niedziela, 26 lipca 2015

Niedzielne inspiracje- podsumowanie miesiąca

Hejeczka! :D

Dzisiaj ostatnia niedziela miesiąca, tak więc wyszperałam swój telefon i przeszukując całą lipcową galerię zdjęć wybrałam te najciekawsze- żeby trochę Was zainspirować tym niesamowicie wspaniale spędzonym czasem! :D Tak więc zaczynamy, a ja jak zawsze przy tego typu notkach- mam nadzieję, że nie zajmie mi to wieków! ^^


1. Zdjęcie tego nie oddaje, ale to był naprawdę przepiękny widok! Tak dużego i pięknego księżyca nie widziałam dawno, a nieprzespaną noc tego wieczora będę pamiętać do końca życia! ^^ Na drugiej fotce GROSZEK! :D Takie zaskoczenie letnie, że taki zielony groszek ma kilka odsłon! :D
2. Zabaryłło zaszalała! ^^
3. MOGĘ JUŻ ROBIĆ KITKA! ♥ Odwiedziłam Mocak i fantastyczne wystawy, które pochłonęły mnie w stu procentach na ponad trzy godziny. I w końcu zobaczyłam te wszystkie prace na żywo. WOW! ♥ Inspirujący w tym miesiący był chyba najbardziej zielony deszczak, który przeżył z nami tydzień i leżał z nami w każdym możliwym miejscu. Bardzo fajnie. Rada dla was- zabierajcie deszczaki, bo to świetna sprawa! :D


1. Zakupowa Karolina tak bardzo w tym miesiącu, że aż jestem w szoku! :D Inspirujące są dla mnie nawet wyprzedaże hohoho, cóż za zmiana. Ale tak- H&M i przepiękne buty oraz okulary, których jestem posiadaczką! :D Na ostatnim zdjęciu wariacje z włosami, ponieważ totalnie mi się znudziły i poza robieniem kiteczków nic zmienić w swojej fryzurze nie mogę. W Zakopanem już prawie kupowałam rudą szamponetkę, ale zabrakło czasu. Chcę coś zrobić! Pomocy! ;D Wróżki dobrych rad, czytacie to? Czekam na inspiracje w komentarzu! :D
2. Książki inspirują zawsze! ♥ 
3. Kiwiowy koktajl! Macie niesamowitą okazję zobaczyć jak tworzą się nagłówki na fioletowe-serce! Co prawda tym razem grzecznie, bo na stole... ale mniej więcej tak to wygląda ^^ Czasami tylko jest dziesięć razy dłuższe- lenistwo jednak wygrało i brak chęci pójścia na ksero i zeskanowanie owego dzieła. Inspiruje również nowa płyta Florence- cóż to za magia! ♥


JEDZENIE! Na jedzenie w wakacje jest mnóstwo czasu, tym bardziej jak jestem sama w domu i mogę stworzyć pięknie minimalistyczną kuchnię... i siedzieć w niej całymi dniami. Bo po co balować poza domem, jak się ma kuchnie?^^
1. Najpiękniejszy kubek na świecie zakupiony w IKEA, polecam serdecznie + przepiękny, brzoskwiniowy lakier do paznokci z Rossmana. Idealny, polecam! :) Rogaliki i ciasteczka owsiane, o których już wspominałam.
2. Słoiki! :D Na zdjęciach akurat i słoiki i słomki prowizoryczne, ale już zakupiłam wypasione! :D Czy ktoś wie gdzie można kupić czarne grube słomki? Byłam przekonana, że w IKEA, ale tam niestety tylko kolorowe. Na wakacje idealne, ale później chciałabym chyba inne :< Koktajl z gruszki i banana z wodą- nie wiem, czy wspominałam, że jest wspaniały?! ♥
3. Tarta truskawkowa nadal moim numerem jeden! Pyszne obiady, lemoniady arbuzowe i... śniadania na kolację- cieszą najbardziej :)
4. Tradycja ♥ Lody marchewkowe, koperkowe i kasztanowe... a najwspanialsze na świecie to malinowe- uwierzcie, nigdy nie jedliście tak dobrych. Polecam! Dla kontrastu Lodzia poznańska- nie polecam. Wyglądają pięknie i fajny pomysł... ale w smaku? Całkowite nieporozumienie.


I taka modystka Karolina! ^^ W tamte wakacje przerzuciłam się jednorazowo na walizeczkę na kółeczkach, ale to było całkowite nieporozumienie. Jednak mój wielki zielono-czarny plecak to jest to! Już więcej go nie zamienię. Na razie wyruszyłam z nim na dwie wspaniałe wyprawy, ale końca nie widzę! :D 

A jak tam u Was? Piszcie co się tam dzieje! :D
Buziaki! :*

6 komentarzy:

  1. To jest kwiat GROSZKU? W życiu bym nie pomyślała XD
    Te buty są przepiękne, możesz mi oddać ♥ Okulary też super, ale chyba dla mojego kształtu twarzy ^^
    Ty te nagłówki na bloga skanujesz? Wow, myślałam że robisz to w photoshopie czy coś XD
    Kubek z ikei piękny, mogę zabrać? ^^
    Co do lodów... za większością owocowych nie przepadam, więc raczej bym podziękowała, ale kto wie, może akurat te by mi zasmakowały...?
    Nigdy nie rozumiałam i chyba nigdy nie zrozumiem o co chodzi z tym piciem ze słoików? Ja rozumiem mieć np. słoik po maśle orzechowym, w którym już tylko resztki zostały, i zrobić w nim owsiankę. Ale picie w słoiku? Szklanka już jest za mało swagerska? XD
    A plecaki zawsze są lepsze od walizek, bo bardziej poręczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam ten zrobić w photoshopie, ale nie ma swojego klimatu! Tak więc do konca życia będę skanować! :D
      A picie ze słoików jest tak dziwne, że aż smieszne! :D

      Usuń
    2. Skoro tak bardzo lubisz słoiki, to może oddaj mi tą śliczną filiżankę? :D
      Kupiłam sobie dziś "Czarne nenufary". Boję się tej książki strasznie, ale też chciałabym ją już przeczytać! Dziwaczne uczucie xd

      Usuń
    3. Ostatnio zastanawiałam się, czy nie kupić tej książki koledze na urodziny... chyba jednak się zdecyduje ;) czekam na Twoją opinię! :D
      A filiżanki nie oddam, za bardzo ją kocham i używam na okrągło... poza tym mam dwie! :D Zapraszam do IKEA! ^^

      Usuń
  2. ale mi narobiłaś smaka na lody <3

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)