sobota, 20 lutego 2016

słoneczna sobota

Hejka! :)
Powoli ( w sumie nie, bardzo szybko! ) przyzwyczajam się do tego chwilowego, ale codziennego słoneczka. To jest chyba najfajniejszy i najbardziej szczęśliwy czas dla wszystkich ludzi w Polsce- te pierwsze promienie. Jej. Uwielbiam to. A dzisiaj wszyscy byli jakoś niesamowicie szczęśliwi w moim otoczeniu- to jeszcze lepiej! :D Bo to jest taka prosta zasada, o której każdy na okrągło mówi: trzeba się uśmiechać i wtedy ludzie uśmiechają się do Ciebie, bo co mają się nie uśmiechać?! Chyba, że masz uśmiech zabójcy ( ja mam podobno czasem- czyt. podobno prawie zawsze... a w sercu i w głowie wydaje mi się, że obdarowuje ludzi najserdeczniejszym pozdrowieniem... ta, jasne Karolino, nadzieja umiera ostatnia ) ale nie komentujmy mojego ładnego czy brzydkiego uśmiechu- to idzie w złą stronę ^^ Także uśmiechy proszę ładne w tym tygodniu do wszystkich na ulicy. Przyjmujecie?! :D

Dzisiaj wreszcie wybrałam się na zdjęcia z Darią Wreszcie- bo przekładałyśmy to kilka razy, a umawiamy się już od pół roku, tak to ze mną już jest ^^ W każdym razie znalazłam tak rewelacyjne miejsce, że nadal jestem zauroczona. Jednak o wszystkim opowiem Wam za kilka dni przy notce ze zdjęciami. Bądźcie czujni! ^^

A skoro sesja, to mój dzień wyglądał dzisiaj dosyć ubogo. Myślenie o zdjęciach, przerabianie zdjęć, kadrowanie zdjęć w kwadraty, dodawanie szumów do zdjęć- zdjęcia zdjęcia zdjęcia! No tak to już jest, ale lubię to. Miałam przepyszną herbatę, słoneczko za oknem, ciepłe ubrania i wegańskie żelki! :D Nienawidzę przerabiać zdjęć- nadal. Prowadzę tego bloga już tyle lat i stwierdzam, że chyba nigdy tego nie polubię... chociaż jak kiedyś wspominałam- jeżeli widziałabym świetne efekty, to może bym pokochała? Tylko jak- skoro nie lubię sztuczności? Przy moim sposobie zdjęć trudno o jakąś spektakularną zmianę.... chociaż czasami tworzy się coś naprawdę fantastycznego. I wtedy to lubię. Rzadko, bo rzadko ale lubię. Już chyba nawet po tylu latach znalazłam złoty ( może dopiero srebrny ) środek na to żeby ten czas nie był aż tak bardzo obciążony jedynie pracą i nudnym zajęciem. Także- możecie być dumni! :D 

Jedyną odskocznią od zdjęć był dzisiejszy wypad do teatru. Elbląska scena po raz kolejny pokazała, że jej się chce, że umie i że robi dobrze! Sztuka Mayday chciałam wybrać się jeszcze kilka miesięcy przed premierą... i nagle wybrałam się na przedostatni spektakl w repertuarze O.o Miejsca były ostatnie dwa na balkonie. Jeju, powiem Wam, że oglądanie sztuki z balkonu to jakieś nieporozumienie... przynajmniej w tym moim.Nie było widać całej sceny i cały czas musiałam machać głową podążając za aktorami. Serio ktoś się na to godzi dwa razy? Ja więcej nie pójdę! Jedynie dół! Nawet ostatni rząd jest o wiele lepszy niż balkon. Weście sobie to co mówię do serca - i nie popełniajcie mojego błędu... no chyba, że jutro- bo jutro ostatni spektakl, a sztuka naprawdę jest świetna! Bardzo zabawna, chociaż momentami okropnie nudna! Na jutro zostały może z dwa miejsca na tym nieszczęsnym balkonie- no ale raz dacie radę ( wiem, że przed chwilą pisałam, że nie.... ale mówiłam o sztukach wszystkich innych, nie o tej ^^ ) Poza tym Mayday jest grany w wielu miastach, także zachęcam do zapoznania się z repertuarem w innych teatrach- i bez wahania zamawiajcie bilety- warto! :)


Ogólnie to go nie lubię, ale słońce skusiło mnie na dziwne pozowanie z nim, bo był pod ręką- a samej to tak głupio ^^
Buziaki! :*

2 komentarze:

  1. Ej Karolina, a wiedziałaś że Natalia Przybysz też jest weganką? <3
    Tak wgl to podobno książki Beaty Pawlikowskiej o kuchni są super! Sama nie czytałam, ale tak słyszałam. Czytałaś może "największe skarby naszej cywilizacji"? :D
    Btw, pani Beata też jest wwganka! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahhahahaha ♥ Uwielbiam muzykę Natalii Przybysz, jej styl i to, że tak często jest łysa- ale nie za bardzo interesuję się jej życiem prywatnym ^^ No ale to dobrze- jak jej się chcę, to niech i będzie! Mniej zjadanego mięsa na świecie, to dobry znak :D

      A co do Beaty Pawlikowskiej, to nie lubię! A jej książki o kuchni, gdzie na okładce jest z jakąś dużą truskawką, czy pomarańczą zupełnie mnie nie przekonują- więc zapewne nie skorzystam.... poza tym ta kobieta wygląda tak bardzo niezdrowo, że chyba bym się bała ^^ W każdym razie- i tak zazdroszczę, że spełnia swoje marzenia i chyba jest szczęśliwa. Bycie szczęśliwym jest super. Polecam każdemu! ♥ :D

      Usuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)