środa, 19 kwietnia 2017

Brzuchem do góry


Hejka! :)
Dzisiaj zdjęcie początkowe jest nietypowe, bo jest końcem książki, ale moim zdaniem, aby ją w pełni zrozumieć i aby przypadła Wam do gustu oraz żebyście odnaleźli w niej sens najpierw musicie zapoznać się z tym tekstem. Tak więc kto jedynie przeleciał wzrokiem- teraz jest ten moment, aby wrócić do góry i przeczytać. Jeśli natomiast ktoś już nie może się doczekać jak wygląda ta właściwa, pierwsza okładka, którą zazwyczaj widzi się na początku przed jakimkolwiek zapoznaniem się z treścią, to zapraszam na sam dół- pierwsze zdjęcie po lewej jest właśnie tym czego szukacie. Prawda, że idealna pod każdym względem? :)

W notce będzie mowa o premierze, na którą czekałam baaaaardzo długo. Wreszcie jest i mogę Wam o niej wszystko napisać! :)

Brzuchem do góry to idealny przykład dobrej ilustracji. Wspaniały pomysł na grafiki i idealny dobór gamy barwnej. Jak cudownie ogląda się książkę dla dzieci, w której autorka nie boi się używać czerni! Co więcej- większość stron zawiera czerń nie tylko na elementach, ale całe tło jest wylane właśnie tym kolorem. Typografia zauważalna jest w ilości znikomej, ale nawet bez niej wszystko jest w pełni powiedziane... choć nie ukrywam- ja potrzebowałam trzech długich spotkań, aby zrozumieć czemu tak, a nie inaczej i co w tym wszystkim chodzi. A skoro ja posiadłam taką wiedzę, to z miłą chęcią się nią z Wami podzielę. Cały zamysł jest taki, jak sugeruje tytuł. Brzuchem do góry. Co można robić w takiej pozycji? Wywnioskować możemy, że wszystko! Stać na warcie, iść do sklepu, czy zwiedzać okolicę, a co najciekawsze- wszystko jest w stu procentach prawdziwe ;) Czynności jest trzynaście, a kartek dwa razy więcej. Dlaczego? Ponieważ dwie strony poświęcone są na zilustrowanie czynności, a drugie dwie na to, co widzą dane osoby w pozycji brzuchem do góry. I według mnie to właśnie to sprawia, że książka jest fenomenalna! ♥ Każdą ilustrację charakteryzuje wykorzystanie maksymalnie trzech kolorów, co pięknie wprowadza porządek i spójność. 

Jedynym co mi się nie podoba jest forma złożenia. Po otworzeniu paczki byłam zszokowana prostokątną, bardzo długą formą książki, ale uznałam to za plus. Niestety przy oglądaniu tak genialnych stron ciężko jest się skupić, kiedy środek tak bardzo pożera każdą z nich i nie za bardzo chce dać za wygraną. Papier i tusz jaki został wykorzystany przy stronach również nie jest szczytem moich marzeń. Po trzech spotkaniach już na każdej stronie widać milion moich odcisków- co dopiero gdyby dorwałoby ją dziecko (a dorwie na pewno). Mimo wszystko, jeśli byłyby to jedyne problemy przy książkach, które widzę- byłabym najszczęśliwsza pod słońcem ;) 

Czy warto? Warto bardzo, ponieważ jest to niesamowicie dobra jakościowo książka pod względem wizualnym, graficznym, ilustracyjnym, posiada również swój niebanalny żart, co jest niewątpliwie bardzo na plus. Jest książka zarówno dla dzieci, jak i dla ludzi dorosłych. A przede wszystkim jest małą perełką, która sprawia, że nadal chce mi się mieć książki z Wydawnictwa Dwie Siostry, bo jest to jedynie potwierdzeniem, że za każdym razem wiedzą co robią!♥


Buziaki! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz