niedziela, 31 stycznia 2016

styczniowe filmy


Wiem, że w ogóle miałam już tak nie pisać, bo uznałam, że oglądanie przeze mnie dużej ilości filmów, to już przeszłość, ale w tym miesiącu serio chciałam się postarać. Chciałam oglądać miliony i miałam nawet maraton filmowy... podczas którego obejrzałam dwa filmy, bo resztę przespałam. Jednak te dwa filmy były w moim życiu dosyć istotne, bo chciałam je zobaczyć już dawno, ale nie mogłam się zebrać- więc spoko. Poza tym dwa razy byłam w kinie ( co prawda jednego dnia, ale zawsze ) no i w tych sześciu filmach znalazł się najnowszy Tarantino, wiec jak najbardziej miesiąc mimo wszystko udany. Tarantino tworzy moje życie! ♥ No to lecimy- będzie szybko, niestety.

1. Czas apokalipsy- pamiętacie jak pisałam Wam o książce Jądro ciemności jeszcze w wakacje? Byłam wtedy we Wrocławiu, było bardzo ciepło i ekstra super .. czytałam tę książkę i całkowicie jej nie rozumiałam, ale wiedziałam, że ma w sobie mega potencjał, który po prostu nie jest jeszcze na mój mózg i na wiek ! ^^ Wiedziałam, że kiedyś do niej wrócę. Nie musiałam długo czekać, bo w tym roku w szkole miałam ją wyznaczoną jako lekturę. Nadal nie rozumiem, ale po zanalizowaniu jej w szkole jest mi o wiele łatwiej i wiem, że jeszcze za jakiś czas znów po nią sięgnę. Jednak na lekcji Pani bardzo zainteresowała mnie filmem na podstawie książki- jednak w czasach współczesnych podczas wojny wietnamskiej. Wróciłam do domu, obejrzałam ponad trzygodzinną wersję i powiem Wam, że gust mi się nie zmienił i nadal nie lubię wojennych filmów, ale trzeba przyznać, że to film wybitny! Warty obejrzenia! :) Polecam, chociaż nie umiem ocenić.

2. Brooklyn- jestem zupełnie nie poinformowana odnośnie tegorocznych Oskarów, co jest rzeczą całkowicie okropną. W tamtym roku obejrzałam totalnie wszystko, pamiętam, że oglądałam całą galę i mogłam wyrazić jakiekolwiek swoje zdanie... tym razem jednak jest całkowicie odwrotnie. Na mojej liście jest chyba jedynie film Tarantino. Na maratonie filmowym postanowiłam z koleżanką obejrzeć jeden z bardzo dobrze zapowiadających się propozycji. Brooklyn przedstawiałam już kiedyś w inspiracjach niedzielnych jako rewelacyjny plakat- jednak po obejrzeniu filmu nawet on przestał mi się podobać -.- Totalna porażka! Wszyscy moi znajomi oceniali go na osiem, siedem... a ja niestety zostałam przy ocenie jeden. Całkowite nieporozumienie, niepodobające mi się od pierwszych sekund -.- Nie. 1/10

3. Marsjanin- oglądając ten film uznałam, że nigdy wcześniej nie widziałam lepszego filmu z kosmosu. Nadal w sumie tak uważam, a widziałam ich w swoim życiu już kilka... jednak nie potrafiłam go ocenić tak wysoko jak wcześniejsze pozycje. Zauważyłam u siebie ostatnio mega surowość w ocenianiu filmów. Mało rzeczy mi się teraz podoba, coraz mniej mnie zachwyca. Tak to już jest, kiedy siedzi się w czymś bardzo mocno. W momencie kiedy oglądałam naprawdę sporo, to tak jakoś rzeczy fajne lub bardzo fajne nagle stają się dla mnie normalne... no i gdybym teraz te wszystkie filmy ocenione na dziesięć obejrzała jeszcze raz - prawdopodobnie większość spadłaby do siódemki albo ósemki ( kurcze, chciałabym mieć tyle czasu, aby móc to zrobić! Niestety nie ma na razie takiej możliwości! :< ) Dlatego film Marsjanin uważam za najlepszy film z kosmosu... ale oceniam go jedynie na osiem. Jednak to bardzo mocna ósemka, a film polecam wszystkim! :D

4. Moje córki krowy- polski film! Jedyny w tym miesiącu! Każdego na sali zastanawiał przedziwny tytuł i każdy był bardzo ciekawy co się wydarzy... no i co? Tytuł filmu jest już zdradzony w pierwszych minutach, więc reżyser niezbyt długo trzyma nas w niepewności. A historia? Wchodzisz jednego dnia z buciorami komuś do domu. Akurat zdarza się tak, że to moment, w którym w ich domu dzieją się rzeczy złe, no więc jest ciekawie... ale to żadnej dramaturgi nie wprowadza, żadnego elementu ciekawości ani nic. Wchodzisz i nagle wychodzisz. Żadnego morału, ani żadnej odpowiedzi na pytanie Jak żyć?! Czy temu podobne inne ^^ Ostatnio rozmawiałam z koleżanką i podobno to film dla czterdziestolatków... mi on również został przez taką osobę polecony, więc może coś w tym jest? ;) W każdym razie... no nie nudziłam się, ale żeby to było chociażby dobre? Nie powiedziałabym. Rewelacyjna  rola Kuleszy- dla niej warto iść zobaczyć. Poza wspaniałą grą aktorką w moim sercu została jako taka... piękna istota. Jeju, serio! Była wspaniała. W samym dresie wyglądała tak pięknie i kobieco, jej. Panie Boże, pozwól mi za kilka lat też taką być hahahah :D 6/10

5. Nienawistna ósemka - o najnowszym filmie Tarantino możecie przeczytać TUTAJ osobny post. Zapraszam. Mocne tarantinowskie 8/10

6. Zjawa- jejku, tak bardzo czekałam na ten film i w ogóle tak podobno DiCaprio już ma dostać tego Oskara, ale ja się ludzie pytam DLACZEGO?! Za co?! Tak bardzo nie podobał mi się ten film! No i wiecie, czasami można obwiniać dzień, pogodę, złą temperaturę w pokoju czy złe towarzystwo lub brak jedzenia.... ale ja miałam wszystko najlepsze, w najlepszym towarzystwie ...i nie! Przeokropne skakanie kadrów- chociaż trzeba przyznać, że zdjęcia jako fotografie są przepiękne! :) Poza tym ten bohater raz umierał, za chwilę biegał, później nie mógł ruszać palcem a za chwile zabijał... eh! Wiem, że teraz zostanę zlinczowana, ale kurde- ZJAWA NIE PODOBAŁA SIĘ KAROLINIE! I koniec kropka. Pozdrawiam. 5/10- naciągane, bo dałabym jedynkę -.-

No to na tyle dzisiaj!:)
Od jutra na blogu będzie mega, serio! Obiecuję! :*
Buziaki! :*

3 komentarze:

  1. nie znam ani jednego, zjawa mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Karolina błagam, pisz te filmowe notki! Strasznie je lubię! Może rób to po prostu rzadziej, np. raz na dwa lub trzy miesiące? Będzie wtedy więcej filmów xd Ale pisz, nalegam! *milion wykrzykników*

    Czasu Apokalipsy nie obejrzę - 3 godziny to zdecydowanie za długo! Dla mnie każdy film powinien trwać max 1,5!!! Naprawdę potrzeba jakiegoś cudownego, bardzo wciągającego filmu, żeby mi się nie dłużył i żebym obejrzała na raz (raczej to się nie udaje i oglądam na dwa, trzy razy...).
    O Brooklynie nie słyszałam, ale skoro jest tak źle, to nie obejrzę.
    Marsjanin! Kocham, kocham, kocham! ♥
    Nienawistna ósemka - też kocham! ♥ Muszę nadrobić Django koniecznie!
    Zjawą byłam zaintrygowana, ale skoro tak źle, to nie obejrzę, chyba że ktoś mnie wyciągnie do kina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę pisać- obiecuję.... mimo wszystko co miesiąc, najwyżej będzie mniej filmów czasami, ale dzięki temu, że mam ustalony dzień jestem zmotywowana. Jakbym miała tak dodawać co kilka miesięcy, to nigdy bym pewnie nie dodała ^^

      Zjawą się wszyscy zachwycają- nie chcę Cię pozbawiać możliwości go obejrzenia. Zobacz, wyraź swoją opinię. Z chęcią wysłucham Twojego zdania :)

      Usuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)