niedziela, 2 października 2016

leniwa niedziela

Hejka! 
O nieeee, ostatnio pisałam Wam o takim strasznie dziwnym dniu, w którym nic mi nie wychodziło. Dzisiaj mam trochę inny, może i by mi wszystko wychodziło (w sumie na pewno, bo zrobiła dzisiaj kilka spoko rzeczy), ale zupełnie nic mi się nie chce. Siedzę i nic nie robię. Zupełnie nie chce mi się dodawać postu filmowego, bo wiem, że spędzę nam nim bardzo długi czas, bo mam do powiedzenia bardzo dużo słów. Obiecuję, że zrobię to jakoś w tygodniu, a wy w tym czasie nadróbcie zaległość jaką jest odwiedzenie kina w celu obejrzenia Ostatniej rodziny. Jeszcze Wam nie powiem, czy fajny czy nie fajny (i nie sugerujcie się zdaniem wszystkich tych ludzi, którzy krzyczą, że jest cudowny!), ale bardzo chcę móc z Wami później o tym podyskutować- jak już poznacie moje zdanie ;) + nie odnosicie wrażenia, że jak na moim blogu staram się zrobić coś całkiem ładnego z ciekawym zdjęciem i użyciem photoshopa, to ten blog przestaje być fajny. Jest taki nieosobisty i niecodzienny. Jestem ciekawa jakie są Wasze odczucia, bo mi się podoba, ale wolałabym żeby fioletowe-serce pasowało przede wszystkim Wam :D

Buziaki! :*

2 komentarze:

  1. jak mnie tu dawno nie było... mi się osobiście bardzo podoba ten post (z resztą jak większość) i zdjątko, i jeśli mogę to powiem, że to fajnie, że tyle pustego, tak minimalistycznie, zrobiło się świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mnie cieszy Twój komentarz :)

      Usuń