sobota, 4 marca 2017

Lutowy przegląd filmów

Hejka!:)
Powiem Wam, że trochę się zdziwiłam, bo sądziłam, że w tej notce znajdzie się tysiąc filmów, ale rzeczywiście stosunkowo niedawno dodawałam filmowy post, więc poniżej możecie zobaczyć piętnaście tytułów jedynie z lutego. Muszę Wam się przyznać, że nie ważna jakie miałabym zdanie na temat Oskarów, to jedno trzeba im przyznać- motywują mnie do oglądania filmów. Od trzech lat. Wcześniej nominacje były dla mnie tylko sprawdzeniem, które z tych obejrzanych już przeze mnie filmów startują o tak ważną nagrodę. Doszłam również do wniosku, że moje nieoglądanie nie było spowodowane brakiem czasu, tylko człowiekiem, z którym pisałam na facebooku przez ostatnie półtora roku. Na szczęście już wrócił i wszystko może odbywać się tak jak dawniej, bez zbędnego portalu społecznościowego, który był naszym jedynym kontaktem ^^ Uf, wiecie jak to fajnie kończyć dzień filmem?♥ Mam nadzieję, że wiecie... a jeśli nie macie pomysłu na tytuł, to zapraszam do zapoznania się z moimi ocenami.


1. Moonlight 7/10- najlepszy film według akademii. Ja swój typ mam troszkę niżej i za chwilkę Wam o nim opowiem, ale na razie ten. Tak jak mówi ocena: dobry. Film został podzielony na trzy części. Trzy główne okresy życia głównego bohatera, które poznajemy jako małego chłopca. Przepiękne kadry i dosyć ciekawa historia, ale coś mi tu nie zagrało. Mimo wszystko, obejrzałam go już dwa razy i chyba to jeden z tych tytułów, który za każdym razem jest coraz lepszy :) Polecam.


2. To tylko koniec świata 5/10- nowy film Dolana. Po "Mamie" stałam się chyba jego fanką, a na pewno sprawdzający każdą moją maturę z polskiego, czy to ustną, czy pisemną jest o tym przekonany hahah. Od lat nieustannie jednym z moich przykładów jest właśnie ten film, więc taka sugestia dla maturzystów- obejrzyjcie przed majem^^ Co do tego filmu- męczył, nudził i irytował. Bardzo wąskie kadry, wieczne zbliżenia na początku wydały mi się bardzo awangardowe i ciekawe, jednak później męczyły moje oczy. Jest taka zasada, że jeżeli zwraca się uwagę JEDYNIE na kadry i montaż, to film jest baaaaaaardzo zły. Kto wymyślił taką zasadę? Ja :D Trzymajcie się jej ^^


3. Człowiek-scyzoryk 5/10- zacznijmy od tego, że to bardzo beznadziejnie tytuł filmu. Dowiedziałam się o nim z programu Z Dupy i myślałam, że albo będzie tragiczny, albo bardzo fajny. Po ocenach na filmwebie moich znajomych uznałam, że będzie genialny. Każdy oceniał go na osiem, co zdarza się bardzo rzadko^^. Zaczęło się świetnie i naprawdę już dawno tak szczerze się nie śmiałam... ale później było już abstrakcyjnie głupio i dziwnie. Oceniłam na pięć, więc nie pamiętajcie, że nie jest koszmarem, ale zdecydowanie liczyłam na coś lepszego... z tego mogło być naprawdę coś dobrego :(


4. Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć 6/10- maaaatko! Jak można nazwać tak film? Tragedia. W każdym razie- nie spodziewałam się, że to rzeczywiście ma jakikolwiek związek z Harrym Potterem pomijając to, że jest o jakiś czarodziejach. Okazało się jednak, ze scenarzystką jest Rowling i wszystko dzieje się wiele lat przed tym jak Harry Potter przeczyta książkę głównego bohatera Fantastycznych zwierząt... Poczuć można było magię, ale... niczym mnie to nie urzekło. Był genialnie wykonany i tyle.


5. Lion. Droga do domu 9/10- UWAGA! UWAGA! Z nominowanych filmów, to właśnie ten wydał mi się najbardziej właściwy na zdobycie statuetki. Szkoda, że się nie udało. Kolejny film podzielony na części życia głównego bohatera. Pierwsza część opowiada o małym chłopcu, który wyjeżdża ze swojego miasta i nie może wrócić. Przepiękne ujęcia, urzekające sceny i bardzo właściwe posunięcie historii. Później jest już troszkę nudniej, co jednak nie sprawia, że nie mogłam uronić łzy przy ostatnich scenach. Potrzebuję płakać na filmach. Potrzebuję wzruszeń w swoim życiu. Bardzo, BARDZO Wam polecam :)


6. Ciemniejsza strona Greya 1/10- zanim zaczniecie hejtować pamiętajcie tylko o tym, że nie obejrzałam do w kinie, po raz kolejny udało mi się uchronić przed wydaniem pieniędzy na koszmarny grzech kinematografii i nie świętowałam walentynek z najlepszym erotykiem wszech czasów. Koszmar. Mówię Wam koszmar. To już nawet nie chodzi o to, że nie rozumiem fenomenu, że nie wiem skąd Ci wszyscy ludzie zachwycają się niesamowitą seksualnością w tym filmie (gdzie widać jedynie zdejmowanie ubrań i moment już po pod kołderką). Nie chodzi o to, że wymagam od filmów niesamowicie ostrych scen łóżkowych- ale przecież każdy kto ma chęć obejrzeć Greya nie ogląda go dla kadrów... a tu gorzej niż w polskim serialu przed dwudziestą drugą w polskiej telewizji. Jednak ja oburzona jestem przede wszystkim tym, że w tym filmie nie ma dobrej gry aktorskiej, nie ma nawet sensu fabularnego! Jest totalną klapą i nie mam pojęcia jak tak okropna produkcja może wchodzić do kin, może zachęcać tak wiele osób do zapłacenia za bilet... i w jak magiczny sposób sprawia, że ludziom to się podoba?! Błagam, powiedźcie mi jak to robicie. fu! Najgorszy film ostatniego czasu. Czemu obejrzałam? Przecież wiecie, że krytykuje jedynie świadomie, a mam niepohamowaną ochotę za każdym razem krytykować Greya, kiedy ktoś w moim otoczeniu mówi, że jest ok.


7. Jacki 7/10- bardzo długo wyczekiwałam i wreszcie znalazłam chwilę na obejrzenie! Przepiękny w swojej wymowie, kadrach, scenografii oraz strojach. Wizualnie to majstersztyk! Wiem, że jestem jedną z niewielu osób, które to mówią, ale byłam zachwycona w akcencie głównej bohaterki!♥ Podobało mi się tutaj wszystko, a czemu 7? Najwidoczniej już nie pamiętam, ale prawdopodobnie wymyśliłam sobie ten film w głowie i nie spełnił wszystkich moich oczekiwań... ale jak najbardziej polecam! :)


8. Jak Bóg da 5/10- to było jeszcze na początku mojego powrotu do filmów. Potrzebowałam wtedy zwykłych odprężających komedii. Ta taka była, ale.... mogło być lepiej. Takie tam. Polecam inne filmy w wolnej chwili ;)


9. Manchester by the sea 7/10- wszyscy się nim zachwycają, a jak dla mnie po prostu był dobry. Było wiele scen, które zbyt mocno łapały za serce (i mówię to w jak najbardziej pozytywny sposób!) i na pewno bardzo zmusza do przemyśleń. Podobał mi się. Był naprawdę bardzo dobrym filmem... ale to tyle :D


10. Milczenie 9/10- matko! Jakie to było genialne! Uwielbiam ten film całą sobą. Zacznijmy od tego, że dzieje się tutaj niesamowite dobro w montażu, w aktorach, w plenerach. Wizualnie jest to ogromne dzieło... a co z tą najważniejszą częścią? Film zmusza przede wszystkim do postawienia sobie pytań: "Czy ja bym przetrwał tę próbę?". Uwierzcie, że borykałam się z tym problemem kilka dni. Film nie opuszczał moich myśli, był ze mną przez bardzo długi czas. Bardzo mocny i drastyczny, bez żadnych kompromisów. GENIALNY! I oczywiście, wyprzedzając wszystkie pytania, nie tylko dla chrześcijan ;)


11.Sing 7/10- uwielbiam bajki, choć dawno już żadnej nie widziałam. Ta była zdecydowanie dobrym wyborem. Działała tu niesamowita siła marketingu, ponieważ w Rydze widziałam plakaty promujące ten film dosłownie wszędzie. Wzbudziło to moją ciekawość i już dzisiaj mogę powiedzieć, że bardzo dobrze! Bardzo muzyczny film. Zdziwiona byłam jak wiele piosenek (starych i nowych, ale bardzo znanych) zostało tutaj zawartych. Fajny. Przyjemny. Co dziwne, wiele razy siedziałam z otwartą buzią ze zdziwienia, z szybszym biciem serca i pytaniem: "co się stanie?!". Czułam się jak dziecko. Super!:)


12. Ja, Olga Hepnarova 6/10- przedziwny film, przedziwny! Jeśli miałabym go porównywać do czegoś innego, to pewnie byłaby to Ida. On również nakręcony jest na czarno-białej kliszy, niewiele dialogów, bardzo dobre kadry i mocno cięte sceny. Liczyłam na ten film, czekałam i myślałam, że to będzie coś genialnego. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego... i nie jestem zadowolona :(


13. Ukryte działania 9/10- jestem w szoku za każdy razem kiedy widzę tak ogromny rasizm wśród ludzi wykształconych. Zdarza mi się to stosunkowo rzadko, ale kiedy już to widzę nie mogę się nadziwić! Tutaj jest to pokazywany w każdym momencie, w każdej scenie. Bardo trudny pod tym względem. Mimo wszystko bardzo dobry! Genialne poczucie humory, wspaniała muzyka, kadry, stylizacje, dobór aktorów... totalnie wszystko tutaj zadziałało! Czemu nie dziesiątka? Bo teraz jestem surowym kinożercą ^^

14. Sztuka kochania 9/10- teoretycznie surowym, ale dziewiątek w tym miesiącu wpadło chyba pięć :D Sztuka kochania to jak już wspominałam kilka tygodni temu genialny polski film o Wisłockiej. Rewelacyjna polska (i nie tylko) muzyka. Genialne kadry i kostiumy! Ah, jak tu kolorowo!♥ Polecam bardzo!


15. Zwierzęta nocy 8/10- nie wiem dlaczego byłam tak bardzo uprzedzona do tego filmu. Może to przez jego beznadziejny plakat... w każdym razie było to zupełnie niepotrzebne. Film zaczęłam oglądać po pierwszej w nocy, ale całość obejrzałam z szeroko otwartymi oczami ze zdumienia. Jakież to było dobre moi mili! Polecam Wam serdecznie ♥

No to tyle. Buziaki! :*

2 komentarze:

  1. ani jednego nie oglądałam kurcze , pisze sobie te tytuły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam. Takie listy są bardzo przydatne! O wiele bardziej niż te na filmwebie, bo (przynajmniej ja) zaznacza się tak wszystko, a później w tego ogromu tytułów nie ma co wybrać hahah:D

      Usuń

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)