piątek, 2 września 2016

pierwszy dzień

Hejka! :D
O matko! Pierwszy dzień w szkole jako klasa maturalna. Naprawdę? Uszczypnijcie mnie, bo nie wierzę. Jako mała Karolinka chodząc do pierwszej, czy drugiej klasy patrzyłam na tych maturzystów, którzy byli tacy dorośli, ukształtowani artystycznie, robili fantastyczne rzeczy... no i jedną nogą stali już w wymarzonym ASP. Nagle okazało się, że przypadkiem ja również znalazłam się w tej klasie i pierwszaki patrzą właśnie na nas, tak jak my jeszcze trzy lata temu na innych. 

Klasa czwarta, to w liceum plastycznym przede wszystkim DYPLOM artystyczny. Matura maturą, ale to właśnie ten artystyczny wątek wzbudza w nas wszystkich najwięcej emocji. Przez trzy lata większość z nas miała już naprawdę wiele pomysłów na tą najważniejszą pracę... ale wiadomo- im więcej umiejętności zdobywaliśmy i świadomości artystycznej, tym więcej pomysłów z naszej listy automatycznie musiało zostać wykreślonych. Najtrudniejsze w tym wszystkim jest to, że nie jest to jedna z wielu prac... tylko JEDYNA! Musi być na najwyższym poziomie, musimy się z nią dobrze czuć przez cały rok, musi pokazać nasze najlepsze umiejętności, a przede wszystkim musi być czymś czego nie będziemy się wstydzić my, nauczyciel prowadzący, czy szkoła. To musi być coś tak mega, że nawet sobie nie wyobrażam jak mogę kiedykolwiek podjąć tak ważną decyzję, która zaważy nad całym moim nadchodzącym rokiem, jak i będzie również swoistą pieczęcią zapamiętania mnie w jednej z najlepszych szkół na świecie ^^

Jeszcze to do mnie nie dociera, jeszcze muszę się z tym oswoić. Zapewne kiedy od poniedziałku wejdziemy już w normalny tryb lekcji i stałego planu lekcji (żart, w naszej szkole nigdy nie ma stałego planu tak naprawdę) będzie o wiele łatwiej zakasać rękawy i zrozumieć, że to tak naprawdę już koniec, a zarazem wielki początek czegoś większego. Jeżeli Liceum Plastyczne może być aż tak genialne, to co dopiero poziom wyżej i robienie już przede wszystkim jedynie tego co tak naprawdę najbardziej nam odpowiada i na co najbardziej jesteśmy zajarani.

Zawsze cieszyłam się na maturalną klasę, która oznaczała najdłuższe na świecie wakacje i bardzo krótki rok szkolny, aktualnie sama poszłabym do kogoś i błagała go o przedłużenie tego czasu. Jak mamy się z tym wszystkim wyrobić?! :D Nasza wychowawczyni czytała nam dzisiaj plan na ten rok. 15 tygodni w pierwszym semestrze, 10 tygodni w drugim. CO?! Przeczuwam, że ten weekend, to ostatni mój spokojny weekend w tym roku szkolnym ^^ Chyba zaczynam w pewien sposób rozumieć ludzi, którzy podczas matury usuwają facebooki i zupełnie przestają żyć dla innych ludzi. Ja na szczęście nie będę musiała uczyć się na rozszerzoną matematykę i będę relaksować się przy artystycznym tworzeniu graficznego dyplomu. Uf! 


My jeszcze wykorzystujemy ostatnie dni otwartej Tradycji. 
A Wy jak spędzacie pierwszy dzień lekcji? ;)
Buziaki! :*

2 komentarze:

  1. No na rozszerzoną matematykę nie, ale kto powiedział, że podstawowa jest łatwa?! Jak dobrze, że ja jestem dopiero (dopiero?!!?!?!?! JUŻ!) w drugiej liceum.
    A ta praca, to faktycznie brzmi poważnie, zwłaszcza jeśli pewnie musicie wybrać nie tylko temat i co zrobicie, ale też technikę, a nie że jedna praca w kilku technikach. Masz jakieś pomysły? Ciekawi mnie co możecie wybrać, z tego co kojarzę to masz przedmioty z fotografii, malarstwa i rzeźby chyba, ale nic więcej nie wiem. Chociaż Ciebie jakoś tak w fotografii bym widziała, ale to raczej siła sugestii, bo widziałam tylko Twoje zdjęcia XD

    * Wkradł Ci się błąd w ostatnim zdaniu 1 akapitu notki. Jeśli Twoje liceum jest czteroletnie i jesteś w czwartej klasie, to w pierwszej byłaś trzy lata temu, a nie cztery, więc na czwartoklasistów patrzyłaś też trzy lata temu ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dlatego nie miałam wakacji- żeby matura z matematyki na poziomie podstawowym nie budziła mnie po nocach ze stresu, że nie zdam;) Wiem, że jeżeli w tym roku będę po prostu systematycznie pracować, to zdam ją bardzo dobrze :)

    Co do dyplomu, to z miłą chęcią będę Was informować co i jak i na jakim etapie pracy jestem, ponieważ dla mnie samej jest to swego rodzaju niespodzianka. Niby trzy dyplomy w tej szkole już widziałam, ale w żadnym nie uczestniczyłam (chociaż wiele razy byłam modelką), a jak wiadomo to wielka różnica. Jeżeli chodzi o dyplom, to jest on robiony ze specjalizacji. Moim kierunkiem były techniki graficzne- komputerowe jak i manualne i to właśnie z tego muszę się obronić na koniec szkoły, aby dostać dyplom plastyka :) Grafika jest pojęciem tak obszernym, że mogę w niej zawrzeć wszystko. Mogę posiłkować się komputerem, aparatem, kredami, mazakami, farbami, wycinkami, WSZYSTKIM! :D Zapewne dlatego jest to aż tak trudne ;) Ale spokojnie, coś wymyślę.

    Same zdjęcia (cykl zdjęć) chcę zrobić na aneks. Nie umiem zdefiniować tego słowa, ale to coś dodatkowe, co od dwóch lat nie jest obowiązkowe, ale robi się go z rysunku, malarska i przedmiotu dodatkowego (jak dla mnie z fotografii)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)