wtorek, 25 kwietnia 2017

wystawa od zaplecza

Hejka! :)
Chciałam do Was napisać cały dzień, ale robiłam bardzo dużo rzeczy, a później pochłonęło mnie zmieniane różnych rzeczy na blogu, co na razie jest tajemnicą, ale oczywiście nie umiem dotrzymać jej tylko dla siebie tak całkowicie... ale powiem Wam, że będzie mega. Tak mega, że chyba umrę ze szczęścia! ♥
Dzisiaj zaczęłam dzień od montowania wystawy dyplomowej w Galerii El- wciąż zapraszam Was na to wydarzenie, ale jest dla mnie arcyważne, a poza tym myślę, że będziecie mogli zobaczyć tam tak wiele, że bardzo warto. Tak więc, Elblążanie, przybywajcie! Galeria ma to do siebie, że jest w niej niesamowicie zimno, ale dzięki temu, że było nas całkiem sporo udało nam się to zrobić całkiem szybko, a ja miałam możliwość zrobienia pysznego obiadu ze... szparagami!♥ Wreszcie są i od wczoraj są moim stałym składnikiem diety. Nie obyło się oczywiście bez szparagów zapiekanych w cieście francuskim, a dziś przyszła kolej na szparagową carbonare. Pycha!

Mocno chciałam dzisiaj do Was napisać, ale jest już zbyt późno na jakieś mądre słowa. Uciekam. Buziaki! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz