piątek, 5 lutego 2016

czeko


Hejka! :) Jakiś czas temu razem z Anią postanowiłyśmy zabawić się w degustatorki. Padło na najnowsze sześć smaków gorzkiej czekolady Terranova z dodatkami. Zasiadłyśmy przy stoliku pod drzewkiem w moim pokoju, zrobiłyśmy sobie pyszne herbatki. Wzięłyśmy wodę ( tak jest chyba profesjonalnie, prawda? ^^ ) no i wyciągnęłyśmy wszystkie czekoladki. Próbowałyśmy być bardzo poważne i przy każdej degustacji wyrażać bardzo mądre opinie... no wiecie, gdybyście na nas patrzyli przez okno moglibyście nas uznać za trzylatki bawiące się ze swoimi lalkami w spotkanie przy herbatce. Kojarzycie te małe filiżaneczki i dzbaneczki, w których nigdy nic nie było? TO WŁAŚNIE MY! Tylko kilka lat później... z normalnymi rozmiarami kubków i z płynem w środku. Tak sobie myślałyśmy, że taka praca jako degustator, to musi być nieziemska. My byśmy się pisały od razu! Zapoznajcie się z tą notką i stwierdźcie, czy chcecie takich więcej- my z chęcią będziemy jadły... oczywiście jedynie na potrzeby tego bloga ^^ Powinnam codziennie lądować na stronie smutne grubaski- znacie? Polecam :D Zdradzę Wam w tajemnicy- robiłyśmy to chyba z miesiąc temu, nagrałyśmy się na dyktafon- profeska 100% :D Już po zdjęciach możecie zobaczyć co i jak... ale zapraszam do zapoznania się również z dialogami... chyba będzie śmiesznie. Ważna informacja: miesiąc temu! Wtedy nie byłam weganką i mogłam jadać takie rzeczy :D Mimo, że jest to czekolada gorzka, to przy nadzieniach w składzie znajduje się również mleko- więc aktualnie odpada. No i wiecie- miesiąc temu... dlatego takie lipne zdjęcia, ogólnie teraz staram się bardziej, ale już nie mogłam powtórzyć. Wybaczycie? :) + miesiąc temu na dyktafonie słyszę całą płytę Adele, jeszcze wtedy wałkowałam non stop. Aktualnie całkowicie zapomniałam o istnieniu wierzy w moim pokoju. Muszę powrócić, bo to ważna rzecz w moim życiu :)


Gorzka czekolada z chrupkami i owocami- COŚ PRZEPYSZNEGO! Serio. Cudowne połączenie gorzkiej czekolady i dodatków. Jest najlepsza na świecie i niewątpliwie będziemy ją jeszcze kupować. Niestety jak każda z pozycji jest niezdrowa -.- ale mimo wszystko i tak z nich wszystkich najzdrowsza. Mogą ją jeść weganie! A w tym momencie zaczęłam rozpływać się nad moim kolegą, który został weganem... patrzcie jak się życie potoczyło ^^ Minął miesiąc- a ja z tym moim kolegą ( to już w sumie jest śmieszne, niech ten człowiek na tym blogu zostanie pod nazwą mój kolega:D Chyba nigdy przy nikim nie nadużywałam tego wyrażenia tak jak przy nim ^^ ) piszę codziennie, wymieniamy się przepisami ( no na razie on mi daje przepisy, ja tylko wtrącam swoje trzy grosze ) Doszłam do wniosku, że wybierając ją spośród Milek i Wedla trzeba być mega hipsterem. Kupić gorzką czekoladę na urodziny? I co? I jolo! :D Ale serio- rozpływamy się. Jest wspaniała ! ♥ Gorąco polecamy.


Gorzka czekolada z pomarańczą: od razu uznałam, że niewątpliwie będzie pyszna. Połączenie czekolady z pomarańczą mmmm. Pierwsza myśl po otwarciu- będzie pycha, bo nie ma tego nadzienia! Są kawałki pomarańczy. Na początku zupełnie bez smaku, zupełnie niewyrazista i nagle BUM! Przepyszna!! Chcecie komuś kupić super czekoladę i nie chcecie zawsze mieć Milki? To jest idealny wybór! Konsystencja, która pojawia się w innych czekoladach w ogóle do mnie nie przemawia... natomiast kawałki pomarańczy wielbię! Szkoda niestety, że jej skład jest taki niezdrowy....


Gorzka czekolada z miętą - na pierwszy kęs spodziewałam się tego smaku... ale później uznałyśmy, że MEGA SPOKO! SERIO! Kojarzycie te pastylki miętowe- one smakują jak pasta do zębów, a Terravita zrobiła smak mięty w idealnych proporcjach. Pycha! Nigdy nie lubiłam czekolady miętowej, ani lodów miętowych, ani nic- natomiast to jest mega spoko. Z chęcią będę ją kupowała :)


Gorzka czekolada- odpowiednia dla wegan... jak już w temacie serii Mięsożercy w świecie wega jesteśmy. Bardzo delikatna i o dziwo- słodka. Bardzo dobra, ale dziwnie sztuczna. Mimo wszystko gorzka z Wedla i jej małe kosteczki- rządzą! To jest coś co lubię najbardziej! ♥ Mamy mieszane uczucia i nijak nie wymiata... Mnie natomiast jeszcze niepokoi ( o co chodziło?! Zupełnie nie pamiętam swoich odczuć, ale słucham z tego dyktafonu... i słyszę Niepokoi mnie! Niepokoi mnie ten smak... także bądźcie świadomi ) nadal z telefonu lecą słowa, że jestem zaniepokojona... i odczuwamy wielkie NIC. Także gorzka zostaje najlepsza z Wedla.


Gorzka czekolada z wiśnią: fuuuuu! Kojarzycie najtańsze i najgorsze czekolady z Biedronki wiśniowe lub truskawkowe? W środku miały taką ohydną jogurtową masę. Nie znosiłam ich, ale wiele razy, kiedy byłam mała, pojawiały się w moim domu- po otwarciu Terravity wiśniowej pierwsze o czym pomyślałam- ten sam zapach! Błagam, żeby nie smakowała tak samo. Niestety okazała się, że środek zupełnie taki sam, na szczęście czekolada o wiele lepsza. Jednak ja mimo wszystko miałam złe wspomnienia ^^ Poza tym- we dwie doszłyśmy do wniosku, że wiśnie lubimy... ale chyba nie przepadamy za bardzo za wiśniowymi rzeczami. Także może innym zasmakuje- my mimo wszystko jesteśmy na nie. Lepsze niż cytryna ( troszkę ) ale również nie zachęca do drugiego zakupu.


Gorzka czekolada z cytryną: jednym słowem OHYDNE! Totalnie nie w naszym klimacie, chociaż smak znany ( Ani ) ja totalnie nic nie czułam... serio! O.o Dopiero później jakiś mały intensywny aromat cytryny. Stwierdziłyśmy, że kupić więcej nie kupimy... ale tą ZJEMY! :D Przy tej czekoladce do głowy przyszedł nam pomysł na pójście na testerów- wiecie może gdzie można się zapisywać? My byśmy chciały. Chcemy zostać testerami żywności. Bardzo chcemy! :D Dajcie znać jak coś wiecie :D

Podsumowując: na początku chciałyśmy jeszcze powiedzieć kilka słów o designie, ponieważ jest NIESAMOWICIE WSPANIAŁY! Bardzo mi się podoba dosyć abstrakcyjne przedstawienie owoców ( poza wiśnią niestety. Ona zupełnie nie wpasowuje się w klimat pozostałych ) połączenie intensywnych kolorów z czarnym tłem. Jestem jak najbardziej na tak... i jeżeli już o tych imprezowych i urodzinowych podarkach mowa- to moim zdaniem naprawdę rewelacyjnie komponowałaby się z każdym prezentem. I tym poważnym i zabawnym. Mimo, że nie każda z nich jest dobra, to trzeba przyznać, że grafik opakowań spisał się na medal. Mega przyciąga uwagę- moją przyciągnęło.

A o samych czekoladach... gorzka z chrupkami i owocami wygrała wszystko i dla niej samej mogłybyśmy rozpisywać się całą notkę. Serio- musicie spróbować i zrozumiecie dlaczego tak bardzo nam odpowiada ^^ Ogólnie jest całkiem nieźle chociaż mega dużo niezdrowych substancji- ale tak to już w tym naszym świecie jest i chyba pozostanie ;)

Buziaki! :*

5 komentarzy:

  1. Gorzka z Wedla faktycznie jest najlepsza. Ale moze skusze sie na te z chrupkami

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę tę edycję Terravity:) Aż dziwię się,bo ja łasuch jestem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mięta i czekolada to tylko After eight - najlepsze! I w sumie żadne inne nadziewane do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię :( Za bardzo pasta do zębów.

      Usuń
  4. Najlepsza polska gorzka z miętą. 👍

    OdpowiedzUsuń