czwartek, 3 września 2015

szkoła


Hejka! Tak bardzo chcę spać, ale odczuwam wielką potrzebę niezaniedbywania bloga, więc właśnie dzisiaj macie niesamowitą możliwość przeczytania o moich wszystkich żalach! Jea. Rok szkolny się zaczął, trzy dni minęły, a ja czuję się tak bardzo wypompowana ze wszystkich sił i jakiejkolwiek energii życiowej, że to aż woła o pomstę do Nieba! Paradoksalnie jedynie w szkole mam jakiekolwiek chęci do czegokolwiek ( nie zapominajmy, że chodzę do najlepszej szkoły na świecie! Polecam serdecznie. ). Przez te dwa miesiące zapomniałam, że osiem godzin dziennie to najmniej, a siedzenie w szkole do szesnastej to żadna nowość. I tak, jak zawsze ludzie mogą mówić, że przecież taka szkoła to jak nie szkoła, przecież nic nie robimy. Przecież to każdy by tak chciał, takie luzy. O jeny i co narzekam.... no tylko, że tak to nie wygląda. Okey, robimy to co kochamy i jest wspaniale... ale mimo wszystko tyle godzin wykonywania jakiś czynności, które w przyszłości mają czymś zaowocować jest męczące. Bo wiecie... wszystkim się wydaje, że pozowanie jest banalne, no bo przecież stanie w jednej pozycji, albo tym bardziej leżenie to żaden problem- uwierzcie, że to najgorsze co może spotkać człowieka! I tak jest ze wszystkim... myślicie sobie, że to wszystko jest takie banalne i proste, a to wymaga naprawdę wiele pracy! Rysowanie to też nie jest pięć minut z ołówkiem. Rysowanie postaci w formacie 100x70 zajmuje około dziewięciu godzin. Tak więc warto doceniać i nie uważać, że nic nie robimy. Robimy dużo! Malujemy martwe natury, rzeźbimy głowy i rysujemy postacie, a to wszystko bez przerwy do stycznia, bo zbliża się przegląd ogólnopolski wszystkich Liceów Plastycznych, co jest totalną masakrą i każdy niewątpliwie chciałby zdobyć taki piękny jeden z ośmiu ( chyba ) indeksów na jakikolwiek kierunek w jakiejkolwiek akademii sztuk pięknych. No i widzicie- takie życie. Nie chce mi się pisać bloga, nie chce mi się robić nic, prócz spania. A tak bardzo chciałabym robić to wszystko co potrzebne do szkoły! I właśnie tak sobie myślę, że w sobotę posprzątam pokój i wreszcie będę miała miejsce na robienie rzeźbiarskich szkiców głowy i ogarnianie wszystkiego. I wiecie- w tym roku postanowiłam jakoś zapomnieć o swojej nienawiści do Studia fotograficznego, zacisnąć zęby i robić tam zdjęcia! Czasami trzeba trochę wbrew sobie! Taki ambitny plan. 
Mam nadzieję, że Wy trzymacie się dobrze, że nawet w jednym procencie nie jest Wam tak źle jak mi. Pozdrawiam mocno! :* 
A grafika pochodzi z Matka po godzinach - polecam zobaczyć, rewelacja! :) Przy okazji- jak będę miała czas, to w niedzielę postaram się zrobić bardzo obszerny i interesujący post z niedzielnymi inspiracjami :)

4 komentarze:

  1. Podziwiam Cię za "potrzebę niezaniedbywania bloga", bo ja ostatnio systematycznie go zaniedbuję :) Od trzech dni jestem uczennicą plastyka i jestem w 99% zadowolona (ten 1% dlatego, że cały czas się musimy przedstawiać xD), może dlatego, że ta pierwsza klasa aż tak jak III męcząca nie jest ;) Czekam na zdjęcia i mam nadzieję, że te "wbrew tobie" wyjdą równie dobrze jak pozostałe ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ALE FAJNIE! ♥ Mam nadzieję, że będzie o Tobie głośno i że będziesz wygrywać konkursy i spełniać się artystycznie :* Buziaki wielkie!

      Usuń
  2. uszy do góry, jeszcze 10 miesięcy tej szkoły przed nami XD

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)