niedziela, 19 marca 2017

Piękna i Bestia/ Liverpool

Hejka! :)
Kolejny dzień spokojnego zwiedzania skończył się dopiero chwilę temu. Odwiedziłam dzisiaj muzeum sztuki, w którym wreszcie mogłam nacieszyć się Van Dyckiem, Rembrandtem, Rubensem i wszystkimi artystami, których potrzebowałam. Żadnej sztuki nowoczesnej, uf! Wieczorem już przy braku jakichkolwiek sił zmotywowałam się na odwiedzenie Chester i muszę Wam powiedzieć, że zakochałam się w tym mieście. Co prawda byłam tam wieczorem, gdzie wszystko już było pozamykane, a ludzi można było zobaczyć jedynie za szybami w knajpkach... jedna chyba właśnie to powodowało, że to miejsce spodobało mi się aż tak bardzo! Przepiękne, klimatyczne miejsce z cudowną jednolitą architekturą. Idealne jest to, że wszystkie miejsca, które odwiedzam od dwóch dni są mi dobrze znane z facebookowych zdjęć przesyłanych mi w wiadomościach. Fajnie, że teraz będąc przy nich pierwszy raz w życiu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że przecież je znam i nie widzę pierwszy raz. Niewątpliwie wszystko lepiej wygląda w lato, ale czy ktokolwiek chciałby przyjeżdżać do Anglii w piękne słoneczne dni, które można dobrze spożytkować nad polskim morzem? Ja zdecydowanie preferuję właśnie te zimowe miesiące, ponieważ wtedy jest tu o wiele cieplej i pomimo deszczu cieszy rozpięta kurta (niestety z przypływu radości z dzisiejszego ciepła zgubiłam bluzę ^^). Zrobiłam dzisiaj naprawdę sporo. Odwiedziłam również katedrę katolicką, w której była odprawiana msza po angielsku, jednak w taki sam sposób jak u nas w Polsce (w tamtym roku byłam w Londynie na polskiej mszy, gdzie ksiądz odprawiał msze po angielsku tyłem do ludzi-dziwne!). Bardzo dużo inspiracji i ciekawych pomysłów przyszło mi dzięki temu do głowy i niewątpliwie był to bardzo dobry czas... jednak pomijając te wszystkie świetne rzeczy, które udało mi się dzisiaj zrobić najfajniejszą była chyba ta, która trwała dziesięć sekund! W Liverpoolu spotkaliśmy bohaterów mojego dzieciństwa, tych o których bajki opowiadała mi moja mama i dzięki temu pozwoliła mi wyobrazić sobie wszystko w mój indywidualny sposób, a później razem z nią zakochałam się w bajce Disneya. Ostatnio po raz kolejny postanowiłam, jako już dorosła osoba, obejrzeć ją i zobaczyć, czy nadal będzie dla mnie wyjątkowa- była! :) Uwierzcie, że cieszyłam się jak małe dziecko, kiedy spotkałam ich dzisiaj w Liverpoolu! 

Niestety nie miałam możliwości zobaczenia jeszcze najnowszej wersji kinowej na wielkim ekranie, ponieważ w premierę wylatywałam, ale po powrocie pierwsze co robię (no może któreś z kolei) będzie pobiegnięcie do kina! Jestem bardzo ciekawa, czy przypadnie mi do gustu i czy Emma Watson skradnie moje serce równie mocno jak rysowana Bella. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. Byliście już? Widzieliście? :)

Jutro robię odpoczynek od zwiedzania... bo mogę! Bo uczę się tutaj, że nawet na wakacjach warto dać sobie chwilę oddechu i pospać do czternastej! :) Prawdopodobnie jutro spacerkiem odwiedzę jedynie miasteczko, w którym mieszkam i znam z bardzo oszczędnych w słowa opowieściach i niewielu zdjęć. Mam cichą nadzieję, że galeria będzie otwarta... tak żeby mimo wszystko coś jutro zrobić ^^


Buziaki! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze na moim blogu pozwalają mi poznać tych, którzy czasami tutaj zaglądają. Pozwól poznać mi i siebie! Porozmawiaj ze mną! :)
Na każdy sensowny komentarz staram się odpisywać ( u mnie na blogu ) - jeżeli masz jakieś pytanie PYTAJ! :)
* reklamowanie swoich blogów poprzez moją stronę jest głupie, ale rób co chcesz! ;)