poniedziałek, 30 listopada 2015

listopadowe filmy

Hejka! :)
Jesteście zaskoczeni, że pisze drugi dzień z rzędu? Zmuszam się, motywuję się... i myślę, że w tym tygodniu będzie dobrze :D Dzisiaj ostatni dzień listopada ( jejku! Jutro już grudzień! ♥ ), tak więc przedstawiam Wam filmy, które widziałam w tym miesiącu... większość wspaniałych, więc warto zerknąć. W grudniu postaram się zrobić kilka zestawień najlepszych pozycji... tak żebyście mieli w jednym miejscu wszystko co warto zobaczyć w zimowe, leniwe wieczory ( zimowe leniwe wieczory?! O.o Chyba już zapomniałam, że coś takiego istnieje ) ...


1. Feniks- myślałam, że film będzie mimo wszystko trochę inny. Spodziewałam się całkowicie czegoś innego ze strony bohaterki pierwszoplanowej i aktorki wcielającej się w nią. Jednak mimo wszystko film był bardzo dobry. Bardzo mi się podobał i nadal mam go w pamięci... to dobrze :) Zupełnie inne spojrzenie na czasy po wojnie. Jestem urzeczona... gorąco polecam :)

2. Wieczorem patrząc w księżyc- w Elblągu aktualnie odbywa się Festiwal Filmów Żydowskich... nie znam rozpiski, ale trwają cały grudzień. W piątek byłam na dwóch filmach... po tytule spodziewałam się czegoś naprawdę fajnego, tym bardziej, ze plakat był również bardzo zachęcający... Wieczorem.. okazał się dokumentem, całkiem dobrym. Jednak nieprzygotowana na tego rodzaju kino ciężko przychodziło mi przyswajanie treści. Mimo wszystko chyba polecam. Chyba. Nie jestem pewna ^^


3. 8 mila- w końcu udało mi się obejrzeć! No i co? Nie wiem czym się ludzie tak zachwycają, czemu tak bardzo namawiali mnie do obejrzenia go. Nic nadzwyczajnego. Zwykły i zapewne całkiem dobry, ale przez gadanie ludzi i podsycanie moich oczekiwań względem tej produkcji zostałam po prostu najzwyczajniej w świecie rozczarowana. Bardzo. Ale polecam... żebyście się później nie spotykali z komentarzami Jak to tego nie widziałeś?! Kurde... a czemu miałam?! Chyba trzeba oglądać tylko wspaniałe filmy... jak np. Zielona mila, skoro już przy milach jesteśmy- jestem przekonana, że przy takiej produkcji nikt się nie zawodzi. Tyle.


4. W ukryciu- plakat chodził za mną kilka lat - bardzo dobry plakat swoją drogą :) No i to jest ten problem- kiedy się nie czyta żadnych recenzji, opisów filmu ani historii to później można się nieźle zdziwić. Tytuł i plakat niewiele zazwyczaj mówią ( i dobrze, lubię to! :D ) ... ale tym razem nieźle reżyserowi to wyszło! Jestem zachwycona i przewspaniale mi się podobał. Polecam totalnie serdecznie, bo to kolejny przykład dobrego polskiego kina, na które Polacy tak bardzo narzekają. 


5. Oskar i pani Róża - książkę chyba każdy zna i sądzę, że większość uwielbia... postanowiłam, że przed świętami powrócę jeszcze raz do tej historii. Wciągnęłam się i znowu zakochałam. Kilka dni temu postanowiłam, że obejrzę film. Wow! Jestem zachwycona tym, że reżyserem został autor książki i dlatego mogłam zaakceptować odstępstwa od tego co zapisane. Wersja filmowa jest wspaniała! Przekonuje mnie w stu procentach. Polecam serdecznie... ale dopiero po przeczytaniu książki! :)


6. Ostatnia audycja- to jeden z niewielu filmów, które totalnie mi się nie podobały w tym miesiącu. Zainteresowałam się nim jedynie dlatego, że gra nim Meryl Streep - a miałam na nią mega ochotę w tym miesiącu. Ale to była pomyłka. Może zły czas, może nieodpowiednia sceneria... w każdym razie totalnie nie dla mnie.


7. Ischler- wspaniały krótkometrażowy film, wyświetlany na Festiwalu Filmów Żydowskich. Siedemnastominutowa produkcja- bardzo realistyczny i paskudny. Ciężki, ale bardzo dobry. Naprawdę! Polecam :)


8. To skomplikowane- czekałam na obejrzenie tego filmu kilka lat.... i jestem w stu procentach zakochana! Bardzo dobra komedia. Lekka i przyjemna. Polecam serdecznie :)


9. Zaklęci w czasie- Żona podróżnika w czasie to niesamowicie wspaniała książka. Szczerze mówią jedna z najlepszych jakie czytałam w życiu. Polecam serdecznie wszystkim... a film? Dobra ekranizacja, ale chyba niezbyt warta  oglądania bez przeczytania książki... chociaż nie wiem :D Ogólnie dobry film. Dobra książka. Dobra robota. Polecam :D


10. Klucz do wieczności- teraz myślę o tym filmie jako o  bardzo dziwnym filmie, ale sprawdzając na filmwebie widzę, że zaznaczyłam dziewiątkę, więc musiał mnie poruszyć. Nadal myślę, że to dobre. Polecam serdecznie... dobrze później się nad tym zastanowić... nad człowiekiem ;)


11. Norweg- ostatni film, na którym byłam w kinie... o jej. Miałam taki dobry humor kiedy szłam do kina, myślałam, że wybór takiego filmu może być jedynie dobrym wyborem, ale nie! Ta komedia była mega słaba... żart taki płytki i to wszystko jakieś takie nieciekawe... wynudziłam się i jakoś tak niezbyt jestem zainteresowana myśleniem o nim dalej. Nie polecam... chociaż kadry całkiem ciekawe.


12. Sól ziemi- chyba pierwszy raz widziałam tak dobry film o fotografii. Czasami był to po prostu pokaz slajdów. Film przepełniony ogromem zdjęć, bardzo dobrych zdjęć... Byłam zachwycona i każdemu kto interesuje się fotografią bardzo polecam :) 


13. Wiek Adaline - w końcu mi się udało obejrzeć! Rewelacyjny film! Naprawdę! Historia, kadry, aktorzy! Wszystko! I stylizacje przepiękne! ♥ Polecam serdecznie! 


14. Zupełnie inny weekend- filmów o gejach mam już serdecznie dosyć, nie wiem co mnie podkusiło do obejrzenia tego... ale nie żałuję! Widzicie, władza reżysera polega na tym, że ma nad nami totalną kontrolę i albo może ją wykorzystać albo nie. Może nas wprowadzić w swój świat... i czasami nawet jeżeli się z nim w normalnym życiu nie zgadzamy, to przez te niecałe dwie godziny wpatrzeni w ekran chcemy w nim uczestniczyć. No i właśnie tak było z Weekendem . Od pierwszej minuty czułam, że to będzie to. Jestem totalnie zachwycona i owacje na stojąco dla twórców. Dialogi ♥ CUDO! Wspaniałe... przekonało mnie w stu procentach i tyle mi wystarczy. :)

To tyle. Piszcie co wy oglądaliście w listopadzie :)
Pzdr K.

niedziela, 29 listopada 2015

listopadowy instagram

Hejka! :)
Mega ciężko mi przychodzi pisanie postów, ale uznałam, że niedzielny instagram musi się pojawić, bo to jedyny taki termin na tę notkę, więc przerabiałam zdjęcia godzinę- i dodaję. W tym miesiącu ubogo. Medialnie nie istnieję... chociaż w telewizji mnie można było widzieć kilka razy- ale sama siebie nie kreuję. Może i dobrze ;) Poza tym- robię naprawę dużo i jest naprawdę wspaniale. Obiecuję, że tu wrócę... A jak ja obiecuję, to słowa dotrzymuję, serio ;)


1-8. Halloween w szkole. To jeden z najfajniejszych imprez w naszej szkole, jakoś czuję z tymi wszystkimi ludźmi jedność wtedy. Wszyscy się angażują i jest naprawdę bardzo sympatycznie :) 9-15. Szkoła. Grzegorz i Magda... a Magda ma czarne włosy, za kilka dni postaram się wstawić zdjęcia z nowej sesji zdjęciowej- moim zdaniem udanej :) 16. Taki kitek miesiąc temu - szykuje się notka po kolejnym miesiącu, czekajcie ;) 17. W końcu możecie zobaczyć, że serio byłam wtedy pomalowana hahaha :D 19. Mam wspaniały płaszcz! Niedługo pewnie będzie go można zobaczyć na jakiejś fotce! :) 20. Znalazłam materiał, znalazłam krawcową- szycie sukienki czas zacząć... a o tym niedługo tutaj również ;) 21. Widzicie jakie dłuuugie ?! ♥ 22. Prace z sita 23. Przygotowanie do ekonomi w praktyce plener naszej klasy maj ♥ 24-26. Ostatnio mogłam poczuć się jak niezależna od szkoły artystka. Robiłam nowe sito i było wspaniale. Polecam ;D


1-3. Pracownia malarstwa. 4. Maluję kwiaty 5. Tworzenie pierwszego filmu po klatkowego :D 6. Małe Kobietki- rewelacyjna okładka 7-8. Gdynia ( obiecałam zdjęcia, pokażę je w najbliższej przyszłości! ) 9. Przepiękny kalendarz na 2016r. 10-12. Szlachetna Paczka i ludzie pomagający rządzą! Aż się serce raduje. 13. Podanie jedzenia jednak ma znaczenie... właśnie to odkryłam! :D Dostałam ciasto w wielkiej misce i to było przeokropne... nawet mi nie smakowało :( A ogólnie pewnie byłoby smaczne. Pamiętajcie- podawajcie ładnie :D 14-16. Śniadania o jedenastej w poniedziałek smakują najlepiej :D 17. Miesiąc pod znakiem rekolekcji- bardzo udanych! :D 18. Książka Żona podróżnika w czasie - serdecznie polecam, bo to jedna z najlepszych książek jakie w życiu czytałam !!♥ 19. I taki Piotrek o! Bo też rekolekcyjnie ^^

Tyle. Uciekam spać. Buziaki! :*

wtorek, 24 listopada 2015

muzyczna siódemka... powiększony zestaw!

Hejka! 
Ja naprawdę codziennie staram się tutaj coś napisać, tylko w momencie kiedy nagle znajduję chwilkę na bloga akurat okazuje się, że muszę gdzieś wyjść, coś załatwić, zmienić plany. Także musicie mi to wybaczyć. Ja naprawdę szczerze wierzę, że niedługo to wszystko się unormuje. Jednak czy rzeczywiście aż tak bardzo mi to doskwiera? Oczywiście, że nie! Mam naprawdę teraz fantastyczne życie... ale obiecuję, no obiecuję i słów nie rzucam na wiatr. Dam radę i z blogiem! :) 

A dzisiaj muzyczna siódemka, co by Wam trochę umilić moją  nieobecność... nawet w powiększonym zestawie! :D No to jedziemy:

1. Adele 

* Hello ( piosenka już podobno leci w każdym radiu do znudzenia, ale ja z racji tego, że słucham muzyki jedynie w srebrnym samochodzie, gdzie tolerowane jest jedynie radio Puls to nie słyszę... dlatego nadal mam niesamowitą radość słuchając tej piosenki na YT. Oczywiście nie można zapomnieć o teledysku. Xavier Dolan jak dla mnie od zawsze i na zawsze powinien robić jedynie krótkie formy wypowiedzi do muzyki. Jest w tym genialny! A duet, który tworzy z Adele jest po prostu cudowny! Polecam... jeżeli uchowała się jeszcze gdzieś osoba, która go nie widziała lub nie słyszała ^^ )

* When we where joung ( wersja live ... coś wspaniałego! Polecam. Ja się uzależniłam. Mam taką pamięć, że już nawet nie pamiętam, czy przesłuchałam całą płytę na Spotify... ale nawet jeżeli nie, to jestem przekonana, że jest wspaniała... i w najbliższym czasie nadrobię braki! )


2. Dawid Podsiadło i jego cała nowa płyta na czele z piosenką W dobrą stronę . To tak niesamowicie dobre, że aż mi brak słów. Wiem, że ta lista już jest całkowicie przestarzała, no ale może ktoś jeszcze nie wiedział... może chcielibyście wiedzieć, czy mi się podobała? Więc głośno krzyczę, że tak! I jeżeli ktoś chciałby zakupić, to szczerze polecam, bo dobry wybór! :) I teledysk do singla polecam obejrzeć również :)


3.  The Dumplings - najnowszą płytę przesłuchałam, ale nie za bardzo się wsłuchałam. Aktualnie czekam na chwilkę oddechu i możliwość posłuchania na spokojnie. Jednak już dzisiaj mogę powiedzieć, że Nie gotujemy to cudo nad cudami! Bardzo kocham ♥ Jedno do czego już teraz mogę się przyczepić... to bardzo niekorzystna okładka. Fajny pomysł, ale sztuczne wykonanie. Poza tym co to za miny O.o No nie, jestem na nie... ładne kolory jedynie.


4. Stomae- ojej, znam już bardzo długo, ale chyba zbyt długo nie było muzycznych siódemek i dopiero teraz mogę wspomnieć o tym artyście. Uwielbiam dosłownie wszystkie piosenki z dwóch płyt i swego czasu bardzo się od nich uzależniłam. Polecam bardzo! A najbardziej Tous les memes ♥
Polecam również teledyski, małe-wielkie arcydzieła :)


5. Banach i Kafi Nie pozwól mi trafiłam przypadkiem przez tablice na fb i ich sponsorowany post... ale opłacało się. Tak strasznie mi się spodobała! ♥ Na razie nie zapoznałam się z resztą twórczości, ale prawdopodobnie kiedyś to zrobię... w wolnej chwili, oczywiście ^^


6. L.A.S Za lasem - ojeju, wydaje mi się, że tej piosenki słuchałam miliony lat temu! Już dawno nie słuchałam, ale dla przypomnienia właśnie to zrobiłam! :) Z tym zespołem mam pewien problem. Gdzieś tam w moim życiu cały czas się pojawia, a tak strasznie staram się ich nie poznawać.. nie wiem dlaczego tak się dzieje, jednak tym razem dopuściłam do siebie tą piosenkę i od razu pokochałam! Polecam :)


7. Bednarek Euforio - tak ogólnie to aż mi wstyd, że przedstawiam tutaj tą piosenkę, ale jak obiecałam w muzycznej będą znajdowały się piosenki z każdego gatunku muzycznego, tak żeby każdy znalazł coś dla siebie... cóż Bednarka nadal nie słucham sama z siebie, pewnie nigdy nie zacznę... ale kiedy ta piosenka leci w radio na rzeźbie, to jakoś od razu lepiej mi się pracuje z dłutem ^^ Z tego to właśnie powodu postanowiłam wyróżnić dzisiaj tą piosenkę! :D 


8. Video- przez ostatni tydzień pustkę wypełnia mi właśnie ten zespół.. ich wszystkie polskie przeboje jakoś tak sprawiają mi mnóstwo szczęścia i chyba zaczynam ich lubić. Tak o, po prostu! ^^ A Wy lubicie? :) Jestem ciekawa Waszych opinii. Ja ostatnio ich bardzo polubiłam dzięki Dawidowi i temu, że tańczy nam się do tych piosenek najlepiej na świecie :) No i jeszcze do Enej... ale do nich nie przekonam się nigdy- poza tańcem ^^

9. qUWAGA! UWAGA! Magiczną dziewiątką jest największe zaskoczenie ostatniego czasu. Dzięki temu utworowi zmieniłam swój budzik ( mniej więcej po pół roku podobnego strzału! ) ... tylko, ze tym razem nie umiem wstać nie jedynie z powodu zmęczenia i niechęci, a z powodu chęci do słuchania całego utworu hahahha :D Dziwne doświadczenie, mówię Wam.
Mowa o remixie najnowszej piosenki Disclosure Magnets ( za którą nie za specjalnie przepadam... poza tym teledysk i Lorde w nim to istny koszmar. Przepraszam, ale tak jest. Czy ona teraz już w każdym teledysku będzie tańczyć tym swoim przedziwnym tańcem? Nie twierdzę, że to nie jest fajne.. ale przy dwóch teledyskach już chyba świeżość tego dziwactwa się wyczerpała -.- ) Sarah zrobiła dobry cover... ale Trojan. zrobił niesamowity remix. Do osłuchania zapraszam TUTAJ  - jestem ciekawa Waszego zdania, więc możecie w komentarzach się wypowiadać ^^.


Jestem z siebie dumna, że dzisiaj dałam radę coś napisać... coś długiego i pożytecznego! :)
Buziaki:*

środa, 18 listopada 2015

SZLACHETNĄ PACZKĘ wspiera VESPER

Hejka! :)
Możecie teraz uznać, że " o nie! Znowu ten post! Znowu mówi o książkach, które są przekazane na Szlachetną Paczkę"... ale mnie te notki bardzo pozytywnie motywują, że czasami wystarczy jedna drobna informacja i ludzie naprawdę od razu chcą pomóc, dać coś od siebie. I tak właśnei od kilku dni w moim domu leży kolejny stosik pięknych i mega ciekawych książek wydawnictwa Vesper. Tym razem jest to pięć tytułów:

1. Opowieści miłosne śmiertelne i tajemnicze ( przyznam szczerze, że niesamowicie mnie interesuje ta książka, ale aktualnie chyba nie podejmę się tak grubej książki... ostatnio coraz dłużej czytam nawet te cienkie... przy takim tempie- tą czytałabym zapewne rok. Ale pomyślę na starość ^^ )
2. Golem
3. Zatrute ciasteczko KLIK
4. Portret Doriana Graya
5. Tajemniczy ogród ( wydanie ilustrowane ♥ )


Buziaki! :*

wtorek, 17 listopada 2015

wtorek

Hejka! :)
Czuję, że coraz bliżej końca moich dni wypełnionych po brzegi... chyba od połowy grudnia nie będę miała co robić z wolnym czasem. Ma ktoś pomysł na nowe działanie? :D No wiecie... jestem osobą która chyba zawsze jest zmęczona- jeżeli robię dużo, to pożytecznie wykorzystuję swoją energię i opadam z sił... ale kiedy nie robię nic, to męczy mnie jeszcze bardziej i wtedy już siły nie mam na nic. Jak to możliwe? Nie wiem- nie lubię tego. W każdym razie w sobotę kończą się rekolekcje, trzynastego grudnia kończy się SZLACHETNA PACZKA... nieźle :p

Aktualnie odpoczywam z muzyką i czekam na rekolekcje z Judem. Pierwszy raz spotkałam się z nim dwa lata temu- niesamowicie wartościowe wydarzenie! Bardzo nawracające i umacniające. Co najwspanialsze- to właśnie wieczorami spotykają się ludzie, którzy mocno wierzą lub chcą uwierzyć... rano jest o niebo gorzej, ale warte wysiłku! Chodzi o to, że trzeba przekrzykiwać się przez tłum i zachęcać do pozostania na każdej jednej kolejnej minucie. Nigdy nie zmuszałam nikogo do wiary i chyba trochę brzydzi mnie robienie takiego czegoś. Oczywiście, jeżeli ktoś ma w sobie jakąś iskierkę chęci, to staram się z tego rozpalić mega wielki ogień- ale nic na siłę... wszystko okey- nie wierzysz? Nadal możesz być super człowiekiem! Tyle, że totalnie nie toleruję i nie akceptuję ludzi, którzy są niewychowani! Jeżeli już uciekają z lekcji na halę, to mogliby chociaż szanować osoby starające się coś przekazać tym, którzy chcą... to takie spostrzeżenia małe. Jak co roku, ale w tym roku mocniej, bo byłam w pewien mały sposób współtwórcą. Ale wiecie- to wszystko ma jakiś sens i jest super! :D Myślę, że Jude będzie naprawdę wspaniały! ♥ Elbląg, wybieracie się? :)

W sumie ostatnio chyba nie mam Wam zbyt wiele do pisania. Moje życie to totalnie i jedynie sam Bóg w czystej postaci. Wszystko co ostatnio robię to tak tylko z Bogiem. Fajnie, lubię to :) Kilka tygodni temu miałam życiowy dół, ale już jest znowu super. Dzisiejszy poranek miałam przewspaniały, serio! Muszę na nowo wdrożyć się w pisanie fajnych notek, w bycie blogerką... pewnie zauważyliście jak łatwo umiem się tego oduczyć. Za każdym razem kiedy nie ma mnie dłużej niż tydzień mój system blogowania przechodzi beznadziejną metamorfozę... może ma to jakiś tam swój urok? Może ^^


Buziaki! :*

poniedziałek, 16 listopada 2015

SZLACHETNĄ PACZKĘ wspiera ZNAK

Jeżeli już o tak miłych rzeczach mowa, to powiem jeszcze o jednej... do zespołu Szlachetnej Paczki Elbląg dołączyło wydawnictwo ZNAK! :) Kolejne wydawnictwo, które postanowiło przekazać swoje książki dla potrzebujących Rodzin. Znalazło się w nich mnóstwo rewelacyjnych i kolorowych książek dla dzieci i młodzieży. Z miłą chęcią sama bym je sobie zostawiła hahah :D 

Lista książek, które wybrałam i wydają mi się bardzo dobrym wyborem:
1. Longin. Tu byłem ( Marcin Prokop )
2. Jego wysokość Longin ( Marcin Prokop )
3. Jaśki
4. Trójka dzieciom. Baśnie wybrał Program Trzeci
5. Łysol i strusia
6. Jutro
7. Obietnica pod jemiołą
8. Jolanta
9. Krok do szczęścia
10. W cieniu ( recenzja TUTAJ )


Buziaki! :*

Rekolekcje na CSB

Hejka! :) 
Notkę pisałam już wcześniej, ale coś mi się pozmieniało w głowie i pomyliłam godziny... więc myśl jedynie zapisałam w roboczych i pobiegłam do samochodu. 

Elbląg! Mam nadzieję, że jutro wybieracie się na rekolekcje na Halę CSB... jutro, albo w czwartek. Będzie kolejna możliwość poznania miłosierdzia Boga, w tym roku jeszcze głębiej ponieważ właśnie taki jest temat naszego spotkania. Będzie dużo naprawdę rewelacyjnych rzeczy ... i będzie moje świadectwo. Tak jakoś wyszło :) Od tygodni ludzie to tworzą, spotykają się, modlą... ja dołączyłam dopiero niedawno, ale bardzo aktywnie! :D Promocyjny filmik krąży po internecie już od dłuższego czasu- możecie się z nim zapoznać tutaj ( ciekawostka: występuję tam i można usłyszeć mój głos... pierwszy raz w życiu dla niektórych, ale okazja uuuu! ^^ ) KLIK . Mam nadzieję, że do zobaczenia. 

Jak dla mnie to zawsze było mega ważne wydarzenie, nawracające, umacniające. Właściwe bardzo. Broniłam się przed ich tworzeniem, chciałam jak co roku je po prostu przeżyć- ale najwidoczniej taki był na mnie plan w tym roku! Będę oglądać ze sceny i spod niej :p Ja przeżywać jako uczestnik będę wieczorne rekolekcje dla dorosłych, na które również zapraszam... już dobrowolnie, bez nakazu szkoły :) 

Pomyśl, że jeżeli nawet nie wierzysz- to nic nie możesz stracić. Możesz jedynie zyskać! Bardzo wiele :)


czwartek, 12 listopada 2015

Październikowe filmy

Hejka! :)
Wiem, że październik zakończył się już prawie dwa tygodnie temu, ale chyba niezbyt się tym przejęłam i niestety nie zauważyłam zmiany miesiąca- pomimo, że przecież 1 listopada jest hucznie świętowany co roku. Aktualnie jem pierogi i słucham super składanki z lat 80. wydaje mi się zatem, że to idealny moment na przedstawienie Wam moich propozycji filmowych z poprzedniego miesiąca. Pozycji jest jedynie jedenaście... myślałam, że więcej, ale to złudzenie było pewnie dlatego, że w każdej wolnej chwili kierowałam się do kina, ale zapomniałam, że tych chwil było niesamowicie mało :p W każdym razie: są nowości, klasyki... i chyba ani jednej klapy :D Uznaję ten miesiąc za udany ^^

 1. Gran Torino - obejrzałam jedynie z tego powodu, że był jednym z nielicznych filmów w najwyżej ocenianej trzydziestce na filmwebie. Powiem jedynie, że bardzo słusznie się tam znalazł! Jakoś nie został mi bardzo w pamięci, ale takie filmy powinny być kręcone. W sumie pisząc teraz te słowa wszystkie wspomnienia do mnie wracają i taaaak! To było coś dobrego! Bardzo dobrego! Wspaniałe kino, polecam :)

 2. Czy naprawdę wierzysz? - z amerykańskimi filmami o wierze jest problem. Wszystkie są do siebie podobne, tj. robione w jednym stylu. Nadal czekam na coś naprawdę dobrego. Wybaczcie, ale ja chcąc być z Bogiem wybieram się do kościoła. Nie oszukujmy się, że idąc na film chcemy jedynie zgłębiać swoją wiarę- to nie tędy droga. Za każdym razem kiedy wybieramy się na kinową salę mamy w sercu jedno jedyne marzenie- żeby film był dobry! Okey, można się spierać, że treść jest ważniejsza... jednak ja nadal nie dostałam tego czego potrzebuję. Chciałabym zobaczyć film o mojej Religii, o Bogu- w nieprzerysowany, piękny sposób... żeby pomimo ważnej roli Boga przedstawić to za pomocą dobrych aktorów ich dobrej gry aktorskiej, za pomocą niesamowicie dobrych i przemyślanych kadrów. Świetnej muzyki. Film, na który wybrałby się każdy- żeby podziwiać dzieło... i to wtedy dopiero ma sens! Wtedy ludzie niewierzący pójdą z ciekawości, zobaczą i może to coś w nich zmieni... Ja oczywiście rozumiem, że wypełniona sala do ostatniego miejsca nie motywuje do zmian, a jedynie do tworzenia czegoś co się sprawdza... no ale to są jedynie mocno wierzący katolicy, którzy idą, aby znów przekonać się o wielkiej miłości Boga I DOBRZE! Ale kurcze... proszę stworzyć coś dobrego pod względem duchowym i wizualnym! No to mój wywód na tym by się zakończył- jednak jeżeli chodzi konkretnie o tej film: był dobry. Płakałam od pierwszej minuty, ale wtedy byłam w tym moim okropnym stanie płakania cały czas ( uwaga: już mi przeszło!! ♥ ). Bardzo spoko. Polecam! :)

 3. Nie opuszczaj mnie- film chciałam zobaczyć bardzo długo. Plakat chodził za mną latami, ale nigdy się nie zdecydowałam. W sumie nigdy też nie przeczytałam o czym jest. Kiedy zaczęłam go oglądać byłam mega zdziwiona, że to wszystko idzie w tak nierealnym kierunku... ale spoko. Film niezły. Dobre aktorstwo! ♥ I tyle. Nijak nie zmienił mojego życia.

 4. Wyspa tajemnic- tak ogólnie to bardzo ciężko mi mówić o tym filmie, ponieważ oglądałam go chyba aż na cztery razy, a kiedy już mniej więcej domyślałam się co i jak .... zostałam zarzucona spojlerem i moje dalsze oglądanie nie miało sensu. Wiem, że to niewątpliwie bardzo dobry film i naprawdę fajnie wszystko tam zagrało, ale dla mnie niestety nie było niczego aż tak łapiącego za serce. Jednak polecam bardzo serdecznie NA JEDEN RAZ! Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)
 5. Timbuktu - zacznę od tego, że elbląskie DKFy się popsuły przeokropnie i nie ma już rozmów o filmie, a jedynie o sytuacji politycznej.. a przecież każda okazja jest dobra żeby nawiązać o tym rozmowę -.- Ostatnio już tak bardzo się wkurzyłam, że postanowiłam następnym razem albo wyjść od razu po filmie, albo przy każdej możliwej okazji naprowadzać jednak na ten właściwy tor rozmowy tj. o filmie, kadrach, aktorach. No ale... film bardzo dobry! Naprawdę. Całkowicie nie wiedziałam na co idę, ale dostałam bardzo dobre kino. Polecam. Trudny, ale warty.

 6. Braveheart - waleczne serce - w końcu obejrzałam! Stwierdzam, że takie filmy nie są całkowicie dla mnie, ale doceniam. Fajnie, że ludziom tak bardzo się podoba :p Oglądaliście? Co myślicie? :)

 7. 11 minut - zawsze doceniam starania, wyjście z szablonu i próbę stworzenia czegoś nowego. Nawet jeżeli z marnym skutkiem, to zawsze pochwalę tysiąc razy bardziej takie coś niż stworzenie bezpiecznego scenariusza, który miał już tysiąc swoich wcieleń. Tak właśnie było podczas jednego mojego kinowego poniedziałku. Wybrałam się na Demona i 11 minut. O pierwszym trochę niżej... natomiast film Skolimowskiego po prostu mnie przekonał. Od początku zdawałam sobie sprawę jakie będzie zakończenie, ale dopiero później zaczęłam zastanawiać się nad symboliką. Jest dobra i właściwa!! Serio. Czy się udało? Może nie do końca, ale podczas filmu czułam się dobrze. Wzbudzono moją ciekawość, emocje... zaangażowałam się. Oto właśnie chodzi! Polecam :D

 8. Więzień nienawiści - nic dodać nic ująć- wspaniały! Polecam serdecznie wszystkim! Obejrzany miesiąc temu nadal mi siedzi w głowie, a jak pewnie wiecie to mega ważny czynnik w ocenie filmu jak dla mnie ;) Bo przecież o dobrym filmie nie można zapomnieć! O tym nie zapomnę chyba nigdy ♥

 9. Demon - no i nadszedł czas na perełkę miesiąca. Czemu tak? Ponieważ to był pierwszy horror, który dobrowolnie obejrzałam SAMA  w kinie! Zmuszenie mnie do obejrzenia z kimkolwiek czegokolwiek o opętaniu graniczy z cudem i nigdy się nie udaje dlatego musicie uwierzyć, że moja decyzja to naprawdę było coś wielkiego w moim życiu ^^ No ale cóż... ani razu się nie bałam ( boję się wszystkiego, więc już chyba możecie wywnioskować moją ocenę poziomu horrory ), a poza tym mam mega wielki żal do Wrony, że mając tak wielki potencjał zdecydował się na zrobienie typowego horroru o opętaniach... w połowie filmu stwierdziłam, że brakuje mi jedynie piwnicy- ale typowy scenariusz okazał się jeszcze bardziej pospolity, ponieważ w pewnym momencie i do piwnicy zeszliśmy. Nie rozumiem! Tworzenie filmu przecież jest mega drogą inwestycją! Po co powielać?! Moje serce skradły jedynie niesamowite zdjęcia i kadry! Mistrzostwo. Także jedynie z tego powodu polecam obejrzeć, mnie zainspirowały... ale to na tyle.

 10. Obce niebo - zacznę od tego, że film ma niesamowicie wspaniały plakat! Plus za to. Poza tym Grochowska ma na swoim koncie kolejną rewelacyjną rolę! A co o filmie? Niesamowity! ♥ Jeżeli macie jeszcze okazję wybrać się na niego do kina- to nie wahajcie się. To naprawdę niesamowicie dobre, polskie kino.... i tym sposobem wpisuje się na listę polskich filmów, które polecam niedowiarkom, że Polacy potrafią! :D Jesteś osobą której nie przekonuje nasze kino- obejrzyj, zmienisz zdanie :D Jestem tego pewna! :) 


11. Nostalgia anioła- nasłuchałam się niesamowicie dobrych opinii na temat tego filmu. Oczywiście nie uczę się na błędach i postanowiłam na świeżo po wspaniałej recenzji obejrzeć ten wymyślony, nierzeczywisty świat. I jak zawsze zostałam rozczarowana! Nie wiem totalnie co myśleć o tym filmie, ponieważ był całkiem dobry, naprawdę... ale mnie totalnie nie złapał za serce. Nawet nie wiem co mogłabym więcej o nim napisać. Po prostu- to nie to, nie dla mnie... ale Wam polecam! Jestem przekonana, że do jakiegoś grona ludzi zaglądających na tego bloga on trafi :)

No to tyle. Poparzyłam sobie język pierogiem na początku pisania tego postu i tak sobie cierpię :(
Uciekam na kolejne szkolenie ze Szlachetnej Paczki.
Buziaki! :*

środa, 11 listopada 2015

SZLACHETNĄ PACZKĘ wspiera MG

Hejka! :) Na wstępie tylko powiem, że całkowicie nie wiem dlaczego ta notka ma taki wygląd! Nie mogę tego zmienić i nie za bardzo już mam na to siły, może jutro się wszystko naprawi i mój post będzie wyglądał tak jak każdy na tym blogu. Fuj, dobrze, że nie pisze takich zawsze... aż oczy boją :(

Ależ mnie tutaj dawno nie było, no ale to tak już jest- angażując się w jedno trzeba czasami zrezygnować z drugiego. Lubię te momenty kiedy jestem mniej aktywna na fioletowym-sercu wtedy wiem, że dobrze wykorzystuję swoje życie. Oczywiście, podejmując się wyzwania muszę być konsekwentna i z bloga oczywiście nigdy nie zrezygnuję, ale musiałam trochę przystopować. Mimo wszystko postaram się na dniach powrócić! :)

Ostatni dzień miesiąca przemknął mi gdzieś między palcami i nawet tego nie zauważyłam- dlatego też nie pojawił się post z październikowymi filmami, ale spokojnie.. za chwilę siadam do pisania jej i postaram się ją na jutro opublikować. Aktualnie moje filmowe życie jest w rozkwicie. Średnio trzy razy w tygodniu odwiedzam kino i oglądam naprawdę dobre produkcje! Ale o tym jutro :)

W sumie mam taką ochotę napisania Wam wszystkiego co się dzieje w moim życiu... mimo wszystko zostawię to dla siebie, a tę część którą chcę dać do wglądu publicznego podzielę na kilka części- co by Was tak nie zasypać wiadomościami na jeden raz ;) Powiem tylko, że mój lewy nadgarstek w końcu na nowo nabiera barw! A to wszystko dzięki motywacji w komentarzach... także super DZIĘKI! :)

Dzisiaj natomiast chciałam Wam napisać o czymś trochę innym. No wiecie- fioletowe SERCE zmusza czasami do powiedzenia kilku słów o tym jakże dobrym narządzie. To strasznie fajne, że w dzisiejszej erze podobno nieczytania znajduje się naprawdę masę ludzi, którzy mimo wszystko chcą iść temu stereotypowi na przekór. Wielkim zaskoczeniem było dla mnie, że gdy odwiedzałam Rodziny przydzielone mi od Szlachetnej Paczki, to w każdym Domu przynajmniej jeden Domownik mówił, że miłym prezentem pod choinkę byłoby dostanie książki. 

Wydawnictwo Mg okazało wielkie serce i zdecydowało się przekazać Rodzinom aż pięć książek. Aktualnie leżą u mnie i czekają na swoje Rodziny. To strasznie miłe, że ludzie tak bez żadnego ale chcą pomagać! :) Także witamy w naszej paczce WYDAWNICTWO MG i w imieniu Rodzin( i swoim ) dziękuję! :D 

A żeby nie było tak nudno- to kilka słów o pięciu książkach. Tytuły wybierałam ja i ku mojemu zaskoczeniu, całkowicie nieświadomie wybrałam aż trzy książki M. Chmielewskiej. 
1. Mąż zastępczy- jedna z moich ulubionych pozycji od MG. Kilka słów o książce można przeczytać TUTAJ.
2. Poduszka w różowe słonie - co prawda w innej oprawie graficznej, ale treść niewątpliwie ta sama. Kilka słów TUTAJ.
3. Karminowy szal - już od dłuższego czasu zbieram się do przeczytania tej książki, jestem pewna, że jest wspaniała, tak jak wszystkie inne Pani Joanny... na razie jednak egzemplarz leci do Rodziny. Do mnie może trafi w odpowiednim czasie.
4. Upalne lato Marianny - mam z nią niesamowicie dobre wspomnienia! Bardzo wakacyjne. Pomijając rewelacyjną treść, to również niesamowicie dobra okładka. Tak piękny prezent niewątpliwie spodobałby się każdej Kobiecie :) KLIK
5. Ruth - kolejna pozycja, która ciekawi mnie odkąd tylko zaczęłam zapoznawać się z wydawnictwem MG... mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją dorwać i że mi się spodoba. Aktualnie trzymam kciuki żeby trafiła w odpowiednie ręce, które ją docenią ;)


No to do jutra, mam nadzieję! ;)
buziaki! :*