Polecam serdecznie ! :D


9. Z dala od zgiełku - nie spodziewałam się, ale to właśnie ten film w tym miesiącu dostał ode mnie dziesiąteczkę z serduszkiem ( a uwierzcie, że ostatnio staram się robić to już rzadziej! ^^ Staję się surowszym widzem hohoho ^^ ). Jestem w stu procentach zakochana we wszystkim co w tym filmie zostało pokazane. I tak pięknie i prawdziwie została ukazana miłość ♥ I to jest właśnie ten najważniejszy i najmocniejszy punkt Z dala od zgiełku. Po prostu wielbię! Gorąco polecam na sierpień! :D


10. Minionki- daję szóstkę z plusem ludziom zajmującym się marketingiem tego filmu! Bo czy ktokolwiek z Was nie słyszał o tej bajce? Reklamy zrobiły niesamowitego smaka... i na tym się skończyło. Zdecydowanie nie. Jeżeli wybieracie się z dzieciakami do kina to na W głowie się nie mieści lub coś podobnego, proszę. -.-

No to tyle. Mam nadzieję, że nie jesteście aż tak bardzo rozczarowani. Dziesięć filmów, to pięć razy więcej niż w tamtym miesiącu^^
Buziaki! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz