wtorek, 25 sierpnia 2015

Tornado

Hejka! :)
Chyba już tak z cztery lata piszę tego bloga i wiecie... w życiu jeszcze nie pisałam notki w tak pięknym miejscu! No okey... ja w sumie notki piszę jedynie w swoim pokoju, który wydaje mi się magicznym miejscem, ale wiecie o co chodzi^^ 
Zacznijmy może od początku. O dwunastej przybyłam do Wrocławia. Przywitał mnie zimny deszcz, ale uśmiech nie schodził mi z twarzy. Obawiałam się, że jak pojadę sama będzie smutno, szaro i beznadziejnie i wcale nie będę chciała tutaj zamieszkać i łączyć z tym miastem przyszłości - wiecie, przez moją najnowszą miłość do Łodzi bałam się, że po powrocie z Wrocławia to właśnie tam będę chciała studiować- jeny, wszystkie plany całkowicie zmienione, chyba nie należę do takich osób. Na szczęście! Przyjechałam i kocham jeszcze bardziej, a teraz z herbatą w dłoni patrzę jak na starym rynku pojawia się słońce! To będzie całkowicie idealne! :D

Znajduję się właśnie w kawiarni Literatka . Poszukiwałam czegoś pięknego, gdzie wymarznięta i zmęczona mogłam wypić kawę i skończyć ostatnie 100 stron książki, której niestety nie miałam możliwości do końca przeczytać w pociągu... prawie biegłam, bo moje zniecierpliwienie związane z zakończeniem tej historii było przeogromne! Zachęciła mnie wspaniała nazwa, uznałam, że jest idealna. Weszłam i... taaaak, to było właśnie to miejsce. W starym stylu, każde krzesło inne, maszyna do szycia, przepiękna muzyka w głośnikach no i portret Witkacego... a za oknem widok na moją ulubioną fontannę. Tak, ludzie moi mili, rozpływam się :)

Za chwilkę uciekam odebrać klucze do mieszkania, tak więc szybko opowiem Wam słów kilka o książce, którą właśnie skończyłam. 
Tornado to cudo, które podobało mi się od pierwszej minuty! Takie książki lubię najbardziej. Nie te, podczas których się męczę, a na końcu okazuje się, że to było coś wybitnego... takie lubię najmniej, bo nienawidzę, że mi się podobała, skoro cierpiałam przez cały czas czytania jej! eh^^ 
Na szczęście tutaj historia wciągnęła mnie już po pierwszej stronie, a ponad 500 stron przeczytałam dosłownie jednym tchem! A ostatnie rozdziały czytałam już tak szybko żeby tylko dowiedzieć się co tam się stanie. Uwielbiam tak! Właśnie dla takich momentów warto czytać książki. Jeszcze serce mi bije z czytelniczego spełnienia ^^. 

Historia opowiada o kobiecie, która napisała kryminał. Po ogromnym sukcesie na światło dzienne wychodzi informacja, że spisana fabuła tak naprawdę była jej prawdziwą historią. Kobieta nie mogła poradzić sobie z morderstwem swojej siostry, postanowiła spisać wszystkie swoje wspomnienia i uwolnić się od wydarzeń sprzed osiemnastu lat.

Nie chcę chyba mówić nic więcej. Po prostu w stu procentach zachęcam Was do przeczytania tej książki, bo naprawdę warto! Może już nie w wakacje... no bo przecież ostatni tydzień sierpnia to już prawie rok szkolny ( eh ^^ ) , ale jako lektura do autobusu szkolnego jak najbardziej! :D


Książkę mogłam przeczytać dzięki wydawnictwu Świat Książki :)
Buziaki! :*

2 komentarze:

  1. Właśnie szukałam czegoś takiego do poczytania, dzięki za recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)