wtorek, 13 czerwca 2017

Krynica Morska

Hejka! :)
Wczoraj po południu przyjechałam do Krynicy Morskiej na prawie dwa tygodnie. To jedyny czas mojego spokoju, w którym mogę rzeczywiście odpocząć i skupić się jedynie na sobie. Moimi największymi zmartwieniami jest to co zjem na obiad i gdzie pójdę na spacer. Uwielbiam to, a niestety wiem, że w Elblągu pełnym obowiązków, znajomych i domu pełnego wiecznych remontów i sprzątania (mam nową szafę, nową pracownię do zupełnie innych rzeczy i mnóstwo super nowych rzeczy, które po powrocie Wam pokażę!) nie jestem w stanie odpocząć nigdy. Tak to już jakoś jest. Nie twierdzę, że to źle. Tym bardziej kiedy mam możliwość zawsze uciec w las i pobyć z morzem. Ostatni czas był dla mnie bardzo intensywny. Wciąż prowadzę rozmowy odnośnie mojego wielkiego kroku w przód, ale na razie nie widzę efektów- chociaż dzisiaj kupiłam baaaaardzo istotną dla mnie rzecz. Kosztowała jedynie dwanaście złoty, a czuję, że wartościowa jest dla mnie jak diamenty. Nie chcę jeszcze o tym mówić... ale lipiec to będzie petarda! ♥ Poza tym na początku miesiąca zrobiłam wiele wiele innych ważnych dla mnie zakupów zarówno urodowych jak i rozwijających. Wzięłam to wszystko z sobą, bo wszystko jest mi niezbędne i z miłą chęcią będę Wam tutaj dodawać ich recenzje, jak już się z nimi bardziej zaprzyjaźnię lub znienawidzę! :D

Z powodu zbliżających się Waszych wakacji i pewnie już niezłego luzu w szkołach lub maturalnych wakacji jak moje... w głowie motywuję się do stworzenia filmowego postu z ostatnimi świeżynkami- opornie mi to idzie, ale mam nadzieję, że Krynica wpłynie na mnie lepiej i pojawi się na dniach.

A z takich niesamowitych ciekawostek- właśnie założyłam Instagrama (dosłownie kończąc słowo "dniach" uznałam, że to jest ten moment, aby założyć i trzymać nazwę hahahh). Na razie nic na nim nie będzie, ponieważ pierwszy będzie po petardzie na blogu, ale już jest i wiem, że to jest to. Od kilku miesięcy odkrywam ten portal i jestem w nim zakochana. Prawdą jest, że to co się lajkuje tam czy na facebooku później wydaje się jedyną istotą tam i w momencie kiedy ja zainteresowana jestem jedynie dobrem, sztuką architekturą widząc takie rzeczy wydaje mi się, że nikt nie robi tam niczego nieładnego... to oczywiście nieprawda, ale dobrze mi w tym moim błogim kłamstwie. Jakim cudem zapoznaje się z nim skoro dopiero dzisiaj założyłam swoje konto? A no od kilku miesięcy zajmuje się kontem Zacisza Morskiego właśnie w Krynicy Morskiej. Śmieszne to, ale spełniam się w tym. W robieniu ładnych zdjęć, pisaniu i kombinowaniu. Dzisiaj na przykład skończyłam dodawać wszystkie zdjęcia pokoi i od jutra zaczynam chyba całkiem ciekawą serię z atrakcjami Krynicy. Codziennie po jednej, z ciekawostkami, historyjkami i pomysłem na lato. Natchnęła mnie do tego moja wczorajsza rozmowa z Piotrem. Spytał mnie co tu w ogóle można robić... a ja uzmysłowiłam sobie jak wiele! To bardzo ciekawe, ponieważ zawsze to ja zadawałam sobie to pytanie i nie potrafiłam na nie odpowiedzieć. Może teraz, jak dorosłam (hehehe) zauważam trochę więcej i umiem zachwycić się zupełnie innymi rzeczami. Samym spacerem przy morzu, czy dobrą rybą w knajpie z klimatem. Kiedyś tak tego nie odczuwałam. A teraz proszę! Kto mówił, że dorosłość jest słaba? Ja odkrywam w niej niesamowite pokłady mocy! Może ta moja dorosłość jest jeszcze młodziutka, ale jednak już dorosłość :D Zauważam ją tym bardziej na wspólnocie, gdzie okazuję się już wiekowym dinozaurem, a mój związek uważany jest za przykład dorosłego podążania dobrą drogą we dwoje... Gdzieś nagle się ocknęłam po wielu latach zwykłego życia w fazie człowieka do którego można zwrócić się o radę. Cieszy mnie to. Cieszę się, że właśnie tak jakoś poszłam tą swoją dróżką, że ludziom się troszkę chce iść ze mną  ♥ Ale Ło Matko! jak bardzo zboczyłam z drogi :D W tym wszystkim chciałam powiedzieć Wam jedno- w tej małej Krynicy zachwycić się można naprawdę wieloma rzeczami (na przykład najpyszniejszym burgerem ever! Uwierzcie, że nigdzie nie jadłam tak dobrego) i będę o tym informować świat w bardzo przystępny, krótki sposób. Dlatego jeśli chcielibyście dowiedzieć się co zrobić w Krynicy, bo może się tam wybieracie- to zapraszam Was serdecznie na Instagrama Zacisza Morskiego. Pewnie Ci co mnie znają rozpoznają mnie w nim... no ale cóż, tak to już jest. Ale to chyba dobrze, prawda? ;) Bardzo dużo dobrych zdjęć, tak myślę! Zajrzyjcie tam i wyczekujcie w stu procentach mojego i o wiele lepszego Instagrama! Zdobędę nim świat! Albo chociaż kawałek? :p


Standardowo już nie "buziaczki" pod zdjęciem a komentarz do mojego stroju. Wczoraj zmyłam lakier do paznokci i mam pięknie niepomalowane płytki, bardzo lubię to czasem zrobić, czuję się wtedy lepiej!♥ A co do ciuchów- moja najnowsza zdobycz na wiosennym Swap Party w Galerii El- jeansowa kurtka. Męska, o wiele za duża, ale baaaaaardzo wygodna i rewelacyjnie się w niej czuję! Pasuje totalnie do wszystkiego. Noszę j teraz prawie codziennie wiec wiem coś na ten temat hahah. Zarówno do bluzki na krótki rękach i luźnych spodni, do obcisłych spodni, do spódniczki... a ostatnio miałam ją nawet do koronkowej czarnej sukienki i szpilek na dosyć uroczyste przyjęcie. Można? Można! I efekty są świetne! :) Polecam Wam rozejrzeć się po lumpeksach, czy sklepach. Ta akurat jest z Zary z kolekcji męskiej M. Cudo! :) No to... buziaki! :D

1 komentarz:

  1. Jak słyszę że gdzieś jest dobre jedzenie, w tym burgery, to koniecznie muszę odwiedzić to miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń