niedziela, 7 sierpnia 2016

niedzielne inspiracje

Hejka! :D
Z racji tego, że dzisiaj niedziela, a ja z niewiadomych względów zrozumiałam to szybciej niż przed północą (jak to ostatnio bywa) przestawiam Wam dzisiaj moje inspiracje ostatniego czasu. Tak jak już wspominałam będzie kilka fajnych miejsc, które ostatnio odkryłam w Elblągu, będzie książka, film i kilka innych rzeczy ;) Zapraszam do zapoznania się z postem ;D ... taka sytuacja, że jak skończyłam to pisać, to odeszłam "na chwilkę" od laptopa i już do niego nie wróciłam. Tak więc wracam po jedenastu godzinach i może przed północą się wyrobię- standard! ^^

1. ANIELSKA CHATA- coś dla Elblążan na sam początek! Na starym mieście w tym sezonie otworzono naprawdę wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia w te upalne dni. Ja mimo wszystko automatycznie już na wstępie odrzucam wszystkie lodziarnie i zostaję na zawsze wierna Tradycji (w tym momencie zainspirować Was mogę również najlepszym smakiem lodów jakie jadłam w swoim życiu [okey, do momentu aż nie zjadłam lodów produkowanych przez moją mamę- to było NIEBO!] mowa tutaj o smaku Skittles. Ja w pierwszym wydaniu połączyłam go z gałką lodów ciasteczkowych i to było coś niesamowitego! Jak uda Wam się trafić na taki zestaw, to koniecznie bierzcie. Najlepiej po kilka kulek, bo jak się skończą, to będzie Wam smutno ^^ Ale no.... wracając do pierwszego punktu. Sama z siebie zapewne nie zajrzałabym nawet do tej budki, tylko przeszła szybko na bulwar i usiadła patrzeć jak podnosi się most i przepływają przez niego najmniejsze stateczki na świecie (to nie jest fajny widok, serio ! Liczysz na coś wielkiego, a tu nagle mały jacht. Eh :D ) ale nie byłam sama i tak jakoś się wybraliśmy. Nawet sobie nie zdajecie sprawy jak bardzo obsługa robi to całe miejsce!!!!! ♥ Mogłabym wykupić tam wszystkie pozycje tylko dlatego, że dziewczyna, która stworzyła to miejsce była tak niesamowicie pogodna, fantastyczna i tak genialnie się nami zajęła. Niby nic, bo to przecież jej praca, po prostu odbierała zamówienie... ale uwierzcie, że nie. Czasami po prostu wystarcza troszkę głębszy uśmiech i tyle. No i tutaj wystarczyło... chociaż to nie był koniec. Anielska Chata to pierwsze w Polsce (o ile pamiętam) bąbelkowe gofry. Cała magia polega na tym, że w bąbelkach znajduje się czekolada lub kawałki ulubionego batona, zawinięte jest to w rożek, w którym znajdują się lody i owoce. Wow! Spoko. Ja co prawda trafiłam na drugi dzień po otwarciu, więc nie były one jeszcze takie idealne, ale sądzę, że dziewczyny aktualnie doszły do perfekcji. Tego drugiego dnia robiły już najlepsze soki marchewkowo-jabłkowe, więc możecie sobie wyobrazić co teraz z nimi robią! ♥ No i jeszcze żeby tego było mało- kilka dni temu została otworzona druga część chaty z....kanapkami, panini i frytkami belgijskimi! UMARŁAM ZE SZCZĘŚCIA! Ogłaszam to wszem i wobec! Nie dostałam darmowego bonu na wakacyjne darmowe żarcie (a szkoda ^^), tak więc jest to w stu procentach moja opinia z serca wypływająca wielkim szczęściem! Idźcie i jedzcie! NO :D


2. SAMA SŁODYCZ CAFE- pierwsza w Elblągu manufaktura cukierków!! WOW! Ile szczęścia jednego roku! I jak tu się dziwić, że nigdzie nie wyjeżdżam w te wakacje (no dobra, trochę wyjeżdżam)?! Miałam zamiar tam iść od dłuższego czasu, ale kiedy tylko opuszczałam starówkę... jakoś o tym zapominałam. Aż pewnego razu się udało. Czemu to jest aż tak fajne? Ponieważ nie jest to sam sklep z własnoręcznymi słodyczami, ale i kawiarnia!!! Czaicie?! Można kupić sobie wielkiego lizaka (nie polecam arbuzowych, bo smakują jak mydło. Dobre, ale to zawsze mydło^^), a do tego zaserwować sobie kawę, usiąść przy stoliczku i wystawiać twarz do słońca ♥ Żeby tego było mało można zorganizować sobie tam urodziny i przyjść na pokaz robienia słodyczy i samemu zrobić lizaka. Mi się nie udało wstrzelić w godzinę, ale kto wie, może kiedyś? :p POLECAM! 

3. TO NIE JEST KSIĄŻKA DO MATEMATYKI- do pomalowania pokoju było potrzeba mi kilka rzeczy, m. in. wyniesienie wszystkich książek z pokoju. Jeżdżąc wałkiem po ścianach wpadałam na lepsze i gorsze pomysły na zmiany, jakie mogłabym zmienić w moim pokoju. Chciałam zmienić miejsce moich książek, tylko nie wiedziałam jak to zrobić. Czekałam z tym więc dwa dni, zanim wniosłam je na nowo. Odkurzyłam je, ustawiłam i powiem Wam, że wyglądają super i jak zawsze jestem zadowolona ze zmiany. Co za tym idzie? Przypomniałam sobie o książce, o której chciałam Wam powiedzieć jeszcze przed wyjazdem do Karpacza (uhuhuu, to jeszcze w czerwcu!). W tym roku bardzo mi nie po drodze z matematyką, więc książka, w której wyraźnie jest zaznaczone, że do matematyki nie jest- jest wprost idealna dla mnie! :D Nie do matematyki i z wydawnictwa Dwie Siostry? Fantastycznie! Znajduje się w niedzielnych inspiracjach, więc już możecie wywnioskować, że jestem zadowolona, ale.... no właśnie. Nie ma żadnego ale, wszystko spoko i cała książka, to bardzo fajny i kolorowy zeszyt dla dzieciaka, spodziewałam się właśnie tego po wydawnictwie, które (według mnie) robi najlepsze ilustracje w Polsce! Otwierając zeszyt możemy poczuć się troszkę jak za dawnych lat. Stara stylistyka, stare kartki, charakterystyczna paleta barw... wszystko to kojarzy mi się ze starymi zeszytami, które pokazywała mi moja mama.... no może moja mama miała nieco brzydsze^^ Zadania żadnego nie zrobiłam, ale już czekam aż mój Tymon podrośnie do wieku, w którym będzie miał pełną kontrolę nad swoją ręką i będziemy mogli dobrze bawić się razem. Właśnie teraz zauważyłam, że tytuł książki jest naklejony na pierwszą stronę, jak w prawdziwym zeszycie! W mojej skali to plusuje na 100 punktów! :D Jeżeli macie w swoim towarzystwie siedmioletnie dziecko- to prezent idealny dla nich. Polecam! :D


4. STRACHY NA LACHY NA SPOTIFY-  wreszcie się doczekałam! Dzisiaj, standardowo, weszłam na Spofity, w opcję odkrywaj i moim oczom ukazała się płyta Pidżama Porno, od razu ją włączyłam i postanowiłam sprawdzić, czy inne płyty również w końcu się pojawiły. I wiecie co?! Wreszcie się doczekałam. Serio. Sprawdzałam to prawie za każdym razem, jak wchodziłam na ten portal. W mojej głowie zaświtała właśnie myśl, że przez kilka dobrych tygodni nie muszę wchodzić na yt pod pretekstem szukania muzyki, bo mogę robić to na Spotify ♥ A wiecie jak kończą się moje wizyty na Youtube? Tak że spędzam tam przynajmniej trzy godziny na oglądaniu vlogów. Eh.


5. BALLADY I ROMANSE SEZON 2!- w tamtym roku pisałam Wam bardzo często o serii Ojca Adama Szustaka o miłości i Bogu. Przypadło mi to ogromnie do serca i oglądałam każdy odcinek z zapartym tchem. Ostatnio nawet chciałam sobie je odświeżyć, bo pomyślałam, że to dobry moment na tego typu lekcje... ale okazało się, że jednak już do mnie nie przemawia :/ I nagle pojawił się drugi sezon... i w sumie nadal to do mnie nie przemawia, ale już jest lepiej. Słucham co niedzielę i staram się czerpać z tego garściami, bo wiem, że to jest właściwe.... ale Szustak to tylko człowiek, nie muszę zgadzać się z każdym jego słowem- tak to sobie tłumaczę ;) Ale polecam oglądać... nawet jeżeli się nie zgadzacie, to zawsze warto coś tam w głowie samemu z sobą przemyśleć :)


6. HIPSTER KATOLICZKA- trafiłam dzisiaj zupełnie przypadkiem na fantastyczny kanał na Youtube! Dziewczyna w genialny sposób mówi o rzeczach najprostszych, a zarazem najtrudniejszych. Kanał oczywiście o wierze, ale prowadzony w bardzo mądry i moim zdaniem właściwy sposób. Uwielbiam bloga Bóg w wielkim mieście, ale nie znoszę czytać dużych artykułów w internecie- to zaprzecza mojej miłości do książek ;) - a oglądanie krótkich filmików, w których wypowiada się mądra, bardzo wartościowa i przesympatyczna dziewczyna jest dla mnie całkowicie do zniesienia :D Polecam Wam również zapoznać się... ze wszystkimi filmikami. Ja mam jeszcze wiele do nadrobienia, ale już się nie mogę doczekać, kiedy skończę ten post i pójdę na kanał Joli. Bardzo jest mi to teraz chyba potrzebne ♥ 


7. NI MOM POJĘCIA CO ROBIĘ- to z tych bardziej poważnych tematów przejdźmy na te luźniejsze. Mianowicie- Mietczyński! To jedno słowo, jedno nazwisko mówi już wszystko! :D Ostatnio trafiłam na jego drugi kanał (bo Masochiste polecam z całego serca bardzo każdego dnia!^^) teetres.com, na którym z niewiadomych względów Mieciu postanowił gotować dziwne potrawy. I tak oto możemy oglądać jak robi mielone z parówek.... i na końcu dowiedzieć się, że całkiem mu nawet smakują O.o Jak zawsze jest przy tym mnóstwo śmiechu, cięty język prowadzącego program i całkiem dziwne jedzenie. Same plusy. Jestem jak najbardziej na tak! A poza tym- można wygrać super fartuch i szczerze przyznam, że nie znoszę tych wszystkich sklepów koszulkowych youtuberów, bo ich grafiki wołają o pomstę do nieba.... ale te są całkiem dobre i w taki fartuch chyba sama się niedługo zaopatrzę! ;)


8. LEMONADE BEYONCE- dzięki dobrej duszyczce czytającej tego bloga (tak, to Paweł) dostałam wreszcie link, o który prosiłam kilka postów wcześniej i mogłam z bananem na twarzy obejrzeć zestaw wszystkich teledysków do najnowszej płyty Beyonce połączonych w jeden film. Link macie TUTAJ To teraz kilka słów o samym dziele- CUDO! Rewelacja od pierwszej do ostatniej minuty. Fantastyczna muzyka (dwie piosenki tak poruszyły moje serce, że jestem gotowa kupić płytę!), fantastyczne kadry, pomysły, połączenie, stylistyka, temat, treść, klimat [...], kurcze- tu dobre było wszystko! Film trwa chwilkę ponad godzinę, ale to tak dobre, że polecam każdemu!!!!!!! KAŻDEMU!


O no już tak mi się nie chciało pisać tego postu, że zaraz się popłaczę ze zmęczenia!
Buziaczki! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz